BTC241,6k zł0,86%
ETH7,14k zł2,20%
XRP3,98 zł0,73%
LTC169 zł1,12%
BCH802 zł0,51%
DOT3,18 zł1,31%

Ryzyko na transakcję, ryzyko łączne i limity strat

Zapis „ryzykuję 1%" nie zawiera jeszcze żadnej informacji. Nie wiadomo, jednym procentem czego jest ta liczba, skąd się wzięła i co się dzieje, kiedy trzy takie transakcje pod rząd skończą się stratą. Ten artykuł domyka pięć rozstrzygnięć, które trzeba podjąć w tej kolejności: od jakiej wielkości liczysz procent, ile ten procent ma wynosić przy Twoich założeniach o dopuszczalnym obsunięciu kapitału, ile wynosi ryzyko łączne kilku pozycji otwartych naraz, gdzie postawić progi — dzienny, tygodniowy i miesięczny — oraz jak mierzyć obsunięcie od szczytu przebiegu kapitału, którego żaden z tych trzech progów nie mierzy. Próg wyznacza moment, w którym decyzja o zakończeniu handlu jest już podjęta, a nie wartość, poniżej której wynik nie zejdzie: zamknięcie pozycji realizuje się po pierwszej dostępnej cenie.

Ryzyko na transakcję i limity strat — kaskada limitu dziennego, tygodniowego i miesięcznego liczona od kapitału bieżącego
Najważniejsze w 60 sekund
  • Procent bez bazy nic nie znaczy. Przy saldzie rozliczonym 50 000 PLN i niezrealizowanej stracie 4 000 PLN „1%" to 500 PLN według salda i 460 PLN według kapitału bieżącego. Różnica rośnie w trakcie serii strat
  • Procent ryzyka można wyprowadzić, a nie przyjąć z tradycji. Z warunku „obsunięcie po serii n strat nie przekroczy DD" wynika rmax = 1 − (1 − DD)1/n, a wybrane r ma spełniać warunek r ≤ rmax — wzór ustanawia górne ograniczenie, nie wartość obowiązkową. Dla DD = 10%, liczonego od szczytu przebiegu kapitału, i n = 10 daje to rmax = 1,05% kapitału bieżącego; dla n = 20 — już 0,53%. Wzór w tej postaci obowiązuje przy serii zaczynającej się na szczycie przebiegu kapitału; dla rachunku stojącego już pod szczytem wchodzi do niego budżet pozostały, a nie pełne DD — rachunek w sekcji 3. Wynik zależy od obu założeń i jest wielkością brutto — koszt wykonania dochodzi osobno i podnosi ryzyko zrealizowane (sekcja 4)
  • Ryzyko łączne trzech pozycji po 1% to 3% tylko jako górne oszacowanie — przy jednoczesnym zadziałaniu wszystkich wyjść obronnych, i to powiększone o poślizg. Przy luce cenowej faktyczna suma to oszacowanie przekracza
  • Z założenia niezależności korzystają dokładnie dwie liczby z sekcji 5: prawdopodobieństwo 9,1%, że zadziałają wszystkie trzy wyjścia naraz, i odchylenie standardowe 452 PLN. Oczekiwana strata z samych trafień w wyjście obronne — 709 PLN przy zysku umownie ustawionym na zero, co nie jest wartością oczekiwaną całej strategii — wynika z liniowości i przy zależności między pozycjami się nie zmienia; zmienia się rozkład wokół niej. Wszystkie trzy liczby przy koszcie wykonania 2 pipsy na pozycję
  • Limit jest regułą zapisaną z góry, nie mechanizmem niezawodnym. Zamknięcie pozycji po dotknięciu progu wykonuje się zleceniem rynkowym, więc realizuje po pierwszej dostępnej cenie — limit ogranicza liczbę decyzji, nie stratę co do złotówki

1. Baza ryzyka — od czego liczysz procent

Rachunek detaliczny pokazuje w tym samym momencie co najmniej trzy różne liczby opisujące „ile mam". Saldo rozliczone to wynik zamkniętych transakcji. Kapitał bieżący to saldo powiększone o wynik pozycji otwartych. Szczyt przebiegu kapitału to najwyższa wartość kapitału bieżącego, jaką rachunek osiągnął. Reguła „ryzykuję 1%" daje trzy różne kwoty w zależności od tego, którą z nich podstawisz — i to jest rozstrzygnięcie, które trzeba podjąć raz, a potem trzymać się go w każdym rachunku.

Przyjmijmy rachunek prowadzony w złotych. Saldo rozliczone wynosi 50 000 PLN, jedna otwarta pozycja ma niezrealizowaną stratę 4 000 PLN, więc kapitał bieżący to 46 000 PLN. Najwyższa wartość kapitału bieżącego w historii rachunku to 55 000 PLN. Wszystkie liczby są ilustracyjne.

BazaDefinicjaTa sama reguła 1%Skutek dla wolumenu
Saldo rozliczoneWynik transakcji już zamkniętych, bez pozycji otwartych500 PLNPozycja pośrednia z trzech
Kapitał bieżącySaldo rozliczone powiększone o wynik pozycji otwartych460 PLNPozycja najmniejsza z trzech
Szczyt przebiegu kapitałuNajwyższa dotąd osiągnięta wartość kapitału bieżącego550 PLNPozycja największa z trzech

Kolumna z wolumenem podaje sam kierunek, a nie rachunek: przy tej samej odległości wyjścia obronnego i tym samym instrumencie wyższa kwota ryzyka daje większą pozycję, a niższa — mniejszą. Trzy bazy dają więc trzy różne wielkości pozycji z jednej i tej samej reguły 1%, i to jest jedyny wniosek, który ta tabela ma unieść. Sam rachunek wolumenu — wzór, wartość pipsa, przewalutowanie, wolumen minimalny, krok i skutki zaokrąglenia — należy do artykułu 9.5 i w tym artykule nie jest przeprowadzany.

Skrajne bazy dzieli 90 PLN kwoty ryzyka na jedną transakcję, czyli 19,6% wartości liczonej od kapitału bieżącego. Nie jest to różnica kosmetyczna, bo działa w kierunku, którego reguła procentowa miała unikać: baza „saldo rozliczone" i baza „szczyt przebiegu" pozwalają na większą pozycję dokładnie wtedy, gdy rachunek jest już nadwyrężony. Im głębsza niezrealizowana strata, tym bardziej saldo rozmija się z kapitałem, którym faktycznie dysponujesz.

Rozstrzygnięcie obowiązujące w tym dziale: bazą jest kapitał bieżący. Powód jest operacyjny, nie estetyczny — to jedyna z tych trzech wielkość, na którą reaguje poziom przymusowego zamknięcia liczony na poziomie rachunku, i jedyna z nich, która uwzględnia stratę już poniesioną, choć jeszcze niezaksięgowaną. Zastrzeżenie w tym samym miejscu: kapitał bieżący zmienia się z każdym tickiem, więc do rachunku wielkości pozycji trzeba wskazać także moment pomiaru. W tym artykule wszędzie jest to kapitał bieżący odczytany przed otwarciem pozycji, a dla limitów okresowych — kapitał bieżący na otwarcie odpowiedniego okresu. Bez wskazania momentu procent nadal nie jest liczbą. Osobnego rozstrzygnięcia wymaga baza dopuszczalnego obsunięcia DD, które wchodzi do wyprowadzenia w sekcji 2: DD mierzy się od szczytu przebiegu kapitału, czyli od najwyższego dotąd odczytu kapitału bieżącego. To dwie różne bazy do dwóch różnych pytań — procent ryzyka liczy się od kapitału bieżącego, budżet obsunięcia od szczytu — i obie obowiązują w całym artykule bez wyjątku.

Rozstrzygnięcie ma jeden koszt, który warto nazwać od razu: przy głębokiej niezrealizowanej stracie kapitał bieżący spada, więc kolejne pozycje wychodzą mniejsze. Ktoś nazwie to „karą za to, że mam otwartą stratę", ale mniejsza pozycja wynika wprost z przyjętej bazy: ryzykujesz procent tego, co masz, a nie procent tego, co miałeś. Rozstrzygnięcie z tej sekcji obowiązuje w całym artykule i nie jest przedmiotem wyboru: procent ryzyka liczy się od kapitału bieżącego, budżet obsunięcia od szczytu. Liczenie od salda rozliczonego albo od szczytu wraca dalej wyłącznie jako kontrprzykład — po to, żeby pokazać, o ile rozjeżdżają się wtedy wyniki (tabela powyżej oraz sprawdzenie w sekcji 13) — a nie jako wariant do wyboru. Kto liczy inaczej, liczy poza tym rozstrzygnięciem, więc każda liczba z tego artykułu wymaga u niego przeliczenia od nowa.

2. Skąd wziąć procent ryzyka — wyprowadzenie

Reguła procentowa ma źródło i ma wartość wyjściową. Spopularyzował ją Alexander Elder z wartością 2% na transakcję1, uzasadniając ją analogią do rekina odgryzającego kawałek kapitału, a nie rachunkiem. Powszechnie powtarzany 1% jest zaostrzeniem tej wartości, nie jej wyprowadzeniem — nikt nigdzie nie pokazał, dlaczego akurat jeden, a nie 0,7 albo 1,4. Da się to natomiast policzyć, jeżeli zamiast pytać „ile się ryzykuje", zapytać o dwie rzeczy, na które można sobie odpowiedzieć samodzielnie.

Pierwsza: jak głębokie obsunięcie kapitału (drawdown) jesteś w stanie unieść operacyjnie, zanim rachunek przestanie nadawać się do dalszej pracy. Druga: jak długą serię strat pod rząd rachunek ma tę wielkość przetrwać. Obie są założeniami, nie faktami — ale są Twoimi założeniami, a nie cudzą tradycją.

Przy stałym procencie ryzyka liczonym od kapitału bieżącego kolejne straty mnożą kapitał, a nie odejmują od niego stałą kwotę. Po serii n strat kapitał wynosi K × (1 − r)n. Warunek „obsunięcie nie przekroczy DD" zapisuje się jako:

(1 − r)n ≥ 1 − DD, czyli r ≤ rmax = 1 − (1 − DD)1/n

gdzie r to ryzyko na transakcję jako ułamek kapitału bieżącego, n — długość serii strat, którą rachunek ma przetrwać, DD — dopuszczalne obsunięcie kapitału, liczone od szczytu przebiegu kapitału, zgodnie z rozstrzygnięciem z sekcji 1. Wzór w tej postaci obowiązuje więc dla serii zaczynającej się na szczycie; jeżeli rachunek jest już pod szczytem, do wzoru wchodzi budżet pozostały, a nie pełne DD — rachunek w sekcji 3. Gdyby DD liczyć od kapitału na początku każdej serii, budżet odnawiałby się po każdej serii i nie byłby żadnym ograniczeniem. To tożsamość arytmetyczna: wynika z definicji procentu składanego i nie zależy od żadnego rozkładu ani od żadnej strategii. Wszystkie wielkości są brutto — koszt wykonania dochodzi osobno, o czym w sekcji 4. Oznaczenia są w tym artykule rozdzielone konsekwentnie: DD to zawsze obsunięcie kapitału wyrażone w procentach, a D — odległość wyjścia obronnego w pipsach, która wchodzi do rachunku kosztu wykonania w sekcji 4. Dwie różne wielkości, dwie różne jednostki, dwa różne symbole.

Status obu stron tego rachunku jest różny i warto to nazwać w miejscu, w którym się z nich korzysta. Przejście od pary (DD, n) do r jest tożsamością — daje się sprawdzić kalkulatorem i nie wymaga żadnych danych. Natomiast wybór samego n jest już oszacowaniem i pochodzi spoza tego artykułu — z własnej ewidencji transakcji albo z symulacji rozkładu wyników (artykuł 9.2). Jedno zastrzeżenie trzeba jednak postawić tutaj, bo dotyczy wprost tego wzoru: najdłuższa seria zaobserwowana dotąd rośnie razem z długością obserwacji, więc n przyjmuje się z zapasem wobec tego, co już wystąpiło, a wynik traktuje jako ograniczenie górne, nie jako cel.

Dopuszczalne obsunięcieSeria 10 stratSeria 15 stratSeria 20 strat
10%1,05%0,70%0,53%
15%1,61%1,08%0,81%
20%2,21%1,48%1,11%
25%2,84%1,90%1,43%

Tabela podaje rmax, czyli górną granicę, a nie wartość zalecaną; jest w całości wynikiem podstawienia do wzoru stojącego nad nią, więc każdą komórkę można odtworzyć. Sprawdzenie dla wiersza pierwszego i kolumny pierwszej: 1 − 0,91/10 = 1 − 0,98952 = 0,01048, czyli 1,05%. Kontrola w drugą stronę: (1 − 0,01048)10 = 0,900, czyli dokładnie 10% obsunięcia. Sam procent nabiera sensu dopiero z kwotą: przy kapitale bieżącym 46 000 PLN z sekcji 1 wiersz pierwszy daje 482 PLN na transakcję przy serii dziesięciu strat i 242 PLN przy serii dwudziestu. Obie kwoty są policzone z niezaokrąglonego r — 1,048074% i 0,525417% — a nie z komórki wpisanej do tabeli: przeliczenie zaokrąglonych 1,05% i 0,53% dawałoby 483 i 244 PLN, czyli przy serii dwudziestu strat o 2,31 PLN więcej, blisko procent kwoty ryzyka.

Popularne „1%" odpowiada mniej więcej założeniom „przeżyję 10% obsunięcia i serię dziesięciu strat" — jest więc sensowne dla kogoś, kto te dwa założenia podziela, i za wysokie dla kogoś, kto zakłada serię dwudziestu. Oba założenia ważą przy tym podobnie, ale wchodzą do wyniku inaczej i w przeciwnych kierunkach. Przy małych r zachodzi r ≈ −ln(1 − DD)/n, więc n wchodzi odwrotnie i liniowo: podwojenie z 10 na 20 daje w przybliżeniu połowę — mnożnik z przybliżenia to równe 0,500, a liczony z niezaokrąglonych wartości 0,5013. DD wchodzi przez logarytm: podwojenie z 10% na 20% mnoży dopuszczalne ryzyko przez ln(0,8)/ln(0,9) = 2,118, a więc silniej niż dwukrotnie. Kontrola na tabeli: 2,21 / 1,05 = 2,10 przy serii dziesięciu strat, wobec 0,53 / 1,05 = 0,50 przy podwojeniu n. Ponieważ −ln(1 − DD) jest funkcją wypukłą, przewaga DD rośnie dalej wraz z jego wielkością: każdy kolejny punkt dopuszczalnego obsunięcia kupuje coraz więcej ryzyka na transakcję, a nie coraz mniej.

