Ryzyko na transakcję, ryzyko łączne i limity strat
Zapis „ryzykuję 1%" nie zawiera jeszcze żadnej informacji. Nie wiadomo, jednym procentem czego jest ta liczba, skąd się wzięła i co się dzieje, kiedy trzy takie transakcje pod rząd skończą się stratą. Ten artykuł domyka pięć rozstrzygnięć, które trzeba podjąć w tej kolejności: od jakiej wielkości liczysz procent, ile ten procent ma wynosić przy Twoich założeniach o dopuszczalnym obsunięciu kapitału, ile wynosi ryzyko łączne kilku pozycji otwartych naraz, gdzie postawić progi — dzienny, tygodniowy i miesięczny — oraz jak mierzyć obsunięcie od szczytu przebiegu kapitału, którego żaden z tych trzech progów nie mierzy. Próg wyznacza moment, w którym decyzja o zakończeniu handlu jest już podjęta, a nie wartość, poniżej której wynik nie zejdzie: zamknięcie pozycji realizuje się po pierwszej dostępnej cenie.
- Procent bez bazy nic nie znaczy. Przy saldzie rozliczonym 50 000 PLN i niezrealizowanej stracie 4 000 PLN „1%" to 500 PLN według salda i 460 PLN według kapitału bieżącego. Różnica rośnie w trakcie serii strat
- Procent ryzyka można wyprowadzić, a nie przyjąć z tradycji. Z warunku „obsunięcie po serii n strat nie przekroczy DD" wynika rmax = 1 − (1 − DD)1/n, a wybrane r ma spełniać warunek r ≤ rmax — wzór ustanawia górne ograniczenie, nie wartość obowiązkową. Dla DD = 10%, liczonego od szczytu przebiegu kapitału, i n = 10 daje to rmax = 1,05% kapitału bieżącego; dla n = 20 — już 0,53%. Wzór w tej postaci obowiązuje przy serii zaczynającej się na szczycie przebiegu kapitału; dla rachunku stojącego już pod szczytem wchodzi do niego budżet pozostały, a nie pełne DD — rachunek w sekcji 3. Wynik zależy od obu założeń i jest wielkością brutto — koszt wykonania dochodzi osobno i podnosi ryzyko zrealizowane (sekcja 4)
- Ryzyko łączne trzech pozycji po 1% to 3% tylko jako górne oszacowanie — przy jednoczesnym zadziałaniu wszystkich wyjść obronnych, i to powiększone o poślizg. Przy luce cenowej faktyczna suma to oszacowanie przekracza
- Z założenia niezależności korzystają dokładnie dwie liczby z sekcji 5: prawdopodobieństwo 9,1%, że zadziałają wszystkie trzy wyjścia naraz, i odchylenie standardowe 452 PLN. Oczekiwana strata z samych trafień w wyjście obronne — 709 PLN przy zysku umownie ustawionym na zero, co nie jest wartością oczekiwaną całej strategii — wynika z liniowości i przy zależności między pozycjami się nie zmienia; zmienia się rozkład wokół niej. Wszystkie trzy liczby przy koszcie wykonania 2 pipsy na pozycję
- Limit jest regułą zapisaną z góry, nie mechanizmem niezawodnym. Zamknięcie pozycji po dotknięciu progu wykonuje się zleceniem rynkowym, więc realizuje po pierwszej dostępnej cenie — limit ogranicza liczbę decyzji, nie stratę co do złotówki
1. Baza ryzyka — od czego liczysz procent
Rachunek detaliczny pokazuje w tym samym momencie co najmniej trzy różne liczby opisujące „ile mam". Saldo rozliczone to wynik zamkniętych transakcji. Kapitał bieżący to saldo powiększone o wynik pozycji otwartych. Szczyt przebiegu kapitału to najwyższa wartość kapitału bieżącego, jaką rachunek osiągnął. Reguła „ryzykuję 1%" daje trzy różne kwoty w zależności od tego, którą z nich podstawisz — i to jest rozstrzygnięcie, które trzeba podjąć raz, a potem trzymać się go w każdym rachunku.
Przyjmijmy rachunek prowadzony w złotych. Saldo rozliczone wynosi 50 000 PLN, jedna otwarta pozycja ma niezrealizowaną stratę 4 000 PLN, więc kapitał bieżący to 46 000 PLN. Najwyższa wartość kapitału bieżącego w historii rachunku to 55 000 PLN. Wszystkie liczby są ilustracyjne.
| Baza | Definicja | Ta sama reguła 1% | Skutek dla wolumenu |
|---|---|---|---|
| Saldo rozliczone | Wynik transakcji już zamkniętych, bez pozycji otwartych | 500 PLN | Pozycja pośrednia z trzech |
| Kapitał bieżący | Saldo rozliczone powiększone o wynik pozycji otwartych | 460 PLN | Pozycja najmniejsza z trzech |
| Szczyt przebiegu kapitału | Najwyższa dotąd osiągnięta wartość kapitału bieżącego | 550 PLN | Pozycja największa z trzech |
Kolumna z wolumenem podaje sam kierunek, a nie rachunek: przy tej samej odległości wyjścia obronnego i tym samym instrumencie wyższa kwota ryzyka daje większą pozycję, a niższa — mniejszą. Trzy bazy dają więc trzy różne wielkości pozycji z jednej i tej samej reguły 1%, i to jest jedyny wniosek, który ta tabela ma unieść. Sam rachunek wolumenu — wzór, wartość pipsa, przewalutowanie, wolumen minimalny, krok i skutki zaokrąglenia — należy do artykułu 9.5 i w tym artykule nie jest przeprowadzany.
Skrajne bazy dzieli 90 PLN kwoty ryzyka na jedną transakcję, czyli 19,6% wartości liczonej od kapitału bieżącego. Nie jest to różnica kosmetyczna, bo działa w kierunku, którego reguła procentowa miała unikać: baza „saldo rozliczone" i baza „szczyt przebiegu" pozwalają na większą pozycję dokładnie wtedy, gdy rachunek jest już nadwyrężony. Im głębsza niezrealizowana strata, tym bardziej saldo rozmija się z kapitałem, którym faktycznie dysponujesz.
Rozstrzygnięcie ma jeden koszt, który warto nazwać od razu: przy głębokiej niezrealizowanej stracie kapitał bieżący spada, więc kolejne pozycje wychodzą mniejsze. Ktoś nazwie to „karą za to, że mam otwartą stratę", ale mniejsza pozycja wynika wprost z przyjętej bazy: ryzykujesz procent tego, co masz, a nie procent tego, co miałeś. Rozstrzygnięcie z tej sekcji obowiązuje w całym artykule i nie jest przedmiotem wyboru: procent ryzyka liczy się od kapitału bieżącego, budżet obsunięcia od szczytu. Liczenie od salda rozliczonego albo od szczytu wraca dalej wyłącznie jako kontrprzykład — po to, żeby pokazać, o ile rozjeżdżają się wtedy wyniki (tabela powyżej oraz sprawdzenie w sekcji 13) — a nie jako wariant do wyboru. Kto liczy inaczej, liczy poza tym rozstrzygnięciem, więc każda liczba z tego artykułu wymaga u niego przeliczenia od nowa.
2. Skąd wziąć procent ryzyka — wyprowadzenie
Reguła procentowa ma źródło i ma wartość wyjściową. Spopularyzował ją Alexander Elder z wartością 2% na transakcję1, uzasadniając ją analogią do rekina odgryzającego kawałek kapitału, a nie rachunkiem. Powszechnie powtarzany 1% jest zaostrzeniem tej wartości, nie jej wyprowadzeniem — nikt nigdzie nie pokazał, dlaczego akurat jeden, a nie 0,7 albo 1,4. Da się to natomiast policzyć, jeżeli zamiast pytać „ile się ryzykuje", zapytać o dwie rzeczy, na które można sobie odpowiedzieć samodzielnie.
Pierwsza: jak głębokie obsunięcie kapitału (drawdown) jesteś w stanie unieść operacyjnie, zanim rachunek przestanie nadawać się do dalszej pracy. Druga: jak długą serię strat pod rząd rachunek ma tę wielkość przetrwać. Obie są założeniami, nie faktami — ale są Twoimi założeniami, a nie cudzą tradycją.
Przy stałym procencie ryzyka liczonym od kapitału bieżącego kolejne straty mnożą kapitał, a nie odejmują od niego stałą kwotę. Po serii n strat kapitał wynosi K × (1 − r)n. Warunek „obsunięcie nie przekroczy DD" zapisuje się jako:
(1 − r)n ≥ 1 − DD, czyli r ≤ rmax = 1 − (1 − DD)1/n
gdzie r to ryzyko na transakcję jako ułamek kapitału bieżącego, n — długość serii strat, którą rachunek ma przetrwać, DD — dopuszczalne obsunięcie kapitału, liczone od szczytu przebiegu kapitału, zgodnie z rozstrzygnięciem z sekcji 1. Wzór w tej postaci obowiązuje więc dla serii zaczynającej się na szczycie; jeżeli rachunek jest już pod szczytem, do wzoru wchodzi budżet pozostały, a nie pełne DD — rachunek w sekcji 3. Gdyby DD liczyć od kapitału na początku każdej serii, budżet odnawiałby się po każdej serii i nie byłby żadnym ograniczeniem. To tożsamość arytmetyczna: wynika z definicji procentu składanego i nie zależy od żadnego rozkładu ani od żadnej strategii. Wszystkie wielkości są brutto — koszt wykonania dochodzi osobno, o czym w sekcji 4. Oznaczenia są w tym artykule rozdzielone konsekwentnie: DD to zawsze obsunięcie kapitału wyrażone w procentach, a D — odległość wyjścia obronnego w pipsach, która wchodzi do rachunku kosztu wykonania w sekcji 4. Dwie różne wielkości, dwie różne jednostki, dwa różne symbole.
