BTC241,5k zł0,83%
ETH7,14k zł2,17%
XRP3,98 zł0,75%
LTC169 zł1,18%
BCH802 zł0,56%
DOT3,18 zł1,31%

News trading — co zawodzi w oknie publikacji danych

Poza oknem publikacji zamknięta transakcja na EUR/USD kosztuje na przyjętych tu wartościach ilustracyjnych jednego pipsa. W oknie kosztuje 9,8 pipsa, bo do spreadu rozszerzonego z 0,2 do 2,5 pipsa dochodzi poślizg po obu stronach transakcji. Wobec zakładanego zasięgu ruchu równego dwudziestu pięciu pipsom pierwsza z tych liczb to 4,0% celu, druga — 39,2%. Trafność potrzebna do wyjścia na zero przy symetrycznym wyjściu obronnym rośnie z 52,0% na 69,6%, a przy zasięgu piętnastopipsowym sięga 82,7%. Cała odrębność news tradingu mieści się w tej różnicy i w tym, co dzieje się ze zleceniem, kiedy kwotowania tracą ciągłość: cena wykonania przestaje mieć związek z poziomem zapisanym w regule, a relacja zysku do straty zmienia się bez jednego znaku zmiany w zapisie systemu. Ten artykuł przeprowadza rachunek kosztu okna od zera, pokazuje jego wpływ na próg, rozbiera cztery podejścia projektowe według tego, w którym miejscu każde z nich zawodzi po stronie wykonania, i wskazuje osobno, czego z tego rachunku nie wolno wyprowadzić.

Okno publikacji danych na rynku Forex — termin publikacji w kalendarzu oraz wykres minutowy z gwałtownym ruchem, rozszerzonym spreadem i ceną wykonania odbiegającą od poziomu zlecenia
Co ten artykuł liczy i gdzie przebiega granica
  • Koszt wejścia w oknie publikacji jest parametrem strategii, nie okolicznością. Na wartościach ilustracyjnych przyjętych w tekście koszt jednej zamkniętej transakcji rośnie z 1,0 do 9,8 pipsa. Różnica 8,8 pipsa to premia okna, odpowiadająca kosztowi blisko dziewięciu transakcji tej samej reguły zawartych poza oknem; cały koszt okna odpowiada blisko dziesięciu.
  • Progową trafność liczy się wzorem p* = (S + K) / (Z + S). Przy zasięgu ruchu i wyjściu obronnym po 25 pipsów próg wynosi 50,0% bez kosztu, 52,0% przy koszcie poza oknem i 69,6% przy koszcie okna. Przy zasięgu piętnastopipsowym i tym samym koszcie okna — 82,7%.
  • Zlecenie oczekujące ma poziom, a nie cenę wykonania. Aktywacja przy przerwanej ciągłości kwotowań przesuwa cenę wykonania o kilkanaście pipsów, a jeżeli cel i wyjście obronne są zapisane jako ceny, ich suma się nie zmienia — zmienia się wyłącznie podział. W rachunku z sekcji 4 relacja zysku do straty spada z 1,00 do 0,22, a próg rośnie do 95,6%.
  • Nie znajdziesz tu oceny pośredników, kalendarza ani interpretacji odczytów. Charakterystykę raportów opisuje dział 6, wycenę oczekiwanego ruchu — dział 7, rozkład płynności w dobie — dział 4, narzędzia rozpoznawania poziomów — dział 5, warunki handlu u pośredników — dział 11, wielkość pozycji — dział 9, reakcje na serię strat — dział 10. Tutaj okno publikacji jest zbiorem parametrów wchodzących do rachunku.

1. Okno publikacji jako problem wykonania

Publikacja danych makroekonomicznych jest zdarzeniem o znanym terminie i nieznanej treści. Ta asymetria (termin ustalony z wyprzedzeniem, wartość ujawniona w jednej chwili) jest jedynym powodem, dla którego okno publikacji w ogóle da się opisać jako element systemu transakcyjnego. Gdyby dane pojawiały się losowo, nie byłoby czego zapisywać w regule; ponieważ pojawiają się o godzinie podanej w kalendarzu, reguła może się do tej godziny odnieść, i to odniesienie ma konsekwencje policzalne.

Konsekwencje te dotyczą dwóch zupełnie różnych warstw i mieszanie ich jest najczęstszym źródłem nieporozumień wokół tego tematu. Pierwsza warstwa to pytanie, co odczyt oznacza: czy zaskoczył wobec konsensusu, w którą stronę, jak duże było odchylenie, czy poprzednia wartość została zrewidowana. Druga warstwa to pytanie, po jakich cenach i w jakim trybie da się w tym momencie cokolwiek zawrzeć. Pierwsza należy do działu 6 i ten artykuł jej nie powtarza. Druga jest jego całą treścią.

Rozstrzyga zaskoczenie wobec konsensusu, a nie sam odczyt — mechanizm ten opisuje artykuł 6.3 przy charakterystyce poszczególnych raportów, a sposób jego pomiaru wraz z rolą rewizji artykuł 6.4. Dalszy ciąg zakłada, że czytelnik tę część zna, i pyta o coś innego: co się dzieje z ceną wejścia, ceną wyjścia i zleceniem oczekującym w chwili, gdy ta informacja staje się publiczna.

Cztery rzeczy, które zmieniają się w oknie

Zmiana warunków wykonania w oknie publikacji nie jest jednym zjawiskiem, tylko czterema, o różnych mechanizmach i różnych skutkach dla rachunku. Rozdzielenie ich ma znaczenie praktyczne, bo tylko dwa z nich da się odczytać przed decyzją, a wszystkie cztery wchodzą do wyniku.

Koszt wejścia rośnie. Składa się na to rozszerzenie spreadu oraz poślizg przy otwarciu pozycji. Pierwsza wielkość jest obserwowalna w chwili decyzji, druga nie, i to rozróżnienie wraca w każdym rachunku w tym artykule.

Rozkład poślizgu zmienia kształt, nie tylko średnią. Podanie jednej liczby opisującej poślizg w oknie jest uproszczeniem dalej idącym niż poza oknem, bo różnica między typową a skrajną wartością rośnie szybciej niż sama średnia. Rachunki poniżej używają wartości średnich, ponieważ inaczej nie dałoby się ich przeprowadzić, ale sekcja 9 wraca do tego jako do ograniczenia, a nie do zastrzeżenia drobnym drukiem.

Zlecenia oczekujące przestają zachowywać się jak poziomy. Zlecenie oczekujące określa cenę, przy której ma nastąpić aktywacja, a nie cenę, po której nastąpi wykonanie. Przy ciągłym strumieniu kwotowań różnica między jedną a drugą jest ułamkiem pipsa i nikt jej nie zauważa. Przy przerwanej ciągłości różnica bywa wielokrotnością odległości, na jaką zlecenie zostało odsunięte od ceny; jest to osobny mechanizm, a nie większa wartość tego samego. Rozbiera go sekcja 4.

Część reguł przestaje być wykonalna z powodów umownych. Regulaminy niektórych pośredników zawierają postanowienia dotyczące handlu w oknie publikacji danych albo minimalnej odległości zleceń oczekujących od bieżącej ceny. Reguła, której nie wolno wykonać, nie ma parametrów do policzenia; warunki te sprawdza się przed zapisaniem reguły, a kryteria ich porównywania podaje dział 11.

Oś czasu wokół publikacji danych z rozdzieleniem dwóch składników kosztu, które zachowują się inaczej: spreadu odczytywalnego przed decyzją oraz poślizgu znanego dopiero po wykonaniu zlecenia
Oś czasu wokół publikacji danych z rozdzieleniem dwóch składników kosztu, które zachowują się inaczej: spreadu odczytywalnego przed decyzją oraz poślizgu znanego dopiero po wykonaniu zlecenia

Co pozostaje bez zmian

Lista rzeczy, które w oknie publikacji się nie zmieniają, jest krótsza, ale warto ją mieć, bo połowa błędów w tym temacie polega na przypisaniu oknu wpływu, którego nie ma.

Nie zmienia się arytmetyka wartości oczekiwanej. Wzory z artykułu 8.2 obowiązują tak samo, zmieniają się wyłącznie liczby podstawiane w miejsce kosztu.

Nie zmienia się też zasada, że o jakości reguły decyduje wartość oczekiwana po kosztach, a nie odsetek transakcji zamkniętych z zyskiem — publikacja danych nie tworzy wyjątku od niczego, co dział ustalił wcześniej.

Nie zmienia się wreszcie status pojedynczego przebiegu. Jedna publikacja, po której reguła zadziałała, nie jest dowodem niczego, i to niezależnie od tego, jak duży był ruch. Kwestia liczby zdarzeń potrzebnych do jakiegokolwiek rozstrzygnięcia jest w tym temacie poważniejsza niż gdzie indziej, bo publikacji danego typu bywa kilkanaście w roku; wraca do niej sekcja 3.

Okno musi mieć obie granice

Zapis „nie handluję przy ważnych danych" nie jest regułą, bo dwie osoby odczytają go inaczej: jedna wyłączy handel na kwadrans przed publikacją, druga na godzinę, trzecia uzna, że dane są ważne dopiero wtedy, gdy zaskoczyły. Kryterium rozstrzygalności i jego test opisuje artykuł 8.1, a sposób wpisania okna do reguły dnia handlowego — artykuł 8.4. Tutaj potrzebna jest tylko konsekwencja tego zapisu dla rachunku.

Okno jest przedziałem czasu o dwóch granicach, wyznaczonym względem momentu publikacji. Granica wcześniejsza rozstrzyga, kiedy reguła przestaje otwierać nowe pozycje. Granica późniejsza rozstrzyga, kiedy zaczyna je otwierać z powrotem — i to ona bywa pomijana, mimo że dla kosztu jest ważniejsza. Koszt okna nie znika w sekundzie po publikacji; wraca do poziomu sprzed niej stopniowo i niejednakowo dla różnych składników. To ostatnie zdanie jest założeniem przyjętym w tym artykule dla rachunku, a nie ustaleniem empirycznym: kierunek zaniku jest wiarygodny, natomiast jego tempo i kształt nie są tutaj mierzone, a rozkład płynności w dobie, od którego zależą, opisuje dział 4. Zapis, który ma granicę wcześniejszą i nie ma późniejszej, w praktyce wprowadza regułę na rynek w najdroższym momencie, formalnie nie łamiąc samego siebie.

Do zapisu należą jeszcze dwie rzeczy, bez których obie granice są bezużyteczne: lista publikacji, których okno dotyczy, oraz źródło godzin wraz z przeliczeniem na czas serwera. Pierwsza jest zamkniętym wyliczeniem, a nie odesłaniem do kolorowego oznaczenia w kalendarzu, bo klasyfikacje wpływu różnią się między serwisami i bywają zmieniane. Druga jest konieczna, ponieważ godzina publikacji podawana jest w strefie czasowej źródła, a reguła wykonuje się w czasie serwera — mechanikę tego przeliczenia opisuje dział 4, a jej skutki dla reguły dziennej artykuł 8.4.

Trzy pozycje na tej liście wystarczą, żeby zapis przeszedł test dwóch osób. Ich brak nie objawia się błędem w trakcie handlu, tylko później: przy próbie policzenia czegokolwiek z zebranej ewidencji okazuje się, że nie wiadomo, które transakcje zostały zawarte w oknie, a które poza nim — a to jest dokładnie ten podział, na którym opiera się cały ten artykuł.

Zdarzenia planowane i nieplanowane

Wszystko powyżej dotyczy zdarzeń o znanym terminie i tylko takich zdarzeń dotyczyć może. Okno da się zapisać wtedy, gdy istnieje moment, względem którego wyznacza się obie granice; bez tego momentu nie ma czego wyznaczać. Konsekwencja tego ograniczenia jest większa, niż wygląda, i warto ją postawić wprost, zanim rachunki z dalszych sekcji zaczną sugerować kompletność, której nie mają.

Zdarzenia wpływające na warunki wykonania dzielą się z punktu widzenia zapisu reguły na trzy klasy. Pierwsza to publikacje o terminie i godzinie podanych z góry — dla nich okno jest zapisywalne dokładnie tak, jak opisano wyżej. Druga to zdarzenia zapowiedziane co do dnia, ale nie co do minuty: wystąpienia, konferencje, komunikaty przewidziane w harmonogramie bez sztywnej godziny. Dla nich okno też jest zapisywalne, ale jako przedział znacznie dłuższy — a to znaczy, że reguła jest wyłączona przez większą część dnia i traci proporcjonalnie więcej okazji. Trzecia to zdarzenia, których w żadnym harmonogramie nie ma.

Trzeciej klasy nie da się wpisać do reguły w postaci okna i żaden zapis tego nie zmieni. Zapis reguły może wykluczyć zdarzenia pierwszych dwóch klas i nie może wykluczyć trzeciej — może wobec niej wyłącznie założyć, że przesunięcie ceny wykonania czasem będzie duże, i sprawdzić, czy wniosek z rachunku to przetrwa. Do tej różnicy wraca sekcja 8.

Wynika stąd sprostowanie do zdania, które w materiałach o tym temacie pada często: „nie handluję w oknach publikacji, więc nie jestem wystawiony na gwałtowne ruchy". Zdanie to jest fałszywe w drugiej części. Poprawna wersja brzmi: nie jestem wystawiony na te gwałtowne ruchy, których termin był znany — a to jest podzbiór, nie całość. Rozmiar tego podzbioru zależy od instrumentu i okresu, i nikt go w tym artykule nie mierzy; wystarczy wiedzieć, że nie wynosi stu procent.

Okno publikacji jako przedział o dwóch granicach oraz koszt jednej zamkniętej transakcji w kolejnych fazach — 1,0 pipsa poza oknem, 9,8 w fazie pierwszej, 3,8 w drugiej i ponownie 1,0 po granicy późniejszej. Rachunek prowadzą sekcje 2 i 3. Wartości ilustracyjne.
Fazy okna publikacji i koszt zamkniętej transakcji w każdej z nich Schemat złożony z dwóch części. Górna to oś czasu biegnąca od lewej do prawej, podzielona pionowymi znacznikami na pięć odcinków: zwykły tryb przed granicą wcześniejszą okna, odcinek wstrzymanych wejść między granicą wcześniejszą a momentem publikacji, faza pierwsza bezpośrednio po odczycie, faza druga oraz powrót do zwykłego trybu po granicy późniejszej. Dolna część to wykres schodkowy kosztu jednej zamkniętej transakcji, z osią pionową skalibrowaną od zera do dziesięciu pipsów: koszt wynosi 1,0 pipsa przed publikacją, 9,8 pipsa w fazie pierwszej, 3,8 pipsa w fazie drugiej i ponownie 1,0 pipsa po granicy późniejszej. Odstępy poziome nie odpowiadają żadnej konkretnej liczbie minut. Wartości ilustracyjne dla EUR/USD.

2. Koszt wejścia w oknie publikacji

Rachunek kosztu jednej zamkniętej transakcji ma taką samą budowę w oknie publikacji i poza nim: cztery składniki, z których dwa są znane przed decyzją, a dwa dopiero po niej. Mechanikę każdego z nich opisuje dział 2. Różnica polega wyłącznie na wielkościach — i właśnie dlatego oba rachunki warto przeprowadzić obok siebie, na tej samej regule i tym samym instrumencie, żeby zobaczyć, ile z różnicy w wyniku bierze się z okna, a ile z czegokolwiek innego.

Rachunek: koszt jednej zamkniętej transakcji w oknie publikacji i poza nim.

Założenia. Instrument: EUR/USD. Jeden pips to 0,0001. Pozycja długa, otwierana zleceniem rynkowym i zamykana zleceniem oczekującym po jednej z dwóch stron. Wykres w platformach z rodziny MetaTrader jest dla instrumentów kwotowanych pozagiełdowo budowany z ceny Bid, a kupno wykonuje się po cenie Ask.[1] Wszystkie parametry kosztowe poniżej to wartości ilustracyjne przyjęte do pokazania mechanizmu; nie są cytatem ze specyfikacji żadnego instrumentu, nie opisują warunków u żadnego pośrednika i wymagają podstawienia własnymi. Status wyniku: przykład ilustracyjny, nie wynik testu na danych.

