Raporty makroekonomiczne — jak czytać NFP, CPI i dane o PKB
Raport makroekonomiczny to pakiet liczb o określonym okresie, jednostce, ujęciu sezonowym i wersji. Dopiero po ustaleniu tych czterech rzeczy porównanie odczytu z konsensusem cokolwiek znaczy — i dopiero wtedy widać, że nagłówek bywa najsłabszą informacją w całym dokumencie. Ten artykuł uczy czytać sam raport: rozbierać go na składowe, przeliczać dynamikę i rozpoznawać, którą wersję danych ma się przed sobą. To, co dzieje się z kursem w minutach po publikacji, opisuje artykuł 6.4.
- Rynek wycenia konsensus z wyprzedzeniem, więc znaczenie ma odchylenie odczytu od oczekiwań. Sam konsensus nie jest jednak wielkością urzędową — to mediana ankiety konkretnego dostawcy, zebrana w konkretnym momencie, i u dwóch dostawców potrafi się różnić.
- Zanim porównasz odczyt z oczekiwaniami, ustal okres, jednostkę, ujęcie sezonowe i wersję danych. Bez tego porównanie bywa bez treści: „PKB USA +2,4%" i „PKB strefy euro +0,6%" mogą opisywać ten sam wzrost, tylko w dwóch konwencjach.
- Dynamika roczna nie jest sumą dwunastu odczytów miesięcznych. Ceny potrafią rosnąć, a wskaźnik roczny spadać — to dezinflacja wynikająca z efektu bazy, a nie deflacja. W tekście jest ten rachunek wykonany krok po kroku.
- Nagłówek to zwykle najmniej informatywna liczba w raporcie. W amerykańskim pakiecie o zatrudnieniu nagłówek pochodzi z badania przedsiębiorstw, a stopa bezrobocia z badania gospodarstw domowych — dwa różne badania w jednym komunikacie mogą iść w przeciwne strony bez żadnej sprzeczności.
- Ta sama wielkość ma kilka wersji. Coroczna rewizja benchmarkowa potrafi istotnie zmienić historyczny poziom zatrudnienia: szacunek wstępny dla marca 2024 r. wskazywał korektę o −818 tys. etatów, a do danych weszła ostatecznie korekta o −598 tys. w szeregu niewyrównanym sezonowo. Podając odczyt, trzeba powiedzieć, która to wersja i w jakim ujęciu.
1. Zaskoczenie, nie odczyt — jak rynek czyta dane
Rynek walutowy nie handluje danymi — handluje odchyleniem danych od oczekiwań. Przed każdym raportem ekonomiści z banków i instytucji publikują prognozy. Mediana tych prognoz to konsensus, i rynek wycenia go z wyprzedzeniem — w cenach walut, obligacji, kontraktów futures. W momencie publikacji liczy się więc nie sam numer, tylko dystans od oczekiwań.
Jeśli odczyt trafia w konsensus, reakcja bywa minimalna — rynek już to wycenił. Zmienność pojawia się przy rozbieżności, przy czym zależność między wielkością zaskoczenia a wielkością ruchu nie jest prostą proporcją: badania nad reakcją kursów na publikacje makro pokazują, że znaczenie mają nie tylko sama skala odchylenia, ale też jego znak i moment w cyklu.[1] Nie podajemy tu żadnych progów w rodzaju „powyżej X tysięcy reakcja rośnie skokowo" ani żadnych widełek ruchu kursu. Takie liczby wymagałyby podania próby, okresu, źródła konsensusu, definicji mierzonego ruchu i kontroli na pozostałe czynniki — a bez tego są przypuszczeniem zapisanym z dokładnością, której nie mają.
Do tego dochodzi jeszcze jedna warstwa: rewizja poprzedniego odczytu. Bureau of Labor Statistics (BLS) regularnie rewiduje dane za wcześniejsze miesiące. Zdarza się, że bieżący odczyt jest zgodny z konsensusem, ale rewizja poprzedniego o −80 tys. zmienia całą narrację — i to rewizja, nie bieżący odczyt, rusza kursem. Reakcja na pakiet o zatrudnieniu rozkłada się często na dwa etapy: najpierw nagłówek, potem — gdy zostaną odczytane pozostałe pola — wynagrodzenia i rewizje. Nie jest to reakcja nielogiczna; to po prostu odczytanie więcej niż jednej liczby.
Rewizje potrafią być duże, przy czym działają tu dwa niezależne mechanizmy, których nie należy mylić. Bieżące dotyczą odczytu za konkretny miesiąc: przy każdej publikacji korygowane są dwa poprzednie miesiące i te korekty od razu wchodzą do szeregu. Osobno, raz w roku, przeprowadzana jest procedura benchmarkowa — wyniki ankiety wśród pracodawców dopasowuje się do rejestrów ubezpieczenia od bezrobocia, czyli do ewidencji prowadzonej kwartalnie, ale dostępnej znacznie później niż ankieta. Ta druga nie koryguje pojedynczego odczytu, tylko poziom zatrudnienia w marcu, a korekta rozkłada się następnie na sąsiednie miesiące. Skala bywa poważna — w dwóch ostatnich cyklach liczona w setkach tysięcy etatów. Zestawienie obu cykli oraz to, czym różni się zapowiedź takiej korekty od wartości, która faktycznie wchodzi do danych, są w sekcji 2.
Osobną warstwą jest to, jak rynek był ustawiony przed publikacją — raporty pozycyjne bywają jednym z czynników modyfikujących skalę reakcji, choć ich odczytywanie ma własne pułapki i własny artykuł (6.6).
2. Cztery rzeczy do ustalenia przed porównaniem z konsensusem
Zestawienie „odczyt kontra oczekiwania" wygląda na czynność trywialną i taką nie jest. Ta sama nazwa wskaźnika opisuje w różnych krajach różne wielkości, a w jednym kraju — kilka wersji tej samej wielkości. Zanim liczba trafi do jakiejkolwiek analizy, trzeba ustalić cztery rzeczy.
Okres, którego dane dotyczą
Data publikacji to nie jest okres odniesienia i mylenie ich prowadzi do błędów, których potem nie widać. Amerykański raport o zatrudnieniu za maj 2023 r. ukazał się 2 czerwca 2023 r. — zapis „NFP maj 2023" oznacza w jednym kalendarzu miesiąc danych, w drugim miesiąc publikacji. Przy danych kwartalnych odstęp jest większy: wstępny szacunek amerykańskiego PKB wychodzi około cztery tygodnie po zakończeniu kwartału, a polski PKB kwartalny — po około sześciu.
Konsekwencja jest praktyczna. Jeżeli sprawdzasz, jak kurs zachował się po jakimś odczycie, musisz znać moment publikacji co do godziny, a nie tylko miesiąc danych. Odczyt za marzec i odczyt opublikowany w marcu to dwie różne rzeczy i w większości przypadków opisują dwa różne stany gospodarki.
Jednostka i to, czym właściwie jest podana zmiana
Zatrudnienie podaje się w tysiącach etatów, inflację w procentach, stopę bezrobocia w procentach — ale jej zmianę w punktach procentowych. Te dwie ostatnie wielkości bywają mylone, choć różnią się istotnie: wzrost inflacji z 3,0% na 3,3% to wzrost o 0,3 punktu procentowego i jednocześnie o 10% w ujęciu względnym. Obie liczby są poprawne i opisują co innego, więc zdanie „inflacja wzrosła o 10%" bez dopowiedzenia jest nieczytelne.
Osobno trzeba ustalić, jakiego okresu dotyczy podana dynamika: miesiąc do miesiąca, kwartał do kwartału, rok do roku — czy kwartał do kwartału przeliczony na tempo roczne. To ostatnie jest konwencją amerykańską i jest źródłem najczęstszego błędu w porównaniach międzynarodowych. Rachunek jest w sekcji 3.
Ujęcie sezonowe
Większość szeregów publikuje się w dwóch wersjach: wyrównanej sezonowo i surowej. Wyrównanie usuwa powtarzalny wzorzec roczny — zatrudnienie w handlu zawsze rośnie przed świętami, ceny warzyw zawsze spadają latem — żeby dało się porównywać miesiąc z miesiącem. Amerykańskie zatrudnienie i miesięczna dynamika CPI podawane są w ujęciu wyrównanym, roczna dynamika CPI zwykle w surowym; przy dynamice rocznej wyrównanie ma zresztą niewielkie znaczenie, bo porównuje się ten sam miesiąc rok do roku.
Dwie konsekwencje warto zapamiętać. Po pierwsze, zestawienie odczytu w jednym ujęciu z konsensusem zebranym dla drugiego daje różnicę, która nie ma nic wspólnego z gospodarką. Po drugie, czynniki sezonowe są przeliczane raz w roku — co oznacza, że szereg wyrównany zmienia się wstecz także wtedy, gdy dane surowe pozostają bez zmian.
Wersja danych
To pozycja pomijana najczęściej, a różnice między wersjami bywają większe niż zaskoczenia, o które toczy się gra w dniu publikacji. Przy amerykańskim zatrudnieniu działają równolegle dwa tryby i mylenie ich jest źródłem sporej części nieporozumień wokół tych danych.
Rewizje bieżące dotyczą odczytu za konkretny miesiąc. Przy każdej publikacji korygowane są dwa poprzednie miesiące, bo do ankiety dopływają odpowiedzi, które nie zdążyły na pierwszy termin. Te korekty wchodzą do szeregu natychmiast i są rutynowe.
