Grid trading
Powiązane terminy
Gdzie w kursie
Wspominane w artykułach kursu (3)
- Automatyzacja tradingu: EA, skrypty MQL, cBoty i VPS
- MT4, MT5, cTrader — standard branżowy i alternatywy
- Trading algorytmiczny — automatyzacja, backtesting i pułapki
Jest takie zdanie, które słyszałem na rodzinnych obiadach, w kantorach i w internetowych dyskusjach frankowiczów: „frank? Frank zawsze drożeje". Mówi się to tonem, jakim podaje się prawa fizyki.
Na lotnisku w Antalyi, dwadzieścia metrów za odbiorem bagażu, stoi rząd bankomatów z wielkim napisem EURO — DOLLAR — LIRA.
Dziś około 17:00 przewodnicząca otworzy lipcową sesję w Strasburgu i — do zwyczajowo na wpół pustej sali poniedziałkowej — odczyta komunikat proceduralny, od którego zależy los projektu wartego 1,3 miliarda euro.
Drugiego stycznia w jednej z sofijskich piekarni bochenek, który 31 grudnia kosztował 0,89 lewa, miał na etykiecie 1,19 lewa — 33 procent w górę w czterdzieści osiem godzin.
Cyfrowe euro bywa przedstawiane albo jako nieunikniony następca gotówki, albo jako narzędzie, które pozwoli władzom śledzić każdą kupioną kawę. Oba obrazy są mocno przesadzone.
Każdy, kto choć raz wymieniał walutę przed urlopem, zna to pytanie: „poczekać do piątku, czy kupić dziś?". Internet i kantorowe mądrości mają na to dziesiątki sprzecznych odpowiedzi — ale prawie nikt nie sprawdził tego na danych.
Ekonomia lubi płatać figle, a początek lipca dał tego świeży przykład. Z Polski napłynęła dobra wiadomość: inflacja wyraźnie wyhamowała, a dane pokazały najmocniejszy spadek cen od 2016 roku.