SkładnikPoza oknemW oknie publikacjiKiedy jest znany
Spread — wchodzi raz na obrót zamknięty0,2 pipsa2,5 pipsaPrzed decyzją, przez odczyt
Prowizja — za obie strony razem0,3 pipsa0,3 pipsaPrzed decyzją, z warunków rachunku
Poślizg wejścia0,2 pipsa3,0 pipsaPo wykonaniu
Poślizg wyjścia0,3 pipsa4,0 pipsaPo wykonaniu
Razem K1,0 pipsa9,8 pipsa

Rachunek. Poza oknem: K = 0,2 + 0,3 + 0,2 + 0,3 = 1,0 pipsa. W oknie: K = 2,5 + 0,3 + 3,0 + 4,0 = 9,8 pipsa. Premia okna: 9,8 − 1,0 = 8,8 pipsa.

Moment dostępności i model wykonania. Kupno wykonuje się po cenie Ask, zamknięcie pozycji długiej po cenie Bid, więc różnica między obiema stronami wchodzi do rachunku jednokrotnie na obrót zamknięty; podwójne liczenie spreadu jest w tym miejscu najczęstszą pomyłką. Ściślej: wynik pozycji długiej wobec ceny środkowej obciąża połowa spreadu przy wejściu i połowa przy wyjściu, więc składnik spreadowy równa się średniej z obu spreadów. Kiedy obie strony transakcji przypadają na to samo otoczenie, średnia równa się tej jednej wartości i rozróżnienie nie ma znaczenia — zaczyna je mieć dopiero wtedy, gdy wejście i wyjście przypadają na różne warunki, do czego wraca sekcja 5. Prowizja jest kwotą, nie odległością ceny — jej przeliczenie na pipsy wymaga wartości pipsa dla danego instrumentu i wolumenu, a sposób przeliczenia podaje dział 2; przyjęto, że po przeliczeniu odpowiada 0,3 pipsa i że stawka nie zależy od godziny. Oba składniki poślizgowe są w rachunku prowadzonym z góry oszacowaniami, a nie danymi. Prowizja jest jedynym składnikiem, który w oknie się nie zmienia, i to czyni ją użytecznym punktem odniesienia: wszystko, co urosło, urosło z powodów rynkowych, a nie umownych.

Wynik i interpretacja. Ta sama reguła, ten sam instrument i ta sama wielkość pozycji dają koszt różniący się blisko dziesięciokrotnie w zależności od tego, w której minucie została zawarta transakcja. Liczba 9,8 pipsa sama w sobie nie mówi jeszcze nic — zaczyna mówić dopiero odniesiona do zakładanego zasięgu ruchu, co jest treścią dalszej części tej sekcji. Zastrzeżenia: przyjęto, że oba poślizgi dają się opisać jedną wartością średnią, co w oknie publikacji jest uproszczeniem dalej idącym niż poza nim; pominięto punkty swapowe, ponieważ założono, że pozycja nie dożywa godziny rolowania.

Premia okna wyrażona inaczej

Różnica 8,8 pipsa jest liczbą trudną do oceny bez punktu odniesienia, a najbliższy punkt odniesienia jest tuż obok: koszt tej samej reguły poza oknem wynosi 1,0 pipsa. Iloraz 9,8 ÷ 1,0 = 9,8 oznacza, że jedna transakcja zawarta w oknie publikacji kosztuje tyle, co blisko dziesięć transakcji tej samej reguły zawartych poza nim; sama premia okna, czyli 8,8 ÷ 1,0, odpowiada kosztowi blisko dziewięciu takich transakcji.

Przeliczenie to nie jest sztuczką retoryczną, tylko odpowiedzią na pytanie, które przy projektowaniu reguły trzeba zadać wprost: czy jedno wejście w oknie ma dostarczyć tyle samo, co dziesięć wejść poza nim. Jeżeli odpowiedź brzmi „nie wiadomo", to nie jest to jeszcze argument przeciwko regule, ale jest to argument za tym, żeby zanim reguła zostanie uruchomiona, policzyć oba warianty osobno i porównać wartości oczekiwane, a nie same zasięgi ruchu.

Druga relacja, która porządkuje ten rachunek, to koszt odniesiony do celu. Przy zasięgu ruchu równym 25 pipsom koszt poza oknem stanowi 1,0 ÷ 25 = 4,0% celu, a koszt okna 9,8 ÷ 25 = 39,2%. Pierwszy jest zaokrągleniem, drugi jest głównym parametrem reguły, a jest to ta sama arytmetyka, którą dla krótkiego celu przeprowadza artykuł 8.3, tyle że tam mianownik jest mały, a tutaj urósł licznik.

Ten sam koszt wobec czterech zasięgów ruchu

Zasięg ruchu jest w tym rachunku mianownikiem, więc jego zmiana zmienia wszystko, mimo że koszt pozostaje ten sam. Poniższe zestawienie pokazuje cztery długości przy koszcie okna 9,8 pipsa i wyjściu obronnym równym zasięgowi.

Zakładany zasięg Z (= wyjście obronne S)Koszt K w oknie (wartości ilustracyjne)K / ZRuch potrzebny, żeby zostało Z nettoProgowa trafność p*
15 pipsów9,8 pipsa65,3%24,8 pipsa82,7%
25 pipsów9,8 pipsa39,2%34,8 pipsa69,6%
40 pipsów9,8 pipsa24,5%49,8 pipsa62,3%
60 pipsów9,8 pipsa16,3%69,8 pipsa58,2%

Kolumna trzecia to jedno dzielenie: 9,8 ÷ 15 = 0,6533; 9,8 ÷ 25 = 0,3920; 9,8 ÷ 40 = 0,2450; 9,8 ÷ 60 = 0,1633. Kolumna czwarta to jedno dodawanie i odpowiada na pytanie zadawane rzadziej: żeby po odjęciu kosztu została zakładana odległość, cena musi przejść tę odległość powiększoną o koszt. Przy zasięgu piętnastopipsowym rynek musi dać dwie trzecie ruchu więcej, niż wynika z zapisu reguły. Sposób wyliczenia ostatniej kolumny podaje sekcja 3.

Wiersz pierwszy zasługuje na osobne zdanie, bo opisuje sytuację częstszą, niż wynikałoby z jego skrajności. Konstrukcja zakładająca kilkunastopipsowy zasięg ruchu jest w oknie publikacji regułą, w której koszt zabiera blisko dwie trzecie celu — czyli regułą o strukturze kosztowej scalpingu, prowadzoną w najdroższej minucie doby. Nazwa, pod którą taka reguła bywa opisywana, z tą strukturą nie ma nic wspólnego; rozstrzyga wyłącznie relacja dwóch liczb.

Zasięg ruchu jest założeniem, nie daną

Wszystkie liczby powyżej mają wspólną słabość, którą trzeba nazwać wprost, zanim ktokolwiek podstawi pod nie własne wartości. Koszt jest wielkością, którą da się oszacować z ewidencji: spread odczytać, prowizję odczytać, oba poślizgi zebrać z zamkniętych transakcji. Zasięg ruchu taką wielkością nie jest. Do rachunku wchodzi jako liczba przyjęta z góry, jako założenie o tym, ile rynek da, i żaden składnik rachunku tego założenia nie weryfikuje.

Nie znaczy to, że zasięgu nie da się szacować. Znaczy tyle, że szacowanie to jest osobnym zagadnieniem, prowadzonym innymi narzędziami i należącym do innej części kursu: wycenę oczekiwanego ruchu na podstawie zmienności implikowanej opisuje artykuł 7.6. Ten artykuł zakłada zasięg, żeby móc policzyć koszt względny, i nie twierdzi, że zasięg zostanie osiągnięty.

Rozróżnienie ma skutek praktyczny. Reguła, w której zasięg ruchu został przyjęty na podstawie tego, jak wyglądały poprzednie publikacje, opiera się na próbie o wielkości kilkunastu obserwacji, dobranej w dodatku po tym, jak wyglądały. Zapis, w którym zasięg wzięto z pojedynczego pamiętnego przebiegu, opiera się na próbie jednoelementowej. Ani jedno, ani drugie nie jest jeszcze błędem rachunkowym, jest natomiast czymś, co trzeba dopisać do założeń, bo w przeciwnym razie precyzja wyniku sugeruje wiedzę, której nie ma.

Warto też zauważyć, w którą stronę pomyłka w tym miejscu przesuwa wnioski. Zasięg przyjęty zbyt optymistycznie zaniża koszt względny i zaniża próg, czyli sprawia, że reguła wygląda na wykonalną w sytuacji, w której nie jest. Odwrotna pomyłka prowadzi do rezygnacji z reguły, która mogłaby działać — koszt tej pomyłki jest realny, ale niewidoczny, bo nie pojawia się w ewidencji.

Skąd wziąć własną wartość zamiast tej z tekstu

Wartość 9,8 pipsa jest przyjęta, nie zmierzona, i nie opisuje warunków u żadnego konkretnego pośrednika ani przy żadnej konkretnej publikacji. Każdy z czterech składników zależy od czegoś innego i każdy zmienia się w oknie w innym tempie: spread od instrumentu, publikacji i minuty; prowizja od warunków rachunku; oba poślizgi od tego, jak przebiegał ruch w chwili wykonania. Podanie jednej liczby ważnej dla wszystkich byłoby fabrykacją, a nie uproszczeniem.

Własną wartość da się natomiast zmierzyć, i to bez żadnych narzędzi poza ewidencją. Spread w oknie odczytuje się bezpośrednio, w kilku momentach: tuż przed granicą wcześniejszą, zaraz po odczycie i w kolejnych chwilach aż do granicy późniejszej. Prowizja wynika z warunków rachunku. Oba poślizgi wymagają zapisania w ewidencji dwóch pól, których zwykły zapis transakcji nie zawiera: ceny wynikającej z reguły oraz ceny faktycznie uzyskanej, przy czym oba trzeba zapisać osobno po stronie wejścia i po stronie wyjścia. Pełną listę pól, których wymagają rachunki z tego artykułu, podaje sekcja 10.

Trzy rzeczy odróżniają taki pomiar od pomiaru prowadzonego poza oknem. Po pierwsze, obserwacji jest mało — publikacji danego typu bywa kilkanaście w roku, więc zebranie kilkunastu wartości zajmuje rok, a nie tydzień. Po drugie, rozrzut jest duży, więc kilkanaście obserwacji daje oszacowanie o szerokim przedziale; skalę tego zjawiska pokazuje rachunek niepewności w sekcji 3. Po trzecie, wielkości te zależą od publikacji, więc mieszanie różnych zdarzeń w jednej średniej łączy rzeczy, które trzeba by liczyć osobno.

Zanim taki pomiar zostanie wykonany, wszystkie rachunki z tego artykułu opisują mechanizm, a nie sytuację czytelnika. Jest to ograniczenie poważne i nie da się go obejść przez przyjęcie liczb z tekstu — te służą wyłącznie do pokazania, jak zmienia się wynik, gdy jeden z parametrów rośnie o rząd wielkości.

Ten sam koszt w skali roku reguły

Koszt pojedynczej transakcji bywa łatwy do zbagatelizowania, ponieważ dziewięć i osiem dziesiątych pipsa nie brzmi jak wielkość rozstrzygająca. Zestawienie roczne nie wnosi do arytmetyki niczego nowego — mnożenie przez liczbę transakcji nie zmienia żadnego ilorazu — ale pokazuje skalę, w której ta sama liczba zaczyna decydować o wyniku.

Rachunek: koszt okna w skali roku.

Założenia. Reguła zawiera transakcję w oknach ośmiu publikacji miesięcznie, czyli 96 razy w roku — wartość ilustracyjna. Zasięg ruchu i wyjście obronne po 25 pipsów, trafność 60%, koszt jak w rachunku wyżej. Status wyniku: scenariusz warunkowy przy zadanej liczbie transakcji, nie prognoza.

Koszt sumaryczny. W oknie: 96 × 9,8 = 940,8 pipsa rocznie. Ta sama liczba transakcji poza oknem: 96 × 1,0 = 96,0 pipsa. Różnica: 844,8 pipsa.

Odniesienie do wyniku brutto. Wartość oczekiwana brutto przy trafności 60% i symetrycznych odległościach wynosi 0,60 × 25 − 0,40 × 25 = 5,0 pipsa na transakcję, czyli 96 × 5,0 = 480,0 pipsa rocznie. Koszt okna stanowi 940,8 ÷ 480,0 = 196,0% tej wielkości, a koszt spoza okna 96,0 ÷ 480,0 = 20,0%.

Wynik netto. W oknie: 480,0 − 940,8 = −460,8 pipsa rocznie. Poza oknem: 480,0 − 96,0 = +384,0 pipsa. Różnica między wariantami: 384,0 − (−460,8) = 844,8 pipsa, czyli dokładnie tyle, ile wynosi różnica kosztów — trafność, zasięg i liczba transakcji są w obu wariantach te same.

Moment dostępności i model wykonania. Liczba 96 jest przyjęta z góry, a w rzeczywistości jest wynikiem reguły: zależy od tego, jak często warunek wejścia bywa spełniony w oknie, a to zmienia się między instrumentami i okresami. Trafność 60% jest wielkością odczytywalną wyłącznie z ewidencji, czyli po wykonaniu.

Wynik i interpretacja. Relacja kosztu do wyniku brutto jest w skali roku identyczna jak na pojedynczej transakcji, bo mnożenie obu stron przez tę samą liczbę ilorazu nie zmienia. Zmienia się natomiast to, co ta relacja opisuje: 196% nie jest tu wskaźnikiem, tylko informacją, że reguła wypracowuje przed kosztami połowę tego, co na koszty wydaje. Zastrzeżenia: zestawienie jest scenariuszem warunkowym przy zadanej liczbie transakcji, a nie prognozą; przyjęto też, że trafność w oknie równa się trafności poza nim, co jest założeniem, a nie ustaleniem — jego zdjęcie omawia sekcja 7.

Ostatnie zastrzeżenie jest w tym rachunku najważniejsze i wraca w dalszej części artykułu jako pytanie osobne. Przyjęcie jednakowej trafności w obu grupach transakcji jest wygodne, bo pozwala porównać same koszty, i jednocześnie jest tym założeniem, które w praktyce najtrudniej obronić. Ruch w oknie publikacji ma inny zasięg i inny przebieg niż ruch poza nim, więc reguła może w oknie trafiać częściej albo rzadziej — i dopóki nie zostało to zmierzone, oba warianty są otwarte.

Rozszerzenie spreadu i poślizg w oknie publikacji na wykresie minutowym EUR/USD zestawione z warunkami sprzed publikacji — trzy z czterech składników kosztu z rachunku w tej sekcji
Rozszerzenie spreadu i poślizg w oknie publikacji na wykresie minutowym EUR/USD zestawione z warunkami sprzed publikacji — trzy z czterech składników kosztu z rachunku w tej sekcji

3. Co ten koszt robi z progową trafnością

Progowa trafność to odsetek transakcji zamkniętych z zyskiem, przy którym wartość oczekiwana wynosi dokładnie zero. Pełne wyprowadzenie wzoru wraz z omówieniem jednostek podaje artykuł 8.2; tutaj potrzebny jest wynik tego wyprowadzenia i to, co się z nim dzieje po podstawieniu kosztu okna.

Wartość oczekiwana jednej transakcji w jednostkach ceny, gdy Z i S są wielkościami przed kosztami, a K jest pełnym średnim kosztem obrotu zamkniętego:

E = p × Z − (1 − p) × S − K

gdzie p to odsetek transakcji zamkniętych z zyskiem, Z — średni zysk transakcji zyskownej, S — średnia strata transakcji stratnej, obie w pipsach i obie liczone przed kosztem. Przyrównanie E do zera daje:

p* = (S + K) / (Z + S)

Wzór ma dwie własności, które w tym artykule wracają kilkakrotnie. Mianownik jest sumą obu odległości i nie zależy od kosztu. Licznik rośnie liniowo z kosztem, więc przyrost progu wywołany wzrostem kosztu wynosi dokładnie ΔK / (Z + S) — niezależnie od tego, jak wysoki był próg wyjściowy.