Procedura benchmarkowa jest czym innym co do zasady. Raz w roku wyniki ankiety dopasowuje się do rejestrów ubezpieczenia od bezrobocia — czyli do niemal pełnej ewidencji zatrudnienia, prowadzonej kwartalnie, ale dostępnej ze znacznie większym opóźnieniem niż ankieta miesięczna. Nie koryguje ona jednego miesiąca, tylko poziom zatrudnienia w marcu; w szeregu surowym korekta jest następnie rozprowadzana wstecz aż do poprzedniego kwietnia i przenosi się na miesiące po marcu, a szereg wyrównany sezonowo bywa przy tej okazji przeliczany na dłuższym odcinku. Istotne jest przy tym, że wynik ogłasza się dwa razy: najpierw jako szacunek wstępny, z półrocznym wyprzedzeniem i bez włączania go do oficjalnych danych, a dopiero potem jako rewizję finalną, która szereg faktycznie zmienia.
Rozbieżność między tymi dwoma ogłoszeniami bywa duża. Szacunek wstępny z 21 sierpnia 2024 r. wskazywał, że poziom zatrudnienia w marcu 2024 r. był o 818 tys. etatów niższy od ówczesnego szacunku z ankiety; rewizja finalna, wprowadzona do danych 7 lutego 2025 r., wyniosła −598 tys. w szeregu niewyrównanym sezonowo i −589 tys. po wyrównaniu. W kolejnym cyklu szacunek wstępny z 9 września 2025 r. mówił o −911 tys., a rewizja finalna z 11 lutego 2026 r. — o −862 tys.[3] W obu przypadkach zapowiedź okazała się bardziej negatywna od wartości ostatecznej, co warto wiedzieć, zanim się zacytuje sierpniową liczbę jako ustalony fakt.
Ta druga publikacja jest przy okazji ilustracją zastrzeżenia z sekcji 5: raport za styczeń 2026 r. ukazał się w środę 11 lutego zamiast w piątek 6 lutego. Termin przesunęło krótkie zawieszenie finansowania administracji federalnej, trwające od 31 stycznia do 3 lutego 2026 r.[23] Reguła pierwszego piątku jest wygodnym przybliżeniem, nie zobowiązaniem.
Analogiczny podział na wersje dotyczy pozostałych wielkości: amerykański PKB ma trzy szacunki dla każdego kwartału, a potem jeszcze rewizje roczne i kompleksowe.
Kiedy danych nie ma wcale
Pytanie o wersję danych ma przypadek skrajny, o którym lepiej wiedzieć wcześniej niż natknąć się na niego w trakcie analizy: czasem wersji nie ma żadnej. Rewizja zakłada bowiem, że jest co poprawiać, a zdarza się, że obserwacja w ogóle nie powstaje — i wtedy w szeregu zostaje luka, której nie da się uzupełnić żadną metodą. Jesienią 2025 r. zawieszenie finansowania administracji federalnej w USA — od 1 października do wznowienia finansowania 12 listopada, najdłuższe w historii tego kraju — zatrzymało nie tylko publikacje, ale i samo zbieranie danych.
Skutki rozłożyły się nierówno i pokazują dokładnie tę różnicę między dwoma badaniami, o której mowa w sekcji 5. Badanie wśród pracodawców opiera się na listach płac, które istnieją niezależnie od tego, czy urząd akurat pracuje — dane o zatrudnieniu za październik 2025 r. dało się więc zebrać z opóźnieniem i opublikowano je razem z listopadowymi. Badanie gospodarstw domowych pyta natomiast ludzi o ich sytuację w konkretnym tygodniu odniesienia, a tego tygodnia nie da się odtworzyć po fakcie: badania za październik 2025 r. nie przeprowadzono i nie zostanie przeprowadzone, więc stopy bezrobocia za październik 2025 r. nie będzie nigdy. Podobnie z cenami, choć tu obraz jest bardziej złożony. Urząd odwołał publikację wskaźnika cen za październik 2025 r., bo większości cen nie da się zanotować wstecz — zabrakło więc wskaźnika ogólnego i bazowego za ten miesiąc. Nie zniknęła jednak cała statystyka: dla kategorii liczonych ze źródeł innych niż ankieta udało się dane odzyskać i część indeksów szczegółowych opublikowano później. Skutek widać w kolejnym komunikacie, w którym zmianę podano za dwa miesiące naraz, od września do listopada, zamiast osobno za każdy z nich.[23]
Drugie zawieszenie było znacznie krótsze: zaczęło się 31 stycznia 2026 r. i skończyło 3 lutego, gdy podpisano ustawę o finansowaniu; urzędy wróciły do normalnej pracy nazajutrz. Jego skutkiem było wyłącznie przesunięcie terminów — raport o zatrudnieniu za styczeń wyszedł 11 lutego zamiast 6 lutego, a wskaźnik cen za styczeń 13 lutego zamiast 11.[23] Oba epizody warto rozróżniać, bo mają zupełnie różne konsekwencje: pierwszy zostawił w danych dziurę, drugi tylko przestawił daty.
Praktyczny wniosek jest prosty. Budując dziś szereg głównego wskaźnika cen, wskaźnika bazowego albo stopy bezrobocia, napotka się w okolicach października 2025 r. brak obserwacji — i bez tej wiedzy łatwo uznać go za błąd pobrania danych albo, co gorsza, zasypać interpolacją, która wygląda jak obserwacja, a nią nie jest. Urząd prowadzi osobne zestawienie publikacji odwołanych i przesuniętych po obu zawieszeniach; przy analizie obejmującej ten okres warto do niego zajrzeć.
Siedem pytań przed użyciem liczby w analizie
Zestaw minimalny — jeżeli na któreś z pytań nie ma odpowiedzi, liczba nie nadaje się jeszcze do porównania z niczym.
- Jakiego kraju albo obszaru dotyczy? Wskaźnik dla strefy euro obejmuje dwadzieścia gospodarek, a wskaźnik zharmonizowany liczony jest według innej metodyki niż wskaźnik krajowy tego samego państwa.
- Jaki dokładnie wskaźnik, w brzmieniu instytucji, która go publikuje — a nie w skrócie z kalendarza?
- Jakiego okresu dotyczy, kiedy dokładnie został opublikowany — i czy dla tego okresu w ogóle powstał? Ostatnia część nie jest formalnością: zdarza się, że obserwacji nie ma, a wtedy żadna wstawiona w to miejsce wartość nie jest poprawna.
- W jakiej jest jednostce i czy podana zmiana jest w procentach, czy w punktach procentowych?
- Wyrównany sezonowo czy surowy?
- Która to wersja: wstępna, druga, finalna, po rewizji benchmarkowej?
- Z jakiego dokumentu pochodzi i czy da się do tego dokumentu wrócić?
3. Rachunki, bez których raport jest tylko nagłówkiem
Poniższe rachunki wystarczą, żeby przeczytać większość publikacji makro bez pośrednictwa kalendarza — i żeby zauważyć, kiedy kalendarz podaje co innego, niż wynika z dokumentu. Wszystkie wykonano na wartościach ilustracyjnych: chodzi o procedurę, nie o konkretny odczyt.
Zmiana miesięczna i roczna z indeksu
Urzędy statystyczne publikują indeks, czyli poziom, a nie zmianę. Dynamikę liczy się z ilorazu dwóch poziomów, nie z ich różnicy — różnica poziomów indeksu nie jest wielkością o jakiejkolwiek interpretacji ekonomicznej.
It = 320,8 — miesiąc bieżący · It−1 = 319,9 — miesiąc poprzedni · It−12 = 311,4 — ten sam miesiąc rok wcześniej
Wzór
zmiana m/m = (It ÷ It−1 − 1) × 100%
zmiana r/r = (It ÷ It−12 − 1) × 100%
Rachunek
m/m = (320,8 ÷ 319,9 − 1) × 100% = (1,002813 − 1) × 100% = +0,28%
r/r = (320,8 ÷ 311,4 − 1) × 100% = (1,030186 − 1) × 100% = +3,02%
Test zdroworozsądkowy
Tempo 0,28% miesięcznie utrzymane przez rok daje (1,002813)12 − 1 = +3,43%. To ani 12 × 0,28% = 3,36%, ani 3,02% pokazane przez dynamikę roczną. Trzy różne liczby opisujące ten sam szereg — i żadnej z nich nie wolno podstawić za pozostałe.
Efekt bazy — dlaczego ceny rosną, a inflacja spada
Dynamika roczna porównuje bieżący poziom z poziomem sprzed dwunastu miesięcy. Co miesiąc z tego okna wypada jeden miesiąc i wchodzi jeden nowy. Jeżeli wypadający był mocniejszy od wchodzącego, wskaźnik roczny spadnie — nawet gdy ceny w bieżącym miesiącu wzrosły.
Rachunek
miesiąc wypadający z okna: (311,4 ÷ 309,0 − 1) × 100% = +0,78%
miesiąc wchodzący do okna: +0,28% (policzony wyżej)
dynamika roczna miesiąc wcześniej: (319,9 ÷ 309,0 − 1) × 100% = +3,53%
dynamika roczna teraz: +3,02%
Wynik
Ceny wzrosły o 0,28% w skali miesiąca, a wskaźnik roczny spadł o 0,51 punktu procentowego. To jest dezinflacja — spowolnienie tempa wzrostu cen. Deflacja to co innego — utrzymujący się spadek ogólnego poziomu cen, a nie pojedynczy ujemny odczyt miesięczny. Tutaj nie ma ani jednego, ani drugiego, a mylenie dezinflacji z deflacją zmienia wniosek na przeciwny.
Kontrola
Zależność musi się domykać: (1 + 3,0186%) ÷ (1 + 3,5275%) powinno równać się (1 + 0,2813%) ÷ (1 + 0,7767%). Obie strony dają 0,99508.
Praktyczny wniosek: patrząc na oczekiwaną ścieżkę inflacji rocznej w kolejnych miesiącach, warto najpierw sprawdzić, jakie odczyty miesięczne wypadają z okna. Znaczna część spadku dynamiki rocznej bywa przesądzona przez przeszłość, zanim padnie jakikolwiek nowy odczyt — i odwrotnie, przy słabej bazie wskaźnik roczny potrafi wzrosnąć mimo spokojnych bieżących odczytów.