Czego ten rachunek nie mówi. Nie mówi, czy serię n strat spotkasz, ani jak często. Prawdopodobieństwo napotkania serii to osobne pytanie, a jego rachunek dla zadanej trafności prowadzi artykuł 9.1 w sekcji 4. Towarzyszy mu zastrzeżenie, którego nie wolno pominąć i które stawia także artykuł 9.2: prawdopodobieństwo, że wskazany z góry blok trzech transakcji będzie w całości stratny, to zupełnie inna wielkość niż prawdopodobieństwo, że gdziekolwiek w ciągu kilkuset transakcji taka seria wystąpi. Ta druga przy realistycznej liczbie transakcji zbliża się do pewności. Wzór z tej sekcji odpowiada wyłącznie na pytanie warunkowe: jeżeli seria o długości n wystąpi, jak głębokie będzie obsunięcie. Nie mówi też nic o tym, czy zbiór reguł, którym handlujesz, ma dodatnią wartość oczekiwaną — przy ujemnej żadna wielkość r nie ratuje rachunku, tylko rozkłada stratę w czasie.

Jak to samo zjawisko wygląda od strony obsunięcia, kiedy r jest już ustalone, pokazuje tabela odwrotna. Obsunięcia liczone jako 1 − (1 − r)n od szczytu przebiegu kapitału, przy serii zaczynającej się na szczycie; samo ryzyko r liczone jest natomiast od kapitału bieżącego mierzonego przed każdą kolejną transakcją — to dwie różne bazy, po jednej do każdej z dwóch wielkości. Dla rachunku, który stoi już pod szczytem, obowiązuje budżet pozostały, a nie pełna wartość z tabeli (rachunek w sekcji 3):

Ryzyko na transakcję5 strat10 strat15 strat20 strat
0,25%−1,24%−2,47%−3,69%−4,88%
0,50%−2,48%−4,89%−7,24%−9,54%
1,00%−4,90%−9,56%−13,99%−18,21%
2,00%−9,61%−18,29%−26,14%−33,24%
5,00%−22,62%−40,13%−53,67%−64,15%

Zastrzeżenie do tej tabeli. Wszystkie wartości zakładają wykonanie po cenie wyjścia obronnego. Przy poślizgu i przy luce cenowej obsunięcie jest głębsze, ale koszt wchodzi do straty jednostkowej, nie do gotowego wyniku: ryzyko rośnie do rk = r × (D + S + G)/D powiększonego o prowizję, a obsunięcie liczy się jako 1 − (1 − rk)n. Mnożenie gotowej komórki przez współczynnik kosztu zawyża wynik — dla r = 1%, mnożnika 1,10 i dziesięciu strat poprawne obsunięcie to 1 − 0,98910 = 10,47%, a nie 9,56% × 1,10 = 10,52%. Kwoty przy tym samym kapitale bieżącym 46 000 PLN: obsunięcie 9,56% to 4 398 PLN, a 40,13% — 18 460 PLN.

Przy 1% na transakcję dziesięć strat pod rząd zabiera niecałe 10% kapitału. Przy 5% ta sama seria zabiera 40% — i na tych dwóch liczbach kończy się cały spór o wielkość pozycji. Zwrot potrzebny do powrotu na poprzedni poziom rośnie przy tym szybciej niż samo obsunięcie: to DD/(1 − DD), więc 9,56% wymaga 10,57%, a 40,13% już 67,02%. Wyprowadzenie tej zależności i pełna tabela odrabiania są w artykule 9.2.

Obsunięcie kapitału po serii strat przy ryzyku od 0,25% do 5% na transakcję — te same liczby co w tabeli powyżej, wartości brutto, przy wykonaniu po cenie wyjścia obronnego; koszt wykonania z sekcji 4 podnosi stratę jednostkową, a obsunięcie liczy się z tej większej wartości, nie przez mnożenie gotowego wyniku
Obsunięcie kapitału po serii strat przy ryzyku od 0,25% do 5% na transakcję — te same liczby co w tabeli powyżej, wartości brutto, przy wykonaniu po cenie wyjścia obronnego; koszt wykonania z sekcji 4 podnosi stratę jednostkową, a obsunięcie liczy się z tej większej wartości, nie przez mnożenie gotowego wyniku
Reguła procentowa przestaje być wykonalna wcześniej, niż przestaje być rozsądna. Ten sam procent na rachunku 4 000 PLN i 400 000 PLN daje wielkości pozycji różniące się o dwa rzędy wielkości. Przy kapitale bieżącym 4 000 PLN i ryzyku 1% budżet straty na jedną transakcję wynosi 40 PLN — na tyle mało, że przy typowej odległości wyjścia obronnego pozycja wypada tuż nad najmniejszym wolumenem dostępnym u pośrednika. Krok wolumenu ścina ją wtedy wyraźnie w dół, więc ryzyko zrealizowane wychodzi mniejsze od zaplanowanego, a przy odległości wyjścia kilkukrotnie większej pozycja schodzi poniżej wolumenu minimalnego i transakcji nie da się zawrzeć w ogóle. Rachunek wolumenu — wzór, przewalutowanie, specyfikacja instrumentu i skutki zaokrąglenia — jest w artykule 9.5; tutaj liczy się wniosek: uczciwą odpowiedzią jest rezygnacja z transakcji albo instrument o mniejszej wartości pipsa, nigdy podniesienie r po to, żeby wzór „wyszedł". Sama wartość pipsa, mechanika depozytu zabezpieczającego i dźwignia należą do działu 2.

Skala zjawiska, które reguła procentowa ma opóźniać, jest zresztą znana z dokumentów nadzoru. W analizie poprzedzającej interwencję produktową wobec kontraktów na różnicę Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych zebrał wyniki badań krajowych organów nadzoru: w okresach mieszczących się w latach 2014–2017, zależnie od badania i od pośrednika, ze stratą kończyło badany okres 74–89% rachunków klientów detalicznych3. To zakres zebrany z kilku odrębnych prób o różnej długości, a nie jedna liczba dla całego rynku ani dla jednego okresu; bieżący odpowiednik tej statystyki każdy pośrednik podaje dziś we własnym ostrzeżeniu o ryzyku, dla własnej próby rachunków i własnego okresu. Reguła procentowa nie zmienia znaku wartości oczekiwanej zbioru reguł, którym handlujesz. Wydłuża tylko okres, w którym da się ten znak zmierzyć, zanim kapitał się skończy.

3. Kiedy przyjąć wartość niższą

Wynik z sekcji 2 jest górnym ograniczeniem przy przyjętych założeniach, nie ustawieniem domyślnym do wszystkiego. Są warunki, w których któreś z dwóch założeń przestaje obowiązywać — i wtedy trzeba przeliczyć, a nie „na wszelki wypadek zmniejszyć".

WarunekKtóre założenie pękaSkutek dla rachunku
Brak własnej ewidencji, z której dałoby się odczytać najdłuższą dotychczasową serię stratn nie ma podstawy — nie ma czego przyjmować z zapasemPrzyjmij n wyraźnie dłuższe niż jakakolwiek seria, którą widziałeś; przy n = 20 i DD = 10% górna granica wynosi 0,53%. Skąd biorą się parametry zbioru reguł — dział 8
Kapitał już po obsunięciuDopuszczalne DD liczy się od szczytu przebiegu kapitału, a część budżetu jest już zużytaZostało DD pomniejszone o obsunięcie już zrealizowane; przelicz r na resztę, nie na pełne DD
Rachunek na tyle mały, że krok wolumenu zaokrągla wynik o kilkanaście procentRyzyko zrealizowane rozjeżdża się z zaplanowanym w dół i w górę zależnie od odległości wyjściaSprawdź zaokrąglenie osobno dla każdej transakcji; nie uśredniaj
Pozycja przenoszona przez przerwę w handluOdległość wyjścia obronnego przestaje wyznaczać stratę, bo pierwsza dostępna cena po wznowieniu może leżeć poza niąStrata liczy się jako wolumen × wartość pipsa × faktyczna odległość ceny wykonania; ta wielkość nie ma górnego ograniczenia wynikającego z odległości wyjścia — jest nieokreślona z góry i ograniczona dopiero kapitałem rachunku (rachunek w 9.10)
Instrument o szerokim i zmiennym spreadzieKoszt wykonania przestaje być drobną korektą odległości wyjściaPolicz ryzyko na odległości powiększonej o spread i założony poślizg — sekcja 4
Okno publikacji danych makroekonomicznychSpread i poślizg przyjmują wartości z innego rozkładu niż w godzinach spokojnychTen sam wolumen kosztuje więcej przy tym samym poziomie wyjścia; mechanizm i rachunek — 9.10, kalendarz publikacji — dział 6

Wiersz drugi zasługuje na osobny rachunek, bo jest najczęściej pomijany. Załóżmy, że dopuszczalne obsunięcie wynosi 15%, a rachunek jest już 6% pod szczytem. Do wyczerpania budżetu zostaje nie 15%, tylko 1 − 0,85/0,94 = 9,57% liczone od kapitału bieżącego. Przy założeniu serii 15 strat maksymalne ryzyko na transakcję wynosi teraz 1 − (1 − 0,0957)1/15 = 0,67%, a nie 1,08% jak przed obsunięciem. Reguła procentowa liczona od kapitału bieżącego robi część tej pracy automatycznie — kwota ryzyka spada razem z kapitałem — ale nie całą, bo nie zmienia samego r.

Ten sam rachunek ma jeszcze jedno rozstrzygnięcie, które łatwo przeoczyć. Budżet pozostały liczy się jako 1 − (1 − DD)/(1 − DDzreal), gdzie DDzreal to obsunięcie już zrealizowane, mierzone od szczytu. Jeżeli DDzreal jest większe od DD, wyrażenie wychodzi ujemne i żadne dodatnie r nie spełnia warunku. To nie jest wynik do zaokrąglenia w górę ani do przyjęcia „w zaokrągleniu zero": to informacja, że budżet obsunięcia został wyczerpany, zanim policzono jakiekolwiek ryzyko na transakcję, i że dalszy handel odbywa się już poza przyjętym założeniem. Ten przypadek liczy zadanie z sekcji 13.

Kiedy przeliczyć ryzyko na transakcję w dół: nowy zbiór reguł, kapitał po obsunięciu, przerwa w handlu, instrument o szerokim spreadzie, okno publikacji danych
Kiedy przeliczyć ryzyko na transakcję w dół: nowy zbiór reguł, kapitał po obsunięciu, przerwa w handlu, instrument o szerokim spreadzie, okno publikacji danych
Wielkość rachunku nie jest argumentem za wyższym ryzykiem. Rachunek 2 000 PLN i rachunek 200 000 PLN podlegają tej samej arytmetyce: pięć strat po 5% zabiera 22,6% w obu przypadkach. Różnica jest tylko taka, że na małym rachunku kwota, która zostanie po serii, wygląda na „nie wartą zachodu" — i to jest argument za niższymi oczekiwaniami co do tempa wzrostu, a nie za większym r. Przy 5% na transakcję dwudziesta strata pod rząd zostawia 35,9% kapitału z początku serii, co wymaga zwrotu 179%, żeby wrócić do punktu wyjścia.

4. Ryzyko zaplanowane a zrealizowane

Wszystkie liczby z dwóch poprzednich sekcji są brutto. Między kwotą w arkuszu a kwotą, która schodzi z rachunku, stoją: spread przy wejściu i przy wyjściu, prowizja od obu stron, poślizg przy uruchomieniu zlecenia obronnego, punkty swapowe przy przeniesieniu pozycji oraz luka, jeżeli wystąpi przerwa w handlu.

Wielkością, która należy do tego artykułu, nie jest wolumen, tylko współczynnik między ryzykiem zaplanowanym a zrealizowanym. Przy niezmienionym wolumenie:

Rzreal = R × (D + S + G)/D + P + Sw

gdzie R to zaplanowana kwota ryzyka w walucie rachunku, D — odległość wyjścia obronnego w pipsach, S — spread w pipsach w momencie wykonania, G — założony poślizg w pipsach, P — prowizja za otwarcie i zamknięcie przypadająca na pozycję, Sw — punkty swapowe naliczone za czas utrzymania pozycji. Spread, poślizg i prowizja są kosztem wykonania: dwa pierwsze powiększają odległość, którą pokonuje cena, a prowizja dochodzi jako kwota stała przy wejściu i wyjściu. Sw stoi poza mnożnikiem odległości i kosztem wykonania nie jest — to koszt utrzymania pozycji: nie zależy ani od ceny wykonania, ani od D, tylko od liczby nocy, i dla pozycji zamkniętej w tej samej sesji wynosi zero. Odwrotność tej samej korekty, czyli zmniejszenie wolumenu tak, żeby ryzyko zrealizowane wróciło do R, jest już rachunkiem wielkości pozycji i należy do artykułu 9.5.

Dwa warianty na tych samych danych. Kapitał bieżący 46 000 PLN, ryzyko 1%, czyli 460 PLN. Koszt wykonania przyjęty jako spread 1,2 pipsa i poślizg 2,8 pipsa, razem 4 pipsy — wartości ilustracyjne. Wariant pierwszy: odległość wyjścia 40 pipsów. Mnożnik wynosi (40 + 4)/40 = 1,10, więc ryzyko zrealizowane to 506 PLN zamiast 460 PLN, czyli 1,10% zamiast 1,00%. Wariant drugi: odległość wyjścia 8 pipsów, ten sam koszt. Mnożnik to (8 + 4)/8 = 1,50, więc ryzyko zrealizowane wynosi 690 PLN, czyli 1,50% kapitału bieżącego. Ten sam koszt w pipsach zabiera 10% kwoty ryzyka przy wyjściu oddalonym o 40 pipsów i 50% przy wyjściu oddalonym o 8 — pięciokrotnie więcej, przy identycznych warunkach wykonania. Oba podstawienia przyjmują P = 0 i Sw = 0, czyli pokazują sam mnożnik odległości. Prowizja nie zależy od odległości wyjścia ani od warunków rynku, więc nie mieści się w mnożniku i dochodzi osobno, tak samo w obu wariantach; kaskada poniżej dolicza ją razem z punktami swapowymi.