Rachunek: próg dla tej samej reguły w oknie i poza nim.

Założenia. EUR/USD, zasięg ruchu Z = 25 pipsów, wyjście obronne S = 25 pipsów, oba liczone od ceny wykonania. Koszt: K = 1,0 pipsa poza oknem i K = 9,8 pipsa w oknie, według rachunku z sekcji 2wartości ilustracyjne. Status wyniku: przykład ilustracyjny.

Rachunek. Bez kosztu: p* = S / (Z + S) = 25 / 50 = 0,500 = 50,0%. Poza oknem: p* = (25 + 1,0) / 50 = 26,0 / 50 = 0,520 = 52,0%. W oknie: p* = (25 + 9,8) / 50 = 34,8 / 50 = 0,696 = 69,6%.

Sprawdzenie przez przyrost. Δp* = ΔK / (Z + S) = 8,8 ÷ 50 = 0,176, czyli 17,6 punktu procentowego. Dodane do 52,0% daje 69,6% — oba sposoby dają ten sam wynik.

Moment dostępności i model wykonania. Obie odległości są znane przed decyzją, bo wynikają z zapisu reguły. Ze składników kosztu przed decyzją znane są spread i prowizja, a oba poślizgi dopiero po wykonaniu — próg policzony przed transakcją jest więc oszacowaniem od dołu, a nie wartością. Rachunek zakłada dodatkowo, że każda transakcja kończy się na jednym z dwóch poziomów i że oba są osiągalne po deklarowanych cenach; założenie to zdejmuje sekcja 4.

Wynik i interpretacja. Przeniesienie tej samej reguły z normalnych warunków do okna publikacji podnosi wymaganą trafność o 17,6 punktu procentowego. Reguła, która poza oknem potrzebowała trafiać nieco częściej niż co drugi raz, w oknie potrzebuje trafiać w siedmiu przypadkach na dziesięć — przy niezmienionych obu odległościach i niezmienionej logice wejścia. Zastrzeżenia: próg jest warunkiem koniecznym dodatniej wartości oczekiwanej na przyjętych założeniach, a nie kryterium przewagi; różnicę tę rozstrzyga sekcja 9.

Trzy poziomy kosztu okna

Koszt okna nie jest jedną liczbą i nie jest taki sam dla każdej publikacji ani dla każdej minuty w oknie. Poniższe zestawienie przyjmuje trzy poziomy — łagodny, przyjęty w rachunku głównym i ostry — przy niezmienionym zasięgu ruchu równym 25 pipsom i symetrycznym wyjściu obronnym.

PoziomSpread / prowizja / poślizg wejścia / poślizg wyjściaKK / Zp*E przy trafności 60%
A — okno łagodne1,0 / 0,3 / 1,0 / 1,53,8 pipsa15,2%57,6%+1,2 pipsa
B — poziom przyjęty2,5 / 0,3 / 3,0 / 4,09,8 pipsa39,2%69,6%−4,8 pipsa
C — okno ostre5,0 / 0,3 / 6,0 / 8,019,3 pipsa77,2%88,6%−14,3 pipsa

Wszystkie wielkości w tabeli są wartościami ilustracyjnymi. Kolumna z progiem powstaje z podstawienia do wzoru: (25 + 3,8) / 50 = 0,576; (25 + 9,8) / 50 = 0,696; (25 + 19,3) / 50 = 0,886. Ostatnia kolumna to podstawienie do wzoru na wartość oczekiwaną przy p = 0,60: E = 0,60 × 25 − 0,40 × 25 − K = 15,0 − 10,0 − K = 5,0 − K, czyli kolejno +1,2; −4,8 i −14,3 pipsa.

Zestawienie to jest jednocześnie testem wrażliwości i jego wynik jest jednoznaczny w niekorzystną stronę. Znak wartości oczekiwanej zmienia się między poziomem A a poziomem B, czyli przy zmianie kosztu o 6,0 pipsa — mniejszej niż różnica, jaka dzieli spokojną i gwałtowną reakcję na tę samą publikację. Reguła, której wartość oczekiwana zależy od tego, w którym z trzech wierszy wypadnie dana transakcja, jest regułą kruchą, a nie precyzyjnie dopasowaną. To rozróżnienie ma znaczenie także dlatego, że numer wiersza nie jest znany w chwili decyzji: dwa z czterech składników kosztu ujawniają się dopiero po wykonaniu.

Warto zobaczyć tę samą kruchość w drugiej relacji. Wartość oczekiwana brutto przy trafności 60% i symetrycznych odległościach wynosi 5,0 pipsa na transakcję. Koszt odniesiony do niej daje 3,8 ÷ 5,0 = 76,0% na poziomie A, 9,8 ÷ 5,0 = 196,0% na poziomie B i 19,3 ÷ 5,0 = 386,0% na poziomie C. Nawet w wariancie najłagodniejszym koszt zabiera trzy czwarte tego, co reguła wypracowuje przed kosztami, a wariant najłagodniejszy jest tym, w którym wynik pozostaje dodatni.

Trzy poziomy kosztu okna z tabeli powyżej: progowa trafność oraz wartość oczekiwana przy trafności 60%, przy zasięgu ruchu i wyjściu obronnym po 25 pipsów. Wartości ilustracyjne.
Progowa trafność i wartość oczekiwana dla trzech poziomów kosztu okna Dwa panele słupkowe dzielące tę samą oś poziomą. Oś pozioma jest kategorialna, o równych odstępach, i obejmuje trzy poziomy kosztu okna: A czyli okno łagodne przy koszcie 3,8 pipsa, B czyli poziom przyjęty przy koszcie 9,8 pipsa oraz C czyli okno ostre przy koszcie 19,3 pipsa. Panel lewy pokazuje progową trafność; jego oś pionowa jest liniowa i biegnie od zera do stu procent, a słupki wyrastają z zera. Wartości: 57,6 procent dla poziomu A, 69,6 procent dla poziomu B i 88,6 procent dla poziomu C. Linia odniesienia na wysokości 50,0 procent oznacza próg bez kosztu. Panel prawy pokazuje wartość oczekiwaną jednej transakcji przy trafności 60 procent; jego oś pionowa jest liniowa i biegnie od minus piętnastu do plus pięciu pipsów, a słupki wyrastają z zaznaczonej linii zera w górę albo w dół. Wartości: plus 1,2 pipsa dla poziomu A, minus 4,8 pipsa dla poziomu B i minus 14,3 pipsa dla poziomu C, czyli znak zmienia się między poziomem A a poziomem B. Słupek dodatni jest zielony, oba ujemne rdzawe, a znak stoi przy każdej etykiecie. Zasięg ruchu i wyjście obronne wynoszą po 25 pipsów. Wartości ilustracyjne dla EUR/USD.

Gdy wyjście obronne nie jest symetryczne wobec zasięgu

Wszystkie dotychczasowe rachunki przyjmowały S = Z, co upraszcza arytmetykę i zaciera jedną własność wzoru, wartą osobnego pokazania. Przyrost progu wywołany kosztem wynosi K / (Z + S), więc zależy od sumy obu odległości, a nie od ich relacji. Skrócenie wyjścia obronnego poprawia relację zysku do straty i jednocześnie zmniejsza mianownik, przez co ten sam koszt podnosi próg o więcej punktów procentowych.

Wyjście obronne S przy zasięgu Z = 25 pipsówRelacja zysku do stratyp* bez kosztup* przy koszcie okna 9,8 pipsaPrzyrost w punktach procentowych
10 pipsów2,5028,6%56,6%+28,0
15 pipsów1,6737,5%62,0%+24,5
25 pipsów1,0050,0%69,6%+19,6
40 pipsów0,6361,5%76,6%+15,1

Podstawienia: dla S = 10 mianownik wynosi 35, więc p* bez kosztu równa się 10 / 35 = 0,2857, a z kosztem (10 + 9,8) / 35 = 19,8 / 35 = 0,5657; przyrost 9,8 ÷ 35 = 0,280. Dla S = 40 mianownik wynosi 65, więc p* bez kosztu to 40 / 65 = 0,6154, z kosztem 49,8 / 65 = 0,7662, a przyrost 9,8 ÷ 65 = 0,151. Wszystkie wielkości pozostają ilustracyjne.

Wiersz pierwszy zawiera przy tym liczbę, którą łatwo minąć wzrokiem. Koszt okna wynosi 9,8 pipsa, a zapisane wyjście obronne 10 pipsów — czyli transakcja stratna kosztuje w sumie 19,8 pipsa, prawie dwa razy tyle, ile wynosi odległość zapisana w regule. Reguła z ciasnym wyjściem obronnym prowadzona w oknie publikacji nie jest regułą o małej stracie jednostkowej; jest regułą, w której koszt dorównuje stracie zaprojektowanej.

Rozstrzygnięcie, które z tych ustawień wybrać, nie należy do rachunku, bo rachunek pokazuje wyłącznie skutek każdego z nich. Warto natomiast odnotować, że dwie intuicje, które zwykle chodzą razem („ciaśniejsze wyjście obronne to lepsza relacja zysku do straty" oraz „lepsza relacja zysku do straty to niższy próg"), w obecności kosztu przestają prowadzić do tego samego wniosku. Pierwsza pozostaje prawdziwa, druga też, ale przyrost progu wywołany kosztem działa przeciwnie i przy dużym koszcie potrafi przeważyć.

Progowa trafność dla czterech zakładanych zasięgów ruchu, przy wyjściu obronnym równym zasięgowi: przy koszcie okna 9,8 pipsa i przy koszcie 1,0 pipsa poza oknem. Wartości ilustracyjne.
Progowa trafność w oknie publikacji i poza nim dla czterech zasięgów ruchu Wykres liniowy o dwóch seriach. Oś pionowa jest liniowa i skalibrowana od czterdziestu do dziewięćdziesięciu procent. Oś pozioma jest kategorialna, o równych odstępach, i obejmuje cztery zakładane zasięgi ruchu: piętnaście, dwadzieścia pięć, czterdzieści i sześćdziesiąt pipsów, przy wyjściu obronnym równym zasięgowi. Seria górna to progowa trafność przy koszcie okna 9,8 pipsa: 82,7; 69,6; 62,3 i 58,2 procent. Seria dolna to progowa trafność przy koszcie 1,0 pipsa poza oknem: 53,3; 52,0; 51,3 i 50,8 procent. Linia odniesienia na poziomie pięćdziesięciu procent oznacza próg bez kosztu. Odległość między seriami maleje wraz ze wzrostem zasięgu. Wartości ilustracyjne dla EUR/USD.

Ile publikacji trzeba, żeby cokolwiek rozstrzygnąć

Wysokość progu mówi, jaką trafność reguła musi osiągnąć. Nie mówi, ile czasu zajmie sprawdzenie, czy ją osiąga — a w tym akurat temacie odpowiedź na drugie pytanie bywa ważniejsza, bo publikacji danego typu jest w roku kilkanaście, a nie kilkaset.

Rachunek: niepewność oszacowania przy dwunastu zdarzeniach w roku.

Założenia. Reguła zawiera transakcję wyłącznie w oknie jednej powtarzalnej publikacji miesięcznej, czyli dwanaście razy w roku — wartość ilustracyjna przyjęta do rachunku. Rozkład wyniku dwupunktowy: +15,2 pipsa (25 − 9,8) albo −34,8 pipsa (−25 − 9,8), rozstęp 50,0 pipsa. Trafność p = 0,60. Obserwacje założone jako niezależne, co jest uproszczeniem omówionym niżej.

Wartość oczekiwana. E = 0,60 × 15,2 − 0,40 × 34,8 = 9,12 − 13,92 = −4,80 pipsa na transakcję — zgodnie z poziomem B z tabeli powyżej.

Odchylenie standardowe pojedynczego wyniku. Dla rozkładu dwupunktowego s = rozstęp × √(p × (1 − p)) = 50,0 × √(0,60 × 0,40) = 50,0 × √0,24 = 50,0 × 0,4899 = 24,49 pipsa.

Błąd standardowy średniej po roku. SE = s / √N = 24,49 / √12 = 24,49 / 3,464 = 7,07 pipsa. Przybliżony przedział o pokryciu około 95% ma połowę szerokości 1,96 × 7,07 = 13,9 pipsa.

Ile trzeba na oszacowanie o połowie szerokości 2 pipsy. Odwrócenie wzoru daje N = (s / SE)². Dla SE = 2,0 pipsa wychodzi (24,49 / 2,0)² = 12,245² ≈ 150 transakcji, czyli przy dwunastu zdarzeniach rocznie około 12,5 roku.

Moment dostępności i model wykonania. Rozstęp 50,0 pipsa wynika z Z, S i K, a więc z zapisu reguły i z oszacowania kosztu. Trafność 0,60 jest wielkością przyjętą; we własnym rachunku odczytuje się ją z ewidencji już zamkniętych transakcji, czyli po wykonaniu. Rachunek niepewności prowadzi się wstecz i nie da się go wykonać przed pierwszą transakcją.

Wynik i interpretacja. Po roku handlu wyłącznie w oknach jednej publikacji połowa szerokości przedziału jest blisko trzykrotnie większa od wartości oczekiwanej, którą ma oszacować. Rok nie rozstrzyga niczego, i to niezależnie od tego, czy skończył się wynikiem dodatnim, czy ujemnym. Zastrzeżenia: rozkład dwupunktowy jest uproszczeniem — rzeczywista seria zawiera transakcje zamknięte po cenie odbiegającej od poziomu, transakcje niewykonane i transakcje o wyniku pośrednim, a każda z nich zwiększa rozstęp, a więc i odchylenie.

Do tego dochodzi kwestia, której powyższy rachunek nie obejmuje, a która działa w tę samą stronę. Dwanaście transakcji zawartych w oknach dwunastu kolejnych publikacji tego samego typu nie jest dwunastoma niezależnymi obserwacjami w takim stopniu, w jakim byłyby nimi transakcje rozproszone. Warunki wykonania w oknie zależą od stanu rynku, a stan rynku zmienia się wolniej niż z miesiąca na miesiąc; publikacje przypadające na ten sam reżim dzielą część czynników wpływających na wynik. Zależność ta obniża efektywną liczbę obserwacji poniżej dwunastu i tym samym rozszerza przedział jeszcze bardziej. Sposób jej oszacowania i konsekwencje dla wnioskowania opisuje artykuł 8.2.

Konsekwencja dla projektowania reguły jest konkretna. Reguła oparta na jednej publikacji miesięcznej nie zostanie sprawdzona w czasie, w którym ktokolwiek zamierza jej używać. Wersja obejmująca szerszą listę publikacji zbiera obserwacje szybciej, ale kosztem jednorodności: różne publikacje mają różny profil kosztu okna, więc uśrednianie po nich miesza wielkości, które trzeba by liczyć osobno. Ten kompromis nie ma dobrego rozwiązania i uczciwiej jest go nazwać, niż udawać, że wybór jednej z opcji go usuwa.

4. Zlecenia oczekujące i przerwana ciągłość kwotowań

Zlecenie oczekujące jest w zapisie reguły ceną, a w wykonaniu — warunkiem. Określa poziom, po którego osiągnięciu ma nastąpić działanie, i nie określa ceny, po której to działanie nastąpi. Typy zleceń i mechanikę ich aktywacji opisuje dział 2; w oknie publikacji istotne jest jedno następstwo tej mechaniki, które poza oknem pozostaje niewidoczne.