Anualizacja — dlaczego +2,4% i +0,6% może być tym samym
Stany Zjednoczone publikują zmianę realnego PKB kwartał do kwartału przeliczoną na tempo roczne. Odpowiada ona na pytanie: ile wyniósłby wzrost w skali roku, gdyby takie tempo utrzymało się przez cztery kwartały. Eurostat i większość urzędów europejskich podają zwykłą zmianę kwartał do kwartału, obok zmiany rok do roku. Zestawienie obu nagłówków bez przeliczenia jest błędem rachunkowym, nie różnicą interpretacji.
tempo zanualizowane = ((1 + gq/q)4 − 1) × 100%
w drugą stronę: gq/q = ((1 + gann)1/4 − 1) × 100%
Rachunek
wzrost kwartalny +0,6% → ((1,006)4 − 1) × 100% = (1,024217 − 1) × 100% = +2,42% w ujęciu zanualizowanym
nagłówek +2,4% zanualizowane → ((1,024)1/4 − 1) × 100% = +0,59% kwartał do kwartału
Wynik
„PKB USA +2,4%" i „PKB strefy euro +0,6%" opisują w tym przykładzie praktycznie identyczne tempo wzrostu. Zdanie o gospodarce rosnącej „czterokrotnie szybciej" jest w takim zestawieniu artefaktem konwencji, nie obserwacją.
Stopa realna
Odczyt inflacji nie działa na kurs sam z siebie — działa przez to, co robi z realnym oprocentowaniem. Przy niezmienionej stopie nominalnej wyższa oczekiwana inflacja obniża stopę realną, czyli łagodzi warunki monetarne, choć bank centralny niczego nie postanowił.
Wzór przybliżony: r ≈ i − πe
Wzór dokładny (zależność Fishera): 1 + r = (1 + i) ÷ (1 + πe)
Rachunek
przybliżenie: 5,25% − 3,00% = +2,25%
dokładnie: (1,0525 ÷ 1,0300 − 1) × 100% = +2,18%
różnica między nimi: 0,07 pkt proc.
Kiedy przybliżenie przestaje wystarczać
Przy i = 15% i πe = 12% przybliżenie daje +3,00%, a rachunek dokładny (1,15 ÷ 1,12 − 1) × 100% = +2,68%. Różnica rośnie do 0,32 pkt proc. Nie ma tu żadnego progu, powyżej którego przybliżenie nagle przestaje działać: błąd rośnie wraz z poziomem obu wielkości, a to, czy odejmowanie wystarcza, zależy od wymaganej dokładności.
Dwa zastrzeżenia do tego rachunku. Po pierwsze, do wzoru wchodzi inflacja oczekiwana, a nie ostatni opublikowany odczyt; podstawienie odczytu daje stopę realną liczoną wstecz, która opisuje przeszłość i nie jest tą wielkością, o którą chodzi w wycenie. Po drugie, wynik zależy od tego, którą miarę inflacji się podstawi — stopa realna wobec CPI i wobec bazowego wskaźnika wydatków konsumpcyjnych to dwie różne liczby i trzeba powiedzieć, o którą chodzi. Mechanizm przejścia od stóp do kursu opisuje artykuł 6.2, a różnice stóp między walutami — artykuł 6.5.
PMI jako indeks dyfuzyjny
Indeks menedżerów zakupów (Purchasing Managers' Index) nie mierzy poziomu produkcji ani jej procentowej zmiany. Mierzy kierunek i szerokość zmian zgłaszanych przez przedsiębiorstwa — i dopiero z rozkładu tych odpowiedzi składa jedną liczbę.
Rachunek — dwa rozkłady dające ten sam odczyt
wariant A: 28% poprawa, 50% bez zmian, 22% pogorszenie → 28 + 25 = 53,0
wariant B: 20% poprawa, 66% bez zmian, 14% pogorszenie → 20 + 33 = 53,0
Wynik
Ten sam odczyt opisuje dwie różne sytuacje: w wariancie A odpowiedzi są podzielone, w wariancie B większość firm nie zgłasza żadnej zmiany. Próg 50 oznacza tyle samo wskazań poprawy co pogorszenia, a nie zerowy wzrost gospodarczy. Spadek indeksu z 53 na 51 nie znaczy, że produkcja spadła o 2% ani nawet że w ogóle spadła — znaczy, że zmniejszył się odsetek firm zgłaszających poprawę.[9]
Powyższy wzór opisuje jednak pojedynczy indeks składowy, a nie liczbę, która trafia do kalendarza. Nagłówkowy wskaźnik dla przemysłu jest kompozycją pięciu takich indeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, terminów dostaw i zapasów. S&P Global waży je nierówno — najwyższą wagę ma składowa najbardziej wyprzedzająca cykl, czyli nowe zamówienia (0,30), potem produkcja (0,25), zatrudnienie (0,20), terminy dostaw (0,15) i zapasy (0,10) — a ISM stosuje wagi równe. Indeks terminów dostaw wchodzi przy tym do kompozycji odwrócony, ponieważ w normalnych warunkach wydłużenie czasu dostaw jest oznaką silnego popytu, a więc powinno podnosić wskaźnik, a nie go obniżać. Bez tego szczegółu nie da się odtworzyć wartości nagłówkowej z pięciu składowych.[9][11] Ustalenie, czy pozycja w kalendarzu opisuje indeks nagłówkowy, czy którąś ze składowych, jest więc kolejnym przypadkiem reguły z sekcji 2: wskaźnik trzeba znać w brzmieniu instytucji, która go publikuje.
Różni się też sposób ważenia samych odpowiedzi. S&P Global waży każdą odpowiedź wielkością firmy i znaczeniem podsektora, w którym ona działa, więc duży zakład i mały warsztat nie mają identycznego wpływu na wynik; panel ISM zbudowany jest inaczej. Wspólne dla obu jest natomiast to, że wskaźnik nie mierzy skali zmiany — odpowiedź „nieznacznie lepiej" liczy się tak samo jak „zdecydowanie lepiej", i dlatego z odczytu nie da się wyprowadzić tempa wzrostu.
4. Hierarchia raportów — co która publikacja wnosi
Publikacje makro różnią się tym, ile wnoszą do obrazu, na podstawie którego wyceniana jest przyszła ścieżka stóp procentowych. Podział na trzy poziomy jest wygodnym skrótem, ale trzeba pamiętać, skąd bierze się jego treść: z tego, do których danych bank centralny sam się odwołuje w komunikatach. Kolor przy pozycji w kalendarzu jest wtórny wobec tego kryterium i bywa z nim niezgodny.
| Poziom | Raporty (USA) | Co wnosi do wyceny ścieżki stóp |
|---|---|---|
| Poziom 1 | Pakiet o zatrudnieniu · CPI i wskaźnik bazowy · miary PCE | Bezpośrednio przesuwa oczekiwania co do najbliższych decyzji — to publikacje, do których bank centralny odwołuje się wprost |
| Poziom 2 | ISM Manufacturing / Services · Retail Sales · PKB (szacunek wstępny) · PPI · ADP Employment | Zmienia obraz w zestawieniu z pozostałymi danymi; sama rzadko przesądza o przesunięciu oczekiwań |
| Poziom 3 | Durable Goods · Housing Starts · Consumer Confidence · Trade Balance · JOLTS | Uzupełnia obraz sektorowy; awansuje wyżej tylko wtedy, gdy stanie się przedmiotem uwagi banku centralnego |
Klasyfikacja orientacyjna, zależna od fazy cyklu. Wskaźnik wakatów był przez lata pozycją trzeciego poziomu, a w okresie, gdy Rezerwa Federalna powoływała się na relację wakatów do liczby bezrobotnych jako miarę napięcia na rynku pracy, przesunął się na poziom pierwszy — bez żadnej zmiany w samym raporcie.
Ta hierarchia nie jest stała. W okresie, gdy głównym problemem była inflacja, komunikaty banku centralnego koncentrowały się na wskaźnikach cen i to one wysuwały się na pierwszy plan; gdy przedmiotem uwagi stawało się spowolnienie, wracały dane o zatrudnieniu i badania koniunktury. Kolejność wynika więc nie z właściwości samych raportów, tylko z tego, co w danym momencie wchodzi do funkcji reakcji banku centralnego (artykuł 6.2). Podobnie działa to po stronie prognostycznej: wartość informacyjna kolejnych publikacji zależy od tego, ile nowego wnoszą względem danych już opublikowanych, a nie od ich rangi medialnej.[2]
Dla innych walut zestaw kluczowych publikacji wygląda inaczej. Przy funcie są to brytyjski wskaźnik cen konsumpcyjnych i statystyka rynku pracy urzędu statystycznego ONS; przy dolarze kanadyjskim — zmiana zatrudnienia i wskaźnik cen publikowane przez Statistics Canada.
Osobnego omówienia wymaga dolar australijski, bo w listopadzie 2025 r. zmienił się tam sam reżim publikacji inflacji. Wcześniej podstawą był odczyt kwartalny, a towarzyszył mu miesięczny wskaźnik obejmujący tylko część koszyka. Ten drugi został zlikwidowany. Od 26 listopada 2025 r. urząd statystyczny ABS wydaje nową publikację pod nazwą Consumer Price Index, Australia — pełny wskaźnik miesięczny, po raz pierwszy za miesiąc referencyjny październik 2025 r., w ostatnią środę miesiąca.[12] W kalendarzu trzeba więc szukać nowej pozycji; stara nazwa opisuje publikację, która już nie wychodzi, i jest to dobry przykład na to, dlaczego wskaźnik trzeba znać w brzmieniu instytucji, a nie w skrócie z serwisu.