Status obu stron tego rachunku jest różny i warto to nazwać w miejscu, w którym się z nich korzysta. Przejście od pary (DD, n) do r jest tożsamością — daje się sprawdzić kalkulatorem i nie wymaga żadnych danych. Natomiast wybór samego n jest już oszacowaniem i pochodzi spoza tego artykułu — z własnej ewidencji transakcji albo z symulacji rozkładu wyników (artykuł 9.2). Jedno zastrzeżenie trzeba jednak postawić tutaj, bo dotyczy wprost tego wzoru: najdłuższa seria zaobserwowana dotąd rośnie razem z długością obserwacji, więc n przyjmuje się z zapasem wobec tego, co już wystąpiło, a wynik traktuje jako ograniczenie górne, nie jako cel.
| Dopuszczalne obsunięcie | Seria 10 strat | Seria 15 strat | Seria 20 strat |
|---|---|---|---|
| 10% | 1,05% | 0,70% | 0,53% |
| 15% | 1,61% | 1,08% | 0,81% |
| 20% | 2,21% | 1,48% | 1,11% |
| 25% | 2,84% | 1,90% | 1,43% |
Tabela podaje rmax, czyli górną granicę, a nie wartość zalecaną; jest w całości wynikiem podstawienia do wzoru stojącego nad nią, więc każdą komórkę można odtworzyć. Sprawdzenie dla wiersza pierwszego i kolumny pierwszej: 1 − 0,91/10 = 1 − 0,98952 = 0,01048, czyli 1,05%. Kontrola w drugą stronę: (1 − 0,01048)10 = 0,900, czyli dokładnie 10% obsunięcia. Sam procent nabiera sensu dopiero z kwotą: przy kapitale bieżącym 46 000 PLN z sekcji 1 wiersz pierwszy daje 482 PLN na transakcję przy serii dziesięciu strat i 242 PLN przy serii dwudziestu. Obie kwoty są policzone z niezaokrąglonego r — 1,048074% i 0,525417% — a nie z komórki wpisanej do tabeli: przeliczenie zaokrąglonych 1,05% i 0,53% dawałoby 483 i 244 PLN, czyli przy serii dwudziestu strat o 2,31 PLN więcej, blisko procent kwoty ryzyka.
Popularne „1%" odpowiada mniej więcej założeniom „przeżyję 10% obsunięcia i serię dziesięciu strat" — jest więc sensowne dla kogoś, kto te dwa założenia podziela, i za wysokie dla kogoś, kto zakłada serię dwudziestu. Oba założenia ważą przy tym podobnie, ale wchodzą do wyniku inaczej i w przeciwnych kierunkach. Przy małych r zachodzi r ≈ −ln(1 − DD)/n, więc n wchodzi odwrotnie i liniowo: podwojenie z 10 na 20 daje w przybliżeniu połowę — mnożnik z przybliżenia to równe 0,500, a liczony z niezaokrąglonych wartości 0,5013. DD wchodzi przez logarytm: podwojenie z 10% na 20% mnoży dopuszczalne ryzyko przez ln(0,8)/ln(0,9) = 2,118, a więc silniej niż dwukrotnie. Kontrola na tabeli: 2,21 / 1,05 = 2,10 przy serii dziesięciu strat, wobec 0,53 / 1,05 = 0,50 przy podwojeniu n. Ponieważ −ln(1 − DD) jest funkcją wypukłą, przewaga DD rośnie dalej wraz z jego wielkością: każdy kolejny punkt dopuszczalnego obsunięcia kupuje coraz więcej ryzyka na transakcję, a nie coraz mniej.
Jak to samo zjawisko wygląda od strony obsunięcia, kiedy r jest już ustalone, pokazuje tabela odwrotna. Obsunięcia liczone jako 1 − (1 − r)n od szczytu przebiegu kapitału, przy serii zaczynającej się na szczycie; samo ryzyko r liczone jest natomiast od kapitału bieżącego mierzonego przed każdą kolejną transakcją — to dwie różne bazy, po jednej do każdej z dwóch wielkości. Dla rachunku, który stoi już pod szczytem, obowiązuje budżet pozostały, a nie pełna wartość z tabeli (rachunek w sekcji 3):
| Ryzyko na transakcję | 5 strat | 10 strat | 15 strat | 20 strat |
|---|---|---|---|---|
| 0,25% | −1,24% | −2,47% | −3,69% | −4,88% |
| 0,50% | −2,48% | −4,89% | −7,24% | −9,54% |
| 1,00% | −4,90% | −9,56% | −13,99% | −18,21% |
| 2,00% | −9,61% | −18,29% | −26,14% | −33,24% |
| 5,00% | −22,62% | −40,13% | −53,67% | −64,15% |
Zastrzeżenie do tej tabeli. Wszystkie wartości zakładają wykonanie po cenie wyjścia obronnego. Przy poślizgu i przy luce cenowej obsunięcie jest głębsze, ale koszt wchodzi do straty jednostkowej, nie do gotowego wyniku: ryzyko rośnie do rk = r × (D + S + G)/D powiększonego o prowizję, a obsunięcie liczy się jako 1 − (1 − rk)n. Mnożenie gotowej komórki przez współczynnik kosztu zawyża wynik — dla r = 1%, mnożnika 1,10 i dziesięciu strat poprawne obsunięcie to 1 − 0,98910 = 10,47%, a nie 9,56% × 1,10 = 10,52%. Kwoty przy tym samym kapitale bieżącym 46 000 PLN: obsunięcie 9,56% to 4 398 PLN, a 40,13% — 18 460 PLN.
Przy 1% na transakcję dziesięć strat pod rząd zabiera niecałe 10% kapitału. Przy 5% ta sama seria zabiera 40% — i na tych dwóch liczbach kończy się cały spór o wielkość pozycji. Zwrot potrzebny do powrotu na poprzedni poziom rośnie przy tym szybciej niż samo obsunięcie: to DD/(1 − DD), więc 9,56% wymaga 10,57%, a 40,13% już 67,02%. Wyprowadzenie tej zależności i pełna tabela odrabiania są w artykule 9.2.
Skala zjawiska, które reguła procentowa ma opóźniać, jest zresztą znana z dokumentów nadzoru. W analizie poprzedzającej interwencję produktową wobec kontraktów na różnicę Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych zebrał wyniki badań krajowych organów nadzoru: w okresach mieszczących się w latach 2014–2017, zależnie od badania i od pośrednika, ze stratą kończyło badany okres 74–89% rachunków klientów detalicznych3. To zakres zebrany z kilku odrębnych prób o różnej długości, a nie jedna liczba dla całego rynku ani dla jednego okresu; bieżący odpowiednik tej statystyki każdy pośrednik podaje dziś we własnym ostrzeżeniu o ryzyku, dla własnej próby rachunków i własnego okresu. Reguła procentowa nie zmienia znaku wartości oczekiwanej zbioru reguł, którym handlujesz. Wydłuża tylko okres, w którym da się ten znak zmierzyć, zanim kapitał się skończy.
3. Kiedy przyjąć wartość niższą
Wynik z sekcji 2 jest górnym ograniczeniem przy przyjętych założeniach, nie ustawieniem domyślnym do wszystkiego. Są warunki, w których któreś z dwóch założeń przestaje obowiązywać — i wtedy trzeba przeliczyć, a nie „na wszelki wypadek zmniejszyć".
| Warunek | Które założenie pęka | Skutek dla rachunku |
|---|---|---|
| Brak własnej ewidencji, z której dałoby się odczytać najdłuższą dotychczasową serię strat | n nie ma podstawy — nie ma czego przyjmować z zapasem | Przyjmij n wyraźnie dłuższe niż jakakolwiek seria, którą widziałeś; przy n = 20 i DD = 10% górna granica wynosi 0,53%. Skąd biorą się parametry zbioru reguł — dział 8 |
| Kapitał już po obsunięciu | Dopuszczalne DD liczy się od szczytu przebiegu kapitału, a część budżetu jest już zużyta | Zostało DD pomniejszone o obsunięcie już zrealizowane; przelicz r na resztę, nie na pełne DD |
| Rachunek na tyle mały, że krok wolumenu zaokrągla wynik o kilkanaście procent | Ryzyko zrealizowane rozjeżdża się z zaplanowanym w dół i w górę zależnie od odległości wyjścia | Sprawdź zaokrąglenie osobno dla każdej transakcji; nie uśredniaj |
| Pozycja przenoszona przez przerwę w handlu | Odległość wyjścia obronnego przestaje wyznaczać stratę, bo pierwsza dostępna cena po wznowieniu może leżeć poza nią | Strata liczy się jako wolumen × wartość pipsa × faktyczna odległość ceny wykonania; ta wielkość nie ma górnego ograniczenia wynikającego z odległości wyjścia — jest nieokreślona z góry i ograniczona dopiero kapitałem rachunku (rachunek w 9.10) |
| Instrument o szerokim i zmiennym spreadzie | Koszt wykonania przestaje być drobną korektą odległości wyjścia | Policz ryzyko na odległości powiększonej o spread i założony poślizg — sekcja 4 |
| Okno publikacji danych makroekonomicznych | Spread i poślizg przyjmują wartości z innego rozkładu niż w godzinach spokojnych | Ten sam wolumen kosztuje więcej przy tym samym poziomie wyjścia; mechanizm i rachunek — 9.10, kalendarz publikacji — dział 6 |
Wiersz drugi zasługuje na osobny rachunek, bo jest najczęściej pomijany. Załóżmy, że dopuszczalne obsunięcie wynosi 15%, a rachunek jest już 6% pod szczytem. Do wyczerpania budżetu zostaje nie 15%, tylko 1 − 0,85/0,94 = 9,57% liczone od kapitału bieżącego. Przy założeniu serii 15 strat maksymalne ryzyko na transakcję wynosi teraz 1 − (1 − 0,0957)1/15 = 0,67%, a nie 1,08% jak przed obsunięciem. Reguła procentowa liczona od kapitału bieżącego robi część tej pracy automatycznie — kwota ryzyka spada razem z kapitałem — ale nie całą, bo nie zmienia samego r.