Kiedy strumień kwotowań jest ciągły, kolejne ceny różnią się od siebie o ułamek pipsa i zlecenie aktywuje się przy cenie praktycznie równej poziomowi. Kiedy ciągłość zostaje przerwana, kolejne dostępne kwotowanie bywa odległe o kilkanaście pipsów albo więcej, a zlecenie wykonuje się po tym kwotowaniu, nie po poziomie. Zjawisko to nie jest większą wartością poślizgu — jest innym mechanizmem, który poślizgiem bywa nazywany, ponieważ objawia się tak samo: różnicą między ceną zapisaną a ceną uzyskaną.

Rachunek: aktywacja zlecenia przy przerwanej ciągłości kwotowań.

Założenia. EUR/USD, jeden pips to 0,0001. Przed publikacją kwotowanie 1,08500 / 1,08502, czyli spread 0,2 pipsa. Reguła składa zlecenie oczekujące kupna z aktywacją przy cenie 1,08600, mniej więcej dziesięć pipsów nad ceną Ask sprzed publikacji. Cel i wyjście obronne są zapisane jako ceny: 1,08850 i 1,08350, czyli po 25 pipsów od poziomu aktywacji. Po publikacji ostatnie kwotowanie przed przerwą to 1,08540, a pierwsze dostępne po niej — 1,08760 po stronie Ask. Parametry kosztowe jak w sekcji 2, poziom B — wartości ilustracyjne. Status wyniku: przykład ilustracyjny, nie zapis żadnej transakcji.

Rachunek. Poziom 1,08600 został przekroczony, więc zlecenie zostało aktywowane; wykonanie nastąpiło po pierwszej dostępnej cenie 1,08760. Przesunięcie: 1,08760 − 1,08600 = 0,00160 = 16,0 pipsa.

  • Odległość do celu po wykonaniu. Z′ = 1,08850 − 1,08760 = 0,00090 = 9,0 pipsa zamiast zapisanych 25.
  • Odległość do wyjścia obronnego po wykonaniu. S′ = 1,08760 − 1,08350 = 0,00410 = 41,0 pipsa zamiast zapisanych 25.
  • Suma. Z′ + S′ = 9,0 + 41,0 = 50,0 pipsa, dokładnie tyle, ile wynosiła przed wykonaniem.
  • Relacja zysku do straty. Zapisana: 25 ÷ 25 = 1,00. Faktyczna: 9,0 ÷ 41,0 = 0,22.

Progowa trafność. Bez kosztu, na odległościach zapisanych: p* = 25 / 50 = 50,0%. Bez kosztu, na odległościach faktycznych: p* = 41,0 / 50 = 82,0%. Z kosztem: składnik poślizgu wejścia jest już zawarty w przesunięciu o 16,0 pipsa, więc do K wchodzą spread 2,5, prowizja 0,3 i poślizg wyjścia 4,0, czyli K′ = 6,8 pipsa; p* = (41,0 + 6,8) / 50 = 47,8 / 50 = 95,6%.

Moment dostępności i model wykonania. Poziom aktywacji, cel i wyjście obronne są znane przed publikacją i nie zmieniają się. Cena wykonania jest znana dopiero po niej i nie jest wielkością, na którą zapis reguły ma wpływ. Rachunek zakłada, że pomiędzy 1,08540 a 1,08760 nie było dostępnych kwotowań pośrednich — założenie to jest istotą przykładu i jego zdjęcie usuwa całe zjawisko. Wynik jest liczony na cenie Ask przy wejściu i cenie Bid przy wyjściu, a spread w oknie został do K wliczony osobno.

Wynik i interpretacja. Reguła zapisana jako symetryczna została wykonana jako skrajnie niesymetryczna, a trafność potrzebna do wyjścia na zero wzrosła z 50,0% do 95,6%. Nie zmieniło się przy tym ani jedno słowo w zapisie systemu. Wartość oczekiwana przy trafności 60% wynosi teraz 0,60 × 9,0 − 0,40 × 41,0 − 6,8 = 5,4 − 16,4 − 6,8 = −17,8 pipsa. Zastrzeżenia: przesunięcie 16,0 pipsa jest wielkością przyjętą, a nie zmierzoną; przy większym przesunięciu cel może zostać minięty jeszcze przed wykonaniem, co jest osobnym przypadkiem, opisanym niżej.

Niezmiennik sumy i to, co z niego wynika

Najważniejsza obserwacja z powyższego rachunku nie dotyczy wielkości liczb, tylko jednej ich własności. Dopóki cel i wyjście obronne są zapisane jako ceny, ich suma pozostaje stała niezależnie od tego, gdzie nastąpiło wykonanie. Przesunięcie ceny wykonania nie zmienia Z + S — zmienia wyłącznie podział tej sumy między jedną a drugą stronę.

Własność ta ma dwie konsekwencje. Pierwsza jest wygodna: skoro mianownik wzoru na próg się nie zmienia, cały wpływ przesunięcia daje się policzyć jako zmiana licznika, a więc jednym odejmowaniem. Przesunięcie o d pipsów w stronę niekorzystną podnosi próg dokładnie o d / (Z + S), czyli w tym przykładzie o 16,0 ÷ 50 = 0,320, a więc o trzydzieści dwa punkty procentowe. Druga konsekwencja jest mniej wygodna: własność ta działa wyłącznie w jedną stronę. Przesunięcie zgodne z kierunkiem pozycji obniżyłoby próg symetrycznie, ale przy zleceniu oczekującym aktywowanym przekroczeniem poziomu przesunięcie zgodne z kierunkiem nie występuje — aktywacja następuje z definicji wtedy, gdy cena poziom minęła.

Stąd bierze się asymetria, której nie widać w zapisie reguły. Zlecenie oczekujące ustawione powyżej ceny wykona się po cenie nie niższej niż poziom, a zlecenie ustawione poniżej — po cenie nie wyższej. W obu przypadkach odchylenie nie może pójść w stronę korzystną: albo pogarsza relację zysku do straty, albo pozostawia ją bez zmian, gdy wykonanie następuje dokładnie po poziomie. Jego wielkość zależy przy tym od czegoś, czego reguła nie kontroluje.

Przypadek graniczny: cel minięty przed wykonaniem

Przesunięcie ceny wykonania o 16 pipsów pozostawiło cel przed pozycją, choć bliżej, niż zakładał zapis. Nic nie gwarantuje, że tak będzie zawsze — przesunięcie może okazać się większe niż odległość celu, a wtedy reguła wchodzi w stan, którego jej autor zwykle nie przewidział.

Przy tych samych poziomach co wyżej i pierwszej dostępnej cenie 1,08900 przesunięcie wynosi 1,08900 − 1,08600 = 0,00300, czyli 30,0 pipsa. Odległość do celu wynosi wtedy Z′ = 1,08850 − 1,08900 = −5,0 pipsa, a odległość do wyjścia obronnego S′ = 1,08900 − 1,08350 = 55,0 pipsa. Suma pozostaje niezmieniona: −5,0 + 55,0 = 50,0 pipsa, ponieważ niezmiennik opisany wyżej obowiązuje także przy ujemnym składniku.

Znak minus przy Z′ ma znaczenie dosłowne. Zlecenie realizujące cel stoi poniżej ceny, po której pozycja została otwarta, więc jego wykonanie zamyka pozycję ze stratą pięciu pipsów wobec ceny wykonania, mimo że formalnie pozostaje zleceniem realizującym zysk. Podstawienie do wzoru daje p* = (55,0 + 6,8) / 50 = 61,8 / 50 = 1,236, czyli 123,6%. Wartość powyżej stu procent oznacza, że nie istnieje trafność, przy której wartość oczekiwana takiej transakcji byłaby dodatnia — jest ona rozstrzygnięta arytmetycznie w chwili wykonania, niezależnie od dalszego przebiegu ceny.

Nie jest to przypadek czysto teoretyczny ani argument przeciwko zleceniom oczekującym jako takim. Jest to natomiast przypadek, który zapis reguły musi rozstrzygać, bo bez rozstrzygnięcia rozstrzyga go przebieg rynku — a wtedy w ewidencji pojawia się transakcja, której nie da się przypisać do żadnej z dwóch przewidzianych kategorii wyniku.

Przesunięcie ceny wykonania przy celu i wyjściu obronnym zapisanych jako ceny: suma obu odległości pozostaje równa 50,0 pipsa, zmienia się wyłącznie jej podział. Wartości ilustracyjne.
Podział stałej sumy 50,0 pipsa przy trzech cenach wykonania Wykres trzech poziomych pasm o tej samej rozpiętości. Oś pozioma jest liniowa i mierzy odległość od poziomu wyjścia obronnego w pipsach, od zera do pięćdziesięciu pięciu; poziom celu leży na pięćdziesięciu. Każde pasmo dzieli się na część rdzawą, czyli odległość do wyjścia obronnego S prim, i część granatową, czyli odległość do celu Z prim; pionowy znacznik pokazuje cenę wykonania, a każda część ma własną etykietę liczbową. Pasmo pierwsze, wykonanie dokładnie po poziomie: S prim równa się 25,0 pipsa, Z prim równa się 25,0 pipsa, progowa trafność 63,6 procent. Pasmo drugie, przesunięcie ceny wykonania o 16,0 pipsa: S prim równa się 41,0 pipsa, Z prim równa się 9,0 pipsa, progowa trafność 95,6 procent. Pasmo trzecie, przesunięcie o 30,0 pipsa: S prim równa się 55,0 pipsa, a cel leży już za ceną wykonania, więc Z prim równa się minus 5,0 pipsa i jest zaznaczone osobnym obrysem kreskowanym; progowa trafność 123,6 procent, czyli wartość powyżej stu procent. W każdym pasmie suma Z prim i S prim wynosi 50,0 pipsa. Wszystkie trzy progi policzono przy koszcie K prim równym 6,8 pipsa, czyli bez składnika poślizgu wejścia, który zawiera się w przesunięciu. Wartości ilustracyjne dla EUR/USD.

Poziomy jako ceny albo jako odległości

Alternatywą wobec zapisu z powyższego rachunku jest zapis, w którym cel i wyjście obronne są odległościami od ceny wykonania, a nie ustalonymi z góry cenami. Wybór między tymi dwoma zapisami jest decyzją projektową o wyraźnych konsekwencjach po obu stronach i warto go rozstrzygnąć przed pierwszą transakcją, a nie po pierwszym zaskakującym wykonaniu.

Przy zapisie odległościowym w omawianym przykładzie cel wypadłby na 1,09010, a wyjście obronne na 1,08510. Relacja zysku do straty wróciłaby do jedności, a próg z kosztem wyniósłby (25 + 6,8) / 50 = 31,8 / 50 = 63,6% zamiast 95,6%. Wygląda to na rozwiązanie problemu i nim nie jest, ponieważ przenosi go w inne miejsce: poziom obronny znalazłby się wtedy przy cenie 1,08510, czyli praktycznie tam, gdzie kurs stał przed publikacją. Poziom, który miał wynikać z konstrukcji reguły, wynika teraz z tego, gdzie akurat przerwała się ciągłość kwotowań.

Rozstrzygnięcie zależy od tego, skąd w regule wzięły się oba poziomy. Jeżeli wynikają z układu ceny — z poziomu, którego naruszenie miało coś oznaczać — to zapis cenowy jest zgodny z logiką reguły, a zapis odległościowy ją zrywa. Jeżeli wynikają z założenia o zasięgu ruchu, zapis odległościowy jest spójny, a cenowy jest przypadkowy. Zapisy te dają identyczne wyniki dopóty, dopóki wykonanie następuje przy poziomie — czyli dokładnie poza oknem publikacji, gdzie różnica nie ma znaczenia i dlatego nikt jej nie rozstrzyga.

Warunek unieważnienia zapisany na wykonaniu

Trzecia możliwość polega na dopisaniu do reguły warunku, który odnosi się nie do ceny rynku, tylko do jakości własnego wykonania: jeżeli przesunięcie ceny wykonania wobec poziomu przekroczy zadaną wartość, pozycja zostaje zamknięta natychmiast, niezależnie od tego, gdzie stoją cel i wyjście obronne.

Warunek taki nie cofa wykonania — cofnąć się go nie da — więc jego koszt jest realny i policzalny. Zamknięcie pozycji zaraz po otwarciu oznacza poniesienie pełnego kosztu obrotu zamkniętego poza samym przesunięciem — spreadu, prowizji i poślizgu wyjścia — czyli w przyjętych tu wartościach 6,8 pipsa, zamiast wystawienia się na 41,0 pipsa odległości do poziomu obronnego. Relacja tych dwóch liczb jest jedynym argumentem, jaki ten warunek ma, i jest to argument mocny — pod warunkiem że próg przesunięcia został zapisany z góry, a nie ustalony w chwili, gdy wykonanie okazało się nieprzyjemne.

Zapisanie tego warunku wymaga dwóch rzeczy, o których łatwo zapomnieć. Po pierwsze, ewidencja musi zawierać osobno poziom zapisany w zleceniu i cenę faktycznego wykonania — bez tych dwóch pól przesunięcia nie da się zmierzyć, a więc i próg nie ma na czym działać. Po drugie, transakcje zamknięte z tego tytułu mają inny rozkład wyniku niż wszystkie pozostałe i wchodzą do próby jako trzecia kategoria obok celu i wyjścia obronnego; policzenie Z i S bez ich wydzielenia zniekształca obie średnie.

Zlecenie, które wykona się tylko po cenie nie gorszej od zadanej

Wszystkie rachunki powyżej dotyczą zlecenia aktywowanego przekroczeniem poziomu, czyli takiego, które po aktywacji szuka pierwszej dostępnej ceny. Reguła może zamiast tego użyć zlecenia z limitem ceny, które z konstrukcji nie wykona się po cenie gorszej niż zadana. Typy zleceń i różnice między nimi opisuje dział 2; dla strategii istotna jest jedna konsekwencja tej różnicy, widoczna dopiero w oknie publikacji.

Limit usuwa przesunięcie ceny wykonania i wprowadza w zamian ryzyko innego rodzaju: zlecenie może nie zostać wykonane wcale. Obie własności występują jednocześnie i — co jest tu istotą sprawy — działają w tę samą stronę. Przebiegi, w których cena przechodzi przez poziom najszybciej, są jednocześnie tymi, w których zlecenie z limitem najczęściej pozostaje niewykonane, i tymi, w których zasięg dalszego ruchu bywa największy. Reguła oparta na limicie zachowuje więc przebiegi spokojniejsze i traci gwałtowniejsze.

Dla rachunku oznacza to zmianę statusu próby, a nie tylko zmianę kosztu. Załóżmy, że w dwudziestu oknach zlecenie z limitem zostało wykonane dwanaście razy, a osiem razy nie. Ewidencja zawiera wtedy dwanaście wyników, ale reguła była uruchamiana dwadzieścia razy — i osiem brakujących obserwacji nie jest zerami, tylko brakami. Średnia policzona z dwunastu opisuje regułę „wchodź, gdy cena zatrzyma się przy poziomie", a nie regułę, którą zapisano. Jeżeli brakujące osiem przypadków to były ruchy o największym zasięgu, różnica między jedną a drugą regułą jest zasadnicza.

Praktyczny wniosek jest krótki i dotyczy zapisu, nie wyboru typu zlecenia. Do ewidencji musi trafiać liczba uruchomień reguły, a nie tylko liczba zawartych transakcji, i te dwie wielkości trzeba raportować obok siebie. Rozróżnienie między momentami oceny warunku, sygnałami i zawartymi transakcjami — z których każda kolejna liczba jest nie większa od poprzedniej — opisuje artykuł 8.4; w oknie publikacji rozstęp między nimi bywa największy w całej dobie.

Kolejność wewnątrz świecy

Rachunek powyżej zakładał, że po wykonaniu cena osiągnęła jeden z dwóch poziomów. W oknie publikacji częstym przypadkiem jest coś innego: w obrębie jednego interwału cena sięga obu poziomów. Dla wyniku transakcji rozstrzyga wtedy kolejność, a na danych o rozdzielczości OHLC kolejności tej nie da się ustalić.

Rachunek: oba poziomy osiągnięte w jednym interwale.