Bank centralny Australii zapowiedział przy tym, że w okresie przejściowym nadal opiera ocenę inflacji bazowej na kwartalnej średniej obciętej, której własności statystyczne i wzorzec sezonowy są znane, i będzie od niej odchodził dopiero w miarę, jak ustabilizują się właściwości sezonowe szeregu miesięcznego.[13] Docelową miarą celu jest wskaźnik miesięczny, ale w komunikatach z okresu przejściowego obie miary występują równolegle.
5. Rynek pracy — anatomia pakietu o zatrudnieniu
Non-Farm Payrolls (NFP) to najczęściej cytowana amerykańska publikacja o rynku pracy i jednocześnie dobry przykład dokumentu, którego nagłówek opisuje mniej, niż się powszechnie przyjmuje. Publikuje go Bureau of Labor Statistics (BLS), zwykle w pierwszy piątek miesiąca o 8:30 czasu wschodniego — „zwykle", bo termin przesuwa się przy świętach i układzie kalendarza, a bywał przesuwany także z przyczyn nadzwyczajnych; wiążący jest harmonogram publikacji urzędu, nie reguła pierwszego piątku. Odczyt dotyczy miesiąca poprzedzającego publikację.
Komunikat zawiera jednak nie jedną wielkość, lecz cały pakiet publikowany w tym samym momencie:
- Zmiana zatrudnienia (headline NFP) — ile miejsc pracy przybyło/ubyło. Wielkość podawana w tysiącach etatów i wyrównana sezonowo. Jest jedną z sześciu pozycji komunikatu i sama nie wystarcza, żeby powiedzieć, co pokazał raport — o czym mówi reszta tej listy.
- Stopa bezrobocia — pochodzi z badania gospodarstw domowych, czyli z zupełnie innej próby niż zmiana zatrudnienia. Podawana jest w procentach, a jej zmianę wyraża się w punktach procentowych.
- Średnie wynagrodzenie godzinowe — podawane jako zmiana miesięczna i roczna. Kiedy przedmiotem uwagi banku centralnego jest presja kosztowa, ta pozycja bywa ważniejsza od nagłówka. Uwaga metodologiczna: wielkość jest średnią, więc zmienia się także wtedy, gdy zmienia się struktura zatrudnienia — masowe zwolnienia w nisko opłacanych branżach podnoszą średnią płacę bez żadnej podwyżki.
- Średni tydzień pracy — zmiana liczby godzin bywa wcześniejsza niż zmiana liczby etatów, bo firmy mogą najpierw ograniczyć godziny, zanim zdecydują się na zwolnienia. Nie jest to jednak reguła: kierunek zależy od struktury zatrudnienia w danym sektorze i od tego, jak kosztowne jest zwolnienie i ponowne zatrudnienie pracownika.
- Rewizje — przy każdej publikacji korygowane są dwa poprzednie miesiące, bo do ankiety dopływają odpowiedzi, których wcześniej nie było. To rewizje bieżące; osobno, raz w roku, przeprowadzana jest rewizja benchmarkowa opisana w sekcji 2.
- Współczynnik aktywności zawodowej — odsetek osób pracujących lub aktywnie szukających pracy. Bez niego stopy bezrobocia nie da się poprawnie zinterpretować: bezrobocie spada również wtedy, gdy ludzie przestają szukać pracy i wypadają z licznika, mimo że zatrudnienie nie wzrosło.
Dwa badania w jednym komunikacie
Najczęstsze nieporozumienie wokół amerykańskiego raportu o zatrudnieniu bierze się stąd, że nagłówek i stopa bezrobocia pochodzą z dwóch niezależnych badań o różnych jednostkach obserwacji. Kiedy jedno pokazuje przyrost etatów, a drugie wzrost bezrobocia, nie ma w tym żadnej sprzeczności ani „fałszowania danych" — są to po prostu odpowiedzi na dwa różne pytania.
| Badanie przedsiębiorstw | Badanie gospodarstw domowych | |
|---|---|---|
| Kogo się pyta | pracodawców o liczbę etatów na listach płac | gospodarstwa domowe o status zawodowy ich członków (ok. 60 tys. gospodarstw miesięcznie) |
| Jednostka obserwacji | etat | osoba |
| Co daje w raporcie | zmiana zatrudnienia, wynagrodzenia, tydzień pracy | stopa bezrobocia, aktywność zawodowa, szersze miary niedostatecznego zatrudnienia |
| Osoba z dwiema pracami | liczona jako dwa etaty | liczona jako jedna osoba pracująca |
| Samozatrudnieni | nieobjęci | objęci |
| Rewizje | dwa poprzednie miesiące co miesiąc, raz w roku rewizja benchmarkowa do rejestrów administracyjnych | bez rutynowych rewizji miesięcznych; raz w roku nowe czynniki sezonowe i aktualizacja kontroli populacyjnych |
Miniarkusz — jak czytać raport o rynku pracy
| Nagłówek | Zmiana zatrudnienia poza rolnictwem, w tysiącach etatów, wyrównana sezonowo — z badania przedsiębiorstw. W tym samym komunikacie, ale z innego badania: stopa bezrobocia w procentach. |
| Szczegóły | Wynagrodzenie godzinowe (zmiana miesięczna i roczna), średni tydzień pracy, współczynnik aktywności zawodowej, szersza miara niedostatecznego zatrudnienia, rozbicie na sektory. |
| Rewizje | Dwa poprzednie miesiące przy każdej publikacji — wchodzą do szeregu od razu. Osobno, raz w roku, procedura benchmarkowa: szacunek wstępny w sierpniu lub wrześniu (nie wchodzi do danych) i rewizja finalna w lutym, razem z raportem za styczeń. |
| Pułapki | Jednostką jest etat, nie osoba. Średnia płaca zmienia się także przy zmianie struktury zatrudnienia. Stopa bezrobocia spada również wtedy, gdy ludzie przestają szukać pracy. Sam nagłówek bez rewizji nie mówi, w którą stronę idzie sekwencja. |
| Kanał do polityki pieniężnej | Zatrudnienie jest jednym z dwóch celów mandatu amerykańskiego banku centralnego. Dynamika wynagrodzeń wchodzi do oceny presji kosztowej — w okresach, gdy bank mówi o spirali płacowo-cenowej, ta pozycja bywa ważniejsza od nagłówka. |
Raporty towarzyszące i wyprzedzające
Raport ADP różni się od publikacji urzędowej przede wszystkim źródłem: opiera się na rzeczywistych listach płac obsługiwanych przez jedną firmę rozliczeniową, a nie na losowaniu z całej populacji przedsiębiorstw. Obejmuje wyłącznie sektor prywatny i wyłącznie klientów tej firmy, więc próba jest duża, ale dobrana wygodnościowo. Nie jest to jednak surowe zestawienie: po zmianie metodologii w 2022 r. obserwacje są ważone strukturą zatrudnienia z administracyjnej ewidencji — według branży, regionu i wielkości zakładu — właśnie po to, żeby ograniczyć wynikające z doboru przesunięcia. Starsze porównania jego zgodności z danymi urzędowymi przestały przez to być aktualne. Warto też wiedzieć, że w obecnej postaci raport nie jest pomyślany jako prognoza publikacji urzędowej, choć bywa tak używany.[19] Bywa czytany jako wskazówka przed publikacją urzędową i regularnie się od niej różni — co przy dwóch różnych źródłach danych jest raczej oczekiwane niż zaskakujące.
Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych wyróżnia częstotliwość — wychodzą co tydzień, w czwartki. To jedyna pozycja z tego zestawu, która nie jest ankietą: liczy się faktycznie złożone wnioski, więc późniejsze korekty są znacznie mniejsze niż przy raportach ankietowych. Nie są jednak zerowe — wartość wstępna jest rutynowo aktualizowana w kolejnym tygodniu, a czynniki sezonowe podlegają okresowym przeliczeniom.[20] Ceną za częstotliwość jest zmienność tygodniowa, przez którą pojedynczy odczyt niewiele znaczy; czyta się średnią czterotygodniową i kierunek serii.
Badanie wakatów i rotacji jest przykładem raportu, którego pozycja w hierarchii zmieniła się bez żadnej zmiany w nim samym. Publikowane jest z opóźnieniem około pięciu tygodni, więc opisuje sytuację o miesiąc starszą niż pozostałe dane — i przez lata było traktowane jako pozycja drugoplanowa. Kiedy jednak bank centralny zaczął powoływać się na relację liczby wakatów do liczby bezrobotnych jako miarę napięcia na rynku pracy, ten sam raport z tym samym opóźnieniem stał się jedną z najuważniej czytanych publikacji miesiąca.
6. Inflacja — CPI, PCE, PPI
Inflacja jest, obok rynku pracy, drugim obszarem, do którego banki centralne odwołują się w komunikatach najczęściej. Trudność polega na tym, że nie ma jednej miary inflacji: równolegle publikowanych jest kilka wskaźników, które różnią się zakresem, formułą indeksu, źródłem danych i terminem — a cel inflacyjny odnosi się tylko do jednego z nich.