Ten sam rachunek ma jeszcze jedno rozstrzygnięcie, które łatwo przeoczyć. Budżet pozostały liczy się jako 1 − (1 − DD)/(1 − DDzreal), gdzie DDzreal to obsunięcie już zrealizowane, mierzone od szczytu. Jeżeli DDzreal jest większe od DD, wyrażenie wychodzi ujemne i żadne dodatnie r nie spełnia warunku. To nie jest wynik do zaokrąglenia w górę ani do przyjęcia „w zaokrągleniu zero": to informacja, że budżet obsunięcia został wyczerpany, zanim policzono jakiekolwiek ryzyko na transakcję, i że dalszy handel odbywa się już poza przyjętym założeniem. Ten przypadek liczy zadanie z sekcji 13.
4. Ryzyko zaplanowane a zrealizowane
Wszystkie liczby z dwóch poprzednich sekcji są brutto. Między kwotą w arkuszu a kwotą, która schodzi z rachunku, stoją: spread przy wejściu i przy wyjściu, prowizja od obu stron, poślizg przy uruchomieniu zlecenia obronnego, punkty swapowe przy przeniesieniu pozycji oraz luka, jeżeli wystąpi przerwa w handlu.
Wielkością, która należy do tego artykułu, nie jest wolumen, tylko współczynnik między ryzykiem zaplanowanym a zrealizowanym. Przy niezmienionym wolumenie:
Rzreal = R × (D + S + G)/D + P + Sw
gdzie R to zaplanowana kwota ryzyka w walucie rachunku, D — odległość wyjścia obronnego w pipsach, S — spread w pipsach w momencie wykonania, G — założony poślizg w pipsach, P — prowizja za otwarcie i zamknięcie przypadająca na pozycję, Sw — punkty swapowe naliczone za czas utrzymania pozycji. Spread, poślizg i prowizja są kosztem wykonania: dwa pierwsze powiększają odległość, którą pokonuje cena, a prowizja dochodzi jako kwota stała przy wejściu i wyjściu. Sw stoi poza mnożnikiem odległości i kosztem wykonania nie jest — to koszt utrzymania pozycji: nie zależy ani od ceny wykonania, ani od D, tylko od liczby nocy, i dla pozycji zamkniętej w tej samej sesji wynosi zero. Odwrotność tej samej korekty, czyli zmniejszenie wolumenu tak, żeby ryzyko zrealizowane wróciło do R, jest już rachunkiem wielkości pozycji i należy do artykułu 9.5.
Dwa warianty na tych samych danych. Kapitał bieżący 46 000 PLN, ryzyko 1%, czyli 460 PLN. Koszt wykonania przyjęty jako spread 1,2 pipsa i poślizg 2,8 pipsa, razem 4 pipsy — wartości ilustracyjne. Wariant pierwszy: odległość wyjścia 40 pipsów. Mnożnik wynosi (40 + 4)/40 = 1,10, więc ryzyko zrealizowane to 506 PLN zamiast 460 PLN, czyli 1,10% zamiast 1,00%. Wariant drugi: odległość wyjścia 8 pipsów, ten sam koszt. Mnożnik to (8 + 4)/8 = 1,50, więc ryzyko zrealizowane wynosi 690 PLN, czyli 1,50% kapitału bieżącego. Ten sam koszt w pipsach zabiera 10% kwoty ryzyka przy wyjściu oddalonym o 40 pipsów i 50% przy wyjściu oddalonym o 8 — pięciokrotnie więcej, przy identycznych warunkach wykonania. Oba podstawienia przyjmują P = 0 i Sw = 0, czyli pokazują sam mnożnik odległości. Prowizja nie zależy od odległości wyjścia ani od warunków rynku, więc nie mieści się w mnożniku i dochodzi osobno, tak samo w obu wariantach; kaskada poniżej dolicza ją razem z punktami swapowymi.
Osiem złotych to 0,02% kapitału bieżącego — stopień na wykresie prawie niewidoczny. Przy pozycji tej wielkości prowizja jest najmniejszym z trzech składników stałych: punkty swapowe po trzech nocach, 69 PLN, są od niej blisko dziewięciokrotnie większe, a nadwyżka poślizgu w oknie publikacji, czyli 92 PLN — ponad jedenastokrotnie. Żeby prowizja dorównała punktom swapowym, stawka musiałaby wynosić około 60 USD za lot, czyli ponad ośmiokrotność stawki przyjętej w tym rachunku. Wszystkie trzy stawki są ilustracyjne — własne bierz ze specyfikacji instrumentu i z tabeli swojego pośrednika.
Obie sumy z wykresu odtwarzają się z pełnego wzoru. Ścieżka okna publikacji: Rzreal = 460 × (40 + 1,2 + 10,8)/40 + 8 + 69 = 460 × 1,30 + 77 = 598 + 77 = 675 PLN, czyli 1,47% kapitału bieżącego. Ścieżka spokojna różni się wyłącznie poślizgiem: 460 × (40 + 1,2 + 2,8)/40 + 8 + 69 = 460 × 1,10 + 77 = 506 + 77 = 583 PLN, czyli 1,27%. Prowizja wchodzi do obu podstawień w zaokrągleniu do 8 PLN, tak jak na wykresie; z dokładną wartością 8,05 PLN sumy wynoszą 675,05 i 583,05 PLN. Z 215 PLN, które dzielą 675 PLN od 460 PLN zaplanowanych, mnożnik odległości odpowiada za 138 PLN, a dwa składniki stojące poza nim — prowizja 8 PLN i punkty swapowe 69 PLN — za pozostałe 77 PLN. Różnicę między ścieżkami robi wyłącznie poślizg: osiem pipsów nadwyżki, czyli 92 PLN. To dwa warianty jednego wykonania przy jednym zestawie założeń, a nie „prawdziwe ryzyko 1%". Obie wartości poślizgu pozostają ilustracyjne — nie pochodzą z pomiaru u żadnego pośrednika — i żadna nie jest wartością graniczną: poślizg przy zdarzeniach o wielokrotnie większym zasięgu ruchu liczy artykuł 9.10.
Zmiana odległości wyjścia, liczby nocy albo instrumentu daje inną liczbę. Sens tego rachunku jest inny: pokazuje, że kolumna „ryzyko 1%" w arkuszu i kolumna „strata" na wyciągu opisują dwie różne wielkości, a odległość między nimi jest policzalna z góry. Kto chce jedną liczbę, musi zmniejszyć wolumen o ten sam współczynnik — wtedy strata zrealizowana wraca w okolice 460 PLN, kosztem mniejszej pozycji; rachunek wielkości pozycji jest w artykule 9.5.
5. Ryzyko łączne — kilka pozycji naraz
Ryzyko na transakcję opisuje jedną pozycję. Kiedy otwarte są trzy, pojawia się druga wielkość: ile rachunek straci, jeżeli wszystkie trzy skończą się na wyjściu obronnym. Odpowiedź zależy od tego, o którą liczbę pytasz — a pytania są trzy i mają trzy różne odpowiedzi.
Dane do rachunku — nowy rachunek ilustracyjny, niezależny od tego z sekcji 1 i 4: kapitał bieżący 50 000 PLN, trzy otwarte pozycje, każda z ryzykiem 1%, czyli po 500 PLN. Odległość wyjścia obronnego 40 pipsów na każdej, założony koszt wykonania 2 pipsy na pozycję. Wartość niższa niż 4 pipsy przyjęte w sekcji 4 rozbija się na składniki tak: spread 1,2 pipsa, czyli tyle samo co w sekcji 4, i poślizg 0,8 pipsa, czyli trzy i pół raza mniejszy niż 2,8 pipsa przyjęte tam dla warunków spokojnych. Sens tego wyboru jest jeden: pokazać, że suma przekracza 3% nawet przy założeniu wyraźnie oszczędniejszym niż w sekcji 4.