Spread jako odsetek odległości wyjścia. Spread 1 pipsa przy wyjściu oddalonym o 50 pipsów to 2% kosztu wykonania. Ten sam spread przy wyjściu oddalonym o 8 pipsów to 12,5%. Wniosek nie brzmi „nie handluj blisko" — brzmi: przy krótkiej odległości wyjścia koszt trzeba wliczyć do r zanim policzysz wolumen, bo inaczej reguła „1%" opisuje wyłącznie zamiar. Wszystkie wartości spreadu, prowizji i poślizgu w tym artykule są ilustracyjne: rzeczywiste bierz ze specyfikacji swojego instrumentu i z własnej ewidencji wykonań, nie z tekstu poradnika.
Rozszerzenie spreadu na EUR/USD w oknie publikacji danych — ta sama odległość wyjścia obronnego kosztuje wtedy więcej; kalendarz publikacji i charakterystykę odczytów opisuje dział 6
Rozszerzenie spreadu na EUR/USD w oknie publikacji danych — ta sama odległość wyjścia obronnego kosztuje wtedy więcej; kalendarz publikacji i charakterystykę odczytów opisuje dział 6
Ryzyko zaplanowane 1,00%, koszt wykonania i koszt utrzymania pozycji rozłożone na dwa wymiary: stopnie 1–4 to składniki stałe — spread, prowizja i punkty swapowe — doliczane w obu ścieżkach, bo żaden z nich nie zależy od okna publikacji; stopnie 5A i 5B to dwa warianty jedynego składnika scenariuszowego, czyli poślizgu 2,8 albo 10,8 pipsa. Kosztem wykonania są tu spread, poślizg i prowizja; punkty swapowe są kosztem utrzymania pozycji i stoją poza mnożnikiem odległości. Wartości ilustracyjne, EUR/USD, wyjście obronne 40 pipsów, kapitał bieżący 46 000 PLN, wolumen 0,2875 lota. Kaskada nie ma ostatniego stopnia: przy przerwie w handlu cena wykonania nie jest ograniczona przez żaden z tych składników.
Ryzyko zaplanowane 1,00%, koszt wykonania i koszt utrzymania pozycji: cztery stopnie stałe oraz jeden składnik scenariuszowy w dwóch wariantach Wykres słupkowy kolejnych wartości skumulowanych. Oś pionowa jest liniowa, wyrażona w procentach kapitału bieżącego i obcięta od dołu na 0,4%, nie zaczyna się od zera; przelicznik wynosi 120 pikseli na punkt procentowy. Oś pozioma jest kategorialna, odstępy równe. Dane ilustracyjne: EUR/USD, kapitał bieżący 46 000 PLN, wyjście obronne 40 pipsów, wolumen 0,2875 lota, 11,5 PLN na pips. Stopień 1: ryzyko zaplanowane 1,00 procent, czyli 460 PLN, ze wzoru R równa się K razy r. Stopień 2: plus spread wejścia i wyjścia 1,2 pipsa, razem 1,03 procent, czyli 473,80 PLN. Stopień 3: plus prowizja za otwarcie i zamknięcie 8 PLN, razem 1,05 procent, czyli 481,80 PLN. Stopień 4: plus punkty swapowe za trzy noce 69 PLN, razem 1,20 procent, czyli 550,80 PLN; punkty swapowe są kosztem utrzymania pozycji, a nie kosztem wykonania, i stoją poza mnożnikiem odległości. Stopnie od 1 do 4 są składnikami stałymi i wchodzą do obu ścieżek. Stopień 5A, ścieżka warunków spokojnych: plus poślizg 2,8 pipsa, czyli 32,20 PLN, razem 1,27 procent i 583 PLN wobec 460 PLN zaplanowanych. Stopień 5B, ścieżka okna publikacji danych: plus poślizg 10,8 pipsa, czyli 124,20 PLN, razem 1,47 procent i 675 PLN wobec 460 PLN zaplanowanych. Poślizg jest jedynym składnikiem zależnym od scenariusza, a 2,8 i 10,8 pipsa to dwa warianty jednej egzekucji, nie dwa składniki sumowane razem; różnica między ścieżkami wynosi 8 pipsów, czyli 92 PLN. Wszystkie stawki są ilustracyjne, a wynik zależy od przyjętych założeń. Kaskada nie ma ostatniego stopnia: przy przerwie w handlu cena wykonania nie jest ograniczona przez żaden z tych składników. Ryzyko zaplanowane 1,00%, koszt wykonania i utrzymania (wartości ilustracyjne) 1,7% 1,4% 1,1% 0,8% 0,5% 0,4% składniki stałe — doliczane w obu ścieżkach poślizg — jedyny składnik scenariuszowy 1,00% ZAPLANOWANE R = K × r 460 PLN 1,03% + spread wejście i wyjście +1,2 pipsa 473,80 PLN 1,05% + prowizja otwarcie i zamknięcie +8 PLN 481,80 PLN 1,20% + punkty swapowe 3 noce +69 PLN 550,80 PLN 1,27% 5A ścieżka spokojna + poślizg 2,8 pipsa 583 PLN wobec 460 PLN 1,47% 5B okno publikacji + poślizg 10,8 pipsa 675 PLN wobec 460 PLN Wartości ilustracyjne: EUR/USD, wyjście 40 pipsów, kapitał bieżący 46 000 PLN, wolumen 0,2875 lota. Oś pionowa zaczyna się od 0,4%, nie od zera. Stopnie 1–4 to składniki stałe i wchodzą do obu ścieżek. Poślizg 2,8 i 10,8 pipsa to dwa warianty jednej egzekucji, nie dwa składniki sumowane razem. Kaskada nie ma ostatniego stopnia — przy luce cenowej odległość wykonania nie jest ograniczona przez żaden z tych składników.
Prowizja i punkty swapowe nie zależą od okna publikacji — dlatego stoją w obu ścieżkach. Scenariuszową zmienną jest tu wyłącznie poślizg; dwa pozostałe składniki wynikają z wolumenu i z liczby nocy, więc dochodzą tak samo w warunkach spokojnych, jak w oknie publikacji. Wolumen pozycji z kaskady, 0,2875 lota, jest tu daną wejściową przyjętą z rachunku w artykule 9.5, a nie wynikiem liczonym w tym artykule; kwota ryzyka 460 PLN rozkłada się na 40 pipsów po 11,5 PLN na pips. Prowizja przy stawce ilustracyjnej 7 USD za lot w obie strony, tej samej, którą podaje FAQ na końcu artykułu: 0,2875 × 7 = 2,01 USD, czyli 8,05 PLN po kursie ilustracyjnym 4,00 PLN za dolara; na wykresie powyżej ta sama kwota stoi w zaokrągleniu jako 8 PLN.

Osiem złotych to 0,02% kapitału bieżącego — stopień na wykresie prawie niewidoczny. Przy pozycji tej wielkości prowizja jest najmniejszym z trzech składników stałych: punkty swapowe po trzech nocach, 69 PLN, są od niej blisko dziewięciokrotnie większe, a nadwyżka poślizgu w oknie publikacji, czyli 92 PLN — ponad jedenastokrotnie. Żeby prowizja dorównała punktom swapowym, stawka musiałaby wynosić około 60 USD za lot, czyli ponad ośmiokrotność stawki przyjętej w tym rachunku. Wszystkie trzy stawki są ilustracyjne — własne bierz ze specyfikacji instrumentu i z tabeli swojego pośrednika.

Obie sumy z wykresu odtwarzają się z pełnego wzoru. Ścieżka okna publikacji: Rzreal = 460 × (40 + 1,2 + 10,8)/40 + 8 + 69 = 460 × 1,30 + 77 = 598 + 77 = 675 PLN, czyli 1,47% kapitału bieżącego. Ścieżka spokojna różni się wyłącznie poślizgiem: 460 × (40 + 1,2 + 2,8)/40 + 8 + 69 = 460 × 1,10 + 77 = 506 + 77 = 583 PLN, czyli 1,27%. Prowizja wchodzi do obu podstawień w zaokrągleniu do 8 PLN, tak jak na wykresie; z dokładną wartością 8,05 PLN sumy wynoszą 675,05 i 583,05 PLN. Z 215 PLN, które dzielą 675 PLN od 460 PLN zaplanowanych, mnożnik odległości odpowiada za 138 PLN, a dwa składniki stojące poza nim — prowizja 8 PLN i punkty swapowe 69 PLN — za pozostałe 77 PLN. Różnicę między ścieżkami robi wyłącznie poślizg: osiem pipsów nadwyżki, czyli 92 PLN. To dwa warianty jednego wykonania przy jednym zestawie założeń, a nie „prawdziwe ryzyko 1%". Obie wartości poślizgu pozostają ilustracyjne — nie pochodzą z pomiaru u żadnego pośrednika — i żadna nie jest wartością graniczną: poślizg przy zdarzeniach o wielokrotnie większym zasięgu ruchu liczy artykuł 9.10.

Zmiana odległości wyjścia, liczby nocy albo instrumentu daje inną liczbę. Sens tego rachunku jest inny: pokazuje, że kolumna „ryzyko 1%" w arkuszu i kolumna „strata" na wyciągu opisują dwie różne wielkości, a odległość między nimi jest policzalna z góry. Kto chce jedną liczbę, musi zmniejszyć wolumen o ten sam współczynnik — wtedy strata zrealizowana wraca w okolice 460 PLN, kosztem mniejszej pozycji; rachunek wielkości pozycji jest w artykule 9.5.

Punkty swapowe nie skracają wyjścia obronnego — pogarszają wynik netto. Odległość wyjścia jest wielkością w pipsach i koszt finansowania jej nie zmienia. Pozycja z kaskady powyżej — kwota ryzyka 460 PLN rozłożona na 40 pipsów, czyli 11,5 PLN na pips — przetrzymana trzy noce przy ujemnych punktach swapowych 2 pipsy za noc kosztuje 6 pipsów finansowania, czyli 69 PLN; tyle właśnie dokłada stopień punktów swapowych na wykresie powyżej, w obu jego ścieżkach. Ta sama pozycja trzymana dwadzieścia nocy kosztuje 40 pipsów, czyli równowartość całej odległości wyjścia obronnego: strata kursowa 40 pipsów i koszt finansowania 40 pipsów dają razem 80 pipsów. Poziom techniczny się nie przesunął, przesunął się wynik. Rachunek ma sens tylko z podaną liczbą nocy i wartością punktów swapowych dla konkretnego instrumentu; obie bierz z tabeli swojego pośrednika, nie z tego akapitu.
Ryzyko zaplanowane przed otwarciem pozycji: kapitał bieżący, odległość wyjścia obronnego i kwota ryzyka w walucie rachunku obok siebie — wolumen wynikający z tych wielkości liczy artykuł 9.5
Ryzyko zaplanowane przed otwarciem pozycji: kapitał bieżący, odległość wyjścia obronnego i kwota ryzyka w walucie rachunku obok siebie — wolumen wynikający z tych wielkości liczy artykuł 9.5
Kiedy przeliczyć wolumen ponownie. Kwota ryzyka zmienia się razem z kapitałem bieżącym, więc wolumen policzony miesiąc temu opisuje inny rachunek. Przy wzroście kapitału z 46 000 PLN do 55 000 PLN reguła 1% daje już 550 PLN zamiast 460 PLN, czyli o 19,6% większą pozycję przy tej samej odległości wyjścia. Regułą rozstrzygalną bez dodatkowych parametrów jest przeliczenie przed każdą transakcją — przy rzadkim handlu i tak wykonujesz je co kilka dni. Kto handluje często i chce przeliczać rzadziej, ustala próg z własnego rachunku: przy jakiej zmianie kapitału zmienia się dostępny krok wolumenu albo o ile złotych kwota ryzyka może odbiec od zamierzonej. Wartość w rodzaju 5% może być co najwyżej ilustracją takiego progu, nie regułą z tego artykułu.
Wyjście obronne jest regułą, nie gwarancją ceny. Zlecenie obronne po aktywacji staje się zleceniem rynkowym i realizuje po pierwszej dostępnej cenie. Poprawny zapis brzmi: wyjście obronne definiuje stratę zamierzoną na poziomie R, a strata faktyczna zależy od ceny wykonania. Mechanizm luki i poślizgu po stronie wyjścia jest opisany w artykule 9.10, a wyznaczanie samego poziomu — w artykule 9.4.

5. Ryzyko łączne — kilka pozycji naraz

Ryzyko na transakcję opisuje jedną pozycję. Kiedy otwarte są trzy, pojawia się druga wielkość: ile rachunek straci, jeżeli wszystkie trzy skończą się na wyjściu obronnym. Odpowiedź zależy od tego, o którą liczbę pytasz — a pytania są trzy i mają trzy różne odpowiedzi.

Dane do rachunku — nowy rachunek ilustracyjny, niezależny od tego z sekcji 1 i 4: kapitał bieżący 50 000 PLN, trzy otwarte pozycje, każda z ryzykiem 1%, czyli po 500 PLN. Odległość wyjścia obronnego 40 pipsów na każdej, założony koszt wykonania 2 pipsy na pozycję. Wartość niższa niż 4 pipsy przyjęte w sekcji 4 rozbija się na składniki tak: spread 1,2 pipsa, czyli tyle samo co w sekcji 4, i poślizg 0,8 pipsa, czyli trzy i pół raza mniejszy niż 2,8 pipsa przyjęte tam dla warunków spokojnych. Sens tego wyboru jest jeden: pokazać, że suma przekracza 3% nawet przy założeniu wyraźnie oszczędniejszym niż w sekcji 4.

Przy założeniu z sekcji 4 mnożnik wynosi 1,10 zamiast 1,05 i zmieniają się wszystkie cztery liczby tej sekcji, nie tylko pierwsza: suma kwot ryzyka 1 650 PLN zamiast 1 575 PLN, czyli 3,30% zamiast 3,15%; oczekiwana strata z trafień w wyjście obronne 742,50 PLN zamiast 709 PLN, czyli 1,49% zamiast 1,42%; odchylenie standardowe pojedynczej pozycji 273,62 PLN zamiast 261 PLN; odchylenie standardowe trzech pozycji 473,93 PLN zamiast 452 PLN, czyli 0,95% zamiast 0,90%. Dalszy ciąg sekcji liczy konsekwentnie przy 2 pipsach. Wszystkie wielkości ilustracyjne.

Pytanie pierwsze: ile stracę, jeżeli zadziałają wszystkie trzy wyjścia

To pytanie ma odpowiedź arytmetyczną i nie wymaga żadnego modelu. Suma kwot ryzyka wynosi 3 × 500 = 1 500 PLN, czyli 3,0% kapitału bieżącego. Po doliczeniu kosztu wykonania każda strata rośnie w stosunku (40 + 2)/40 = 1,05, więc suma to 3 × 525 = 1 575 PLN, czyli 3,15%. To jest liczba, na której planuje się kapitał — i jednocześnie liczba, która nie ma górnego ograniczenia wynikającego z tej reguły: przy przerwie w handlu albo przy gwałtownym ruchu cena wykonania nie musi mieścić się w założonym koszcie wykonania, a wtedy suma rośnie dalej — jest nieokreślona z góry i ograniczona dopiero kapitałem rachunku.