Założenia. Ta sama transakcja co wyżej: wykonanie po 1,08760, cel 1,08850, wyjście obronne 1,08350. Interwał minutowy obejmujący moment publikacji ma otwarcie 1,08500, maksimum 1,08920, minimum 1,08210 i zamknięcie 1,08640 — wartości ilustracyjne. Dane w rozdzielczości OHLC, bez zapisu przebiegu wewnątrz interwału.

Sprawdzenie obu poziomów. Cel 1,08850 leży poniżej maksimum 1,08920, więc został osiągnięty. Wyjście obronne 1,08350 leży powyżej minimum 1,08210, więc również zostało osiągnięte. Oba zdarzenia mieszczą się w jednym interwale.

Dwa możliwe wyniki. Jeżeli pierwszy był cel: +9,0 pipsa brutto, czyli 9,0 − 6,8 = +2,2 pipsa netto. Jeżeli pierwsze było wyjście obronne: −41,0 pipsa brutto, czyli −47,8 pipsa netto. Rozstęp między wariantami: 50,0 pipsa na jednej transakcji.

Moment dostępności i model wykonania. Rozstrzygnięcie wymaga danych o wyższej rozdzielczości niż OHLC. Na samych OHLC transakcja jest nierozstrzygalna i jedynym uczciwym postępowaniem jest przyjęcie wariantu niekorzystnego albo jawne wyłączenie jej z próby wraz z podaniem, ile takich przypadków wystąpiło. Reguła postępowania musi być zapisana przed testem, ponieważ wybrana po jego wynikach staje się doborem po wyniku.

Wynik i interpretacja. Jedna transakcja, której wynik nie jest określony przez dane, wnosi do próby niepewność większą niż cała wartość oczekiwana reguły. Zastrzeżenia: przy danych tikowych pytanie jest rozstrzygalne, ale wtedy do opisu testu wchodzi źródło i wersja danych, bo strumienie tikowe różnią się między dostawcami właśnie w oknach o gwałtownym ruchu.

Skala problemu zależy od tego, jak często taki przypadek występuje, a w oknie publikacji występuje częściej niż gdziekolwiek indziej, ponieważ oba poziomy leżą blisko siebie w stosunku do zasięgu ruchu. Przy próbie osiemdziesięciu transakcji, z których dwanaście jest nierozstrzygalnych, różnica między wariantem optymistycznym a konserwatywnym wynosi 12 × 50,0 = 600 pipsów brutto, czyli 600 ÷ 80 = 7,5 pipsa na transakcję średnio. Wartość oczekiwana, którą ta próba ma oszacować, wynosi w wariancie z sekcji 3 −4,8 pipsa. Wielkość nierozstrzygnięta jest więc większa od wielkości szacowanej — i to jest cały wynik takiego testu.

Wniosek nie brzmi „testu nie da się zrobić". Brzmi tak: test okna publikacji na danych OHLC nie ma rozstrzygalności wystarczającej do postawienia jakiegokolwiek twierdzenia o wartości oczekiwanej, i trzeba to napisać w opisie testu zamiast podawać wynik. Wymagania wobec danych i modelu kosztów w symulacji wraz z listą pułapek opisuje artykuł 8.9.

Realizacja częściowa i odrzucenie zlecenia

Dwa przypadki pozostają poza wszystkimi dotychczasowymi rachunkami, a w oknie publikacji zdarzają się częściej niż gdzie indziej. Zlecenie może zostać zrealizowane w części albo nie zostać przyjęte wcale. Mechanika obu sytuacji należy do działu 2, a warunki, na jakich do nich dochodzi, do działu 11; tutaj liczy się wyłącznie to, co robią z próbą i z rachunkiem.

Realizacja częściowa daje pozycję o innej wielkości niż ta, którą reguła zakładała. Dla progowej trafności nie zmienia to nic — próg nie zawiera wolumenu — ale zmienia dwie inne rzeczy. Transakcja taka ma inną strukturę kosztu, jeżeli prowizja zawiera kwotę minimalną: przy mniejszym wolumenie ta sama kwota odpowiada większej liczbie pipsów. Ma też inny status w ewidencji, bo nie jest wykonaniem reguły, tylko jej częściowym wykonaniem, i wliczanie jej do Z i S bez wydzielenia miesza dwie kategorie.

Odrzucenie zlecenia jest przypadkiem prostszym w opisie i trudniejszym w konsekwencjach. Nie daje żadnego wyniku, więc do średnich nie wchodzi — i to właśnie jest problem. Reguła została uruchomiona, a obserwacji nie ma; ewidencja zawierająca wyłącznie transakcje zawarte przypisuje regule zachowanie, którego ta nie miała w tych przebiegach, w których zlecenia nie przyjęto.

Ponieważ przebiegi te nie rozkładają się losowo, lecz skupiają w ruchach najgwałtowniejszych, brak jest skorelowany z wynikiem.

Postępowanie jest w obu przypadkach takie samo i sprowadza się do jednej zasady: liczyć zdarzenia, a nie tylko wyniki. Ewidencja powinna zawierać liczbę uruchomień reguły, liczbę zleceń złożonych, liczbę wykonanych w całości, w części i nieprzyjętych — i podawać je razem z wynikiem, a nie zamiast informacji o nim. Bez tych pięciu liczb każde twierdzenie o wartości oczekiwanej reguły z oknem publikacji dotyczy podzbioru wybranego według warunku, którego nikt nie opisał.

Wyjście obronne nie jest gwarancją ceny

Rachunki w tej sekcji opierają się na jednym rozróżnieniu, które warto powtórzyć osobno, bo bywa źródłem najkosztowniejszych nieporozumień. Poziom obronny jest regułą, nie gwarancją ceny. Jego osiągnięcie uruchamia zlecenie wykonywane po pierwszej dostępnej cenie, a to, jak daleko ta cena leży od poziomu, zależy od ciągłości kwotowań w danym momencie.

Poza oknem publikacji różnica bywa ułamkiem pipsa i zdanie „stop ogranicza stratę do 25 pipsów" jest praktycznie prawdziwe. W oknie publikacji to samo zdanie jest fałszywe, i nie w sensie ostrożnościowego zastrzeżenia, tylko w sensie rachunkowym: przesunięcie o 16 pipsów, przyjęte w rachunku dla wejścia, działa tak samo przy wyjściu. Zlecenia z gwarancją wykonania po zadanej cenie istnieją w ofercie części pośredników, są zwykle odpłatne i obwarowane warunkami — jest to jednak kwestia warunków handlu, którą opisuje dział 11, a nie parametr strategii.

Rozdzielenie to ma jeszcze jedno następstwo dla rachunku. Wartość S wchodząca do wzoru na próg jest odległością zapisaną w regule, a nie średnią stratą transakcji stratnych. Dopóki wykonanie następuje przy poziomie, obie wielkości są sobie równe i podstawienie jednej za drugą niczego nie psuje. W oknie publikacji przestają być równe, a średnia z ewidencji bywa wyraźnie większa od odległości z zapisu — co oznacza, że próg policzony z zapisu jest niższy od progu policzonego z ewidencji. Który z nich jest właściwy, zależy od pytania: pierwszy odpowiada na pytanie o projekt reguły, drugi na pytanie o to, co reguła robi.

Przebieg notowań EUR/USD w oknie publikacji na danych tikowych: poziom zapisany w zleceniu wobec pierwszej dostępnej ceny wykonania i wynikający z przesunięcia podział sumy Z + S między cel a wyjście obronne
Przebieg notowań EUR/USD w oknie publikacji na danych tikowych: poziom zapisany w zleceniu wobec pierwszej dostępnej ceny wykonania i wynikający z przesunięcia podział sumy Z + S między cel a wyjście obronne

5. Cztery podejścia i miejsce, w którym każde zawodzi

Podejścia opisywane w materiałach o handlu wokół publikacji danych da się sprowadzić do czterech konstrukcji, różniących się momentem wejścia względem odczytu. Poniżej są przedstawione jako warianty projektowe, a nie jako przepisy: każdy ma jawne założenie, warunek, który go unieważnia, i miejsce, w którym zawodzi wykonanie. Piąty wiersz tabeli nie jest podejściem do handlu w oknie, tylko decyzją o powstrzymaniu się od niego — należy do tego zestawienia, ponieważ podlega ocenie według tych samych trzech kryteriów, a rozwija ją sekcja 7. Ostatnia kolumna jest w tym zestawieniu najważniejsza, ponieważ zawiera to, czego na wykresie nie widać.

PodejścieCo zakładaCo je unieważniaGdzie zawodzi wykonanie
Zlecenia oczekujące po obu stronach
Dwa zlecenia w przeciwnych kierunkach, złożone przed publikacją
Ruch będzie na tyle duży i na tyle jednokierunkowy, że strona zrealizowana dojdzie do celu, zanim strona przeciwna wygeneruje stratę Ruch obustronny — najpierw w jedną, potem w drugą stronę; ruch mniejszy niż suma odsunięcia zleceń od ceny i kosztu okna; brak rozstrzygnięcia, co dzieje się ze zleceniem przeciwnym Aktywacja przy przerwanej ciągłości daje cenę wykonania odległą od poziomu i przebudowuje relację zysku do straty (sekcja 4); przy zleceniach niepowiązanych powstają dwie pozycje, a przy powiązanych o tym, które zostało anulowane, decyduje kolejność wewnątrz interwału
Wejście po ustaleniu kierunku
Wejście po spełnieniu warunku ocenianego już po odczycie
Po pierwszym dostosowaniu ceny istnieje druga, wolniejsza faza w tym samym kierunku, dostępna dla decyzji podejmowanej ręcznie Brak drugiej fazy albo jej odwrócenie; warunek „kierunek się ustalił" sformułowany tak, że da się go rozpoznać wyłącznie po fakcie Warunek oparty na zamknięciu interwału jest znany dopiero po jego zamknięciu, więc cena reakcji nie jest ceną sygnału, a różnicę między nimi przelicza na próg rachunek w sekcji 6; spread nie wrócił jeszcze do poziomu sprzed publikacji, a rachunek prowadzony na wykresie budowanym z ceny Bid tego nie pokazuje
Wejście przeciw pierwszej reakcji
Pozycja w kierunku przeciwnym do początkowego ruchu
Pierwsze dostosowanie bywa nadmierne i częściowo się cofa Ruch, który się nie cofa; brak zapisanej z góry definicji „nadmiernego" — nadana po powrocie ceny jest opisem wyniku, nie regułą Wejście następuje w chwili najszerszego spreadu i przeciw kierunkowi bieżącego ruchu; wyjście obronne leży po stronie, po której rozkład poślizgu ma dłuższy ogon, więc strata przekracza zapisaną odległość częściej niż w pozostałych podejściach
Pozycja utrzymywana przez publikację
Pozycja otwarta wcześniej, przechodząca przez okno
Kierunek został rozstrzygnięty przed publikacją albo pozycja istnieje z powodu niezwiązanego z publikacją Odczyt niezgodny z założeniem; sytuacja, w której pozycja przechodzi przez okno, o którym reguła nie wiedziała Koszt wejścia jest normalny, ale cały koszt okna przenosi się na wyjście; wyjście obronne w oknie nie gwarantuje ceny, a przy przerwanej ciągłości bywa zrealizowane wielokrotnie dalej od poziomu
Rezygnacja z wejścia w oknie
Okno wyłączone z handlu obiema granicami
Wartość oczekiwana reguły poza oknem jest wyższa niż w oknie Reguła, której sygnały koncentrują się w oknach publikacji — wykluczenie okna usuwa wtedy większość próby, na której była mierzona Nie zawodzi po stronie wykonania, bo żadne wykonanie nie następuje; nie chroni natomiast pozycji już otwartej, co jest osobnym przypadkiem z sekcji 7

Zlecenia po obu stronach

Konstrukcja ta jest atrakcyjna dlatego, że wygląda na uniezależnioną od kierunku: skoro zlecenia stoją po obu stronach, kierunek przestaje być potrzebny. Rachunek z sekcji 4 pokazuje, gdzie ta niezależność się kończy — nie na kierunku, tylko na cenie wykonania, która przy przerwanej ciągłości nie ma związku z poziomem po żadnej ze stron.

Do rozstrzygnięcia pozostają przy tym trzy rzeczy, których zapis reguły często nie zawiera, a które przy tej konstrukcji rozstrzygają wynik. Pierwsza: co dzieje się ze zleceniem przeciwnym po aktywacji jednego z nich. Jeżeli zlecenia nie są ze sobą powiązane, ruch obustronny prowadzi do dwóch otwartych pozycji o przeciwnych kierunkach, z których każda ma własny cel, własne wyjście obronne i własny koszt. Jeżeli są powiązane i drugie zlecenie ma zostać anulowane, to przy obu poziomach osiągniętych w jednym interwale nie wiadomo — na danych OHLC — które z nich zostało anulowane. Druga: jak daleko od ceny stoją oba zlecenia; ta odległość wchodzi do wyniku dwukrotnie, bo powiększa drogę do celu i skraca drogę do poziomu obronnego po stronie przeciwnej. Trzecia: co się dzieje, jeżeli do końca okna nie aktywowało się żadne z nich.

Ostatni z tych przypadków bywa traktowany jako brak zdarzenia, a nie jest nim. Zlecenia pozostawione po zamknięciu okna aktywują się później, przy zupełnie innym stanie rynku i bez związku z założeniem, dla którego powstały. Reguła bez zapisu o ich wycofaniu nie jest regułą handlu w oknie publikacji — jest regułą, która składa zlecenia przed publikacją i zostawia je na rynku.

Wejście po ustaleniu kierunku

Założenie tego podejścia jest jedynym z czterech, które da się sprawdzić na danych, i warto to powiedzieć, zanim padnie ocena. Twierdzenie brzmi: po pierwszym dostosowaniu ceny do treści odczytu istnieje druga faza, wolniejsza, o kierunku zgodnym z pierwszą. Jest to twierdzenie empiryczne, więc podlega sprawdzeniu — i jest to sprawdzenie, którego ten artykuł nie przeprowadza, bo wymagałoby danych, próby, okresu i modelu kosztów, a nie rozumowania.

Badania nad rynkiem hurtowym dokumentują, że dostosowanie kursów do zaskoczenia w danych makroekonomicznych następuje bardzo szybko i że aktywność oraz zmienność w oknie publikacji rosną wyraźnie w stosunku do zwykłych warunków.[2][3] Nie dokumentują natomiast ani warunków wykonania u pośrednika detalicznego, ani tego, czy pozostająca po pierwszym dostosowaniu część ruchu wystarcza na pokrycie kosztu okna — a to jest właśnie pytanie, które rozstrzyga o wykonalności tego podejścia. Odległość między tym, co badania pokazują, a tym, co z nich bywa wyprowadzane, jest w tym miejscu duża i lepiej ją nazwać, niż zasypać.

Praktyczna trudność leży gdzie indziej i jest natury definicyjnej. Warunek „kierunek się ustalił" musi być zapisany tak, żeby dwie osoby patrzące na ten sam wykres odczytały go identycznie: przez zamknięcie interwału określonej długości poza wskazanym poziomem, przez przekroczenie o zadaną liczbę pipsów, przez utrzymanie ceny przez zadany czas. Trzy warianty definicji wybicia wraz z konsekwencjami każdego z nich rozbiera artykuł 8.7, a narzędzia wyznaczania samych poziomów — dział 5; nie ma powodu tego powtarzać. Jest natomiast powód, żeby dopisać konsekwencję właściwą dla okna: im ostrzejszy warunek, tym późniejsze wejście, a im późniejsze wejście, tym mniejsza część ruchu pozostaje do wykorzystania przy koszcie, który na przyjętym tu założeniu maleje wolniej.