Przy założeniu z sekcji 4 mnożnik wynosi 1,10 zamiast 1,05 i zmieniają się wszystkie cztery liczby tej sekcji, nie tylko pierwsza: suma kwot ryzyka 1 650 PLN zamiast 1 575 PLN, czyli 3,30% zamiast 3,15%; oczekiwana strata z trafień w wyjście obronne 742,50 PLN zamiast 709 PLN, czyli 1,49% zamiast 1,42%; odchylenie standardowe pojedynczej pozycji 273,62 PLN zamiast 261 PLN; odchylenie standardowe trzech pozycji 473,93 PLN zamiast 452 PLN, czyli 0,95% zamiast 0,90%. Dalszy ciąg sekcji liczy konsekwentnie przy 2 pipsach. Wszystkie wielkości ilustracyjne.
Pytanie pierwsze: ile stracę, jeżeli zadziałają wszystkie trzy wyjścia
To pytanie ma odpowiedź arytmetyczną i nie wymaga żadnego modelu. Suma kwot ryzyka wynosi 3 × 500 = 1 500 PLN, czyli 3,0% kapitału bieżącego. Po doliczeniu kosztu wykonania każda strata rośnie w stosunku (40 + 2)/40 = 1,05, więc suma to 3 × 525 = 1 575 PLN, czyli 3,15%. To jest liczba, na której planuje się kapitał — i jednocześnie liczba, która nie ma górnego ograniczenia wynikającego z tej reguły: przy przerwie w handlu albo przy gwałtownym ruchu cena wykonania nie musi mieścić się w założonym koszcie wykonania, a wtedy suma rośnie dalej — jest nieokreślona z góry i ograniczona dopiero kapitałem rachunku.
Pytanie drugie: ile stracę przeciętnie
Ta odpowiedź wymaga już modelu i założeń. Przyjmijmy, że każda pozycja kończy się na wyjściu obronnym z prawdopodobieństwem 0,45, a wyniki trzech pozycji są niezależne. Oczekiwana strata z samych trafień w wyjście obronne wynosi 3 × 0,45 × 525 = 709 PLN, czyli 1,42% kapitału bieżącego. Prawdopodobieństwo, że zadziałają wszystkie trzy naraz, to 0,453 = 9,1%.
Ten jeden raz interpretacja „bloku" jest właściwa: chodzi o trzy wskazane z góry pozycje, a nie o serię w czasie, więc mnożenie prawdopodobieństw jest tu poprawne. Gdyby to samo 0,453 podstawić pod pytanie „czy w ciągu roku spotka mnie seria trzech strat pod rząd", wynik byłby rażąco zaniżony — możliwe bloki nakładają się na siebie i przy kilkuset transakcjach taka seria jest praktycznie pewna.
Pytanie trzecie: jak bardzo waha się łączna strata
Odchylenie standardowe składnika stratnego to trzecia, osobna wielkość — nie jest to odchylenie całego wyniku transakcji, bo zysk został w tym uproszczeniu ustawiony na zero. Dla pojedynczej pozycji, przy dwóch wynikach — strata 525 PLN z prawdopodobieństwem 0,45 albo 0 — wariancja wynosi 5252 × 0,45 × 0,55 = 275 625 × 0,2475 = 68 217 PLN2, więc odchylenie standardowe to √68 217 = 261 PLN. Dla trzech pozycji niezależnych σp = √3 × 261 = 452 PLN, czyli 0,90% kapitału bieżącego.
6. Kiedy pozycje nie są niezależne — granica z 9.9
Z założenia niezależności korzystają w sekcji 5 dokładnie dwie liczby: prawdopodobieństwo 9,1%, że zadziałają wszystkie trzy wyjścia naraz, i odchylenie standardowe 452 PLN. Oczekiwana strata 709 PLN nie korzysta z niego wcale — wartość oczekiwana sumy jest sumą wartości oczekiwanych składników niezależnie od tego, czy składniki są od siebie zależne, dopóki brzegowe prawdopodobieństwo 0,45 pozostaje niezmienione. To liniowość, nie założenie modelowe.
W praktyce trzy długie pozycje na EUR/USD, GBP/USD i AUD/USD mają po drugiej stronie tę samą walutę, więc niezależne nie są — i zmienia to rozkład wokół wartości oczekiwanej, a nie samą wartość oczekiwaną. Skutek ma jeden kierunek: przy dodatniej zależności rośnie prawdopodobieństwo, że zadziałają wszystkie trzy wyjścia naraz, i rośnie rozproszenie wyniku łącznego, a przy zależności zbiegającej do pełnej suma strat w tym scenariuszu dąży do sumy arytmetycznej kwot ryzyka. Liczba z pytania pierwszego, 3,15%, jest więc górnym oszacowaniem, które przy zależnych pozycjach staje się oszacowaniem realistycznym, a nie skrajnym.
Na tym kończy się zakres tego artykułu. Pomiar zależności — okres, częstotliwość obserwacji, transformacja szeregu i liczba obserwacji — wzór na ekspozycję łączną, rozkład ekspozycji na waluty składowe i przypadek pozycji przeciwstawnych należą do artykułu 9.9. Powtarzanie tego rachunku tutaj dałoby drugą, równoległą wersję tego samego wywodu, a przy dwóch wersjach czytelnik nie ma jak rozstrzygnąć, która obowiązuje.
Żadna wartość zależności nie jest w tym artykule podawana ani używana w rachunku: bez okresu, częstotliwości obserwacji, transformacji szeregu i liczby obserwacji pojedyncza liczba nie jest daną wejściową do rachunku ryzyka. Pomiar, rachunek ekspozycji łącznej i ekspozycja walutowa netto — artykuł 9.9.
7. Limit dzienny — z czego wynika próg
Limit na transakcję ogranicza pojedynczą stratę. Limit dzienny ogranicza ich liczbę. Bez tego drugiego progu reguła „1% na transakcję" nie zawiera żadnego ograniczenia na dobową sumę — pięć pełnych strat to 4,9%, dziesięć pełnych strat — 9,6%, i wszystkie mieszczą się w regule.
Próg dzienny da się wyprowadzić tak samo jak r, tylko z odwrotnej strony: ustalasz, ile pełnych strat ma się zmieścić w jednym dniu, i liczysz, jakiemu obsunięciu to odpowiada. Wzór to Ld = 1 − (1 − r)k, gdzie k to liczba pełnych strat, a baza to kapitał bieżący na otwarcie dnia handlowego.
| Ryzyko na transakcję | 3 pełne straty | 4 pełne straty | 6 pełnych strat |
|---|---|---|---|
| 0,25% | −0,75% | −1,00% | −1,49% |
| 0,50% | −1,49% | −1,99% | −2,96% |
| 1,00% | −2,97% | −3,94% | −5,85% |
Zastrzeżenie do tej tabeli. Wartości są brutto i zakładają wykonanie po cenie wyjścia obronnego. Koszt wykonania podnosi stratę jednostkową do r × (D + S + G)/D, powiększonego o prowizję, i to ta większa wartość wchodzi do wzoru — próg zostaje więc dotknięty po mniejszej liczbie strat, niż wynika z tabeli liczonej na wartościach brutto. Kwoty dla kapitału bieżącego 46 000 PLN na otwarcie dnia: próg 2,97% to 1 366 PLN, a 5,85% — 2 691 PLN.
Popularne „minus dwa procent" odpowiada przy ryzyku 1% dwóm pełnym stratom: 1 − 0,992 = 1,99%; trzem pełnym stratom odpowiada dopiero próg około −3%, jak w tabeli powyżej. Sama liczba nie jest niczym szczególnym — szczególne jest to, że musi wynikać z r i z k, bo inaczej próg trafia na jeden z dwóch bezużytecznych krańców przedziału: bywa albo tak wysoki, że w praktyce nie wiąże, albo tak niski, że kończy dzień po pierwszej stracie. Przy ryzyku 0,25% na transakcję próg −2% odpowiada ośmiu pełnym stratom i w praktyce nie działa. Przy ryzyku 2% ten sam próg −2% zamyka dzień po pierwszej transakcji.
Sumowanie procentów daje przy tym wynik nieco zawyżony, bo kolejne straty liczą się od malejącej bazy. Trzy straty po 1% to nie 3,00%, tylko 1 − 0,993 = 2,97%. Różnica jest mała przy trzech transakcjach i przestaje być mała przy kilkunastu: dwanaście strat po 1% to nie 12%, tylko 11,36%. Tam, gdzie próg ustawia się na krawędzi, warto tę różnicę policzyć, a nie zaokrąglić.
Jedno zastrzeżenie, które trzeba postawić przy progu dziennym, dotyczy okien publikacji danych makroekonomicznych. Spread i poślizg przyjmują w nich wartości z innego rozkładu niż w godzinach spokojnych, więc ta sama odległość wyjścia obronnego kosztuje wtedy więcej, a licznik dzienny rośnie szybciej, niż wynikałoby z liczby transakcji. Rachunek kosztu wykonania w takim oknie jest w artykule 9.10, a kalendarz publikacji i charakterystyka poszczególnych odczytów — w dziale 6.
8. Limit tygodniowy i miesięczny
Limit dzienny ogranicza jeden dzień. Cztery dni po pełnym limicie dziennym −3% dają 1 − 0,974 = 11,47% w tydzień, więc bez progu wyższego rzędu reguła dzienna nie ogranicza obsunięcia tygodniowego w żaden użyteczny sposób.