Pytanie drugie: ile stracę przeciętnie

Ta odpowiedź wymaga już modelu i założeń. Przyjmijmy, że każda pozycja kończy się na wyjściu obronnym z prawdopodobieństwem 0,45, a wyniki trzech pozycji są niezależne. Oczekiwana strata z samych trafień w wyjście obronne wynosi 3 × 0,45 × 525 = 709 PLN, czyli 1,42% kapitału bieżącego. Prawdopodobieństwo, że zadziałają wszystkie trzy naraz, to 0,453 = 9,1%.

Ten jeden raz interpretacja „bloku" jest właściwa: chodzi o trzy wskazane z góry pozycje, a nie o serię w czasie, więc mnożenie prawdopodobieństw jest tu poprawne. Gdyby to samo 0,453 podstawić pod pytanie „czy w ciągu roku spotka mnie seria trzech strat pod rząd", wynik byłby rażąco zaniżony — możliwe bloki nakładają się na siebie i przy kilkuset transakcjach taka seria jest praktycznie pewna.

Pytanie trzecie: jak bardzo waha się łączna strata

Odchylenie standardowe składnika stratnego to trzecia, osobna wielkość — nie jest to odchylenie całego wyniku transakcji, bo zysk został w tym uproszczeniu ustawiony na zero. Dla pojedynczej pozycji, przy dwóch wynikach — strata 525 PLN z prawdopodobieństwem 0,45 albo 0 — wariancja wynosi 5252 × 0,45 × 0,55 = 275 625 × 0,2475 = 68 217 PLN2, więc odchylenie standardowe to √68 217 = 261 PLN. Dla trzech pozycji niezależnych σp = √3 × 261 = 452 PLN, czyli 0,90% kapitału bieżącego.

Odchylenie standardowe to nie strata do wyjścia obronnego. Liczba 0,90% opisuje rozproszenie składnika stratnego wokół jego średniej, a nie stratę, na którą trzeba mieć kapitał. Podstawienie kwot ryzyka pod σ we wzorze portfelowym jest błędem kategorii, nie kwestią kalibracji: przy dodatniej zależności zaniża sumę możliwych strat, a przy ujemnej sugeruje ryzyko bliskie zeru, mimo że wszystkie trzy wyjścia mogą zadziałać w tej samej sesji. Podstawą planowania kapitału jest liczba z pytania pierwszego — 3,15%, bez górnego ograniczenia wynikającego z tej reguły — a nie 0,90% z pytania trzeciego.
Trzy pozycje, jedna waluta po drugiej stronie każdej pary — i suma kwot ryzyka jako liczba, na której planuje się kapitał
Trzy długie pozycje na parach z dolarem po drugiej stronie i suma kwot ryzyka jako podstawa planowania kapitału Diagram blokowy, bez osi liczbowych. Po lewej trzy prostokąty, po jednym na pozycję, każdy opisany identyczną kwotą ryzyka: EUR/USD długa, ryzyko 1,0 procent równe 500 PLN; GBP/USD długa, ryzyko 1,0 procent równe 500 PLN; AUD/USD długa, ryzyko 1,0 procent równe 500 PLN. Strzałki z każdego z nich prowadzą do wspólnego bloku opisanego „Ekspozycja: USD krótko”, z podpisami: suma kwot ryzyka 3,0 procent oraz 1 500 PLN, brutto; przy strzałkach powtórzona etykieta „USD krótko”. Z tego bloku strzałka prowadzi do ostatniego pola: „Gdy zadziałają wszystkie trzy wyjścia — 3,15 procent, z kosztem wykonania 2 pipsy, bez ograniczenia z tej reguły”. Wszystkie wartości są ilustracyjne i pochodzą z rachunku w sekcji 5, przy kapitale bieżącym 50 000 PLN i odległości wyjścia obronnego 40 pipsów. Wartość 3,15 procent jest górnym oszacowaniem przy wykonaniu mieszczącym się w założonym koszcie; przy luce cenowej suma strat to oszacowanie przekracza i nie jest przez tę regułę ograniczona. EUR/USD długa Ryzyko: 1,0% = 500 PLN GBP/USD długa Ryzyko: 1,0% = 500 PLN AUD/USD długa Ryzyko: 1,0% = 500 PLN USD krótko USD krótko Ekspozycja: USD krótko Suma kwot ryzyka: 3,0% 1 500 PLN, brutto Gdy zadziałają wszystkie trzy wyjścia 3,15% z kosztem wykonania 2 pipsy bez ograniczenia z tej reguły
Trzy otwarte pozycje na EUR/USD, GBP/USD i AUD/USD w zakładce pozycji terminala — po drugiej stronie każdej z nich stoi ta sama waluta
Trzy otwarte pozycje na EUR/USD, GBP/USD i AUD/USD w zakładce pozycji terminala — po drugiej stronie każdej z nich stoi ta sama waluta
Przy przenoszeniu pozycji przez przerwę w handlu liczba z pytania pierwszego przestaje wystarczać. Trzy pozycje po 1% z wyjściem oddalonym o 30 pipsów, otwarte po przerwie 40 pipsów poza poziomem zlecenia, wykonują się 70 pipsów od wejścia, a nie 30. Strata rośnie w stosunku 70/30 = 2,33, czyli 2,33% na każdej i 7,0% łącznie zamiast 3,0%. To nadal nie jest wartość graniczna, tylko wynik przy jednej przyjętej wielkości luki. Rachunek dla zdarzeń, w których ta odległość była wielokrotnie większa, jest w artykule 9.10.
Tempo otwierania pozycji jest częścią ryzyka łącznego. Trzy pozycje otwarte w odstępie kilku minut, przed tym samym odczytem danych, tworzą jedną ekspozycję na to samo zdarzenie — niezależnie od tego, że każda została policzona osobno jako 1%. Reguła operacyjna, którą można zapisać: limit na liczbę pozycji otwieranych w jednym oknie czasowym, obok limitu na sumę kwot ryzyka. Bez tego drugiego progu „1% na transakcję" nie ogranicza niczego poza pojedynczą pozycją.
Skąd biorą się progi na ryzyko łączne. Historycznie najczęściej cytowany zestaw pochodzi z systemu Turtles, w którym jednostka ryzyka odpowiadała mniej więcej 1% kapitału na jeden zakres zmienności, a liczba jednostek była ograniczona osobno dla jednego rynku, dla rynków silnie skorelowanych, dla słabo skorelowanych i dla całego kierunku ekspozycji2. Konstrukcja jest warta uwagi nie ze względu na konkretne liczby — te zależały od tamtego portfela instrumentów i tamtej wielkości kapitału — tylko ze względu na zasadę: limit łączny nakłada się na limit jednostkowy i wiąże wcześniej, a nie później.

6. Kiedy pozycje nie są niezależne — granica z 9.9

Z założenia niezależności korzystają w sekcji 5 dokładnie dwie liczby: prawdopodobieństwo 9,1%, że zadziałają wszystkie trzy wyjścia naraz, i odchylenie standardowe 452 PLN. Oczekiwana strata 709 PLN nie korzysta z niego wcale — wartość oczekiwana sumy jest sumą wartości oczekiwanych składników niezależnie od tego, czy składniki są od siebie zależne, dopóki brzegowe prawdopodobieństwo 0,45 pozostaje niezmienione. To liniowość, nie założenie modelowe.

W praktyce trzy długie pozycje na EUR/USD, GBP/USD i AUD/USD mają po drugiej stronie tę samą walutę, więc niezależne nie są — i zmienia to rozkład wokół wartości oczekiwanej, a nie samą wartość oczekiwaną. Skutek ma jeden kierunek: przy dodatniej zależności rośnie prawdopodobieństwo, że zadziałają wszystkie trzy wyjścia naraz, i rośnie rozproszenie wyniku łącznego, a przy zależności zbiegającej do pełnej suma strat w tym scenariuszu dąży do sumy arytmetycznej kwot ryzyka. Liczba z pytania pierwszego, 3,15%, jest więc górnym oszacowaniem, które przy zależnych pozycjach staje się oszacowaniem realistycznym, a nie skrajnym.

Na tym kończy się zakres tego artykułu. Pomiar zależności — okres, częstotliwość obserwacji, transformacja szeregu i liczba obserwacji — wzór na ekspozycję łączną, rozkład ekspozycji na waluty składowe i przypadek pozycji przeciwstawnych należą do artykułu 9.9. Powtarzanie tego rachunku tutaj dałoby drugą, równoległą wersję tego samego wywodu, a przy dwóch wersjach czytelnik nie ma jak rozstrzygnąć, która obowiązuje.

Korelacja nie jest stała — i pęka dokładnie wtedy, kiedy najbardziej na niej polegasz. Zależność między parami zawierającymi wspólną walutę zacieśnia się w warunkach gwałtownej zmiany cen, czyli w tych samych momentach, w których liczy się na jej rozproszenie. Wniosek dla rachunku detalicznego mieści się w jednym zdaniu i na tym zdaniu się tutaj kończy: zależność zmierzona w okresie spokojnym jest dolnym oszacowaniem zależności w okresie stresu, więc rozproszenie ryzyka policzone na danych z okresu spokojnego zawodzi w kierunku niedoszacowania. Pomiar, dane i rachunek stojące za tym zdaniem należą do artykułu 9.9.
Zacieśnianie się zależności między parami z tą samą walutą w okresie gwałtownej zmiany cen — schemat kierunkowy, bez wartości współczynników; okno 90 sesji, którym schemat jest oznaczony, jest przykładowym parametrem takiego pomiaru, a nie wartością odczytaną z rysunku — żaden współczynnik i żadne okno nie wchodzą do rachunków tego artykułu; pomiar zależności, jego cztery parametry i rachunek ekspozycji łącznej należą do artykułu 9.9
Zacieśnianie się zależności między parami z tą samą walutą w okresie gwałtownej zmiany cen — schemat kierunkowy, bez wartości współczynników; okno 90 sesji, którym schemat jest oznaczony, jest przykładowym parametrem takiego pomiaru, a nie wartością odczytaną z rysunku — żaden współczynnik i żadne okno nie wchodzą do rachunków tego artykułu; pomiar zależności, jego cztery parametry i rachunek ekspozycji łącznej należą do artykułu 9.9

Żadna wartość zależności nie jest w tym artykule podawana ani używana w rachunku: bez okresu, częstotliwości obserwacji, transformacji szeregu i liczby obserwacji pojedyncza liczba nie jest daną wejściową do rachunku ryzyka. Pomiar, rachunek ekspozycji łącznej i ekspozycja walutowa netto — artykuł 9.9.

7. Limit dzienny — z czego wynika próg

Limit na transakcję ogranicza pojedynczą stratę. Limit dzienny ogranicza ich liczbę. Bez tego drugiego progu reguła „1% na transakcję" nie zawiera żadnego ograniczenia na dobową sumę — pięć pełnych strat to 4,9%, dziesięć pełnych strat — 9,6%, i wszystkie mieszczą się w regule.

Próg dzienny da się wyprowadzić tak samo jak r, tylko z odwrotnej strony: ustalasz, ile pełnych strat ma się zmieścić w jednym dniu, i liczysz, jakiemu obsunięciu to odpowiada. Wzór to Ld = 1 − (1 − r)k, gdzie k to liczba pełnych strat, a baza to kapitał bieżący na otwarcie dnia handlowego.

Ryzyko na transakcję3 pełne straty4 pełne straty6 pełnych strat
0,25%−0,75%−1,00%−1,49%
0,50%−1,49%−1,99%−2,96%
1,00%−2,97%−3,94%−5,85%

Zastrzeżenie do tej tabeli. Wartości są brutto i zakładają wykonanie po cenie wyjścia obronnego. Koszt wykonania podnosi stratę jednostkową do r × (D + S + G)/D, powiększonego o prowizję, i to ta większa wartość wchodzi do wzoru — próg zostaje więc dotknięty po mniejszej liczbie strat, niż wynika z tabeli liczonej na wartościach brutto. Kwoty dla kapitału bieżącego 46 000 PLN na otwarcie dnia: próg 2,97% to 1 366 PLN, a 5,85% — 2 691 PLN.

Popularne „minus dwa procent" odpowiada przy ryzyku 1% dwóm pełnym stratom: 1 − 0,992 = 1,99%; trzem pełnym stratom odpowiada dopiero próg około −3%, jak w tabeli powyżej. Sama liczba nie jest niczym szczególnym — szczególne jest to, że musi wynikać z r i z k, bo inaczej próg trafia na jeden z dwóch bezużytecznych krańców przedziału: bywa albo tak wysoki, że w praktyce nie wiąże, albo tak niski, że kończy dzień po pierwszej stracie. Przy ryzyku 0,25% na transakcję próg −2% odpowiada ośmiu pełnym stratom i w praktyce nie działa. Przy ryzyku 2% ten sam próg −2% zamyka dzień po pierwszej transakcji.

Sumowanie procentów daje przy tym wynik nieco zawyżony, bo kolejne straty liczą się od malejącej bazy. Trzy straty po 1% to nie 3,00%, tylko 1 − 0,993 = 2,97%. Różnica jest mała przy trzech transakcjach i przestaje być mała przy kilkunastu: dwanaście strat po 1% to nie 12%, tylko 11,36%. Tam, gdzie próg ustawia się na krawędzi, warto tę różnicę policzyć, a nie zaokrąglić.