CPI (Consumer Price Index)
Publikowany w połowie miesiąca przez BLS, o 8:30 czasu wschodniego. Mierzy zmianę cen koszyka dóbr i usług konsumpcyjnych. Publikowany jest w dwóch wariantach: wskaźnik ogólny obejmuje cały koszyk, a bazowy ten sam koszyk bez żywności i energii, czyli bez dwóch najbardziej zmiennych kategorii. Nie znaczy to, że bazowy jest „prawdziwszy" — znaczy tylko, że jest spokojniejszy. Przestaje być użyteczny dokładnie wtedy, gdy trwały wzrost cen zaczyna się w wyłączonych kategoriach. Największą pojedynczą pozycją amerykańskiego koszyka są koszty mieszkaniowe, liczone w sposób pośredni i reagujące na zmiany rynkowe z wielomiesięcznym opóźnieniem — to jedna z przyczyn, dla których wskaźnik potrafi opisywać sytuację sprzed kilku kwartałów.[4]
PCE (Personal Consumption Expenditures Price Index)
Publikowany pod koniec miesiąca przez Bureau of Economic Analysis (BEA). To preferowana miara inflacji Fed — oficjalnie. Cel inflacyjny 2% odnosi się do rocznej dynamiki tej właśnie miary, a nie do CPI.[18] Różnice wobec CPI sprowadzają się do czterech rzeczy: zakresu (PCE obejmuje wydatki ponoszone w imieniu gospodarstw domowych, na przykład przez pracodawców lub instytucje publiczne), formuły (PCE jest indeksem łańcuchowym, w którym wagi zmieniają się wraz ze strukturą wydatków, podczas gdy wagi koszyka CPI aktualizowane są okresowo), źródeł danych oraz sposobu ujęcia niektórych kategorii, w tym kosztów mieszkaniowych i opieki zdrowotnej.[5] Skutek praktyczny jest taki, że obie miary mogą jednocześnie iść w tę samą stronę i różnić się o kilka dziesiątych punktu procentowego — a cel banku centralnego odnosi się do jednej z nich.
Mimo to rynek silniej reaguje na CPI niż na PCE. Powód jest prozaiczny: CPI wychodzi wcześniej — zwykle o około dwa tygodnie, choć odstęp zależy od miesięcznego harmonogramu obu urzędów — i zawiera informację, z której da się oszacować część miary PCE. Do czasu publikacji miary PCE część informacji jest więc już znana. Sytuacja zmienia się wtedy, gdy obie miary rozjeżdżają się kierunkowo — wtedy późniejsza z nich niesie informację, której z wcześniejszej nie dało się wyprowadzić.
PPI (Producer Price Index)
Publikowany w sąsiedztwie CPI. Mierzy ceny na wcześniejszym etapie obrotu — u producenta, a nie u konsumenta. Sam w sobie rzadko bywa czytany osobno, ale wybrane jego komponenty (m.in. ceny usług medycznych i zarządzania portfelem) wchodzą do konstrukcji miary PCE, więc analitycy używają go jako wskazówki przed publikacją miary PCE.[6]
| Miara inflacji | Instytucja | Termin publikacji | Do czego służy |
|---|---|---|---|
| CPI / Core CPI | BLS | ~15. dnia miesiąca | Najszerzej cytowana miara inflacji konsumenckiej; wchodzi do indeksacji świadczeń i umów, wychodzi wcześnie |
| PCE / Core PCE | BEA | ~koniec miesiąca | Miara, do której odniesiony jest cel inflacyjny banku centralnego; szerszy zakres i formuła łańcuchowa |
| PPI / Core PPI | BLS | dzień przed/po CPI | Ceny na poziomie producenta; część komponentów wchodzi do miary PCE, co pozwala oszacować ją wcześniej |
Miniarkusz — jak czytać raport o inflacji
| Nagłówek | Zmiana wskaźnika cen: miesięczna (wyrównana sezonowo) i roczna (zwykle surowa), osobno dla wskaźnika ogólnego i bazowego. Cztery liczby, nie jedna — i w kalendarzach bywa eksponowana inna niż w komunikacie urzędu. |
| Szczegóły | Koszty mieszkaniowe, usługi bez kosztów mieszkaniowych, towary trwałe, żywność, energia. Rozbicie pokazuje, czy wzrost jest szeroki, czy skupiony w kilku kategoriach. |
| Rewizje | Szereg surowy nie jest rewidowany. Raz w roku przeliczane są czynniki sezonowe — zmienia się wtedy szereg wyrównany za kilka poprzednich lat, mimo że dane pierwotne pozostają te same. Wagi koszyka aktualizowane są okresowo. |
| Pułapki | Efekt bazy: ceny mogą rosnąć, a wskaźnik roczny spadać. Wskaźnik bazowy nie jest „prawdziwą inflacją". Zmiana o 0,3% i zmiana o 0,3 punktu procentowego to dwie różne wielkości. Koszty mieszkaniowe reagują z opóźnieniem, więc odczyt bieżący opisuje częściowo przeszłość. |
| Kanał do polityki pieniężnej | Cel inflacyjny amerykańskiego banku centralnego odnosi się do rocznej dynamiki cen wydatków konsumpcyjnych, a nie do CPI. CPI wychodzi wcześniej i pozwala oszacować część tej miary — stąd jego znaczenie mimo tego, że formalnie nie jest miarą celu. |
Dla euro podstawą jest zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych publikowany przez Eurostat — szacunek wstępny pod koniec miesiąca, odczyt pełny około dwóch tygodni później.[16] Europejski Bank Centralny odnosi swój cel do tego wskaźnika, nie do krajowych wskaźników cen, i to samo rozróżnienie dotyczy każdego kraju strefy: niemiecki CPI i niemiecki komponent wskaźnika zharmonizowanego to dwie różne liczby. Dla funta — CPI UK z ONS (Office for National Statistics). Dla jena — wskaźnik cen dla obszaru Tokio, publikowany jako szacunek wstępny pod koniec miesiąca referencyjnego. Odczyt ogólnokrajowy za ten sam miesiąc wychodzi około 20. dnia miesiąca następnego, czyli mniej więcej trzy tygodnie później: dla stycznia 2026 r. było to odpowiednio 30 stycznia i 20 lutego.[14] Wskaźnik tokijski bywa więc czytany jako wcześniejsza wskazówka, przy zastrzeżeniu, że opisuje jedną aglomerację, a nie cały kraj.
7. Aktywność gospodarcza — PMI, PKB, sprzedaż detaliczna
PMI (Purchasing Managers' Index)
Indeks menedżerów zakupów powstaje z ustandaryzowanych pytań o nowe zamówienia, produkcję, zatrudnienie, terminy dostaw i zapasy. Sposób jego liczenia i to, co z niego wynika, opisuje rachunek w sekcji 3: jest to indeks dyfuzyjny, a więc miara rozkładu odpowiedzi, nie wielkości produkcji. Umowny próg 50 oznacza — w przybliżeniu, bo wskaźnik nagłówkowy jest kompozycją kilku indeksów składowych — tyle samo wskazań poprawy co pogorszenia. Wskaźnik wyprzedza dane ilościowe o tygodnie, ale kosztem tego, że opiera się na ocenach, a nie na pomiarze — i bywa, że przez kilka kwartałów utrzymuje się blisko progu, zanim cokolwiek widać w twardych danych.
Ten sam wskaźnik wychodzi dwa razy: jako odczyt wstępny około 23. dnia miesiąca i finalny w pierwszych dniach miesiąca następnego. Różnica między nimi nie jest korektą błędu — odczyt wstępny powstaje z odpowiedzi, które wpłynęły do wcześniejszego terminu zamknięcia — zwykle jest to już znaczna większość próby — a finalny z szerszego zestawu, dostępnego do terminu późniejszego. To jest ta sama relacja, co między wstępnym a finalnym szacunkiem każdej innej wielkości: dwie wersje jednej danej, a nie dwie różne dane. Rozbieżność bywa większa tam, gdzie próba jest mniejsza, więc dla mniejszych gospodarek odczyt wstępny niesie mniej informacji niż dla dużych.
Trzy publikacje z tej rodziny mają największe znaczenie:
- Wskaźnik ISM dla przemysłu — publikowany pierwszego dnia roboczego miesiąca. Najdłuższy szereg z tej rodziny, przy czym udział przemysłu w amerykańskiej gospodarce od dekad maleje, więc jego reprezentatywność dla całości jest mniejsza niż kiedyś.[11]
- Wskaźnik ISM dla usług — trzeci dzień roboczy miesiąca. Obejmuje sektor odpowiadający za większość amerykańskiej gospodarki i jest słabiej wystawiony na globalne łańcuchy dostaw, więc opisuje raczej cykl krajowy. Osobno warto czytać komponent cen płaconych przez firmy: inflacja usługowa bywa najbardziej uporczywą częścią koszyka, a bank centralny wielokrotnie wskazywał usługi bez kosztów mieszkaniowych jako miarę postępu dezinflacji.[11]
- Wskaźniki S&P Global — publikowane dla USA, strefy euro, Wielkiej Brytanii i Japonii, w wersji wstępnej około 23. dnia miesiąca, czyli przed odczytami ISM. Ich zaletą jest porównywalność między krajami: powstają według jednej metodyki, więc różnicę między dwiema gospodarkami można czytać wprost, czego nie da się zrobić, zestawiając wskaźnik ISM z dowolnym wskaźnikiem krajowym.[9]
PMI ma szczególne znaczenie dla euro, bo strefa euro nie ma jednego centralnego raportu o zatrudnieniu typu NFP. Wskaźnik złożony dla strefy euro jest tam więc jednym z najwcześniejszych szerokich, comiesięcznych barometrów aktywności obejmujących cały obszar walutowy — dostępnym, zanim wyjdą dane ilościowe.
PKB (GDP)
Produkt krajowy brutto to najszersza miara aktywności gospodarczej i jednocześnie ta, przy której najłatwiej o błąd porównania. W USA publikowany jest kwartalnie w trzech szacunkach — wstępnym (około cztery tygodnie po zakończeniu kwartału), drugim i trzecim — a każdy kolejny opiera się na pełniejszych danych źródłowych. Rynek reaguje na niego zwykle słabiej niż na dane miesięczne, bo do czasu publikacji zna już większość składowych.