Konstrukcja jest ta sama co przy limicie dziennym: ustalasz, ile pełnych dni po limicie ma się zmieścić w tygodniu, i liczysz próg. Dwa dni po −3% to 1 − 0,972 = 5,91%, w zaokrągleniu 6%. Miesięcznie, jeżeli mają się zmieścić niecałe dwa pełne tygodnie po −6%: 1 − 0,942 = 11,64%, a próg 10% oznacza, że drugi pełny tydzień jest już nieosiągalny.
Reguła 2% na transakcję u Eldera1 została później uzupełniona drugim progiem — miesięcznym limitem 6% kapitału, po którego dotknięciu handel kończył się do końca miesiąca. Ten drugi próg pochodzi z późniejszej książki tego samego autora, wydanej w 2002 roku, a nie z pracy z 19935; łączenie obu w jedno źródło jest częstą nieścisłością. Sama konstrukcja dwupoziomowa jest więc stara; nowe jest wyłącznie to, żeby oba progi wyprowadzać z własnych parametrów zamiast przepisywać cudze liczby.
Limit tygodniowy dotknięty w środę oznacza koniec tygodnia, a nie „zostały mi jeszcze dwa dobre dni". Limit okresowy nie jest budżetem do rozdysponowania — jest progiem, po którym dalsze wyniki z tego okresu przestają być materiałem do oceny czegokolwiek, bo powstały już poza regułą. Co dokładnie robić po dotknięciu progu, jak długo trwa przerwa i pod jakim warunkiem handel wraca, rozstrzyga artykuł 9.8 — reguła zatrzymania bez reguły wznowienia przenosi decyzję na najgorszy możliwy moment.
9. Kaskada limitów — baza, pierwszeństwo, kolizja
Trzy progi zapisane obok siebie tworzą układ, w którym któryś z nich bywa nieaktywny. Jeżeli dzienny wynosi 3%, tygodniowy 6%, a miesięczny 10%, to dwa dni po pełnym limicie dziennym dają 1 − 0,972 = 5,91% i wyczerpują próg tygodniowy niemal w całości, a trzy takie dni dałyby 8,73%. Trzeci dzień z pełnym limitem dziennym jest więc w tym układzie nieosiągalny — nie dlatego, że jest zakazany, tylko dlatego, że próg wyższego rzędu zadziała wcześniej. To nie jest wada konstrukcji, o ile jest nazwana; wadą jest tabela, z której czytelnik tego nie wyczyta.
| Poziom | Próg i baza | Warunek uruchomienia | Skutek | Moment odnowienia |
|---|---|---|---|---|
| Dzienny | −3% kapitału bieżącego na otwarcie dnia handlowego (trzy pełne straty po 1% dają 2,97%; próg zapisany jako 3% dla czytelności — jest to zaokrąglenie w górę, czyli w stronę łagodniejszą, odwrotnie niż przy r, gdzie wynik wzoru jest ograniczeniem górnym i zaokrągla się w dół. Kto chce jednej zasady w obie strony, zapisuje 2,97%) | Suma wyniku zamkniętego i niezrealizowanego w bieżącym dniu osiąga próg | Zamknięcie pozycji i koniec handlu w tym dniu; zapis wyniku i przyczyny | Otwarcie kolejnego dnia handlowego; nowa baza to kapitał bieżący z tego momentu |
| Tygodniowy | −6% kapitału bieżącego na otwarcie tygodnia (dwa pełne dni po limicie dziennym) | Skumulowany wynik tygodnia osiąga próg, niezależnie od tego, w którym dniu | Zamknięcie pozycji i koniec handlu do końca tygodnia | Otwarcie kolejnego tygodnia; nowa baza to kapitał bieżący z tego momentu |
| Miesięczny | −10% kapitału bieżącego na otwarcie miesiąca (niecałe dwa pełne tygodnie) | Skumulowany wynik miesiąca osiąga próg | Zamknięcie pozycji i koniec handlu do końca miesiąca | Otwarcie kolejnego miesiąca; nowa baza to kapitał bieżący z tego momentu. Czy i jak handel wtedy wraca — długość przerwy, kryterium powrotu, wielkość pozycji po powrocie — rozstrzyga procedura wznowienia: artykuł 9.8 |
Zastrzeżenie do kolumny „Skutek". Zamknięcie pozycji realizuje się zleceniem rynkowym, po pierwszej dostępnej cenie, więc każdy z tych progów wyznacza moment, w którym decyzja o zakończeniu handlu jest już podjęta, a nie wartość, poniżej której wynik okresu nie zejdzie. Kwoty: gdyby wszystkie trzy okresy otwierały się przy kapitale bieżącym 50 000 PLN, progi 3%, 6% i 10% dałyby 1 500, 3 000 i 5 000 PLN — ale trzy bazy to trzy odczyty z trzech różnych momentów, o czym akapit Kolizja baz poniżej.
Pierwszeństwo. Wiąże ten próg, który zostanie dotknięty jako pierwszy, a dotknięcie progu wyższego rzędu unieważnia wszystkie niższe do momentu jego odnowienia. Przekroczenie tygodniowego w środę nie oznacza, że w czwartek wraca limit dzienny — czwartek w ogóle nie jest dniem handlowym w tym układzie. Odwrotnie działa to samo: wyczerpanie limitu dziennego nie zwalnia z liczenia tygodniowego, bo licznik tygodniowy biegnie dalej i sumuje kolejne dni.
Kolizja baz. Trzy poziomy liczą się od trzech różnych momentów pomiaru, więc ten sam procent oznacza trzy różne kwoty. Przy kapitale bieżącym 50 000 PLN na otwarcie miesiąca, 48 500 PLN na otwarcie tygodnia i 47 000 PLN na otwarcie dnia te same 3% to odpowiednio 1 500 PLN, 1 455 PLN i 1 410 PLN — różnicę robi wyłącznie baza. Progi kaskady mają do tego różne wartości procentowe, więc rozjeżdżają się jeszcze mocniej: limit dzienny 3% to 1 410 PLN, tygodniowy 6% to 2 910 PLN, a miesięczny 10% to 5 000 PLN. Bez wskazania bazy przy każdym progu tabela limitów jest zestawem procentów bez desygnatu.
Jak sprawdzić własny zestaw progów. Kontrola ma trzy kroki i jeden parametr, który ustalasz sam: ile pełnych okresów niższego rzędu ma się zmieścić w progu wyższego rzędu. W przykładzie poniżej przyjęto dwa — jako parametr ilustracyjny, nie normę. Kto świadomie akceptuje próg wyższego rzędu wiążący szybciej, wpisuje mniejszą liczbę i nazywa to w planie; nieosiągalny okres nie jest wadą konstrukcji, o ile jest nazwany.
Krok pierwszy: policz, ile pełnych okresów niższego rzędu mieści się w progu wyższego. Iloraz liczy się przez logarytmy, bo kolejne okresy po limicie składają się, a nie dodają; proste dzielenie progów daje 6/3 = 2,00 i 10/6 = 1,67 i jest tylko przybliżeniem. Zestaw pokazowy 3/6/10 daje na parze dzienny–tygodniowy ln 0,94 / ln 0,97 = 2,03, a na parze tygodniowy–miesięczny ln 0,90 / ln 0,94 = 1,70 — drugi pełny tydzień po limicie jest nieosiągalny, co ten sam rachunek pokazał w sekcji 8. Przy parametrze dwóch pełnych okresów trzeba więc zmienić którąś z liczb, a wybór nie jest swobodny: podniesienie progu miesięcznego do co najmniej 1 − 0,942 = 11,64% wchodzi w grę wyłącznie wtedy, gdy dopuszczalne obsunięcie DD jest od tej wartości większe. Przy DD = 10%, z którego wyprowadzono r = 1%, ta droga jest zamknięta, bo próg miesięczny przekroczyłby budżet obsunięcia (krok trzeci); zostaje obniżenie progu tygodniowego do około 5%, przy którym ln 0,90 / ln 0,95 = 2,05.
Krok drugi: policz, ile pełnych strat po r mieści się w progu dziennym — przy wyniku poniżej dwóch dzień kończy się po pierwszej stracie i jeżeli nie to było zamierzone, próg jest źle dobrany. Krok trzeci: sprawdź, czy próg miesięczny mieści się w budżecie obsunięcia — pamiętając, że obie liczby mają różne bazy. Próg miesięczny biegnie od kapitału bieżącego na otwarcie miesiąca, a budżet DD od szczytu przebiegu kapitału, więc porównanie z pełnym DD jest poprawne wyłącznie wtedy, gdy miesiąc otwiera się na szczycie. W każdym innym przypadku porównuj z budżetem pozostałym na otwarcie miesiąca, czyli z 1 − (1 − DD)/(1 − DDzreal) z sekcji 3. Widać to na jednym podstawieniu: miesiąc otwarty 5% pod szczytem, zamknięty dokładnie na progu miesięcznym 10%, kończy się obsunięciem od szczytu 1 − 0,95 × 0,90 = 14,5%, czyli o 4,5 punktu procentowego powyżej DD = 10% — mimo że sam próg miesięczny nie został przekroczony. Jeżeli próg jest większy od budżetu pozostałego, to nie limit chroni budżet obsunięcia, tylko budżet obsunięcia jest przekraczany w ramach limitu.