Gdzie kończy się działanie progu dziennego. Nie ogranicza straty do wysokości progu — mechanizm wykonania i jego skutek dla licznika opisuje sekcja 4. Nie zmienia też wartości oczekiwanej zbioru reguł: dzień zamknięty na −3% zamiast −5% to inny rozkład wyników, nie lepsza strategia. To, co limit dzienny faktycznie daje, jest węższe i konkretne: ogranicza liczbę decyzji podejmowanych w jednym ciągu i zamienia decyzję podejmowaną w trakcie serii na decyzję podjętą wcześniej.
Poziom przymusowego zamknięcia zadziała niezależnie od Twojego limitu. Próg regulacyjny odnosi się do relacji kapitału bieżącego do wymaganego depozytu zabezpieczającego i jest liczony na poziomie całego rachunku, a nie pojedynczej pozycji. Dla klienta detalicznego wynosi 50% minimalnego wymaganego depozytu, liczone na poziomie rachunku; obowiązuje także ochrona przed saldem ujemnym, również na poziomie rachunku. Organ: Komisja Nadzoru Finansowego. Podstawa: decyzja nr DAS.456.2.2019 z 1 sierpnia 2019 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń w zakresie wprowadzania do obrotu, dystrybucji oraz sprzedaży klientom detalicznym kontraktów na różnicę, obowiązująca od 2 sierpnia 2019 r., która utrzymała w Polsce ograniczenia wprowadzone wcześniej czasowo decyzją ESMA (UE) 2018/796 z 22 maja 2018 r. — środek europejski był tymczasowy i wygasł, więc wiążącą dziś podstawą jest decyzja krajowa3, 4. Dzień: stan prawny przyjęty w tym tekście to 3 sierpnia 2026 r. Ta sama decyzja wprowadziła kategorię klienta doświadczonego, obowiązującą od 2 sierpnia 2019 r., przy której minimalny depozyt początkowy dla instrumentów opartych na parach walutowych może wynosić 1% wartości nominalnej4. Parametr regulacyjny nie jest stałą rynku — przed użyciem w rachunku sprawdź jego aktualność u nadzoru i w regulaminie swojego pośrednika; pełne omówienie ram regulacyjnych należy do działu 13. Skutek praktyczny: pozycja może zostać zamknięta przez pośrednika, zanim Twój licznik dzienny w ogóle dojdzie do progu, a kolejność zamykania wynika z regulaminu, nie z Twojego planu.
Schemat limitu dziennego: pomiar kapitału bieżącego na otwarcie dnia, bieżący wynik dnia, porównanie z progiem wyprowadzonym z liczby pełnych strat, zamknięcie pozycji po przekroczeniu
Schemat limitu dziennego: pomiar kapitału bieżącego na otwarcie dnia, bieżący wynik dnia, porównanie z progiem wyprowadzonym z liczby pełnych strat, zamknięcie pozycji po przekroczeniu

Jedno zastrzeżenie, które trzeba postawić przy progu dziennym, dotyczy okien publikacji danych makroekonomicznych. Spread i poślizg przyjmują w nich wartości z innego rozkładu niż w godzinach spokojnych, więc ta sama odległość wyjścia obronnego kosztuje wtedy więcej, a licznik dzienny rośnie szybciej, niż wynikałoby z liczby transakcji. Rachunek kosztu wykonania w takim oknie jest w artykule 9.10, a kalendarz publikacji i charakterystyka poszczególnych odczytów — w dziale 6.

8. Limit tygodniowy i miesięczny

Limit dzienny ogranicza jeden dzień. Cztery dni po pełnym limicie dziennym −3% dają 1 − 0,974 = 11,47% w tydzień, więc bez progu wyższego rzędu reguła dzienna nie ogranicza obsunięcia tygodniowego w żaden użyteczny sposób.

Konstrukcja jest ta sama co przy limicie dziennym: ustalasz, ile pełnych dni po limicie ma się zmieścić w tygodniu, i liczysz próg. Dwa dni po −3% to 1 − 0,972 = 5,91%, w zaokrągleniu 6%. Miesięcznie, jeżeli mają się zmieścić niecałe dwa pełne tygodnie po −6%: 1 − 0,942 = 11,64%, a próg 10% oznacza, że drugi pełny tydzień jest już nieosiągalny.

Reguła 2% na transakcję u Eldera1 została później uzupełniona drugim progiem — miesięcznym limitem 6% kapitału, po którego dotknięciu handel kończył się do końca miesiąca. Ten drugi próg pochodzi z późniejszej książki tego samego autora, wydanej w 2002 roku, a nie z pracy z 19935; łączenie obu w jedno źródło jest częstą nieścisłością. Sama konstrukcja dwupoziomowa jest więc stara; nowe jest wyłącznie to, żeby oba progi wyprowadzać z własnych parametrów zamiast przepisywać cudze liczby.

Kaskada limitów — każdy poziom ma własną bazę i własny moment odnowienia, a wiąże ten próg, który zostanie dotknięty pierwszy. Próg wyznacza moment decyzji o zakończeniu handlu, a nie cenę, po której pozycje zostaną zamknięte.
Kaskada trzech limitów okresowych: próg, baza i moment odnowienia każdego poziomu oraz zasada pierwszeństwa Diagram blokowy z czterema polami połączonymi strzałkami, bez osi liczbowych. Pole pierwsze: DZIENNY, próg minus 3 procent, podpisy „3 straty po 1% = 2,97%” oraz „baza: otwarcie dnia”. Pole drugie: TYGODNIOWY, próg minus 6 procent, podpisy „2 pełne dni” oraz „baza: otwarcie tygodnia”. Pole trzecie: MIESIĘCZNY, próg minus 10 procent, podpisy „niecałe 2 tygodnie”, „baza: otwarcie miesiąca” oraz „odnowienie: kolejny miesiąc”. Pole czwarte: PIERWSZEŃSTWO, podpisy „wiąże próg dotknięty pierwszy” oraz „próg = moment decyzji”. Pod polami biegnie opadająca linia przerywana opisana „Kapitał bieżący” z zaznaczonymi poziomami minus 3, minus 6 i minus 10 procent oraz etykietą „próg wiążący”; ta linia jest schematem bez skali — jej spadki nie są proporcjonalne do wartości progów i nie służą do odczytu. Wszystkie progi są ilustracyjne i wynikają z ryzyka 1 procent na transakcję przyjętego w sekcjach 7 i 8. Próg wyznacza moment decyzji o zakończeniu handlu, a nie cenę, po której pozycje zostaną zamknięte. DZIENNY −3% 3 straty po 1% = 2,97% baza: otwarcie dnia TYGODNIOWY −6% 2 pełne dni baza: otwarcie tygodnia MIESIĘCZNY −10% niecałe 2 tygodnie baza: otwarcie miesiąca odnowienie: kolejny miesiąc PIERW- SZEŃSTWO wiąże próg dotknięty pierwszy próg = moment decyzji Kapitał bieżący → — schemat bez skali, spadki nie są proporcjonalne do progów −3% −6% −10% próg wiążący

Limit tygodniowy dotknięty w środę oznacza koniec tygodnia, a nie „zostały mi jeszcze dwa dobre dni". Limit okresowy nie jest budżetem do rozdysponowania — jest progiem, po którym dalsze wyniki z tego okresu przestają być materiałem do oceny czegokolwiek, bo powstały już poza regułą. Co dokładnie robić po dotknięciu progu, jak długo trwa przerwa i pod jakim warunkiem handel wraca, rozstrzyga artykuł 9.8 — reguła zatrzymania bez reguły wznowienia przenosi decyzję na najgorszy możliwy moment.

9. Kaskada limitów — baza, pierwszeństwo, kolizja

Trzy progi zapisane obok siebie tworzą układ, w którym któryś z nich bywa nieaktywny. Jeżeli dzienny wynosi 3%, tygodniowy 6%, a miesięczny 10%, to dwa dni po pełnym limicie dziennym dają 1 − 0,972 = 5,91% i wyczerpują próg tygodniowy niemal w całości, a trzy takie dni dałyby 8,73%. Trzeci dzień z pełnym limitem dziennym jest więc w tym układzie nieosiągalny — nie dlatego, że jest zakazany, tylko dlatego, że próg wyższego rzędu zadziała wcześniej. To nie jest wada konstrukcji, o ile jest nazwana; wadą jest tabela, z której czytelnik tego nie wyczyta.

PoziomPróg i bazaWarunek uruchomieniaSkutekMoment odnowienia
Dzienny−3% kapitału bieżącego na otwarcie dnia handlowego (trzy pełne straty po 1% dają 2,97%; próg zapisany jako 3% dla czytelności — jest to zaokrąglenie w górę, czyli w stronę łagodniejszą, odwrotnie niż przy r, gdzie wynik wzoru jest ograniczeniem górnym i zaokrągla się w dół. Kto chce jednej zasady w obie strony, zapisuje 2,97%)Suma wyniku zamkniętego i niezrealizowanego w bieżącym dniu osiąga prógZamknięcie pozycji i koniec handlu w tym dniu; zapis wyniku i przyczynyOtwarcie kolejnego dnia handlowego; nowa baza to kapitał bieżący z tego momentu
Tygodniowy−6% kapitału bieżącego na otwarcie tygodnia (dwa pełne dni po limicie dziennym)Skumulowany wynik tygodnia osiąga próg, niezależnie od tego, w którym dniuZamknięcie pozycji i koniec handlu do końca tygodniaOtwarcie kolejnego tygodnia; nowa baza to kapitał bieżący z tego momentu
Miesięczny−10% kapitału bieżącego na otwarcie miesiąca (niecałe dwa pełne tygodnie)Skumulowany wynik miesiąca osiąga prógZamknięcie pozycji i koniec handlu do końca miesiącaOtwarcie kolejnego miesiąca; nowa baza to kapitał bieżący z tego momentu. Czy i jak handel wtedy wraca — długość przerwy, kryterium powrotu, wielkość pozycji po powrocie — rozstrzyga procedura wznowienia: artykuł 9.8

Zastrzeżenie do kolumny „Skutek". Zamknięcie pozycji realizuje się zleceniem rynkowym, po pierwszej dostępnej cenie, więc każdy z tych progów wyznacza moment, w którym decyzja o zakończeniu handlu jest już podjęta, a nie wartość, poniżej której wynik okresu nie zejdzie. Kwoty: gdyby wszystkie trzy okresy otwierały się przy kapitale bieżącym 50 000 PLN, progi 3%, 6% i 10% dałyby 1 500, 3 000 i 5 000 PLN — ale trzy bazy to trzy odczyty z trzech różnych momentów, o czym akapit Kolizja baz poniżej.

Pierwszeństwo. Wiąże ten próg, który zostanie dotknięty jako pierwszy, a dotknięcie progu wyższego rzędu unieważnia wszystkie niższe do momentu jego odnowienia. Przekroczenie tygodniowego w środę nie oznacza, że w czwartek wraca limit dzienny — czwartek w ogóle nie jest dniem handlowym w tym układzie. Odwrotnie działa to samo: wyczerpanie limitu dziennego nie zwalnia z liczenia tygodniowego, bo licznik tygodniowy biegnie dalej i sumuje kolejne dni.

Kolizja baz. Trzy poziomy liczą się od trzech różnych momentów pomiaru, więc ten sam procent oznacza trzy różne kwoty. Przy kapitale bieżącym 50 000 PLN na otwarcie miesiąca, 48 500 PLN na otwarcie tygodnia i 47 000 PLN na otwarcie dnia te same 3% to odpowiednio 1 500 PLN, 1 455 PLN i 1 410 PLN — różnicę robi wyłącznie baza. Progi kaskady mają do tego różne wartości procentowe, więc rozjeżdżają się jeszcze mocniej: limit dzienny 3% to 1 410 PLN, tygodniowy 6% to 2 910 PLN, a miesięczny 10% to 5 000 PLN. Bez wskazania bazy przy każdym progu tabela limitów jest zestawem procentów bez desygnatu.

Kaskada limitów w postaci tabeli: poziom, próg i jego baza, warunek uruchomienia, skutek natychmiastowy oraz moment odnowienia licznika
Kaskada limitów w postaci tabeli: poziom, próg i jego baza, warunek uruchomienia, skutek natychmiastowy oraz moment odnowienia licznika
Licznik reaguje w momentach pomiaru, nie w sposób ciągły. Licznik oparty na kapitale bieżącym zmienia się między odczytami razem z wynikiem niezrealizowanym, więc bywają chwile, w których rachunek jest już poniżej progu, a licznik jeszcze tego nie pokazuje. Zestaw momentów pomiaru jest częścią reguły, a nie szczegółem technicznym — rozpisuje go sekcja 11. Różnica między progiem zapisanym a progiem odczytanym jest dokładnie tym, co odróżnia regułę zapisaną od reguły wykonanej.
Kaskada zmienia rozkład wyników, a nie wartość oczekiwaną. Nie zmienia wartości oczekiwanej zbioru reguł. Miesiąc zamknięty na −10% zamiast na −16% to inny rozkład wyników, a nie lepsza strategia — i jeżeli wartość oczekiwana jest ujemna, kaskada wyłącznie rozkłada stratę na dłuższy okres. Nie mówi też, czy przerwana seria była przypadkowa, czy oznaczała zmianę warunków; kryterium progu myli się w obie strony, przerywając serie losowe i przepuszczając rzeczywiste zmiany. I nie ogranicza obsunięcia liczonego od szczytu przebiegu kapitału: progi biegną od otwarcia okresu, a szczyt nie zeruje się razem z okresem. Jeżeli zależy Ci na progu liczonym od szczytu, to jest czwarty, osobny licznik — z własną bazą, własnym momentem odnowienia i innym zachowaniem niż trzy poprzednie. Opisuje go sekcja 10.
Kiedy „liczba pełnych strat" przestaje być dobrą jednostką. Wyprowadzenie progów zakłada, że każda transakcja kończy się albo pełną stratą r, albo zyskiem. W praktyce część pozycji zamyka się przed dojściem do wyjścia obronnego, część z częściową realizacją, a część po przesunięciu poziomu — i wtedy strata jednostkowa jest ułamkiem r. Skutek jest jednokierunkowy: dzień, w którym pięć transakcji dało po pół straty, wygląda w liczniku tak samo jak dzień z dwiema i pół pełnymi stratami, choć liczba podjętych decyzji była dwa razy większa. Jeżeli chcesz, żeby próg ograniczał także liczbę decyzji, dopisz drugi warunek zatrzymania oparty na liczbie transakcji, a nie na kwocie. To dwa różne progi i wiąże ten, który zostanie dotknięty pierwszy.

Jak sprawdzić własny zestaw progów. Kontrola ma trzy kroki i jeden parametr, który ustalasz sam: ile pełnych okresów niższego rzędu ma się zmieścić w progu wyższego rzędu. W przykładzie poniżej przyjęto dwa — jako parametr ilustracyjny, nie normę. Kto świadomie akceptuje próg wyższego rzędu wiążący szybciej, wpisuje mniejszą liczbę i nazywa to w planie; nieosiągalny okres nie jest wadą konstrukcji, o ile jest nazwany.