Wejście przeciw pierwszej reakcji

Tu problem jest krótki i ma charakter logiczny, nie rachunkowy. Nazwanie pierwszej reakcji nadmierną jest możliwe dopiero wtedy, gdy cena wróciła; przed powrotem nie ma niczego, co odróżniałoby reakcję nadmierną od reakcji trwałej. Warunek wejścia brzmiący „gdy reakcja była przesadzona" daje regułę, której nie da się wykonać, bo orzeka się go po wyniku. Ten sam mechanizm co przy etykiecie fałszywego wybicia nadawanej po powrocie ceny opisuje artykuł 8.7.

Reguła wykonalna musi zamiast tego podać wielkość mierzalną przed wejściem: odległość od ceny sprzed publikacji, wielokrotność zwykłego zakresu wahań interwału, czas trwania ruchu. Każda z tych wielkości daje regułę rozstrzygalną — i żadna z nich nie czyni jej trafną, bo o tym decydują dane, a nie sposób zapisu.

Po stronie wykonania to podejście jest najdroższe z czterech, i to z powodu konstrukcyjnego. Wejście następuje możliwie wcześnie po odczycie, czyli w chwili, gdy koszt okna jest najwyższy. Kierunek pozycji jest przeciwny do kierunku bieżącego ruchu, więc poziom obronny leży tam, dokąd cena właśnie zmierza. Rozkład wyniku ma przy tym kształt charakterystyczny dla logiki powrotu do średniej: regularne niewielkie zyski i rzadkie straty wyraźnie większe, przy czym asymetrię tę domyka wyłącznie twarde wyjście obronne — a to jest właśnie ten składnik, którego w oknie publikacji nie da się traktować jako gwarancji ceny. Charakterystykę rozkładów poszczególnych rodzin logiki opisuje artykuł 8.7.

Pozycja utrzymywana przez publikację

Czwarte podejście różni się od pozostałych tym, że nie wymaga żadnej decyzji w oknie — pozycja już istnieje. Z rachunkowego punktu widzenia zmienia to strukturę kosztu w sposób, który warto zobaczyć osobno: koszt wejścia jest normalny, bo wejście nastąpiło poza oknem, natomiast cały koszt okna przenosi się na stronę wyjścia.

Policzenie tego wariantu wymaga rozdzielenia spreadu na dwie połowy, o czym sekcja 2 wspomina przy modelu wykonania. Wejście obciąża połowa spreadu sprzed publikacji, czyli 0,1 pipsa, a wyjście połowa spreadu w oknie, czyli 1,25 pipsa; razem składnik spreadowy wynosi 1,35 pipsa. Do tego dochodzi prowizja 0,3 pipsa, poślizg wejścia poza oknem 0,2 pipsa i poślizg wyjścia w oknie 4,0 pipsa. Razem K = 1,35 + 0,3 + 0,2 + 4,0 = 5,85 pipsa — mniej niż 9,8 pipsa dla transakcji zawartej w całości w oknie, ale blisko sześciokrotnie więcej niż 1,0 pipsa dla transakcji przeprowadzonej w całości poza nim. Przy zasięgu 25 pipsów odpowiada to 5,85 ÷ 25 = 23,4% celu i progowi (25 + 5,85) / 50 = 30,85 / 50 = 61,7%. Liczby te obowiązują wyłącznie wtedy, gdy pozycja zostaje zamknięta w oknie; pozycja, która okno przechodzi bez zamknięcia, tego kosztu nie ponosi w ogóle — i to jest właśnie różnica między przechodzeniem przez okno a handlowaniem w nim.

Do rachunku wchodzi jeszcze jeden składnik, jeżeli pozycja została otwarta odpowiednio wcześniej i przeszła po drodze przez godzinę rolowania: punkty swapowe, naliczane za każdą noc utrzymania. Nie mają one związku z publikacją danych i nie zmieniają niczego w powyższych relacjach, ale przy pozycji utrzymywanej przez kilka dni potrafią dorównać kosztowi okna. Rachunek naliczeń dla kilku nocy, z potrójnym naliczeniem, przeprowadza artykuł 8.5, a w skali roku — artykuł 8.6. Wszystkie rachunki w tym artykule zakładają, że pozycja godziny rolowania nie dożywa.

Osobno stoi przypadek, w którym pozycja przechodzi przez okno, o którym reguła nie wiedziała. Nie jest to podejście, tylko brak zapisu — i różnica ta ma znaczenie, bo pierwszy przypadek podlega ocenie, a drugi jest po prostu luką. Sposób jej zamknięcia opisuje sekcja 7.

Co łączy wszystkie cztery konstrukcje

Przy całej różnicy między nimi cztery pierwsze wiersze tabeli mają trzy cechy wspólne, które są ważniejsze od tego, co je dzieli.

Każda z nich zakłada coś o zasięgu ruchu i żadna go nie mierzy. Zlecenia po obu stronach zakładają, że ruch przekroczy sumę odsunięcia i kosztu. Wejście po ustaleniu kierunku zakłada, że po pierwszej fazie zostaje wystarczająco dużo. Wejście przeciw pierwszej reakcji zakłada, że część ruchu się cofnie. Pozycja utrzymywana przez publikację zakłada, że ruch pójdzie w stronę, w którą pozycja już stoi. Cztery różne założenia dotyczą tej samej wielkości i wszystkie cztery są przyjmowane, a nie wyprowadzane — co wraca do zastrzeżenia z sekcji 2.

Każda z nich jest wrażliwa na tę samą wielkość — przesunięcie ceny wykonania — i różni się wyłącznie tym, po której stronie transakcji ono uderza. W dwóch pierwszych uderza przy wejściu, w czwartej przy wyjściu, w trzeciej po obu stronach naraz. Wielkość ta nie występuje w żadnym opisie tych podejść prowadzonym na wykresie, ponieważ na wykresie nie jest widoczna: wykres pokazuje ceny, a nie to, po której z nich dało się zawrzeć transakcję.

Trzy z czterech mają warunek unieważnienia definiowalny przed zdarzeniem. Wejście przeciw pierwszej reakcji go nie ma, dopóki nie zostanie podana wielkość mierzalna przed wejściem; jest to jedyna różnica jakościowa w tej tabeli, a reszta jest różnicą stopnia.

Łączenie dwóch konstrukcji w jednym oknie

Zbiór reguł, który po jednej stronie zakłada kontynuację ruchu, a po drugiej jego cofnięcie, zawiera dwa sprzeczne założenia o tym samym zdarzeniu. Ryzyko takiego połączenia opisuje ogólnie artykuł 8.7. W oknie publikacji dochodzi do tego konsekwencja czysto kosztowa, którą warto policzyć, bo jest jednoznaczna.

Jeżeli w jednym oknie uruchomią się obie reguły — najpierw wejście po ustaleniu kierunku, potem wejście przeciw reakcji, która nastąpiła po nim — koszt okna zostaje poniesiony dwukrotnie. Przy parametrach z sekcji 2 daje to 2 × 9,8 = 19,6 pipsa wobec zakładanego zasięgu 25 pipsów, czyli 78,4% zasięgu na koszty w obrębie jednego zdarzenia. Wystarczy, żeby obie transakcje wymagały łącznie ruchu większego niż ten, na który reguła w ogóle liczyła.

Do tego dochodzi coś, czego samo dodawanie kosztów nie pokazuje. Sygnały obu reguł są z konstrukcji ujemnie skorelowane: druga uruchamia się właśnie wtedy, gdy pierwsza okazała się przedwczesna. Traktowanie ich wyników jako dwóch niezależnych obserwacji zawyża więc efektywną wielkość próby, a przy ocenie całości daje obraz stabilniejszy, niż jest w rzeczywistości. Sposób postępowania z zależnymi obserwacjami opisuje artykuł 8.2.

Trzy konstrukcje wejścia wymagające decyzji wokół odczytu — zlecenia po obu stronach, wejście po ustaleniu kierunku i wejście przeciw pierwszej reakcji — uporządkowane według momentu wejścia względem publikacji
Trzy konstrukcje wejścia wymagające decyzji wokół odczytu — zlecenia po obu stronach, wejście po ustaleniu kierunku i wejście przeciw pierwszej reakcji — uporządkowane według momentu wejścia względem publikacji

6. Dlaczego to nie są zawody w szybkości

Wyobrażenie, że handel wokół publikacji danych polega na tym, kto pierwszy naciśnie przycisk, jest błędne w sposób, który warto rozłożyć na dwie części. Pierwsza część dotyczy tego, jak szybko cena dostosowuje się do treści odczytu. Druga dotyczy tego, co z tej obserwacji wynika dla projektu reguły — i to jest część, która ma konsekwencje, bo pierwsza sama w sobie żadnej rady nie zawiera.

Badania nad rynkiem hurtowym pokazują, że kursy walutowe reagują na zaskoczenie w danych makroekonomicznych bardzo szybko, a znaczna część dostosowania dokonuje się w krótkim przedziale bezpośrednio po odczycie.[2] Aktywność transakcyjna i zmienność w oknie publikacji rosną przy tym w stosunku do zwykłych warunków w sposób dobrze udokumentowany na danych o wysokiej częstotliwości.[3] Obie prace opisują rynek hurtowy i żadna z nich nie dokumentuje warunków wykonania u pośrednika detalicznego; przywołane są tu wyłącznie po to, żeby stwierdzenie o szybkości dostosowania nie wisiało bez oparcia.

Z tego wynika jedna rzecz i nie wynika kilka innych. Wynika, że część ruchu będąca bezpośrednią reakcją na samą liczbę realizuje się w czasie, w którym decyzja podejmowana ręcznie nie jest uczestnikiem tego procesu. Nie wynika natomiast, że reszta ruchu nie istnieje, że nie da się jej wykorzystać ani że wolniejsza reakcja jest z definicji spóźniona. Nie wynika też, i to jest pułapka właściwa dla tego tematu, że rozwiązaniem jest bycie szybszym.

Szybkość nie jest parametrem strategii

Parametr strategii to wielkość, którą projektant reguły może ustawić i którą zmienia, sprawdzając skutek: odległość celu, szerokość okna, warunek wejścia, próg unieważnienia. Czas reakcji taką wielkością nie jest. Jest cechą uczestnika, a nie cechą reguły — i próba potraktowania go jako parametru prowadzi tekst wprost do zaleceń sprzętowych, które nie należą ani do tego artykułu, ani do tego działu. Kwestie środowiska pracy i narzędzi opisuje dział 12.

Rozróżnienie to ma skutek projektowy, nie retoryczny. Reguła, której założenie brzmi „wejdę, zanim rynek się dostosuje", ma założenie niesprawdzalne i niespełnialne, a wszystko, co z niej dalej wynika, dziedziczy tę wadę. Reguła, której założenie brzmi „po pierwszym dostosowaniu pozostaje część ruchu wystarczająca na pokrycie kosztu okna", ma założenie sprawdzalne — i sprawdzenie go jest zadaniem, które można postawić, opisać i wykonać. Różnica między jednym a drugim zapisem nie polega na optymizmie, tylko na tym, że drugi da się obalić.

Konsekwencja idzie dalej niż samo sformułowanie. Jeżeli reguła zakłada, że wykorzystuje wolniejszą część ruchu, to jej test musi obejmować moment wejścia zgodny z tym założeniem, a nie moment odczytu; musi używać ceny dostępnej w tym momencie, a nie ceny z wykresu; i musi liczyć koszt okna obowiązujący wtedy, a nie koszt spoza okna. Każde z tych trzech wymagań osobno bywa pomijane i każde osobno wystarcza, żeby wynik testu nie opisywał reguły, która została zapisana.

Cena sygnału i cena reakcji

Rozdzielenie ceny sygnału od ceny reakcji obowiązuje w całym dziale, ale nigdzie różnica między nimi nie jest tak duża jak w oknie publikacji. Sygnał oparty na zamknięciu interwału powstaje w chwili zamknięcia; zlecenie może zostać złożone najwcześniej po tej chwili; wykonanie następuje jeszcze później i po cenie, która w oknie zdąży się w tym czasie zmienić o wielkość stanowiącą znaczną część zakładanego zasięgu ruchu. Ile dokładnie, pokazuje rachunek niżej.

W rachunku oznacza to, że wielkość, którą łatwo nazwać poślizgiem, składa się w tym miejscu z dwóch niezależnych rzeczy. Pierwsza to różnica między ceną, przy której warunek został spełniony, a ceną, przy której zlecenie zostało złożone — jest ona konsekwencją konstrukcji reguły i da się nią sterować, na przykład skracając interwał oceny albo zmieniając warunek na taki, który nie wymaga zamknięcia. Druga to różnica między ceną zlecenia a ceną wykonania — ta zależy od warunków w danym momencie i sterować nią się nie da. Obie trzeba zapisywać w ewidencji osobno, bo tylko pierwsza podlega poprawie.

Rachunek: cena sygnału i cena reakcji przy wejściu po zamknięciu interwału.

Założenia. EUR/USD, jeden pips to 0,0001. Reguła należy do podejścia „wejście po ustaleniu kierunku" z tabeli w sekcji 5: warunek jest spełniony w chwili zamknięcia interwału minutowego powyżej poziomu odniesienia, a zlecenie rynkowe kupna zostaje złożone natychmiast po tej chwili. Cena sygnału, czyli zamknięcie interwału na wykresie budowanym z ceny Bid, wynosi 1,08640, czyli tyle, ile zamknięcie świecy w rachunku o kolejności wewnątrz interwału z sekcji 4. Cena reakcji, czyli pierwsza cena Bid dostępna po tym zamknięciu, wynosi 1,08700. Zakładany zasięg ruchu Z = 25 pipsów i wyjście obronne S = 25 pipsów są odmierzone od ceny sygnału i zapisane jako ceny, więc Z + S = 50,0 pipsa tak jak we wszystkich rachunkach tego artykułu. Koszt K = 9,8 pipsa według poziomu B z sekcji 3. Wszystkie wielkości to wartości ilustracyjne. Status wyniku: przykład ilustracyjny, nie zapis żadnej transakcji.

Rachunek. Różnica między ceną reakcji a ceną sygnału: d = 1,08700 − 1,08640 = 0,00060 = 6,0 pipsa, czyli 6,0 ÷ 25 = 24,0% zakładanego zasięgu ruchu, zanim jakikolwiek koszt został doliczony.

  • Odległość do celu po reakcji. Z′ = 25 − 6,0 = 19,0 pipsa zamiast zapisanych 25.
  • Odległość do wyjścia obronnego po reakcji. S′ = 25 + 6,0 = 31,0 pipsa zamiast zapisanych 25.
  • Suma. Z′ + S′ = 19,0 + 31,0 = 50,0 pipsa, dokładnie tyle, ile przed reakcją; obowiązuje ten sam niezmiennik co w sekcji 4.
  • Relacja zysku do straty. Zapisana: 25 ÷ 25 = 1,00. Faktyczna: 19,0 ÷ 31,0 = 0,61.

Przesunięcie progu. Δp* = d / (Z + S) = 6,0 ÷ 50,0 = 0,120, czyli 12,0 punktu procentowego. Podstawienie wprost potwierdza tę liczbę: p* bez kosztu na odległościach zapisanych wynosi 25 / 50 = 50,0%, a na odległościach po reakcji 31,0 / 50 = 62,0%. Z kosztem okna p* = (31,0 + 9,8) / 50 = 40,8 / 50 = 81,6% zamiast 69,6% policzonych w sekcji 3 dla tej samej reguły bez uwzględnienia różnicy cen; odstęp między jednym progiem a drugim to znowu 12,0 punktu procentowego.

Wartość oczekiwana przy trafności 60%. E = 0,60 × 19,0 − 0,40 × 31,0 − 9,8 = 11,4 − 12,4 − 9,8 = −10,8 pipsa wobec −4,8 pipsa dla poziomu B w sekcji 3. Pogorszenie wynosi dokładnie 6,0 pipsa, czyli tyle, ile d: przesunięcie o d odejmuje p × d po stronie zysku i dokłada (1 − p) × d po stronie straty, a suma tych dwóch składników równa się d niezależnie od trafności.