10. Czwarty licznik: obsunięcie od szczytu przebiegu kapitału
Trzy progi z kaskady mają wspólną cechę, którą łatwo wziąć za wadę: każdy biegnie od otwarcia swojego okresu i zeruje się razem z nim. To jest ich zaleta — dzięki temu są rozstrzygalne, bo wiadomo, kiedy licznik startuje i kiedy się odnawia. Kosztem jest to, że żaden z nich nie mierzy wielkości, która rozstrzyga o budżecie z sekcji 2. Dopuszczalne obsunięcie DD liczy się od szczytu przebiegu kapitału, a szczyt nie zeruje się w poniedziałek ani pierwszego dnia miesiąca. Stąd czwarty licznik: o tej samej budowie co trzy poprzednie, ale z inną bazą i innym momentem odnowienia.
Różnicę widać na jednym przebiegu. Kapitał bieżący na otwarcie miesiąca: 50 000 PLN. W pierwszym tygodniu rachunek dochodzi do 54 000 PLN i to jest szczyt przebiegu; tydzień kończy się na 51 500 PLN. W drugim tygodniu kapitał spada do 48 600 PLN; bieżący dzień handlowy otworzył się przy 50 400 PLN. W tej jednej chwili trzy liczniki kalendarzowe pokazują trzy różne liczby, a czwarty — czwartą.
| Licznik | Baza i jej wartość | Odczyt przy kapitale bieżącym 48 600 PLN | Kiedy się odnawia |
|---|---|---|---|
| Dzienny | Kapitał bieżący na otwarcie dnia handlowego — 50 400 PLN | (48 600 − 50 400)/50 400 = −3,57%, czyli −1 800 PLN | Otwarcie kolejnego dnia handlowego |
| Tygodniowy | Kapitał bieżący na otwarcie tygodnia — 51 500 PLN | (48 600 − 51 500)/51 500 = −5,63%, czyli −2 900 PLN | Otwarcie kolejnego tygodnia |
| Miesięczny | Kapitał bieżący na otwarcie miesiąca — 50 000 PLN | (48 600 − 50 000)/50 000 = −2,80%, czyli −1 400 PLN | Otwarcie kolejnego miesiąca |
| Od szczytu przebiegu | Najwyższy dotąd odczyt kapitału bieżącego — 54 000 PLN | (48 600 − 54 000)/54 000 = −10,00%, czyli −5 400 PLN | Nie odnawia się z kalendarzem — dopiero po ustanowieniu nowego szczytu |
Wszystkie cztery odczyty są poprawne i wszystkie dotyczą tej samej chwili na tym samym rachunku. Różnią się wyłącznie bazą, więc podanie któregokolwiek z nich bez wskazania bazy nie niesie informacji. Zwróć uwagę na kierunek: licznik miesięczny pokazuje −2,80% w momencie, w którym rachunek jest 10% pod szczytem — najłagodniejsza z czterech liczb dotyczy najdłuższego okresu. Odczyt licznika jest stopą zmiany względem bazy, stąd znak ujemny; głębokość obsunięcia — jak DD z sekcji 2 — to ta sama wielkość co do wartości bezwzględnej, zapisywana bez znaku.
Żaden z trzech liczników kalendarzowych nie mierzy obsunięcia od szczytu, choć jego wielkość ogranicza od góry sensowny próg miesięczny (krok trzeci kontroli z sekcji 9). Czwarty mierzy je wprost i to jest jego jedyne zadanie: pilnuje budżetu, z którego wyprowadzono r. Przy dopuszczalnym obsunięciu DD = 12% i obsunięciu od szczytu równym 10% do wyczerpania budżetu zostaje 1 − 0,88/0,90 = 2,22%, liczone od kapitału bieżącego. Podstawione do wzoru z sekcji 2 przy serii n = 12 daje to 0,19% na transakcję zamiast 1,06%, które wychodziłyby przy pełnym budżecie — prawie sześciokrotnie mniej — ten sam wzór, tylko z mniejszym budżetem.
| Poziom | Próg i baza | Warunek uruchomienia | Skutek | Moment odnowienia |
|---|---|---|---|---|
| Od szczytu przebiegu kapitału | DD przyjęte w sekcji 2, liczone od najwyższego dotąd odczytu kapitału bieżącego | Kapitał bieżący w momencie pomiaru spada poniżej iloczynu: szczyt × (1 − DD) | Zamknięcie pozycji i wstrzymanie handlu; do wznowienia r liczy się z budżetu pozostałego, a nie z pełnego DD | Ustanowienie nowego szczytu przebiegu kapitału; kalendarz tego licznika nie odnawia |
Zastrzeżenie do kolumny „Skutek". Zamknięcie realizuje się zleceniem rynkowym, po pierwszej dostępnej cenie, więc również ten próg wyznacza moment decyzji, a nie wartość, poniżej której kapitał nie zejdzie.
Co zrobić po dotknięciu tego progu — jak długa jest przerwa, według jakiego kryterium handel wraca i z jaką wielkością pozycji — rozstrzyga artykuł 9.8. Tutaj kończy się rachunek: czwarty licznik ma bazę, próg wyprowadzony z DD, warunek uruchomienia i moment odnowienia, więc jest regułą rozstrzygalną tak samo jak trzy poprzednie. Reszta jest procedurą.
11. Pomiar limitu: moment, granica doby, zapis
Próg bez sposobu pomiaru nie jest regułą rozstrzygalną. Do zapisania zostają trzy rzeczy: jaka wielkość jest mierzona, w jakich momentach, i gdzie przebiega granica okresu.
Mierzona wielkość. Kapitał bieżący, czyli saldo rozliczone powiększone o wynik pozycji otwartych. Licznik oparty na saldzie rozliczonym pomija stratę niezrealizowaną i pokazuje próg jako nieosiągnięty w momencie, w którym rachunek jest już poniżej niego. To jest ta sama różnica, którą pokazała tabela z sekcji 1, tylko przeniesiona z wielkości pozycji na limit okresowy.
Momenty pomiaru. Wynik niezrealizowany zmienia się ciągle, więc licznik oparty na nim wymaga określenia, jak często jest odczytywany. Reguła „mierzę przed otwarciem każdej pozycji i po zamknięciu każdej" jest rozstrzygalna. Reguła „mierzę na bieżąco" nie jest, bo nie wskazuje momentu, w którym próg uznaje się za dotknięty.
Granica okresu. Doba handlowa nie pokrywa się z dobą kalendarzową ani ze strefą czasową, w której siedzisz. Licznik dzienny w terminalu zeruje się o północy czasu serwera, a ten bywa przesunięty względem czasu lokalnego o kilka godzin i dodatkowo zmienia się przy przejściu na czas letni. Praktyczny skutek: transakcje zawarte późnym wieczorem lokalnie mogą już należeć do kolejnej doby handlowej, więc jeden „wieczór" bywa rozpisany na dwa dni licznika. Zapisz w planie, którą godzinę i którą strefę uznajesz za granicę doby, i sprawdź, czy zgadza się z ustawieniem serwera Twojego pośrednika.
Techniczne środki egzekwowania progu należą do działu 12. Z punktu widzenia rachunku ryzyka istotne jest jedno rozróżnienie: powiadomienie informuje o dotknięciu progu, ale nie zamyka pozycji, więc między progiem a zamknięciem zostaje czas i decyzja; mechanizm zamykający usuwa decyzję, ale nie zmienia ceny wykonania. Żaden z tych dwóch wariantów nie sprawia, że strata zatrzymuje się dokładnie na progu.
12. Cztery błędy, które unieważniają limit
Błąd 1: próg ustawiony bez związku z ryzykiem na transakcję
Próg dzienny −10% przy ryzyku 1% na transakcję odpowiada niecałym jedenastu pełnym stratom: dziesięć strat daje 9,56%, jedenaście — 10,47%. W praktyce taki próg wiąże rzadko, a kiedy już zwiąże, to po obsunięciu, którego kaskada miała nie dopuścić. Ten sam próg przy ryzyku 3% odpowiada trzem i pół straty — trzy dają 8,73%, cztery 11,47% — i wiąże regularnie. Wielkość progu sama w sobie nie mówi nic; mówi dopiero relacja progu do r. Kontrolę liczy się tą samą metodą co w sekcji 9, czyli przez logarytmy, bo kolejne straty składają się, a nie dodają: liczba pełnych strat mieszczących się w progu to ln(1 − próg) / ln(1 − r). Dla progu 10% i r = 1% wychodzi ln 0,90 / ln 0,99 = 10,48, a przy r = 3% — ln 0,90 / ln 0,97 = 3,46. Proste dzielenie progu przez ryzyko dałoby 10,0 i 3,33, czyli w obu przypadkach mniej; tam, gdzie próg stoi na krawędzi, ta różnica rozstrzyga. Sprawdź, czy wynik mieści się w przedziale, który uznajesz za sensowny.
Błąd 2: próg bez wskazania, co się dzieje po jego dotknięciu
Zapis „limit tygodniowy −6%" nie zawiera reguły. Reguła zawiera pięć elementów: próg, jego bazę, warunek uruchomienia, skutek natychmiastowy i moment odnowienia licznika. Bez bazy sam próg jest procentem bez desygnatu, a bez ostatniego z pięciu moment powrotu nie wynika z żadnej reguły, więc rozstrzyga go stan rachunku i sytuacja z chwili, w której pytanie się pojawi — czyli dokładnie te zmienne, które próg miał z decyzji wyłączyć. Warunek wznowienia — kryteria, długość przerwy, wielkość pozycji po powrocie — jest tematem artykułu 9.8, ale sam fakt, że musi być zapisany razem z progiem, należy do konstrukcji kaskady.