Krok pierwszy: policz, ile pełnych okresów niższego rzędu mieści się w progu wyższego. Iloraz liczy się przez logarytmy, bo kolejne okresy po limicie składają się, a nie dodają; proste dzielenie progów daje 6/3 = 2,00 i 10/6 = 1,67 i jest tylko przybliżeniem. Zestaw pokazowy 3/6/10 daje na parze dzienny–tygodniowy ln 0,94 / ln 0,97 = 2,03, a na parze tygodniowy–miesięczny ln 0,90 / ln 0,94 = 1,70 — drugi pełny tydzień po limicie jest nieosiągalny, co ten sam rachunek pokazał w sekcji 8. Przy parametrze dwóch pełnych okresów trzeba więc zmienić którąś z liczb, a wybór nie jest swobodny: podniesienie progu miesięcznego do co najmniej 1 − 0,942 = 11,64% wchodzi w grę wyłącznie wtedy, gdy dopuszczalne obsunięcie DD jest od tej wartości większe. Przy DD = 10%, z którego wyprowadzono r = 1%, ta droga jest zamknięta, bo próg miesięczny przekroczyłby budżet obsunięcia (krok trzeci); zostaje obniżenie progu tygodniowego do około 5%, przy którym ln 0,90 / ln 0,95 = 2,05.

Krok drugi: policz, ile pełnych strat po r mieści się w progu dziennym — przy wyniku poniżej dwóch dzień kończy się po pierwszej stracie i jeżeli nie to było zamierzone, próg jest źle dobrany. Krok trzeci: sprawdź, czy próg miesięczny mieści się w budżecie obsunięcia — pamiętając, że obie liczby mają różne bazy. Próg miesięczny biegnie od kapitału bieżącego na otwarcie miesiąca, a budżet DD od szczytu przebiegu kapitału, więc porównanie z pełnym DD jest poprawne wyłącznie wtedy, gdy miesiąc otwiera się na szczycie. W każdym innym przypadku porównuj z budżetem pozostałym na otwarcie miesiąca, czyli z 1 − (1 − DD)/(1 − DDzreal) z sekcji 3. Widać to na jednym podstawieniu: miesiąc otwarty 5% pod szczytem, zamknięty dokładnie na progu miesięcznym 10%, kończy się obsunięciem od szczytu 1 − 0,95 × 0,90 = 14,5%, czyli o 4,5 punktu procentowego powyżej DD = 10% — mimo że sam próg miesięczny nie został przekroczony. Jeżeli próg jest większy od budżetu pozostałego, to nie limit chroni budżet obsunięcia, tylko budżet obsunięcia jest przekraczany w ramach limitu.

10. Czwarty licznik: obsunięcie od szczytu przebiegu kapitału

Trzy progi z kaskady mają wspólną cechę, którą łatwo wziąć za wadę: każdy biegnie od otwarcia swojego okresu i zeruje się razem z nim. To jest ich zaleta — dzięki temu są rozstrzygalne, bo wiadomo, kiedy licznik startuje i kiedy się odnawia. Kosztem jest to, że żaden z nich nie mierzy wielkości, która rozstrzyga o budżecie z sekcji 2. Dopuszczalne obsunięcie DD liczy się od szczytu przebiegu kapitału, a szczyt nie zeruje się w poniedziałek ani pierwszego dnia miesiąca. Stąd czwarty licznik: o tej samej budowie co trzy poprzednie, ale z inną bazą i innym momentem odnowienia.

Różnicę widać na jednym przebiegu. Kapitał bieżący na otwarcie miesiąca: 50 000 PLN. W pierwszym tygodniu rachunek dochodzi do 54 000 PLN i to jest szczyt przebiegu; tydzień kończy się na 51 500 PLN. W drugim tygodniu kapitał spada do 48 600 PLN; bieżący dzień handlowy otworzył się przy 50 400 PLN. W tej jednej chwili trzy liczniki kalendarzowe pokazują trzy różne liczby, a czwarty — czwartą.

LicznikBaza i jej wartośćOdczyt przy kapitale bieżącym 48 600 PLNKiedy się odnawia
DziennyKapitał bieżący na otwarcie dnia handlowego — 50 400 PLN(48 600 − 50 400)/50 400 = −3,57%, czyli −1 800 PLNOtwarcie kolejnego dnia handlowego
TygodniowyKapitał bieżący na otwarcie tygodnia — 51 500 PLN(48 600 − 51 500)/51 500 = −5,63%, czyli −2 900 PLNOtwarcie kolejnego tygodnia
MiesięcznyKapitał bieżący na otwarcie miesiąca — 50 000 PLN(48 600 − 50 000)/50 000 = −2,80%, czyli −1 400 PLNOtwarcie kolejnego miesiąca
Od szczytu przebieguNajwyższy dotąd odczyt kapitału bieżącego — 54 000 PLN(48 600 − 54 000)/54 000 = −10,00%, czyli −5 400 PLNNie odnawia się z kalendarzem — dopiero po ustanowieniu nowego szczytu

Wszystkie cztery odczyty są poprawne i wszystkie dotyczą tej samej chwili na tym samym rachunku. Różnią się wyłącznie bazą, więc podanie któregokolwiek z nich bez wskazania bazy nie niesie informacji. Zwróć uwagę na kierunek: licznik miesięczny pokazuje −2,80% w momencie, w którym rachunek jest 10% pod szczytem — najłagodniejsza z czterech liczb dotyczy najdłuższego okresu. Odczyt licznika jest stopą zmiany względem bazy, stąd znak ujemny; głębokość obsunięcia — jak DD z sekcji 2 — to ta sama wielkość co do wartości bezwzględnej, zapisywana bez znaku.

Żaden z trzech liczników kalendarzowych nie mierzy obsunięcia od szczytu, choć jego wielkość ogranicza od góry sensowny próg miesięczny (krok trzeci kontroli z sekcji 9). Czwarty mierzy je wprost i to jest jego jedyne zadanie: pilnuje budżetu, z którego wyprowadzono r. Przy dopuszczalnym obsunięciu DD = 12% i obsunięciu od szczytu równym 10% do wyczerpania budżetu zostaje 1 − 0,88/0,90 = 2,22%, liczone od kapitału bieżącego. Podstawione do wzoru z sekcji 2 przy serii n = 12 daje to 0,19% na transakcję zamiast 1,06%, które wychodziłyby przy pełnym budżecie — prawie sześciokrotnie mniej — ten sam wzór, tylko z mniejszym budżetem.

PoziomPróg i bazaWarunek uruchomieniaSkutekMoment odnowienia
Od szczytu przebiegu kapitałuDD przyjęte w sekcji 2, liczone od najwyższego dotąd odczytu kapitału bieżącegoKapitał bieżący w momencie pomiaru spada poniżej iloczynu: szczyt × (1 − DD)Zamknięcie pozycji i wstrzymanie handlu; do wznowienia r liczy się z budżetu pozostałego, a nie z pełnego DDUstanowienie nowego szczytu przebiegu kapitału; kalendarz tego licznika nie odnawia

Zastrzeżenie do kolumny „Skutek". Zamknięcie realizuje się zleceniem rynkowym, po pierwszej dostępnej cenie, więc również ten próg wyznacza moment decyzji, a nie wartość, poniżej której kapitał nie zejdzie.

Szczyt mierzony na kapitale bieżącym trzeba czymś związać. Kapitał bieżący reaguje na wynik niezrealizowany, więc szczyt postawiony przez chwilowy zysk otwartej pozycji tworzy obsunięcie wobec poziomu, którego rachunek nigdy nie zaksięgował. Rozstrzygnięcie jest tu jedno i wynika wprost z sekcji 1: szczyt odczytuje się na kapitale bieżącym, w tych samych momentach co resztę liczników — przed otwarciem i po zamknięciu pozycji, nigdy w sposób ciągły. Szczyt mierzony na saldzie rozliczonym bywa przywoływany jako wariant łagodniejszy i wart jest jednego zdania jako kontrprzykład: tę łagodność kupuje opóźnieniem o jedną zamkniętą transakcję, a przy okazji stawia szczyt na jednej definicji, podczas gdy bieżący odczyt licznika biegnie na drugiej. Dlatego w tym artykule nie obowiązuje.
Odczyt kapitału bieżącego na rachunku — licznik od szczytu wymaga zapamiętania najwyższego dotąd odczytu tej właśnie wielkości i porównywania z nim każdego kolejnego pomiaru
Odczyt kapitału bieżącego na rachunku — licznik od szczytu wymaga zapamiętania najwyższego dotąd odczytu tej właśnie wielkości i porównywania z nim każdego kolejnego pomiaru
Czwarty licznik potrafi wiązać przez wiele okresów naraz i to jest jego cecha, nie awaria. Trzy liczniki kalendarzowe odnawiają się same. Ten odnawia się dopiero po odrobieniu obsunięcia, a odrabianie jest nieliniowe: po spadku o 10% powrót na szczyt wymaga zwrotu 11,1%, po 25% — już 33,3% (wyprowadzenie: artykuł 9.2). Skutek praktyczny jest taki, że licznik od szczytu potrafi utrzymywać zmniejszone r przez kilka miesięcy, mimo że każdy z pozostałych progów dawno się wyzerował. Jeżeli takie zachowanie Ci nie odpowiada, alternatywą nie jest usunięcie licznika, tylko jawne zapisanie większego DD — razem z konsekwencją, że rośnie wtedy cały zestaw progów wyprowadzonych z tego samego założenia.

Co zrobić po dotknięciu tego progu — jak długa jest przerwa, według jakiego kryterium handel wraca i z jaką wielkością pozycji — rozstrzyga artykuł 9.8. Tutaj kończy się rachunek: czwarty licznik ma bazę, próg wyprowadzony z DD, warunek uruchomienia i moment odnowienia, więc jest regułą rozstrzygalną tak samo jak trzy poprzednie. Reszta jest procedurą.

11. Pomiar limitu: moment, granica doby, zapis

Próg bez sposobu pomiaru nie jest regułą rozstrzygalną. Do zapisania zostają trzy rzeczy: jaka wielkość jest mierzona, w jakich momentach, i gdzie przebiega granica okresu.

Mierzona wielkość. Kapitał bieżący, czyli saldo rozliczone powiększone o wynik pozycji otwartych. Licznik oparty na saldzie rozliczonym pomija stratę niezrealizowaną i pokazuje próg jako nieosiągnięty w momencie, w którym rachunek jest już poniżej niego. To jest ta sama różnica, którą pokazała tabela z sekcji 1, tylko przeniesiona z wielkości pozycji na limit okresowy.

Momenty pomiaru. Wynik niezrealizowany zmienia się ciągle, więc licznik oparty na nim wymaga określenia, jak często jest odczytywany. Reguła „mierzę przed otwarciem każdej pozycji i po zamknięciu każdej" jest rozstrzygalna. Reguła „mierzę na bieżąco" nie jest, bo nie wskazuje momentu, w którym próg uznaje się za dotknięty.

Granica okresu. Doba handlowa nie pokrywa się z dobą kalendarzową ani ze strefą czasową, w której siedzisz. Licznik dzienny w terminalu zeruje się o północy czasu serwera, a ten bywa przesunięty względem czasu lokalnego o kilka godzin i dodatkowo zmienia się przy przejściu na czas letni. Praktyczny skutek: transakcje zawarte późnym wieczorem lokalnie mogą już należeć do kolejnej doby handlowej, więc jeden „wieczór" bywa rozpisany na dwa dni licznika. Zapisz w planie, którą godzinę i którą strefę uznajesz za granicę doby, i sprawdź, czy zgadza się z ustawieniem serwera Twojego pośrednika.

Trzy pola do wypełnienia, bez których próg pozostaje deklaracją. (1) Mierzona wielkość: kapitał bieżący / saldo rozliczone — wskaż jedną. (2) Momenty pomiaru: przed otwarciem pozycji, po zamknięciu pozycji, dodatkowo o pełnych godzinach — wskaż zestaw. (3) Granica doby, tygodnia i miesiąca: godzina i strefa czasowa, ta sama dla wszystkich trzech poziomów. Zastrzeżenie w tym samym miejscu: wypełnienie tych trzech pól czyni próg rozstrzygalnym, ale nie czyni go wykonanym — o tym rozstrzyga zapis planu i to, co się z nim dzieje w dniu, w którym próg zostaje dotknięty (artykuł 9.11).

Techniczne środki egzekwowania progu należą do działu 12. Z punktu widzenia rachunku ryzyka istotne jest jedno rozróżnienie: powiadomienie informuje o dotknięciu progu, ale nie zamyka pozycji, więc między progiem a zamknięciem zostaje czas i decyzja; mechanizm zamykający usuwa decyzję, ale nie zmienia ceny wykonania. Żaden z tych dwóch wariantów nie sprawia, że strata zatrzymuje się dokładnie na progu.

Automatyczna kontrola poziomu kapitału bieżącego — z punktu widzenia limitu liczy się wyłącznie to, która wielkość jest mierzona i w jakich momentach; narzędzia i ich konfigurację omawia dział 12
Automatyczna kontrola poziomu kapitału bieżącego — z punktu widzenia limitu liczy się wyłącznie to, która wielkość jest mierzona i w jakich momentach; narzędzia i ich konfigurację omawia dział 12
Limit narzucony z zewnątrz to nadal ten sam próg, tylko z inną konsekwencją. Część rachunków ma progi wpisane w regulamin, a ich przekroczenie kończy współpracę bez możliwości odwołania. Z punktu widzenia arytmetyki nic się nie zmienia — próg nadal wynika z r i z liczby dopuszczalnych strat, nadal ma bazę i moment pomiaru. Zmienia się tylko to, kto ponosi koszt złamania reguły. Ocena i porównywanie takich ofert należą do działów 11–13, nie do rachunku ryzyka.

12. Cztery błędy, które unieważniają limit

Błąd 1: próg ustawiony bez związku z ryzykiem na transakcję

Próg dzienny −10% przy ryzyku 1% na transakcję odpowiada niecałym jedenastu pełnym stratom: dziesięć strat daje 9,56%, jedenaście — 10,47%. W praktyce taki próg wiąże rzadko, a kiedy już zwiąże, to po obsunięciu, którego kaskada miała nie dopuścić. Ten sam próg przy ryzyku 3% odpowiada trzem i pół straty — trzy dają 8,73%, cztery 11,47% — i wiąże regularnie. Wielkość progu sama w sobie nie mówi nic; mówi dopiero relacja progu do r. Kontrolę liczy się tą samą metodą co w sekcji 9, czyli przez logarytmy, bo kolejne straty składają się, a nie dodają: liczba pełnych strat mieszczących się w progu to ln(1 − próg) / ln(1 − r). Dla progu 10% i r = 1% wychodzi ln 0,90 / ln 0,99 = 10,48, a przy r = 3% — ln 0,90 / ln 0,97 = 3,46. Proste dzielenie progu przez ryzyko dałoby 10,0 i 3,33, czyli w obu przypadkach mniej; tam, gdzie próg stoi na krawędzi, ta różnica rozstrzyga. Sprawdź, czy wynik mieści się w przedziale, który uznajesz za sensowny.