Zasadnicza pułapka jest jednak rachunkowa, nie interpretacyjna. Amerykański nagłówek podaje zmianę kwartał do kwartału przeliczoną na tempo roczne, Eurostat — zwykłą zmianę kwartalną. Zestawienie „PKB USA +2,4%" z „PKB strefy euro +0,6%" bez przeliczenia sugeruje czterokrotną różnicę tempa, której nie ma; rachunek jest w sekcji 3. Osobno warto sprawdzić, co napędza nagłówek: wzrost oparty na zmianie zapasów albo eksporcie netto niesie inną informację niż ten sam wzrost oparty na konsumpcji, a rozbicia nie widać w kalendarzu — trzeba je wziąć z komunikatu.[7]
Szacunek wstępny wysuwa się na pierwszy plan wtedy, gdy przedmiotem sporu jest recesja. W 2022 r. dwa kolejne ujemne odczyty kwartalne w USA wywołały debatę o „technicznej recesji" — mimo że dwa ujemne kwartały nie są urzędową definicją recesji w Stanach Zjednoczonych, a ciało zajmujące się tam datowaniem cykli koniunkturalnych recesji wtedy nie ogłosiło. Sam ten epizod dobrze pokazuje granicę tego artykułu: dolar w tamtym okresie nie osłabł, a dominującą interpretacją komentarzy rynkowych było oczekiwanie dalszego zacieśniania mimo słabszego wzrostu. Przypisania ruchu kursu do jednej przyczyny nie da się jednak zweryfikować, więc pozostaje ono interpretacją i tak też powinno być opisywane.
Retail Sales (sprzedaż detaliczna)
Miesięczny raport Census Bureau publikowany ok. 15. dnia miesiąca. Retail Sales to nie PKB — to jego wycinek, silnie zniekształcony przez efekt sezonowy i ceny paliw. Nagłówek bywa mylący, więc analitycy patrzą na węższe kategorie: sprzedaż bazową, czyli bez samochodów i stacji paliw, a uważniej jeszcze na tak zwaną grupę kontrolną — z której wyłączone są salony samochodowe, stacje paliw, sklepy z materiałami budowlanymi i usługi gastronomiczne.[8] To ona wchodzi do szacunku konsumpcji w rachunku produktu krajowego brutto i to jej używają modele prognozowania bieżącego. Warto przy tym sprawdzić definicję u swojego dostawcy danych: pozycja opisana w kalendarzu jako „control group" bywa liczona z dodatkowymi wyłączeniami i nie zawsze jest tą samą wielkością — to znów ten sam problem, co z nazwą publikacji.
Miniarkusz — jak czytać raport o PKB
| Nagłówek | USA: realna zmiana PKB kwartał do kwartału w ujęciu zanualizowanym. Eurostat: zmiana kwartał do kwartału oraz rok do roku, bez anualizacji. Bez przeliczenia te liczby nie są porównywalne. |
| Szczegóły | Konsumpcja prywatna, inwestycje, zmiana zapasów, eksport netto, wydatki publiczne. Osobno deflator PKB — najszersza miara cen w gospodarce, szersza niż koszyk konsumencki. |
| Rewizje | Trzy szacunki dla każdego kwartału w odstępach miesięcznych, a poza tym coroczne rewizje i rzadsze rewizje kompleksowe zmieniające cały szereg historyczny wstecz. |
| Pułapki | Konwencja anualizacji (rachunek w sekcji 3). Nagłówek napędzony zapasami albo eksportem netto to inna informacja niż ten sam nagłówek napędzony konsumpcją. Dwa ujemne kwartały nie są w USA urzędową definicją recesji. |
| Kanał do polityki pieniężnej | PKB rzadko przesądza pojedynczą decyzję: wychodzi późno i w dużej części daje się przewidzieć z danych miesięcznych. Wchodzi natomiast do oceny tego, jak mocno gospodarka pracuje względem swoich możliwości — a ta ocena wpływa na całą projekcję. |
8. Polska perspektywa — dane GUS i EUR/PLN
Polskie publikacje makro rządzą się tymi samymi regułami co amerykańskie — mają okres odniesienia, jednostkę, ujęcie sezonowe i wersję — a różnią się terminarzem i tym, jak duża część zmienności kursu daje się z nimi w ogóle powiązać.
Kluczowe raporty GUS
- CPI — szybki szacunek i odczyt pełny — szybki szacunek publikowany jest pod koniec miesiąca, którego dotyczy, a odczyt pełny około połowy miesiąca następnego i bywa od niego różny. Uwaga terminarzowa: szybki szacunek nie jest publikowany za styczeń ani za luty. Terminarz dla tych dwóch miesięcy różni się od reszty roku, między innymi dlatego, że na początku roku aktualizowane są wagi koszyka; konkretne daty publikacji dla stycznia i lutego trzeba sprawdzić w harmonogramie urzędu, bo nie wynikają z ogólnej reguły.[15]
- PKB — szacunek wstępny — kwartalny, publikowany około 45 dni po zakończeniu kwartału. Wychodzi na tyle późno, że większość jego składowych jest już znana z danych miesięcznych, a decyzje o stopach zapadają w międzyczasie.
- Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna — miesięczne, publikowane ok. 20. dnia miesiąca. Opisują aktywność, a nie ceny, więc na oczekiwania co do stóp wpływają pośrednio.
- Rynek pracy (GUS) — stopa bezrobocia rejestrowanego oraz dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw. Są tu dwie pułapki naraz.
Pierwsza to definicja. Bezrobocie rejestrowane liczy osoby zapisane w urzędzie pracy, a miara z badania aktywności ekonomicznej ludności — osoby, które nie pracują, szukają pracy i są gotowe ją podjąć. To dwie różne wielkości, nie dwa szacunki tej samej: w 2026 r. stopa rejestrowana utrzymywała się w okolicach 6% (5,8% w czerwcu), a ankietowa około 3% (3,3% w pierwszym kwartale).[21]
Druga jest ciekawsza, bo stanowi drugi w tym artykule praktyczny przypadek reguły z sekcji 2: szereg przestał być porównywalny w połowie okresu. Ustawa o rynku pracy obowiązująca od 1 czerwca 2025 r. dopuściła rejestrację rolników jako bezrobotnych i pozwoliła rejestrować się według miejsca zamieszkania zamiast zameldowania.[21] Zmieniła się więc definicja tego, kto może w tej statystyce w ogóle wystąpić — a to znaczy, że część zmiany liczby zarejestrowanych po tej dacie może wynikać z nowego prawa, a nie ze zmiany sytuacji gospodarczej. Ile dokładnie — tego bez osobnej dekompozycji nie da się powiedzieć i nie próbujemy tego szacować. Zestawiając odczyty sprzed i po 1 czerwca 2025 r., trzeba o tym wiedzieć; inaczej zmianę przepisu odczyta się jako zjawisko na rynku pracy.
Krajowe dane a globalne tło
Kurs złotego reaguje nie tylko na publikacje krajowe. Dane z zagranicy działają na niego przez dwa kanały jednocześnie: zmieniają wycenę stóp za granicą, a więc różnicę wobec stóp krajowych, i zmieniają skłonność inwestorów do utrzymywania ekspozycji na waluty rynków wschodzących. Drugi z tych kanałów opisuje osobny artykuł z działu 7 i wykracza poza zakres tego tekstu.
Warto rozróżnić kanały, którymi poszczególne informacje docierają do kursu, zamiast układać je w kolejność siły, której nie da się ustalić bez osobnego badania. Decyzja i konferencja Rady Polityki Pieniężnej działają wprost na wycenę krajowej ścieżki stóp; mechanizm opisuje artykuł 6.2. Szybki szacunek inflacji działa pośrednio, przez to, jak przesuwa oczekiwania wobec tej ścieżki. Dane z USA i strefy euro zmieniają punkt odniesienia po drugiej stronie pary walutowej, a przy okazji skłonność do ryzyka. Osobną kategorią są decyzje agencji ratingowych — nie są publikacjami cyklicznymi i nie mają terminarza porównywalnego z danymi statystycznymi, więc do tej samej klasyfikacji się nie nadają.
W okresie szczytowej inflacji szybki szacunek GUS był głównym lokalnym punktem odniesienia dla wyceny ścieżki stóp Rady Polityki Pieniężnej. Szczyt wypadł w lutym 2023 r.: 18,4% rok do roku, najwyżej od grudnia 1996 r.[15] Po obniżkach z drugiej połowy 2023 r. znaczenie lokalnego odczytu osłabło. Warto pamiętać o dwóch rzeczach technicznych: szybki szacunek jest wersją wstępną i bywa korygowany w odczycie pełnym publikowanym w połowie następnego miesiąca, a rynkowe oczekiwania co do stóp odczytuje się ze stawek terminowych. Tu trwa właśnie zmiana: wskaźnik referencyjny POLSTR ma zastąpić WIBOR, ale reforma jest rozłożona na etapy i w połowie 2026 r. nie jest zakończona — WIBOR pozostaje w użyciu, zwłaszcza w umowach już zawartych i w części instrumentów terminowych. Sprawdzając, na czym oparta jest dana stawka, trzeba więc podać także moment: harmonogram reformy opisuje artykuł 6.2.[22] Opis stanu reformy odpowiada harmonogramowi obowiązującemu pod koniec lipca 2026 r.; przy wskaźniku, który jest właśnie wymieniany, data odniesienia jest częścią informacji.