Błąd 3: licznik na saldzie rozliczonym zamiast na kapitale bieżącym
Rachunek na otwarcie dnia: 10 000 PLN. W ciągu dnia zamknięte straty −100 PLN, otwarta pozycja z niezrealizowaną stratą −300 PLN. Saldo rozliczone wynosi 9 900 PLN, czyli −1,0%. Kapitał bieżący wynosi 9 600 PLN, czyli −4,0%. Przy progu dziennym −3% licznik na saldzie pokazuje zapas, a licznik na kapitale bieżącym pokazuje przekroczenie o punkt procentowy. Obie liczby są poprawne — odpowiadają na dwa różne pytania. Do limitu wchodzi ta druga, bo to ona opisuje stan rachunku w tej chwili i to na nią reaguje poziom przymusowego zamknięcia.
| Wielkość | Wartość | Co obejmuje |
|---|---|---|
| Saldo rozliczone | 9 900 PLN (−1,0%) | Wyłącznie transakcje zamknięte |
| Kapitał bieżący | 9 600 PLN (−4,0%) | Saldo rozliczone powiększone o wynik pozycji otwartych |
| Wynik zamknięty dnia | −100 PLN (−1,0%) | Suma transakcji zamkniętych w bieżącym dniu |
| Wynik dnia na kapitale bieżącym | −4,0% | (kapitał bieżący − kapitał na otwarcie dnia) / kapitał na otwarcie dnia |
Błąd 4: przesuwanie progu w trakcie okresu
Konstrukcja brzmi zwykle tak: „limit dzienny −3%, ale rano mam +1,8%, więc mogę zejść do −4,8%". Arytmetycznie oznacza to, że próg przestał być liczony od kapitału na otwarcie dnia i zaczął być liczony od kapitału bieżącego w dowolnym momencie — czyli że baza zmienia się w trakcie pomiaru. Wtedy próg przestaje ograniczać cokolwiek: przy każdej wygranej rośnie, a przy każdej stracie zostaje na miejscu. Reguła spójna wymaga jednej bazy przez cały okres. Jeżeli chcesz, żeby zysk poszerzał dopuszczalną stratę dnia, to jest osobna konstrukcja i trzeba ją zapisać jawnie razem z jej konsekwencją: dzień z zyskiem 1,8% i limitem liczonym od kapitału bieżącego dopuszcza stratę większą niż dzień bez zysku, więc rozkład dobowych wyników staje się szerszy, a nie węższy.
13. Zadanie samokontrolne
Dane liczbowe opisują wyłącznie rachunek. Założenia — dopuszczalne obsunięcie i długość serii — wpisujesz sam; bazę wyznacza rozstrzygnięcie z sekcji 1, a zadanie sprawdza między innymi, czy je zastosujesz. Policz na kartce, a potem porównaj z rozwiązaniem wzorcowym, które pokazuje jeden możliwy komplet, a nie jedyny poprawny.
Polecenie.
- Wskaż bazę wszystkich limitów wynikającą z sekcji 1 i zapisz ją razem z momentem pomiaru. Podaj kapitał bieżący.
- Wpisz własne DD — dopuszczalne obsunięcie liczone od szczytu przebiegu kapitału — i własne n, czyli długość serii strat, którą rachunek ma przy tym DD przetrwać. Uzasadnij obie liczby jednym zdaniem każdą.
- Policz obsunięcie od szczytu i sprawdź, ile z budżetu DD zostało. Jeżeli zostało mniej niż zero, zapisz, co z tego wynika, zanim policzysz cokolwiek dalej.
- Wyprowadź rmax z warunku (1 − r)n ≥ 1 − DD — osobno dla pełnego budżetu i dla budżetu pozostałego. Zaokrąglij tak, jak zamierzasz go używać, i przelicz na kwotę w PLN.
- Ustal limit dzienny i tygodniowy: wpisz własną liczbę pełnych strat dla każdego z nich, policz próg w procentach i w PLN.
- Sprawdź kolizję: ile pełnych dni po limicie dziennym mieści się w Twoim limicie tygodniowym. Iloraz licz metodą z sekcji 9, czyli przez logarytmy, a nie przez proste dzielenie progów. Porównaj wynik z liczbą pełnych dni, którą przyjąłeś w punkcie 5 — jeżeli mieści się ich mniej, popraw którąś z dwóch liczb albo zapisz wprost, że akceptujesz próg tygodniowy wiążący wcześniej.
- Zapisz trzy osobne zdania — po jednym dla przekroczenia limitu na transakcję, limitu dziennego i limitu tygodniowego. Każde ma zawierać skutek natychmiastowy i moment odnowienia licznika.
Miejsce na Twój wynik: baza ______ · kapitał bieżący ______ PLN · DD ______ % · n ______ · obsunięcie od szczytu ______ % · budżet pozostały ______ % · r ______ % / ______ PLN · limit dzienny ______ pełnych strat = ______ % / ______ PLN · limit tygodniowy ______ pełnych strat = ______ % / ______ PLN.
Trzy skutki, do wpisania własnymi słowami. Po przekroczeniu limitu na transakcję ______________ . Po przekroczeniu limitu dziennego ______________ . Po przekroczeniu limitu tygodniowego ______________ .
Zastrzeżenie do tych trzech zdań. Napisz „zamykam pozycje", a nie „strata zatrzymuje się na progu": zamknięcie realizuje się po pierwszej dostępnej cenie, więc wynik okresu może wypaść poniżej progu, który to zamknięcie uruchomił.
Rozwiązanie wzorcowe — jeden możliwy komplet
Krok 1 — baza i kapitał bieżący. Przyjęto kapitał bieżący: 24 000 − 1 500 = 22 500 PLN. Momenty pomiaru: dla ryzyka na transakcję — przed otwarciem pozycji, dla limitu dziennego — otwarcie dnia handlowego, dla tygodniowego — otwarcie tygodnia. Rozstrzygnięcie z sekcji 1 nie zostawia tu wyboru — bazą jest kapitał bieżący. Saldo rozliczone wraca w tym rozwiązaniu wyłącznie jako kontrprzykład: o ile rozjechałyby się progi, gdyby podstawić je zamiast kapitału bieżącego, pokazuje ostatnia ramka tej sekcji.
Krok 2 — własne założenia. W tym rozwiązaniu przyjęto DD = 12% oraz n = 12. Uzasadnienie pierwszej liczby: głębsze obsunięcie oznacza dla mnie przerwę w handlu, a nie korektę wielkości pozycji. Uzasadnienie drugiej musi w prawdziwym rozwiązaniu pochodzić spoza zadania — z najdłuższej serii we własnej ewidencji, powiększonej o zapas, albo z symulacji opisanej w artykule 9.2; dane zadania żadnej ewidencji nie zawierają, więc n = 12 jest wartością ilustracyjną, dobraną po to, żeby rachunek dało się doprowadzić do końca. Obie liczby są założeniami i obie wolno mieć inne — ale wtedy inne są wszystkie wyniki poniżej, bo wychodzą właśnie z nich.
Krok 3 — obsunięcie od szczytu i budżet pozostały. Obsunięcie od szczytu: 1 − 22 500/27 000 = 16,67%. Podłoga budżetu: 27 000 × (1 − 0,12) = 23 760 PLN. Kapitał bieżący 22 500 PLN leży 1 260 PLN poniżej tej podłogi, więc budżet pozostały wynosi 1 − 23 760/22 500 = −5,60%. Liczba ujemna nie jest tu artefaktem zaokrąglenia: przy DD = 12% budżet obsunięcia został wyczerpany, zanim policzono jakiekolwiek r.
Krok 4 — r w dwóch wariantach.
Budżet pełny (rachunek stoi na szczycie): r ≤ rmax = 1 − (1 − 0,12)1/12 = 1 − 0,98940 = 0,01060, czyli 1,06%
Budżet pozostały (−5,60%): 1 − (−0,0560) = 1,0560, więc r ≤ rmax = 1 − 1,05601/12 = 1 − 1,004551 = −0,46%
Wynik jest jakościowo różny, nie ilościowo. W wariancie pierwszym odpowiedzią jest liczba: 1,06%, zaokrąglone w dół do 1,00%, bo wynik wzoru jest ograniczeniem górnym, a nie wartością docelową; kwota ryzyka to 22 500 × 0,0100 = 225 PLN. Kontrola: przy 1,00% dwanaście strat pod rząd daje 1 − 0,9912 = 11,36% zamiast dopuszczalnych 12%, czyli zostaje 0,64 punktu procentowego zapasu. W wariancie drugim odpowiedzią nie jest żadne r: nie istnieje dodatnia wielkość ryzyka na transakcję, przy której dwanaście strat zmieści się w budżecie, którego już nie ma. Rozstrzygnięcie należy wtedy do reguły, nie do wyczucia: albo rachunek wraca powyżej podłogi 23 760 PLN, do czego potrzeba zwrotu 5,6%, albo DD zostaje podniesione jawnie, z datą i z konsekwencją, że razem z nim rośnie cały zestaw progów. Dalszy handel bez żadnej z tych decyzji to handel poza przyjętym założeniem — sekcja 3 nazywa go wprost.