Błąd 2: próg bez wskazania, co się dzieje po jego dotknięciu

Zapis „limit tygodniowy −6%" nie zawiera reguły. Reguła zawiera pięć elementów: próg, jego bazę, warunek uruchomienia, skutek natychmiastowy i moment odnowienia licznika. Bez bazy sam próg jest procentem bez desygnatu, a bez ostatniego z pięciu moment powrotu nie wynika z żadnej reguły, więc rozstrzyga go stan rachunku i sytuacja z chwili, w której pytanie się pojawi — czyli dokładnie te zmienne, które próg miał z decyzji wyłączyć. Warunek wznowienia — kryteria, długość przerwy, wielkość pozycji po powrocie — jest tematem artykułu 9.8, ale sam fakt, że musi być zapisany razem z progiem, należy do konstrukcji kaskady.

Błąd 3: licznik na saldzie rozliczonym zamiast na kapitale bieżącym

Rachunek na otwarcie dnia: 10 000 PLN. W ciągu dnia zamknięte straty −100 PLN, otwarta pozycja z niezrealizowaną stratą −300 PLN. Saldo rozliczone wynosi 9 900 PLN, czyli −1,0%. Kapitał bieżący wynosi 9 600 PLN, czyli −4,0%. Przy progu dziennym −3% licznik na saldzie pokazuje zapas, a licznik na kapitale bieżącym pokazuje przekroczenie o punkt procentowy. Obie liczby są poprawne — odpowiadają na dwa różne pytania. Do limitu wchodzi ta druga, bo to ona opisuje stan rachunku w tej chwili i to na nią reaguje poziom przymusowego zamknięcia.

Saldo rozliczone i kapitał bieżący przy otwartej niezrealizowanej stracie — dwie różne liczby dla tego samego rachunku w tej samej chwili
Saldo rozliczone i kapitał bieżący przy otwartej niezrealizowanej stracie — dwie różne liczby dla tego samego rachunku w tej samej chwili
WielkośćWartośćCo obejmuje
Saldo rozliczone9 900 PLN (−1,0%)Wyłącznie transakcje zamknięte
Kapitał bieżący9 600 PLN (−4,0%)Saldo rozliczone powiększone o wynik pozycji otwartych
Wynik zamknięty dnia−100 PLN (−1,0%)Suma transakcji zamkniętych w bieżącym dniu
Wynik dnia na kapitale bieżącym−4,0%(kapitał bieżący − kapitał na otwarcie dnia) / kapitał na otwarcie dnia

Błąd 4: przesuwanie progu w trakcie okresu

Konstrukcja brzmi zwykle tak: „limit dzienny −3%, ale rano mam +1,8%, więc mogę zejść do −4,8%". Arytmetycznie oznacza to, że próg przestał być liczony od kapitału na otwarcie dnia i zaczął być liczony od kapitału bieżącego w dowolnym momencie — czyli że baza zmienia się w trakcie pomiaru. Wtedy próg przestaje ograniczać cokolwiek: przy każdej wygranej rośnie, a przy każdej stracie zostaje na miejscu. Reguła spójna wymaga jednej bazy przez cały okres. Jeżeli chcesz, żeby zysk poszerzał dopuszczalną stratę dnia, to jest osobna konstrukcja i trzeba ją zapisać jawnie razem z jej konsekwencją: dzień z zyskiem 1,8% i limitem liczonym od kapitału bieżącego dopuszcza stratę większą niż dzień bez zysku, więc rozkład dobowych wyników staje się szerszy, a nie węższy.

13. Zadanie samokontrolne

Dane liczbowe opisują wyłącznie rachunek. Założenia — dopuszczalne obsunięcie i długość serii — wpisujesz sam; bazę wyznacza rozstrzygnięcie z sekcji 1, a zadanie sprawdza między innymi, czy je zastosujesz. Policz na kartce, a potem porównaj z rozwiązaniem wzorcowym, które pokazuje jeden możliwy komplet, a nie jedyny poprawny.

Dane o rachunku — i nic poza nimi. Rachunek prowadzony w złotych. Saldo rozliczone: 24 000 PLN. Jedna otwarta pozycja z niezrealizowaną stratą −1 500 PLN. Najwyższy dotąd odczyt kapitału bieżącego: 27 000 PLN. Nie jest dane ani DD, ani n, ani żaden próg — te liczby są Twoimi decyzjami; baza decyzją nie jest, bo rozstrzygnęła ją sekcja 1.

Polecenie.

  1. Wskaż bazę wszystkich limitów wynikającą z sekcji 1 i zapisz ją razem z momentem pomiaru. Podaj kapitał bieżący.
  2. Wpisz własne DD — dopuszczalne obsunięcie liczone od szczytu przebiegu kapitału — i własne n, czyli długość serii strat, którą rachunek ma przy tym DD przetrwać. Uzasadnij obie liczby jednym zdaniem każdą.
  3. Policz obsunięcie od szczytu i sprawdź, ile z budżetu DD zostało. Jeżeli zostało mniej niż zero, zapisz, co z tego wynika, zanim policzysz cokolwiek dalej.
  4. Wyprowadź rmax z warunku (1 − r)n ≥ 1 − DD — osobno dla pełnego budżetu i dla budżetu pozostałego. Zaokrąglij tak, jak zamierzasz go używać, i przelicz na kwotę w PLN.
  5. Ustal limit dzienny i tygodniowy: wpisz własną liczbę pełnych strat dla każdego z nich, policz próg w procentach i w PLN.
  6. Sprawdź kolizję: ile pełnych dni po limicie dziennym mieści się w Twoim limicie tygodniowym. Iloraz licz metodą z sekcji 9, czyli przez logarytmy, a nie przez proste dzielenie progów. Porównaj wynik z liczbą pełnych dni, którą przyjąłeś w punkcie 5 — jeżeli mieści się ich mniej, popraw którąś z dwóch liczb albo zapisz wprost, że akceptujesz próg tygodniowy wiążący wcześniej.
  7. Zapisz trzy osobne zdania — po jednym dla przekroczenia limitu na transakcję, limitu dziennego i limitu tygodniowego. Każde ma zawierać skutek natychmiastowy i moment odnowienia licznika.

Miejsce na Twój wynik: baza ______ · kapitał bieżący ______ PLN · DD ______ % · n ______ · obsunięcie od szczytu ______ % · budżet pozostały ______ % · r ______ % / ______ PLN · limit dzienny ______ pełnych strat = ______ % / ______ PLN · limit tygodniowy ______ pełnych strat = ______ % / ______ PLN.

Trzy skutki, do wpisania własnymi słowami. Po przekroczeniu limitu na transakcję ______________ . Po przekroczeniu limitu dziennego ______________ . Po przekroczeniu limitu tygodniowego ______________ .

Zastrzeżenie do tych trzech zdań. Napisz „zamykam pozycje", a nie „strata zatrzymuje się na progu": zamknięcie realizuje się po pierwszej dostępnej cenie, więc wynik okresu może wypaść poniżej progu, który to zamknięcie uruchomił.

Rozwiązanie wzorcowe — jeden możliwy komplet

Krok 1 — baza i kapitał bieżący. Przyjęto kapitał bieżący: 24 000 − 1 500 = 22 500 PLN. Momenty pomiaru: dla ryzyka na transakcję — przed otwarciem pozycji, dla limitu dziennego — otwarcie dnia handlowego, dla tygodniowego — otwarcie tygodnia. Rozstrzygnięcie z sekcji 1 nie zostawia tu wyboru — bazą jest kapitał bieżący. Saldo rozliczone wraca w tym rozwiązaniu wyłącznie jako kontrprzykład: o ile rozjechałyby się progi, gdyby podstawić je zamiast kapitału bieżącego, pokazuje ostatnia ramka tej sekcji.

Krok 2 — własne założenia. W tym rozwiązaniu przyjęto DD = 12% oraz n = 12. Uzasadnienie pierwszej liczby: głębsze obsunięcie oznacza dla mnie przerwę w handlu, a nie korektę wielkości pozycji. Uzasadnienie drugiej musi w prawdziwym rozwiązaniu pochodzić spoza zadania — z najdłuższej serii we własnej ewidencji, powiększonej o zapas, albo z symulacji opisanej w artykule 9.2; dane zadania żadnej ewidencji nie zawierają, więc n = 12 jest wartością ilustracyjną, dobraną po to, żeby rachunek dało się doprowadzić do końca. Obie liczby są założeniami i obie wolno mieć inne — ale wtedy inne są wszystkie wyniki poniżej, bo wychodzą właśnie z nich.

Krok 3 — obsunięcie od szczytu i budżet pozostały. Obsunięcie od szczytu: 1 − 22 500/27 000 = 16,67%. Podłoga budżetu: 27 000 × (1 − 0,12) = 23 760 PLN. Kapitał bieżący 22 500 PLN leży 1 260 PLN poniżej tej podłogi, więc budżet pozostały wynosi 1 − 23 760/22 500 = −5,60%. Liczba ujemna nie jest tu artefaktem zaokrąglenia: przy DD = 12% budżet obsunięcia został wyczerpany, zanim policzono jakiekolwiek r.

Krok 4 — r w dwóch wariantach.

Budżet pełny (rachunek stoi na szczycie): r ≤ rmax = 1 − (1 − 0,12)1/12 = 1 − 0,98940 = 0,01060, czyli 1,06%

Budżet pozostały (−5,60%): 1 − (−0,0560) = 1,0560, więc r ≤ rmax = 1 − 1,05601/12 = 1 − 1,004551 = −0,46%

Wynik jest jakościowo różny, nie ilościowo. W wariancie pierwszym odpowiedzią jest liczba: 1,06%, zaokrąglone w dół do 1,00%, bo wynik wzoru jest ograniczeniem górnym, a nie wartością docelową; kwota ryzyka to 22 500 × 0,0100 = 225 PLN. Kontrola: przy 1,00% dwanaście strat pod rząd daje 1 − 0,9912 = 11,36% zamiast dopuszczalnych 12%, czyli zostaje 0,64 punktu procentowego zapasu. W wariancie drugim odpowiedzią nie jest żadne r: nie istnieje dodatnia wielkość ryzyka na transakcję, przy której dwanaście strat zmieści się w budżecie, którego już nie ma. Rozstrzygnięcie należy wtedy do reguły, nie do wyczucia: albo rachunek wraca powyżej podłogi 23 760 PLN, do czego potrzeba zwrotu 5,6%, albo DD zostaje podniesione jawnie, z datą i z konsekwencją, że razem z nim rośnie cały zestaw progów. Dalszy handel bez żadnej z tych decyzji to handel poza przyjętym założeniem — sekcja 3 nazywa go wprost.

Krok 5 — limity okresowe, rachunek warunkowy. Progi poniżej są liczone dla r = 1,00% z wariantu pierwszego, czyli dla rachunku stojącego na szczycie — stanu, w którym rachunek z zadania się nie znajduje. Przyjmujemy go tu wprost jako założenie, żeby komplet dało się pokazać w całości; dla tego rachunku w tym stanie żaden z progów z kroków 5–7 nie obowiązuje, dopóki kapitał bieżący nie wróci powyżej podłogi 23 760 PLN. Krok 4 nie przypisał mu bowiem żadnego dodatniego r, a próg okresowy wyprowadzony z r, którego nie ma, jest rachunkiem warunkowym, nie limitem obowiązującym.

Dzienny, przy przyjętych trzech pełnych stratach: 1 − 0,993 = 2,97%, czyli 22 500 × 0,0297 = 668 PLN. Tygodniowy, przy przyjętych sześciu pełnych stratach: 1 − 0,996 = 5,85%, czyli 1 317 PLN. Oba progi podano w złotych przy jeszcze jednym założeniu, które trzeba nazwać: kapitał bieżący na otwarcie dnia i na otwarcie tygodnia przyjęto równy bieżącemu, czyli 22 500 PLN. W rzeczywistym rachunku są to trzy odrębne odczyty z trzech różnych momentów, a wtedy ten sam procent daje trzy różne kwoty — pokazuje to akapit Kolizja baz w sekcji 9. Liczby 3 i 6 są wyborem, a nie wynikiem — inna liczba pełnych strat daje inne progi i to jest cała różnica między progiem wyprowadzonym a przepisanym.

Krok 6 — kolizja. Iloraz liczy się metodą z sekcji 9, czyli przez logarytmy: ln(1 − 0,0585) / ln(1 − 0,0297) = 2,00 — w limicie tygodniowym mieszczą się dokładnie dwa pełne dni po limicie dziennym. Wynik nie jest przypadkiem, tylko konsekwencją konstrukcji: oba progi wyprowadzono z tego samego r, więc iloraz jest ilorazem liczby pełnych strat — sześć wobec trzech. Zamiar z kroku 5 — dwa pełne dni w tygodniu — jest spełniony dokładnie, bez zapasu: każde podniesienie liczby strat dziennych psuje tę relację. Proste dzielenie 5,85 / 2,97 daje 1,97 i jest tu przybliżeniem zaniżającym — z tego samego powodu, dla którego trzy straty po 1% dają 2,97%, a nie 3,00%.

Krok 7 — trzy skutki. Brzmienie zapisane przy tym samym założeniu co kroki 5 i 6: kwota 225 PLN i oba progi okresowe zaczną obowiązywać dopiero po powrocie kapitału bieżącego nad 23 760 PLN. Przykładowe brzmienie, do przepisania własnymi słowami: „Po przekroczeniu limitu na transakcję, czyli po stracie większej niż 225 PLN na jednej pozycji, zamykam pozycję, zapisuję różnicę między ryzykiem zaplanowanym a zrealizowanym i nie otwieram kolejnej, dopóki nie ustalę, skąd ta różnica się wzięła; licznik jest jednorazowy i odnawia się przy następnej transakcji. Po dotknięciu progu dziennego zamykam otwarte pozycje i nie otwieram nowych do otwarcia kolejnego dnia handlowego. Po dotknięciu progu tygodniowego zamykam pozycje i nie otwieram nowych do otwarcia kolejnego tygodnia." Każde z tych zdań opisuje decyzję, a nie cenę: zamknięcie realizuje się po pierwszej dostępnej cenie, więc wynik okresu może wypaść poniżej progu.