9. Gdzie leży dokument źródłowy
Kalendarz makroekonomiczny jest wtórny wobec komunikatu urzędu: podaje wartość, ale nie podaje ujęcia sezonowego, wersji ani definicji, a bywa, że powiela nazwę publikacji, która przestała istnieć. Praktyczna konsekwencja jest taka, że przy każdej liczbie, którą zamierza się gdzieś zapisać, warto raz dojść do dokumentu pierwotnego — choćby po to, żeby wiedzieć, jak ta pozycja się w nim naprawdę nazywa.
| Instytucja | Publikacja | Częstotliwość i termin |
|---|---|---|
| BLS (USA) | Employment Situation | miesięcznie, zwykle pierwszy piątek, 8:30 czasu wschodniego |
| BLS (USA) | Consumer Price Index, Producer Price Index | miesięcznie, w okolicach połowy miesiąca |
| BEA (USA) | Personal Income and Outlays (miary PCE) | miesięcznie, koniec miesiąca |
| BEA (USA) | Gross Domestic Product | kwartalnie, trzy szacunki w odstępach miesięcznych; pierwszy ok. cztery tygodnie po kwartale |
| Census Bureau (USA) | Advance Monthly Retail Trade Report | miesięcznie, ok. 15. dnia |
| ISM (USA) | Report on Business — przemysł i usługi | miesięcznie, pierwszy i trzeci dzień roboczy |
| Eurostat | HICP flash estimate | miesięcznie, koniec miesiąca; odczyt pełny ok. dwa tygodnie później |
| Eurostat | rachunki narodowe — PKB strefy euro | kwartalnie; szacunek wstępny ok. 30 dni po zakończeniu kwartału |
| ONS (Wielka Brytania) | Consumer price inflation | miesięcznie, ok. połowy miesiąca |
| ABS (Australia) | Consumer Price Index, Australia | miesięcznie, ostatnia środa miesiąca |
| Statistics Bureau (Japonia) | wskaźnik cen dla Tokio i ogólnokrajowy | miesięcznie; tokijski pod koniec miesiąca referencyjnego, ogólnokrajowy ok. 20. dnia następnego |
| GUS (Polska) | szybki szacunek CPI; odczyt pełny | koniec miesiąca (bez stycznia i lutego); odczyt pełny ok. połowy miesiąca następnego |
Terminy podane orientacyjnie — wiążący jest harmonogram publikacji danego urzędu, który każdy z nich ogłasza z wyprzedzeniem na cały rok. Przy publikacjach spoza USA godziny różnią się między instytucjami i trzeba je sprawdzić w harmonogramie.
Ten artykuł kończy się na dokumencie. Co dzieje się z kursem po publikacji — jak reakcja rozkłada się w czasie, dlaczego brak reakcji też bywa informacją i jak przygotować się do konkretnego odczytu — opisuje artykuł 6.4. Sensownie czyta się go dopiero wtedy, gdy czytanie samych raportów przestało być kłopotem, bo każdy tamtejszy przykład zakłada, że wiadomo już, jaką wielkość się ogląda.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Który raport makro jest najważniejszy?
Nie ma odpowiedzi ważnej na stałe, bo kolejność wynika nie z właściwości raportów, tylko z tego, co w danym momencie jest przedmiotem uwagi banku centralnego.
Metoda zamiast listy: przeczytaj ostatni komunikat po posiedzeniu i zapis konferencji prezesa banku centralnego. To, co zostało tam wymienione jako główne ryzyko, wyznacza hierarchię na najbliższe tygodnie. Świadomie piszemy „prezes", a nie nazwisko — obsada tych stanowisk się zmienia, a metoda pozostaje ta sama. Dotyczy to również Europejskiego Banku Centralnego (komunikat i konferencja po posiedzeniu) oraz Banku Anglii (protokół posiedzenia i raport o polityce pieniężnej).
Skąd wziąć konsensus — i czy istnieje jeden?
Nie istnieje żaden urzędowy ani „oficjalny" konsensus. To, co kalendarze pokazują pod tą nazwą, jest medianą prognoz zebranych przez konkretnego dostawcę, od konkretnego panelu ekonomistów, z ankiety zamkniętej w konkretnym dniu. U dwóch dostawców te trzy elementy bywają różne, więc różne bywają też mediany.
Praktyczna konsekwencja: podając „zaskoczenie", trzeba powiedzieć, wobec czyjego konsensusu jest liczone i kiedy ta ankieta została zamknięta. Bez tego wielkość zaskoczenia nie jest odtwarzalna — a to ona, a nie sam odczyt, jest przedmiotem większości analiz.
Czym różni się odczyt wstępny od finalnego?
Ilością danych źródłowych, na których został policzony. Odczyt wstępny powstaje z tych informacji, które wpłynęły do dnia zamknięcia obliczeń; kolejne wersje dokładają odpowiedzi spóźnione, a przy rewizjach benchmarkowych — także dane z rejestrów administracyjnych, których wcześniej po prostu nie było.
Skala bywa duża. Szacunek wstępny rewizji benchmarkowej amerykańskiego zatrudnienia dla marca 2024 r. wynosił −818 tys. etatów, a rewizja finalna, wprowadzona do danych pół roku później, −598 tys. w szeregu niewyrównanym sezonowo. W następnym cyklu było to odpowiednio −911 tys. i −862 tys.[3] Do tego dochodzi drugie rozróżnienie: ta sama korekta ma inną wartość w szeregu wyrównanym sezonowo i w surowym — dla marca 2024 r. odpowiednio −589 i −598 tys. Przy każdym odczycie warto więc zanotować dwie rzeczy: którą wersję się ma i w jakim ujęciu.
Dlaczego zatrudnienie rośnie, a bezrobocie też?
Bo te dwie liczby pochodzą z dwóch niezależnych badań, o różnych próbach i różnych jednostkach obserwacji. Zmiana zatrudnienia liczona jest w etatach, na podstawie ankiety wśród pracodawców. Stopa bezrobocia liczona jest w osobach, na podstawie ankiety wśród gospodarstw domowych.
Przykład: raport za maj 2023 r., opublikowany 2 czerwca 2023 r., pokazał w pierwszym odczycie przyrost zatrudnienia o 339 tys. etatów — i jednocześnie wzrost stopy bezrobocia z 3,4% do 3,7%. Nie ma w tym sprzeczności: liczba etatów mogła wzrosnąć, podczas gdy w badaniu gospodarstw domowych przybyło osób deklarujących poszukiwanie pracy. Do tego dochodzi arytmetyka współczynnika aktywności zawodowej, opisana w sekcji 5. Zarzut „sfałszowanych danych", który pojawia się przy takich odczytach, wynika zwykle z nieświadomości, że w jednym komunikacie są dwa badania.
Dlaczego kurs czasem reaguje odwrotnie niż sugeruje nagłówek?
Najczęstsza przyczyna leży w samym raporcie, nie na rynku: nagłówek i pozostałe pola komunikatu mówią co innego. Wzrost zatrudnienia przy słabszej dynamice wynagrodzeń albo przy rewizji w dół za dwa poprzednie miesiące daje komunikat niejednoznaczny, w którym nagłówek jest jedną z sześciu pozycji i żadna z pozostałych pięciu go nie potwierdza.
Druga przyczyna to rozbieżność między odczytem a tym, pod co rynek był ustawiony: mediana ankiety zamkniętej kilka dni wcześniej nie musi opisywać oczekiwań z dnia publikacji. Trzecia bywa zupełnie poza raportem — równocześnie ukazuje się inna publikacja albo pojawia się informacja spoza kalendarza, i wtedy przypisanie ruchu do jednej przyczyny jest niemożliwe bez dodatkowych założeń.
Tym, jak reakcja rozkłada się w czasie i co z niej wynika, zajmuje się artykuł 6.4; ten kończy się na czytaniu samego dokumentu.
Jak ważne są rewizje danych?
Na tyle, że potrafią odwrócić wniosek. Jeżeli bieżący odczyt jest zgodny z oczekiwaniami, ale rewizja poprzednich dwóch miesięcy wynosi −100 tys., to sekwencja, którą opisuje raport, jest inna niż sugeruje nagłówek — a sekwencja jest właśnie tym, co ma znaczenie dla oceny kierunku gospodarki.
Warto rozróżnić dwa rodzaje rewizji. Bieżące dotyczą dwóch poprzednich miesięcy i publikowane są przy każdym raporcie. Benchmarkowe działają inaczej: kotwiczą poziom zatrudnienia w marcu do rejestrów administracyjnych, a korekta rozkłada się na miesiące od kwietnia roku poprzedniego. Ogłaszane są dwukrotnie — najpierw jako szacunek wstępny, który nie wchodzi do danych, potem jako rewizja finalna, która je zmienia. Rewizja benchmarkowa nie opisuje bieżącego miesiąca, ale nie jest przez to dla rynku obojętna: zmienia ocenę tego, jak mocny był dotychczasowy trend zatrudnienia, a więc i przesłanki, na których opiera się oczekiwana ścieżka stóp. Przestawia przy tym obraz przeszłości, na którym opierają się wszystkie analizy historyczne.
Czy polski trader powinien śledzić dane z USA?
Tak, nawet handlując wyłącznie parami ze złotym. Dolar występuje po jednej ze stron w około 89,2% transakcji na globalnym rynku walutowym — tak wynika z ostatniego trzyletniego badania obrotów przeprowadzonego przez Bank Rozrachunków Międzynarodowych, obejmującego kwiecień 2025 r. i opublikowanego 30 września 2025 r.; w poprzedniej edycji, dotyczącej kwietnia 2022 r., było to 88,4%.[17] Wielkość ta sumuje się do 200%, bo każda transakcja ma dwie strony.
Praktyczna konsekwencja jest taka, że dane, które przesuwają oczekiwania wobec amerykańskich stóp, przesuwają jednocześnie punkt odniesienia dla większości par — także tych, w których dolar formalnie nie występuje.
Czym różni się raport GUS od raportu BLS?
Metodologicznie oba urzędy pracują w tych samych standardach statystyki publicznej, a różnice dotyczą raczej szczegółów konstrukcji wskaźników i terminarza niż podejścia. Z punktu widzenia rynku walutowego istotna jest inna rzecz: skala gospodarki, której dotyczą, i to, ile transakcji rozlicza się w danej walucie.