Krok 5 — limity okresowe, rachunek warunkowy. Progi poniżej są liczone dla r = 1,00% z wariantu pierwszego, czyli dla rachunku stojącego na szczycie — stanu, w którym rachunek z zadania się nie znajduje. Przyjmujemy go tu wprost jako założenie, żeby komplet dało się pokazać w całości; dla tego rachunku w tym stanie żaden z progów z kroków 5–7 nie obowiązuje, dopóki kapitał bieżący nie wróci powyżej podłogi 23 760 PLN. Krok 4 nie przypisał mu bowiem żadnego dodatniego r, a próg okresowy wyprowadzony z r, którego nie ma, jest rachunkiem warunkowym, nie limitem obowiązującym.
Dzienny, przy przyjętych trzech pełnych stratach: 1 − 0,993 = 2,97%, czyli 22 500 × 0,0297 = 668 PLN. Tygodniowy, przy przyjętych sześciu pełnych stratach: 1 − 0,996 = 5,85%, czyli 1 317 PLN. Oba progi podano w złotych przy jeszcze jednym założeniu, które trzeba nazwać: kapitał bieżący na otwarcie dnia i na otwarcie tygodnia przyjęto równy bieżącemu, czyli 22 500 PLN. W rzeczywistym rachunku są to trzy odrębne odczyty z trzech różnych momentów, a wtedy ten sam procent daje trzy różne kwoty — pokazuje to akapit Kolizja baz w sekcji 9. Liczby 3 i 6 są wyborem, a nie wynikiem — inna liczba pełnych strat daje inne progi i to jest cała różnica między progiem wyprowadzonym a przepisanym.
Krok 6 — kolizja. Iloraz liczy się metodą z sekcji 9, czyli przez logarytmy: ln(1 − 0,0585) / ln(1 − 0,0297) = 2,00 — w limicie tygodniowym mieszczą się dokładnie dwa pełne dni po limicie dziennym. Wynik nie jest przypadkiem, tylko konsekwencją konstrukcji: oba progi wyprowadzono z tego samego r, więc iloraz jest ilorazem liczby pełnych strat — sześć wobec trzech. Zamiar z kroku 5 — dwa pełne dni w tygodniu — jest spełniony dokładnie, bez zapasu: każde podniesienie liczby strat dziennych psuje tę relację. Proste dzielenie 5,85 / 2,97 daje 1,97 i jest tu przybliżeniem zaniżającym — z tego samego powodu, dla którego trzy straty po 1% dają 2,97%, a nie 3,00%.
Krok 7 — trzy skutki. Brzmienie zapisane przy tym samym założeniu co kroki 5 i 6: kwota 225 PLN i oba progi okresowe zaczną obowiązywać dopiero po powrocie kapitału bieżącego nad 23 760 PLN. Przykładowe brzmienie, do przepisania własnymi słowami: „Po przekroczeniu limitu na transakcję, czyli po stracie większej niż 225 PLN na jednej pozycji, zamykam pozycję, zapisuję różnicę między ryzykiem zaplanowanym a zrealizowanym i nie otwieram kolejnej, dopóki nie ustalę, skąd ta różnica się wzięła; licznik jest jednorazowy i odnawia się przy następnej transakcji. Po dotknięciu progu dziennego zamykam otwarte pozycje i nie otwieram nowych do otwarcia kolejnego dnia handlowego. Po dotknięciu progu tygodniowego zamykam pozycje i nie otwieram nowych do otwarcia kolejnego tygodnia." Każde z tych zdań opisuje decyzję, a nie cenę: zamknięcie realizuje się po pierwszej dostępnej cenie, więc wynik okresu może wypaść poniżej progu.
14. Co z tego wynika
Cztery liczby z tego artykułu — ryzyko na transakcję, suma kwot ryzyka, próg okresowy i obsunięcie od szczytu przebiegu kapitału — nie są od siebie niezależne. Wszystkie wychodzą z tej samej pary założeń: jak głębokie obsunięcie kapitał ma unieść i jak długą serię strat ma przetrwać. Zmiana któregokolwiek z tych dwóch założeń przelicza cały zestaw, a nie jeden jego element. Dlatego zapis „ryzykuję 1%, limit dzienny −2%, tygodniowy −5%" bez podanych założeń nie jest planem — jest zestawem liczb, których nie da się ani sprawdzić, ani zaktualizować.
Reguła zapisana nie jest przy tym regułą wykonaną, a próg nie jest gwarancją wielkości straty: licznik oparty na kapitale bieżącym reaguje dopiero w momentach pomiaru, a przy przerwie w handlu strata nie ma górnego ograniczenia wynikającego z zapisanego progu — jest nieokreślona z góry i ograniczona dopiero kapitałem rachunku. Limit robi coś węższego i sprawdzalnego: przesuwa decyzję o zakończeniu handlu z momentu, w którym trwa seria strat, do momentu, w którym nic się jeszcze nie dzieje.
Została jedna wielkość, którą w całym tym rachunku traktowaliśmy jak daną wejściową — odległość wyjścia obronnego. Wchodziła do wzoru na wolumen, do mnożnika kosztu wykonania i do rachunku straty przy luce, a nigdzie nie padło, skąd się bierze. To temat artykułu 9.4, w którym rozstrzyga się kolejność: najpierw poziom, przy którym powód wejścia przestaje obowiązywać, a dopiero potem wolumen, który mieści się w kwocie ryzyka.
FAQ — Najczęściej zadawane pytania
Skąd wziąć limit dzienny, jeżeli zawieram kilkanaście transakcji dziennie?
Od czego liczyć limit — od kapitału bieżącego czy od salda rozliczonego?
Czy w limicie trzeba uwzględniać prowizje?
Co jeśli przekroczę limit tygodniowy w poniedziałek?
Co się dzieje po dotknięciu limitu miesięcznego?
Czy wyjście obronne gwarantuje, że strata nie przekroczy 1%?
Jak liczyć ryzyko łączne przy pozycjach na różnych parach?
Limit w procentach czy w walucie rachunku?
Czy 1% na transakcję to standard, od którego można zacząć?
Źródła i bibliografia
- Elder A., Trading for a Living, Wiley, 1993 — reguła 2% ryzyka na transakcję, podana jako zalecenie uzasadnione analogią, bez wyprowadzenia z parametrów rachunku. Miesięcznego limitu 6% w tej pracy nie ma; pochodzi on z późniejszej książki tego samego autora (poz. 5).
- Faith C., Way of the Turtle, McGraw-Hill, 2007 — konstrukcja limitów łącznych: jednostka ryzyka odniesiona do zmienności instrumentu oraz osobne ograniczenia liczby jednostek dla jednego rynku, dla rynków silnie i słabo powiązanych oraz dla całego kierunku ekspozycji.
- Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), decyzja (UE) 2018/796 z 22 maja 2018 r. w sprawie tymczasowego ograniczenia kontraktów na różnicę w Unii Europejskiej, wraz z dokumentacją uzasadniającą interwencję produktową — limity dźwigni dla klienta detalicznego, przymusowe zamknięcie na poziomie 50% minimalnego wymaganego depozytu, liczone na poziomie rachunku, oraz ochrona przed saldem ujemnym. Decyzja była środkiem tymczasowym i wygasła; wiążącą dziś podstawą dla klienta w Polsce jest decyzja nr DAS.456.2.2019 Komisji Nadzoru Finansowego z 1 sierpnia 2019 r., obowiązująca od 2 sierpnia 2019 r. (poz. 4), a parametry w tekście podano według stanu prawnego na dzień 3 sierpnia 2026 r. Odsetek rachunków detalicznych kończących badany okres ze stratą — 74–89% — jest zakresem zebranym z badań krajowych organów nadzoru, przeprowadzonych na próbach różnych pośredników i w okresach mieszczących się w latach 2014–2017; nie jest to jedna liczba dla jednej próby ani dla całego rynku.
- Komisja Nadzoru Finansowego, decyzja nr DAS.456.2.2019 z dnia 1 sierpnia 2019 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń w zakresie wprowadzania do obrotu, dystrybucji oraz sprzedaży klientom detalicznym kontraktów na różnicę (CFD), Dz. Urz. KNF z 2019 r. poz. 27, ogłoszona 1 sierpnia 2019 r., weszła w życie 2 sierpnia 2019 r. (knf.gov.pl) — krajowe utrzymanie limitów dźwigni i minimalnych depozytów początkowych, progu przymusowego zamknięcia na poziomie 50% minimalnego wymaganego depozytu liczonego na poziomie rachunku oraz ochrony przed saldem ujemnym, a także warunki statusu klienta doświadczonego: minimalny depozyt początkowy 1% wartości nominalnej dla instrumentów opartych na parach walutowych, po spełnieniu warunków dotyczących historii transakcji i wiedzy. Stan prawny przyjęty w tym tekście: 3 sierpnia 2026 r.; przed użyciem tych wartości w rachunku potwierdź ich aktualność u właściwego nadzoru, a pełne omówienie ram regulacyjnych należy do działu 13.
- Elder A., Come Into My Trading Room, Wiley, 2002 — reguła 6% miesięcznego limitu strat kapitału, wprowadzona obok wcześniejszej reguły 2% ryzyka na transakcję. To stąd, a nie z pracy z 1993 roku, pochodzi drugi poziom kaskady w wersji Eldera.