Moment dostępności i model wykonania. Cena sygnału jest znana dopiero w chwili zamknięcia interwału, więc zlecenie może zostać złożone najwcześniej po tej chwili; cena reakcji jest pierwszą ceną dostępną po niej i nie jest wielkością, na którą zapis reguły ma wpływ. Obie odczytuje się z ewidencji po wykonaniu, a nie przed decyzją. Wykres jest budowany z ceny Bid, a kupno wykonuje się po cenie Ask,[1] więc obie ceny wzięto po stronie Bid, żeby spread nie wszedł do d: jest on składnikiem K i policzenie go w obu miejscach byłoby liczeniem podwójnym. Z tego samego powodu poślizg wejścia pozostaje w K i nie przesuwa dodatkowo ani Z′, ani S′.

Wynik i czego z niego nie wynika. Sześć pipsów różnicy między ceną sygnału a ceną reakcji podnosi próg tej reguły z 69,6% na 81,6%, nie zmieniając ani jednego parametru w jej zapisie: warunek wejścia, zasięg, wyjście obronne i koszt pozostają te same. Nie wynika stąd, że różnica ta zawsze wynosi sześć pipsów, bo jest wielkością zależną od publikacji, instrumentu i długości interwału, a zebrać ją można wyłącznie z własnej ewidencji. Nie wynika też, że skrócenie interwału ją usuwa: skraca składnik konstrukcyjny, ale zwiększa liczbę sygnałów, z których każdy niesie pełny koszt okna. Zastrzeżenia: rachunek zakłada, że cel i wyjście obronne są odmierzone od ceny sygnału; przy zapisie odległościowym od ceny wykonania relacja zysku do straty wraca do jedności, a różnica d przenosi się w całości na to, ile ruchu zostaje do wykorzystania, i jest to ta sama wymiana, którą sekcja 4 opisuje przy wyborze między zapisem cenowym a odległościowym.

Rozłożenie progowej trafności 81,6% na próg bez kosztu, przyrost wywołany kosztem okna i przyrost wywołany różnicą między ceną sygnału a ceną reakcji. Wartości ilustracyjne.
Próg 81,6% rozłożony na próg bez kosztu i dwa przyrosty Wykres słupkowy kaskadowy o czterech słupkach. Oś pionowa jest liniowa, biegnie od zera do stu procent i mierzy progową trafność; słupek pierwszy i czwarty wyrastają z zera, dwa środkowe są zawieszone i pokazują sam przyrost. Oś pozioma jest kategorialna, o równych odstępach. Słupek pierwszy: próg bez kosztu przy zasięgu ruchu i wyjściu obronnym po 25 pipsów wynosi 50,0 procent. Słupek drugi: koszt okna K równy 9,8 pipsa dodaje 19,6 punktu procentowego, co daje 69,6 procent. Słupek trzeci: różnica między ceną sygnału a ceną reakcji d równa 6,0 pipsa dodaje 12,0 punktu procentowego. Słupek czwarty: próg po obu składnikach wynosi 81,6 procent. Każdy słupek ma własną etykietę liczbową. Wartości ilustracyjne dla EUR/USD.

Przy okazji rozstrzyga się częsty spór o to, czy do rachunku okna wchodzi „opóźnienie". Wchodzi, ale nie jako liczba mierząca czas, tylko jako różnica cen, którą to opóźnienie wywołało. Jednostką pozostaje pips, a łączną wielkość odczytuje się z porównania dwóch pól ewidencji: ceny sygnału i ceny faktycznego wykonania. Rozłożenie jej na dwa składniki wymaga pola trzeciego, czyli ceny reakcji; pełną listę podaje sekcja 10.

Dwa znaczenia słowa „za późno"

Zarzut spóźnienia bywa stawiany w dwóch znaczeniach, które w rozmowie o oknie publikacji zlewają się w jedno, chociaż tylko jedno z nich daje się wpisać do reguły.

Pierwsze znaczenie jest cenowe: cena przeszła już taką odległość, że to, co zostało, nie pokryje kosztu wejścia. Jest to twierdzenie o dwóch liczbach — o przebytej odległości i o koszcie — więc jest mierzalne, sprawdzalne i zapisywalne jako warunek. Reguła może brzmieć: nie wchodzę, jeżeli cena oddaliła się od poziomu odniesienia o więcej niż zadana wielkość. Warunek taki przechodzi test dwóch osób, o ile poziom odniesienia i wielkość są podane.

Drugie znaczenie jest informacyjne: wszyscy już wiedzą, więc reakcja się skończyła. Twierdzenie to nie ma jednostki i nie da się z niego zrobić warunku, ponieważ „wszyscy wiedzą" nie jest wielkością obserwowalną przez uczestnika. Bywa też fałszywe, bo dostosowanie ceny do informacji publicznej nie kończy się w chwili, gdy informacja przestaje być nowa. Zapis oparty na tym znaczeniu nie daje reguły ostrożnej, tylko regułę, której nie da się wykonać powtarzalnie.

Rozdzielenie tych dwóch znaczeń porządkuje spór o to, czy „wejście po ustaleniu kierunku" jest spóźnione. W znaczeniu pierwszym odpowiedź daje się policzyć: wystarczy zestawić odległość, którą cena przeszła do momentu wejścia, z zakładanym zasięgiem i kosztem okna. W znaczeniu drugim odpowiedzi nie ma i nie będzie, bo pytanie jest źle postawione.

Kto reaguje pierwszy i co z tego wynika dla reguły

Twierdzenie, że detalista nie konkuruje z uczestnikami reagującymi automatycznie, bywa podawane jako powód do rezygnacji albo jako powód do inwestycji w narzędzia. Żaden z tych wniosków nie wynika z przesłanki. Wynika z niej coś węższego: momenty, w których o wyniku decyduje kolejność reakcji na tę samą, jednocześnie ujawnioną informację, są dla decyzji podejmowanej ręcznie rozstrzygnięte, zanim ta decyzja powstanie. Reguła, która na tych momentach się opiera, opiera się na czymś niedostępnym.

Wszystko poza tymi momentami pozostaje otwarte i podlega zwykłej ocenie: czy reguła ma dodatnią wartość oczekiwaną po kosztach właściwych dla okna, na jawnej próbie i poza danymi, na których powstała. Odpowiedź może być twierdząca albo przecząca, ale rozstrzyga ją rachunek z sekcji 3 i procedura sprawdzania z artykułu 8.9, a nie porównanie czasów reakcji.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego skupianie się na szybkości bywa mylące. Koszt okna nie maleje wraz ze wzrostem szybkości — rośnie. Im wcześniej po odczycie następuje wejście, tym szerszy spread i tym większe przesunięcie ceny wykonania wobec ceny zlecenia, przy czym monotoniczność tej zależności jest założeniem przyjętym w sekcji 1, a nie wynikiem pomiaru. Uczestnik, który reaguje szybciej, płaci za to więcej, i robi to świadomie, ponieważ z jego konstrukcji wynika coś, co ten koszt pokrywa. Detalista naśladujący samą szybkość przejmuje koszt bez tej konstrukcji.

7. Rezygnacja z wejścia jako decyzja zapisana

Powstrzymanie się od handlu w oknie publikacji jest jedną z pięciu konstrukcji z tabeli w sekcji 5 i jedyną, w której nie zawodzi wykonanie — z prostego powodu, że żadne wykonanie nie następuje. Nie jest to natomiast brak decyzji ani odsunięcie jej na później. Żeby rezygnacja dała się wykonać i policzyć, musi być zapisana z taką samą dokładnością jak każda inna reguła.

Trzy pozycje takiego zapisu, czyli zamkniętą listę publikacji, źródło godzin z przeliczeniem na czas serwera oraz obie granice okna, wylicza wraz ze skutkami braku każdej z nich sekcja 1. Tutaj wystarczy jedno następstwo: rezygnacja bez granicy późniejszej nie jest rezygnacją, tylko przesunięciem wejścia w najdroższą minutę.

Zapis ten ma jeszcze jedno następstwo, zwykle odkrywane po fakcie. Reguła, która wyłącza się i włącza wokół konkretnych godzin, wymaga obecności przy rynku w tych godzinach albo mechanizmu, który wykona ją bez obecności. Jeżeli okna publikacji przypadają na porę niedostępną, reguła nie jest wykonalna niezależnie od swojej wartości oczekiwanej — i jest to pytanie eliminacyjne, zadawane przed wszystkimi rachunkami z tego artykułu, a nie po nich. Procedurę takiej eliminacji opisuje artykuł 8.10.

Rachunkowa korzyść z takiego zapisu jest wprost odczytywalna z sekcji 2: koszt jednej transakcji spada z 9,8 do 1,0 pipsa, a próg z 69,6% do 52,0%. Jest to korzyść pewna, w odróżnieniu od zysków, których wykluczenie okna pozbawia — bo te są hipotetyczne. Asymetria ta bywa podnoszona jako argument rozstrzygający i takim argumentem nie jest, o czym niżej.

Czego rezygnacja nie załatwia

Wyłączenie okna z handlu dotyczy otwierania nowych pozycji i nie dotyczy pozycji już otwartych. Jest to najczęstsza luka w tym zapisie, ponieważ reguła bywa formułowana w kategoriach wejścia, a okno publikacji zastaje pozycję niezależnie od tego, kiedy została otwarta. Pozycja utrzymywana przez publikację ma strukturę kosztu policzoną w sekcji 5, a jej poziom obronny w oknie nie gwarantuje ceny.

Rozstrzygnięcie tego przypadku wymaga wskazania w regule jednej z dwóch możliwości: pozycja zostaje zamknięta przed granicą wcześniejszą okna albo zostaje utrzymana. Obie są dopuszczalne i obie mają jawne konsekwencje. Zamknięcie oznacza poniesienie kosztu wyjścia poza oknem i rezygnację z części scenariusza, który mógł się jeszcze rozegrać. Utrzymanie oznacza wystawienie pozycji na warunki wykonania opisane w sekcji 4. Czego nie wolno zrobić, to zostawić tego przypadku bez zapisu — wtedy decyzja zapada w oknie publikacji, na podstawie tego, co akurat widać.

Trzeciej możliwości, polegającej na zmianie wielkości pozycji przed publikacją, ten artykuł nie rozwija. Reguły ustalania i zmiany wielkości pozycji należą do działu 9 i tam też opisany jest ich wpływ na wynik.

Ile wykluczenie okna jest warte i od czego to zależy

Porównanie obu wariantów da się przeprowadzić do końca, o ile jawnie wypisze się założenia — a najważniejsze z nich dotyczy trafności i jest tym, które rachunek jednocześnie przyjmuje i podważa.

Rachunek: reguła z oknem i bez okna w skali roku.

Założenia. Reguła generuje 100 transakcji rocznie, z czego 20 przypada na okna publikacji, a 80 poza nie — wartości ilustracyjne. Zasięg ruchu i wyjście obronne po 25 pipsów. Trafność 60% w obu grupach; to założenie jest w tym rachunku najsłabsze i zostaje zdjęte niżej. Koszt: 9,8 pipsa w oknie, 1,0 pipsa poza nim. Status wyniku: scenariusz warunkowy, nie wynik testu.

Wartość oczekiwana na transakcję. Brutto: 0,60 × 25 − 0,40 × 25 = 5,0 pipsa. Poza oknem: 5,0 − 1,0 = +4,0 pipsa. W oknie: 5,0 − 9,8 = −4,8 pipsa.

Wariant z oknem. 80 × 4,0 + 20 × (−4,8) = 320,0 − 96,0 = +224,0 pipsa rocznie.

Wariant bez okna. 80 × 4,0 = +320,0 pipsa rocznie.

Różnica. 320,0 − 224,0 = 96,0 pipsa, czyli 42,9% wyniku wariantu z oknem. Dwadzieścia procent transakcji odejmowało niecałą trzecią część wyniku, jaki wypracowywało pozostałe osiemdziesiąt.

Zdjęcie założenia o jednakowej trafności. Transakcje w oknie przestają odejmować wynik dopiero wtedy, gdy ich trafność przekracza próg z sekcji 3, czyli 69,6%. Przy trafności 75% w oknie wartość oczekiwana wynosi tam 0,75 × 25 − 0,25 × 25 − 9,8 = 18,75 − 6,25 − 9,8 = +2,7 pipsa, a wynik roczny wariantu z oknem 320,0 + 20 × 2,7 = 374,0 pipsa — więcej niż wariant bez okna.

Moment dostępności i model wykonania. Podział stu transakcji na dwie grupy wymaga znacznika przynależności do okna w ewidencji, a więc decyzji podjętej przed zbieraniem danych, nie po. Trafności w obu grupach odczytuje się po wykonaniu; przed pierwszą transakcją są założeniami.

Wynik i interpretacja. Odpowiedź na pytanie, czy wykluczyć okno, nie jest ogólna — zależy od jednej liczby, której nikt zwykle nie zmierzył: trafności reguły w oknie w stosunku do progu wynikającego z kosztu okna. Rachunek pokazuje, gdzie przebiega granica, i nie mówi, po której jej stronie znajduje się konkretna reguła. Zastrzeżenia: przyjęto, że wykluczenie okna nie zmienia liczby ani charakteru transakcji poza oknem, co przy regułach odwołujących się do zmienności bywa nieprawdą.

Wniosek z tego rachunku jest węższy, niż zwykle bywa formułowany, i właśnie dlatego użyteczny. Wykluczenie okna nie jest ani ostrożnością, ani tchórzostwem — jest wyborem, którego wartość zależy od jednej mierzalnej wielkości. Kto tej wielkości nie zmierzył, wybiera w ciemno, i to niezależnie od tego, którą stronę wybierze.

Wykluczenie okna zmienia próbę

Drugie następstwo jest metodologiczne i bywa pomijane, mimo że unieważnia sporą część wniosków. Jeżeli reguła została sprawdzona na całym dostępnym okresie, a następnie wyłączono z niej okna publikacji, to sprawdzenie przestało opisywać regułę, która jest wykonywana. Sprawdzić trzeba wersję z wyłączeniem, na tej samej próbie, i porównać oba wyniki jako dwie różne reguły.

Kierunek zmiany nie jest przy tym oczywisty i nie da się go zgadnąć. Wykluczenie okna usuwa transakcje o najwyższym koszcie, co działa na korzyść wyniku, ale usuwa również te z ruchów o największym zasięgu, co działa przeciwnie.

Która z tych dwóch sił przeważa, zależy od reguły — i jest to pytanie rozstrzygalne wyłącznie przez policzenie obu wersji, a nie przez rozumowanie o tym, która brzmi rozsądniej.

Jest też przypadek skrajny, w którym wykluczenie okna kończy regułę. Jeżeli sygnały reguły koncentrują się w oknach publikacji — bo warunek wejścia odwołuje się do gwałtownego ruchu albo do przekroczenia zakresu — to wyłączenie okien usuwa większość próby. Reguła po takiej zmianie ma zbyt mało obserwacji, żeby cokolwiek o niej twierdzić, a wynik sprzed zmiany do niej nie należy. Odróżnienie tego przypadku od zwykłego zawężenia wymaga policzenia, jaka część transakcji przypadała na okna — i jest to jedna z pierwszych rzeczy, które ewidencja powinna umożliwiać.

Szerokość okna jest parametrem, a parametr da się przedobrzyć

Obie granice okna są liczbami, które projektant reguły ustawia — a więc parametrami w dokładnie tym samym sensie co odległość celu. Wynika stąd coś, co przy zapisie „nie handluję w oknach" umyka: szerokość okna podlega dobieraniu, a dobieranie parametru na tych samych danych, na których ocenia się wynik, jest procedurą o znanych skutkach.

Sprawdzenie kilkunastu szerokości okna i wybranie tej, przy której roczny wynik wychodzi najwyższy, daje liczbę, która nie opisuje reguły, tylko przeszukiwanie. Im więcej wariantów sprawdzono, tym słabsza jest wymowa najlepszego z nich, i to niezależnie od tego, jak dobrze wygląda.[5] W tym akurat miejscu pokusa jest duża, bo wariantów jest naturalnie wiele: dwie granice, każda w kilkunastu możliwych ustawieniach, przy kilku wariantach listy publikacji.