Dla czytelnika w Polsce najważniejszą pozycją GUS jest szybki szacunek inflacji, bo z niego rynek wnioskuje o oczekiwanej ścieżce stóp. Ma on jednak status odczytu wstępnego i bywa korygowany w publikacji pełnej — czyli podlega dokładnie temu samemu rozróżnieniu wersji, o którym mowa w sekcji 2.
Źródła
Źródła główne
- Torben Andersen, Tim Bollerslev, Francis Diebold, Clara Vega, „Micro Effects of Macro Announcements: Real-Time Price Discovery in Foreign Exchange", American Economic Review, Vol. 93, No. 1, 2003 — badanie reakcji kursów walut na publikacje danych makro; rola zaskoczenia, jego znaku i momentu w cyklu.
- Domenico Giannone, Lucrezia Reichlin, David Small, „Nowcasting: The Real-Time Informational Content of Macroeconomic Data", Journal of Monetary Economics, Vol. 55, No. 4, 2008 — analiza wartości informacyjnej kolejnych publikacji dla prognozowania bieżącego. Praca dotyczy prognozowania PKB i inflacji, nie reakcji kursów walutowych, i przywołujemy ją wyłącznie w tym zakresie.
- Bureau of Labor Statistics (BLS), rewizje benchmarkowe danych o zatrudnieniu (CES Preliminary Benchmark Revision oraz rewizje finalne wprowadzane wraz ze styczniowym Employment Situation). Cykl dla marca 2024 r.: szacunek wstępny −818 tys. z 21 sierpnia 2024 r., rewizja finalna z 7 lutego 2025 r. — −598 tys. w szeregu niewyrównanym sezonowo i −589 tys. po wyrównaniu. Cykl dla marca 2025 r.: szacunek wstępny −911 tys. z 9 września 2025 r., rewizja finalna −862 tys. z 11 lutego 2026 r., opublikowana wraz z raportem za styczeń 2026 r. w środę, po przesunięciu terminu spowodowanym krótkim zawieszeniem finansowania z przełomu stycznia i lutego 2026 r. — zob. pozycję [23], która rozróżnia oba zawieszenia i ich skutki. Szacunek wstępny nie jest włączany do oficjalnego szeregu.
- Bureau of Labor Statistics (BLS), „Consumer Price Index", dokumentacja metodologiczna i komunikaty miesięczne — konstrukcja koszyka, ujęcie kosztów mieszkaniowych, zasady aktualizacji czynników sezonowych i wag.
- Bureau of Economic Analysis (BEA), „Personal Income and Outlays" oraz dokumentacja porównująca miary PCE i CPI — różnice zakresu, formuły indeksu, źródeł danych i ujęcia wybranych kategorii.
- Bureau of Labor Statistics (BLS), „Producer Price Indexes", dokumentacja metodologiczna — konstrukcja wskaźnika cen producenta; wybrane komponenty pokrywają się z kategoriami wchodzącymi do miary PCE, co analitycy wykorzystują do własnych szacunków przed publikacją BEA.
- Bureau of Economic Analysis (BEA), „Gross Domestic Product" oraz metodyka rachunków narodowych (NIPA) — trzy szacunki kwartalne, konwencja podawania zmiany kwartalnej w ujęciu zanualizowanym, rozbicie na składowe popytu.
- U.S. Census Bureau, „Advance Monthly Sales for Retail and Food Services", nota metodologiczna — definicja sprzedaży bazowej i grupy kontrolnej wykorzystywanej w szacunku konsumpcji w rachunku PKB.
- S&P Global, „PMI Methodology and Guide to the Purchasing Managers' Index" — konstrukcja indeksu dyfuzyjnego i wzór na wartość indeksu składowego; wagi pięciu składowych wskaźnika nagłówkowego dla przemysłu (nowe zamówienia 0,30, produkcja 0,25, zatrudnienie 0,20, terminy dostaw 0,15, zapasy 0,10); ważenie odpowiedzi wielkością firmy i znaczeniem podsektora; relacja między odczytem wstępnym a finalnym.
- Bureau of Labor Statistics (BLS), „Employment Situation" wraz z notą techniczną — opis badania przedsiębiorstw i badania gospodarstw domowych, różnice jednostek obserwacji, zakresu i trybu rewizji.
Dane i dokumenty uzupełniające
- Institute for Supply Management (ISM), „Report on Business — Manufacturing / Services", publikacja miesięczna — metodologia ankiety, konstrukcja komponentów (w tym komponentu cen płaconych) oraz zasada równego ważenia pięciu składowych wskaźnika nagłówkowego, różniąca ISM od metodyki S&P Global.
- Australian Bureau of Statistics (ABS), „Consumer Price Index, Australia" oraz komunikat o uruchomieniu pełnego miesięcznego wskaźnika cen — pierwsza publikacja 26 listopada 2025 r. za miesiąc referencyjny październik 2025 r.; wcześniejszy niepełny wskaźnik miesięczny został zlikwidowany.
- Reserve Bank of Australia (RBA), Statement on Monetary Policy, listopad 2025 — nota techniczna o przejściu na pełny miesięczny wskaźnik cen i o utrzymaniu kwartalnej średniej obciętej jako podstawy oceny inflacji bazowej w okresie przejściowym.
- Statistics Bureau of Japan, „Consumer Price Index — Schedule of Release" — terminarz publikacji wskaźnika dla obszaru Tokio i wskaźnika ogólnokrajowego; dla stycznia 2026 r. odpowiednio 30 stycznia i 20 lutego 2026 r.
- GUS, „Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych" oraz harmonogram publikacji — szybki szacunek i odczyt pełny; szybki szacunek nie jest publikowany za styczeń i za luty; szczyt dynamiki rocznej w lutym 2023 r. na poziomie 18,4%, najwyższym od grudnia 1996 r.
- Eurostat, „HICP — flash estimate" oraz metodyka zharmonizowanego wskaźnika cen konsumpcyjnych i rachunków narodowych strefy euro; konwencja podawania zmiany PKB kwartał do kwartału bez anualizacji.
- Bank for International Settlements (BIS), „Triennial Central Bank Survey: OTC foreign exchange turnover in April 2025", publikacja z 30 września 2025 r. — udział dolara amerykańskiego po jednej ze stron transakcji: 89,2% wobec 88,4% w edycji za kwiecień 2022 r.
- Board of Governors of the Federal Reserve System, „Statement on Longer-Run Goals and Monetary Policy Strategy" — cel inflacyjny 2% odniesiony do rocznej dynamiki wskaźnika cen wydatków konsumpcyjnych.
- ADP Research, ADP National Employment Report — noty metodologiczne po zmianie z 2022 r.: źródło danych, ważenie obserwacji strukturą zatrudnienia z kwartalnej ewidencji administracyjnej według branży, regionu i wielkości zakładu, a także zastrzeżenie, że raport nie jest konstruowany jako prognoza publikacji urzędowej.
- U.S. Department of Labor, Unemployment Insurance Weekly Claims, komunikat cotygodniowy — wartość wstępna oraz rutynowa korekta odczytu z tygodnia poprzedniego; okresowe przeliczanie czynników sezonowych.
- GUS, „Bezrobocie rejestrowane" oraz „Aktywność ekonomiczna ludności Polski" — dwie różne definicje bezrobocia i ich wartości w 2026 r. (stopa rejestrowana 5,8% w czerwcu 2026 r., miara ankietowa 3,3% w I kwartale 2026 r.). Zmianę zakresu rejestracji wprowadziła ustawa z 20 marca 2025 r. o rynku pracy i służbach zatrudnienia, obowiązująca od 1 czerwca 2025 r. — dopuszczająca rejestrację rolników oraz rejestrację według miejsca zamieszkania zamiast zameldowania.
- Komitet Sterujący Narodowej Grupy Roboczej ds. reformy wskaźników referencyjnych, mapa drogowa reformy WIBOR i WIBID wraz z aktualizacjami — harmonogram zastępowania wskaźnika przez POLSTR i okres wygaszania dla umów już zawartych.
- Bureau of Labor Statistics (BLS): „Revised news release dates following the 2025 and 2026 lapses in appropriations" — zestawienie publikacji przesuniętych i odwołanych; noty urzędu o wpływie przerwy w finansowaniu na wskaźnik cen konsumpcyjnych oraz na badanie gospodarstw domowych; a także komunikat Consumer Price Index za listopad 2025 r., opublikowany 18 grudnia 2025 r., w którym zmianę wskaźnika ogólnego i bazowego podano łącznie za dwa miesiące, od września do listopada. Po zawieszeniu z jesieni 2025 r. nie zebrano danych badania gospodarstw domowych za październik 2025 r. ani cen konsumpcyjnych za ten miesiąc i nie zostaną one zebrane wstecz; dane badania przedsiębiorstw za październik opublikowano wraz z listopadowymi. Zawieszenie jesienne trwało od 1 października do 12 listopada 2025 r. Liczbę dni podaje się w źródłach dwojako, w zależności od tego, czy do okresu wlicza się dzień podpisania ustawy — dlatego w artykule podajemy daty graniczne, a nie liczbę. Po krótkim zawieszeniu, od 31 stycznia do 3 lutego 2026 r., przesunięto wyłącznie terminy: raport o zatrudnieniu za styczeń z 6 na 11 lutego, wskaźnik cen za styczeń z 11 na 13 lutego. Dla części indeksów cen liczonych ze źródeł innych niż ankieta urząd odzyskał dane za październik 2025 r. wstecz i opublikował wybrane indeksy szczegółowe; wskaźnika ogólnego i bazowego za ten miesiąc nie opublikowano, a zmianę w kolejnym komunikacie podano za dwa miesiące łącznie.