Sprawdzenie dodatkowe: co zmieniłaby inna baza. Gdyby te same procenty liczyć od salda rozliczonego 24 000 PLN, limit dzienny wyniósłby 713 PLN zamiast 668 PLN, a tygodniowy 1 404 PLN zamiast 1 317 PLN. Różnica na progu dziennym to 45 PLN — sama w sobie niewielka, ale rośnie proporcjonalnie do niezrealizowanej straty i działa zawsze w tę samą stronę: pozwala tracić więcej wtedy, kiedy rachunek jest już pod wodą. Jeżeli Twój wynik różni się od powyższego mniej więcej o tę wartość, prawdopodobnie w kroku 1 podstawiłeś saldo zamiast kapitału bieżącego.

14. Co z tego wynika

Cztery liczby z tego artykułu — ryzyko na transakcję, suma kwot ryzyka, próg okresowy i obsunięcie od szczytu przebiegu kapitału — nie są od siebie niezależne. Wszystkie wychodzą z tej samej pary założeń: jak głębokie obsunięcie kapitał ma unieść i jak długą serię strat ma przetrwać. Zmiana któregokolwiek z tych dwóch założeń przelicza cały zestaw, a nie jeden jego element. Dlatego zapis „ryzykuję 1%, limit dzienny −2%, tygodniowy −5%" bez podanych założeń nie jest planem — jest zestawem liczb, których nie da się ani sprawdzić, ani zaktualizować.

Reguła zapisana nie jest przy tym regułą wykonaną, a próg nie jest gwarancją wielkości straty: licznik oparty na kapitale bieżącym reaguje dopiero w momentach pomiaru, a przy przerwie w handlu strata nie ma górnego ograniczenia wynikającego z zapisanego progu — jest nieokreślona z góry i ograniczona dopiero kapitałem rachunku. Limit robi coś węższego i sprawdzalnego: przesuwa decyzję o zakończeniu handlu z momentu, w którym trwa seria strat, do momentu, w którym nic się jeszcze nie dzieje.

Została jedna wielkość, którą w całym tym rachunku traktowaliśmy jak daną wejściową — odległość wyjścia obronnego. Wchodziła do wzoru na wolumen, do mnożnika kosztu wykonania i do rachunku straty przy luce, a nigdzie nie padło, skąd się bierze. To temat artykułu 9.4, w którym rozstrzyga się kolejność: najpierw poziom, przy którym powód wejścia przestaje obowiązywać, a dopiero potem wolumen, który mieści się w kwocie ryzyka.

FAQ — Najczęściej zadawane pytania

Skąd wziąć limit dzienny, jeżeli zawieram kilkanaście transakcji dziennie?
Z tego samego wzoru co przy mniejszej liczbie transakcji: próg wynika z ryzyka na transakcję i z liczby pełnych strat, które ma obejmować, a nie z liczby transakcji zawieranych w ciągu dnia. Przy ryzyku 0,25% na transakcję sześć pełnych strat to −1,49%, a przy ryzyku 0,50% — −2,96%. Wszystkie cztery procenty mają bazę i bez niej nie niosą informacji: ryzyko na transakcję liczy się od kapitału bieżącego mierzonego przed otwarciem pozycji, a próg dzienny — od kapitału bieżącego na otwarcie dnia handlowego. Duża liczba transakcji zmienia wynik pośrednio: podnosi łączny koszt wykonania, który zjada część limitu dziennego, zanim pojawi się jakakolwiek strata kierunkowa.
Od czego liczyć limit — od kapitału bieżącego czy od salda rozliczonego?
Od kapitału bieżącego, czyli od salda rozliczonego powiększonego o wynik pozycji otwartych. Saldo pomija stratę niezrealizowaną: przy zamkniętych stratach −100 PLN i otwartej pozycji ze stratą −300 PLN na rachunku 10 000 PLN saldo pokazuje −1,0%, a kapitał bieżący −4,0%. Obie liczby są poprawne, ale limit ma opisywać stan rachunku w tej chwili, a nie stan po ostatniej zamkniętej transakcji. Zastrzeżenie: kapitał bieżący zmienia się ciągle, więc do reguły trzeba dopisać momenty pomiaru — bez nich próg nie jest rozstrzygalny.
Czy w limicie trzeba uwzględniać prowizje?
Tak, i najlepiej policzyć to na własnych danych, bo wynik zależy od liczby transakcji i wolumenu. Jeden wariant ilustracyjny, policzony na rachunku prowadzonym w dolarach — czyli w innej walucie rachunku niż w reszcie artykułu, gdzie kapitał jest w złotych: prowizja 7 USD za lot w obie strony, dwadzieścia transakcji dziennie po 0,10 lota to 2 loty i 14 USD dziennie; na rachunku 5 000 USD to 0,28% kapitału bieżącego. Po kursie ilustracyjnym 4,00 PLN za dolara z sekcji 4 odpowiada to rachunkowi 20 000 PLN i prowizji 56 PLN dziennie, czyli temu samemu procentowi — waluta rachunku zmienia kwoty, nie relację. Z limitu −2% zostaje wtedy około −1,7% na straty kierunkowe. Przy innej liczbie transakcji, innym wolumenie albo innej stawce zostaje inna wartość, a po doliczeniu spreadu i poślizgu — mniej. Ta liczba jest wynikiem jednego rachunku, nie uniwersalną korektą.
Co jeśli przekroczę limit tygodniowy w poniedziałek?
Zamykasz pozycje i czekasz do otwarcia kolejnego tygodnia. Konstrukcja kaskady nie przewiduje wyjątku dla dnia, w którym próg został dotknięty — próg wyższego rzędu unieważnia niższe do momentu odnowienia licznika. Osobne pytanie brzmi, czy próg tygodniowy odpowiadający dwóm pełnym dniom był dobrze dobrany, skoro dał się wyczerpać w jednym dniu: to zwykle znaczy, że ryzyko na transakcję albo liczba pozycji otwartych naraz nie zgadzają się z założeniami, z których próg wyprowadzono.
Co się dzieje po dotknięciu limitu miesięcznego?
Skutek natychmiastowy jest ten sam co przy niższych progach: zamknięcie pozycji i koniec handlu w okresie. Licznik miesięczny odnawia się z otwarciem kolejnego miesiąca, a nową bazą jest kapitał bieżący z tego momentu — na tym kończy się element kaskady, który należy do tego artykułu. Osobną sprawą jest warunek wznowienia handlu: długość przerwy, kryterium powrotu i wielkość pozycji po powrocie to procedura, którą rozstrzyga artykuł 9.8.
Czy wyjście obronne gwarantuje, że strata nie przekroczy 1%?
Nie. Zlecenie obronne jest aktywowane po dojściu ceny do wskazanego poziomu i od tego momentu jest zleceniem rynkowym — realizuje się po pierwszej dostępnej cenie, a nie po cenie zlecenia. Przy przerwie w handlu, przy gwałtownym ruchu i przy odczytach danych makroekonomicznych różnica bywa wielokrotnością planowanej odległości i nie ma górnego ograniczenia wynikającego z tej reguły. Istnieją konstrukcje zleceń, w których pośrednik zobowiązuje się do wykonania po wskazanej cenie; są odpłatne, obwarowane warunkami i pozostają zobowiązaniem umownym, obciążonym ryzykiem wystawcy dokładnie w tym scenariuszu, w którym miałyby zadziałać. Rachunek straty przy luce jest w artykule 9.10, a wyznaczanie samego poziomu wyjścia — w artykule 9.4.
Jak liczyć ryzyko łączne przy pozycjach na różnych parach?
Zacznij od liczby, która nie wymaga żadnego modelu: sumy kwot ryzyka wszystkich otwartych pozycji, powiększonej o założony poślizg na każdej z nich. To górne oszacowanie przy jednoczesnym zadziałaniu wszystkich wyjść obronnych i jednocześnie liczba, na której planuje się kapitał. Zastrzeżenie w tej samej odpowiedzi: „górne" znaczy tutaj „przy wykonaniu mieszczącym się w założonym poślizgu". Przy luce cenowej faktyczna suma strat to oszacowanie przekracza, bo cena wykonania nie jest wtedy ograniczona odległością wyjścia obronnego. Dopiero potem ma sens pytanie, jak bardzo pozycje są od siebie zależne — bo zależność przesuwa wynik w stronę tego oszacowania, a nie od niego. Pomiar zależności, wzór na ekspozycję łączną i rozkład na waluty składowe są w artykule 9.9.
Limit w procentach czy w walucie rachunku?
W obu, w tej kolejności. Procent skaluje się z kapitałem i pozwala porównać okresy; kwota jest tym, co zobaczysz na wyciągu, i tym, co da się sprawdzić bez kalkulatora w trakcie sesji. 668 PLN na rachunku 22 500 PLN to −2,97%; na rachunku 45 000 PLN ta sama kwota to −1,48%. Zapisuj obie wartości razem z datą przeliczenia, bo kwota przestaje odpowiadać procentowi przy każdej istotnej zmianie kapitału.
Czy 1% na transakcję to standard, od którego można zacząć?
To wartość odpowiadająca konkretnym założeniom: dopuszczalne obsunięcie około 10%, liczone od szczytu przebiegu kapitału, i seria około dziesięciu strat. Sam 1% jest przy tym procentem kapitału bieżącego mierzonego przed otwarciem pozycji — bez tej bazy liczba nie niesie informacji. Jeżeli te dwa założenia są Twoje, 1% jest górną granicą wynikającą z rachunku, a nie wartością zalecaną. Jeżeli zakładasz dłuższą serię albo płytsze dopuszczalne obsunięcie, wynik jest niższy — przy serii dwudziestu strat i dopuszczalnym obsunięciu 10% liczonym od szczytu przebiegu kapitału górna granica wynosi 0,53% kapitału bieżącego. Historyczna wartość wyjściowa tej reguły to zresztą 2%, uzasadnione analogią, a nie przeliczeniem1; 1% jest jej zaostrzeniem, nie wyprowadzeniem.

Źródła i bibliografia

  1. Elder A., Trading for a Living, Wiley, 1993 — reguła 2% ryzyka na transakcję, podana jako zalecenie uzasadnione analogią, bez wyprowadzenia z parametrów rachunku. Miesięcznego limitu 6% w tej pracy nie ma; pochodzi on z późniejszej książki tego samego autora (poz. 5).
  2. Faith C., Way of the Turtle, McGraw-Hill, 2007 — konstrukcja limitów łącznych: jednostka ryzyka odniesiona do zmienności instrumentu oraz osobne ograniczenia liczby jednostek dla jednego rynku, dla rynków silnie i słabo powiązanych oraz dla całego kierunku ekspozycji.
  3. Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), decyzja (UE) 2018/796 z 22 maja 2018 r. w sprawie tymczasowego ograniczenia kontraktów na różnicę w Unii Europejskiej, wraz z dokumentacją uzasadniającą interwencję produktową — limity dźwigni dla klienta detalicznego, przymusowe zamknięcie na poziomie 50% minimalnego wymaganego depozytu, liczone na poziomie rachunku, oraz ochrona przed saldem ujemnym. Decyzja była środkiem tymczasowym i wygasła; wiążącą dziś podstawą dla klienta w Polsce jest decyzja nr DAS.456.2.2019 Komisji Nadzoru Finansowego z 1 sierpnia 2019 r., obowiązująca od 2 sierpnia 2019 r. (poz. 4), a parametry w tekście podano według stanu prawnego na dzień 3 sierpnia 2026 r. Odsetek rachunków detalicznych kończących badany okres ze stratą — 74–89% — jest zakresem zebranym z badań krajowych organów nadzoru, przeprowadzonych na próbach różnych pośredników i w okresach mieszczących się w latach 2014–2017; nie jest to jedna liczba dla jednej próby ani dla całego rynku.
  4. Komisja Nadzoru Finansowego, decyzja nr DAS.456.2.2019 z dnia 1 sierpnia 2019 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń w zakresie wprowadzania do obrotu, dystrybucji oraz sprzedaży klientom detalicznym kontraktów na różnicę (CFD), Dz. Urz. KNF z 2019 r. poz. 27, ogłoszona 1 sierpnia 2019 r., weszła w życie 2 sierpnia 2019 r. (knf.gov.pl) — krajowe utrzymanie limitów dźwigni i minimalnych depozytów początkowych, progu przymusowego zamknięcia na poziomie 50% minimalnego wymaganego depozytu liczonego na poziomie rachunku oraz ochrony przed saldem ujemnym, a także warunki statusu klienta doświadczonego: minimalny depozyt początkowy 1% wartości nominalnej dla instrumentów opartych na parach walutowych, po spełnieniu warunków dotyczących historii transakcji i wiedzy. Stan prawny przyjęty w tym tekście: 3 sierpnia 2026 r.; przed użyciem tych wartości w rachunku potwierdź ich aktualność u właściwego nadzoru, a pełne omówienie ram regulacyjnych należy do działu 13.
  5. Elder A., Come Into My Trading Room, Wiley, 2002 — reguła 6% miesięcznego limitu strat kapitału, wprowadzona obok wcześniejszej reguły 2% ryzyka na transakcję. To stąd, a nie z pracy z 1993 roku, pochodzi drugi poziom kaskady w wersji Eldera.

Jarosław Wasiński LinkedIn

Redaktor naczelny MyBank.pl • Analityk finansowy i rynkowy

mgr Jarosław Wasiński — niezależny analityk i praktyk z ponad 20-letnim doświadczeniem w sektorze finansowym. Twórca i redaktor naczelny portalu MyBank.pl, dostarczającego rzetelną wiedzę o finansach osobistych, bankowości i inwestycjach od 2004 roku.

  • Bankowość i produkty finansowe: porównania kont osobistych i firmowych, analiza taryf opłat, testy aplikacji mobilnych, recenzje kredytów, lokat i kart kredytowych — z naciskiem na realne koszty i ukryte opłaty.
  • Rynki finansowe i makroekonomia: analiza fundamentalna rynków walutowych (Forex) i makroekonomicznych od 2007 roku, zarządzanie ryzykiem kapitału, struktura rynków OTC.
  • Kryptowaluty: analiza rynku kryptowalut, mechanizmów blockchain i tokenizacji aktywów w kontekście portfela inwestycyjnego.

Autor setek komentarzy rynkowych, analiz porównawczych produktów bankowych i materiałów edukacyjnych. Zwolennik transparentności — każdy ranking i recenzja na MyBank.pl opiera się na jawnej metodologii i zweryfikowanych źródłach (taryfy banków, regulaminy promocji, dane NBP).

Treści mają charakter edukacyjny i informacyjny — nie stanowią porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty. Decyzje finansowe podejmuj na podstawie własnej analizy i konsultacji z doradcą.