Postępowanie, które to ogranicza, jest znane i sprowadza się do dwóch reguł. Szerokość okna ustala się z góry, z powodu dającego się nazwać przed testem — na przykład z obserwacji, po jakim czasie spread wraca do poziomu sprzed publikacji — a nie z wyników. Jeżeli mimo to sprawdza się kilka wariantów, podaje się ich liczbę razem z wynikiem i szuka stabilnego obszaru zamiast jednego najlepszego punktu: ustawienie, które działa tylko przy jednej konkretnej szerokości i psuje się przy sąsiedniej, jest artefaktem, a nie ustaleniem. Procedurę tę wraz z pozostałymi pułapkami testu opisuje artykuł 8.9.

Jest tu jeszcze jedna trudność, właściwa dla tego tematu i trudna do obejścia. Liczba zdarzeń, na których taki test się opiera, jest mała — kilkanaście albo kilkadziesiąt okien w roku. Przeszukiwanie kilkunastu wariantów na kilkunastu obserwacjach daje niemal pewność znalezienia wariantu, który wygląda dobrze przypadkiem. Ograniczenie próby, policzone w sekcji 3, i ryzyko wielokrotnego testowania spotykają się więc w jednym miejscu i wzmacniają nawzajem.

Ograniczenia zapisane w regulaminie

Część reguł odpada w tym miejscu nie z powodów rachunkowych, tylko umownych. Regulaminy niektórych pośredników zawierają postanowienia dotyczące handlu w oknie publikacji danych, minimalnego czasu życia pozycji albo wymaganej odległości zleceń oczekujących od bieżącej ceny — a każde z nich potrafi unieważnić regułę niezależnie od jej wartości oczekiwanej. Warunki te odczytuje się z dokumentów konkretnego pośrednika przed zapisaniem reguły; kryteria ich porównywania podaje dział 11, a ten artykuł nie ocenia ani pośredników, ani warunków, jakie oferują.

Dla rachunku istotne jest jedno następstwo. Reguła oparta na zleceniach oczekujących odsuniętych od ceny o kilka pipsów przestaje istnieć tam, gdzie obowiązuje większa odległość minimalna — nie zmienia się wtedy jej wartość oczekiwana, tylko sam zbiór wykonalnych parametrów. Sprawdzenie tego przed testem oszczędza pracy, bo test wykonany na parametrach niedostępnych opisuje regułę, której nie da się uruchomić.

8. Przypadek brzegowy: gdy poślizg przestaje być poprawką

Wszystkie rachunki w tym artykule traktują poślizg jako wielkość rzędu kilku pipsów, a przesunięcie ceny wykonania jako wielkość rzędu kilkunastu. Założenie to opisuje typowy przebieg i przestaje obowiązywać w sytuacjach, w których strumień kwotowań traci ciągłość na większą skalę. Sytuacje takie zdarzają się rzadko, a ich udział w wyniku bywa nieproporcjonalny do częstości — dlatego warto je nazwać osobno, zamiast doliczać do średniej.

Udokumentowanym przykładem takiego przebiegu jest gwałtowny ruch kursu funta brytyjskiego 7 października 2016 roku. Raport Komitetu Rynkowego Banku Rozrachunków Międzynarodowych opisuje mechanizm: zdarzenie nastąpiło w porze o cienkiej płynności, dostawcy kwotowań ograniczyli aktywność, a uruchamiane po drodze zlecenia obronne dołożyły się do ruchu; zakres spadku różnił się przy tym między platformami i systemami obrotu.[4]

Trzy zastrzeżenia są tu ważniejsze od samego opisu. Po pierwsze, nie było to okno publikacji danych — nie istniał żaden termin zapisany w kalendarzu, więc zdarzenie to niczego o oknach publikacji nie dowodzi. Po drugie, raport opisuje rynek hurtowy i nie dokumentuje warunków wykonania u żadnego pośrednika detalicznego; wnioskowanie o tym, po jakiej cenie wykonało się konkretne zlecenie na konkretnym rachunku, wykracza poza to źródło. Po trzecie, pojedyncze zdarzenie nie jest podstawą do żadnego twierdzenia ilościowego — jest ilustracją mechanizmu, którego istnienie ma znaczenie dla konstrukcji reguły.

Mechanizm ten jest dokładnie tym samym, który sekcja 4 opisała na wartościach ilustracyjnych: zlecenie ma poziom, a nie cenę wykonania, i przy przerwanej ciągłości kwotowań obie te wielkości przestają być sobie bliskie. Różnica polega wyłącznie na skali. Z tego wynika, że przesunięcie ceny wykonania nie jest błędem pomiaru ani wadą narzędzia — jest właściwością mechanizmu, którą trzeba wpisać do założeń, a nie usunąć z rachunku.

Co było wiadomo wcześniej, a co dopiero potem

Rozdzielenie wiedzy dostępnej przed zdarzeniem od komentarza po nim jest w takich przypadkach warunkiem uczciwości wywodu. Przed zdarzeniem wiadomo było, że pora, na którą przypadło, należy do najmniej płynnych w dobie — rozkład płynności w ciągu doby jest opisany i przewidywalny, a zajmuje się nim artykuł 4.3. Nie było natomiast wiadomo ani że zdarzenie nastąpi, ani jaki będzie miało zakres.

Dla projektu reguły oznacza to podział na dwie części. Wiedza pierwszego rodzaju daje się wpisać do reguły jako warunek: godziny, w których reguła nie działa, są zapisywalne z góry tak samo jak okna publikacji. Wiedza drugiego rodzaju nie daje się wpisać w ogóle i każda reguła, która twierdzi inaczej, twierdzi to bez podstawy. Do rachunku wchodzi więc nie prognoza zdarzenia, tylko przyznanie, że rozkład poślizgu ma ogon, którego średnia nie opisuje.

Jak czytać opis zdarzenia sporządzony po fakcie

Zdarzenia tego rodzaju wracają w materiałach o handlu jako ilustracje i bywają używane do uzasadniania wniosków, których nie unoszą. Trzy pytania wystarczą, żeby oddzielić to, co z takiego opisu wynika, od tego, co zostało do niego dopisane.

Czego dotyczą podane liczby. Zakres ruchu podawany w opisach zdarzenia bywa liczony na różnych systemach obrotu i na różnych zbiorach danych, a różnice między nimi w takich momentach są największe. Liczba bez wskazania źródła i zbioru nie opisuje niczego, co dałoby się odtworzyć — a bez odtwarzalności nie da się jej podstawić do żadnego rachunku.

Czy opisano rynek hurtowy, czy warunki wykonania u pośrednika detalicznego. Są to dwie różne rzeczy i przejście od pierwszej do drugiej wymaga danych, których w raportach o zdarzeniach rynkowych nie ma. Zdanie „kurs spadł o tyle" nie jest zdaniem „zlecenie obronne wykonało się o tyle dalej"; drugie wymaga zapisu z konkretnego rachunku.

Co było wiadome przed zdarzeniem. Opis sporządzony po fakcie zawiera zwykle wyjaśnienie mechanizmu, które przed zdarzeniem nie było dostępne w tej postaci. Rozdzielenie tych dwóch warstw jest warunkiem, żeby z opisu dało się cokolwiek wpisać do reguły — bo do reguły wpisuje się wyłącznie to, co jest znane wcześniej.

Te same trzy pytania stosują się do opisów przebiegu okien publikacji, i to jest właściwy powód, dla którego zostały tu wymienione. Opis, w którym po odczycie „cena poszła sto pipsów", nie mówi, po jakiej cenie dało się wejść, ile z tych stu pipsów było dostępne dla reguły reagującej po zamknięciu interwału i jaki koszt trzeba było ponieść. Bez tych trzech informacji sto pipsów jest liczbą opisującą wykres, a nie transakcję.

Jak to zmienia rachunek z sekcji 2

Formalnie nie zmienia go wcale, zmienia natomiast status jego wyniku. Wartość 9,8 pipsa jest średnią z rozkładu, a nie stałą, i średnia ta pochodzi z próby, w której zdarzeń skrajnych nie było albo było niewiele. Kierunek pomyłki nie jest przy tym przypadkowy: przy rozkładzie skośnym w stronę większych wartości typowy wynik pojedynczej próby leży poniżej wartości oczekiwanej, mimo że sama średnia z próby pozostaje estymatorem nieobciążonym. Co z tego wynika dla postępowania z rachunkiem, rozstrzyga sekcja 9, gdzie ograniczenie to stoi obok pozostałych granic tego rachunku.

Załamanie płynności na funcie brytyjskim 7 października 2016 roku jako ilustracja mechanizmu wspólnego z oknem publikacji: poziom zlecenia obronnego wobec pierwszej dostępnej ceny wykonania
Załamanie płynności na funcie brytyjskim 7 października 2016 roku jako ilustracja mechanizmu wspólnego z oknem publikacji: poziom zlecenia obronnego wobec pierwszej dostępnej ceny wykonania

9. Czego ten rachunek nie mówi

Rachunek kosztu okna i wynikającego z niego progu jest w tym artykule narzędziem głównym, więc tym dokładniej trzeba wskazać granice jego zasięgu. Poniższe ograniczenia nie są zastrzeżeniami drobnym drukiem; każde z nich zmienia to, co wolno z rachunku wyprowadzić.

Próg jest warunkiem koniecznym, a nie przewagą

Przekroczenie progu oznacza, że wartość oczekiwana na przyjętych założeniach jest dodatnia. Nie oznacza, że reguła ma przewagę. O przewadze można mówić dopiero wtedy, gdy dodatnia wartość oczekiwana po pełnych kosztach została oszacowana na jawnej próbie, wraz z niepewnością, i uzyskała potwierdzenie poza danymi, na których reguła powstała. Wynik uzyskany na tych samych danych, na których dobierano parametry, dowodem nie jest — i jest tym słabszy, im więcej wariantów sprawdzono przed wyborem tego jednego.[5] Definicję operacyjną przewagi podaje artykuł 8.2, a procedurę jej sprawdzania artykuł 8.9.

W przypadku okna publikacji ostrzeżenie to jest mocniejsze niż zwykle z powodu policzonego w sekcji 3: przy kilkunastu zdarzeniach rocznie próba potrzebna do jakiegokolwiek rozstrzygnięcia narasta latami. Twierdzenie o przewadze reguły opartej na jednej publikacji miesięcznej wypowiedziane po roku handlu nie jest twierdzeniem słabo udokumentowanym — jest twierdzeniem, dla którego dane w ogóle jeszcze nie powstały.

Zasięg ruchu wszedł do rachunku jako założenie

Mianownikiem wszystkich relacji kosztowych w tym artykule jest zakładany zasięg ruchu. Wielkość ta nie została zmierzona ani wyprowadzona — została przyjęta. Wszystkie procenty w sekcji 2 i wszystkie progi w sekcji 3 dziedziczą po niej swój status: są poprawne warunkowo, przy tym konkretnym założeniu, i zmieniają się razem z nim.

Nie jest to wada rachunku, tylko jego zakres. Rachunek odpowiada na pytanie „ile kosztuje wejście w oknie w stosunku do tego, na co reguła liczy" i nie odpowiada na pytanie „czy reguła ma na co liczyć". Drugie pytanie wymaga wyceny oczekiwanego ruchu, którą opisuje artykuł 7.6, oraz oceny, czy taka wycena w ogóle jest dostępna bez narzędzi, których detalista zwykle nie ma.

Koszt wszedł jako jedna liczba zamiast rozkładu

Wartość 9,8 pipsa jest w rachunku stałą, a w rzeczywistości średnią z rozkładu o dwóch składnikach nieobserwowalnych przed decyzją i o ogonie po niekorzystnej stronie. Sekcja 8 pokazuje, jak daleko ten ogon sięga. Konsekwencja jest taka, że próg policzony ze średniej opisuje transakcję przeciętną, a nie transakcję, która akurat trafiła w gorszy przebieg — a to właśnie te transakcje decydują o wyniku serii przy rozkładzie skośnym.

Uczciwe postępowanie polega tu nie na dopisaniu do kosztu zapasu wziętego z powietrza, tylko na zapisywaniu w ewidencji całego rozkładu przesunięć i na sprawdzeniu wrażliwości wniosku na koszt wyraźnie wyższy. Tabela z sekcji 3 jest takim sprawdzeniem i pokazuje, że wniosek nie przetrwał: znak wartości oczekiwanej zmienił się przy zmianie kosztu o 6,0 pipsa.

Kierunek pozostaje poza zasięgiem tego rachunku

Wszystkie liczby w tym artykule opisują koszt i wynikający z niego próg. Żadna z nich nie zawiera informacji o tym, w którą stronę pójdzie kurs po publikacji, ani nie zwiększa szansy na trafne odgadnięcie tego kierunku. Reguła, która przekracza próg, jest regułą, której arytmetyka nie wyklucza; reguła, która progu nie przekracza, jest wykluczona arytmetycznie i dalsza dyskusja o kierunku traci sens.

Rozdzielenie tych dwóch pytań jest ważne, ponieważ w materiałach o handlu wokół publikacji danych bywają one zlewane w jedno. Zaskoczenie wobec konsensusu jest mechanizmem, który wpływa na kierunek, i należy do artykułu 6.4. Koszt okna jest mechanizmem, który wpływa na to, ile z ruchu zostaje, i należy tutaj. Reguła potrzebuje obu, ale każdy z nich sprawdza się osobno.

Próba obejmuje tylko transakcje zgodne z założeniami

Rachunek zakłada, że transakcja została zawarta i zamknięta na jednym z dwóch poziomów. Rzeczywista seria z okna publikacji zawiera także zdarzenia, które w tym schemacie się nie mieszczą: zlecenia niewykonane mimo osiągnięcia poziomu, zlecenia wykonane częściowo oraz zlecenia odrzucone. Każde z nich jest brakiem obserwacji w miejscu, w którym reguła coś przewidywała.

Pominięcie ich nie jest przypadkowe i to jest w tym problemie najistotniejsze. Zdarzenia takie skupiają się w przebiegach najgwałtowniejszych, czyli tam, gdzie wynik hipotetyczny bywa najbardziej skrajny w obie strony. Próba złożona wyłącznie z transakcji, które doszły do skutku, jest więc próbą wybraną według warunku skorelowanego z wynikiem — a to jest definicja doboru, nie losowania. Poprawne postępowanie polega na zliczeniu takich zdarzeń osobno i podaniu ich liczby razem z wynikiem, a nie na milczącym wykreśleniu ich z ewidencji.

Z i S były odległościami, a w ewidencji będą średnimi

W rachunkach z tego artykułu Z i S pełnią dwie role naraz: są odległościami zapisanymi w regule i jednocześnie średnimi wynikami transakcji zyskownych i stratnych. Utożsamienie to jest poprawne dopóty, dopóki każda transakcja kończy się na jednym z poziomów i dokładnie po jego cenie. W oknie publikacji nie kończy się tak żadna z trzech kategorii omówionych w sekcji 4: ani transakcja wykonana po cenie odbiegającej od poziomu, ani transakcja zamknięta z tytułu warunku unieważnienia, ani transakcja nierozstrzygalna.

Wtedy Z i S trzeba policzyć jako średnie z ewidencji, osobno dla każdej kategorii, a nie odczytać z zapisu reguły. Wynik takiego przeliczenia bywa inny i zwykle mniej korzystny, ponieważ odchylenia w obie strony nie są symetryczne. Próg policzony z zapisu odpowiada wtedy na pytanie o projekt reguły, a próg policzony z ewidencji — na pytanie o to, co reguła faktycznie robi; mylenie jednego z drugim jest jedną z częstszych pomyłek w tym miejscu.

Rachunek obejmuje wyłącznie zdarzenia z kalendarza

Podział na transakcje zawarte w oknie i poza nim, na którym opiera się cały artykuł, wymaga, żeby okno dało się wyznaczyć — a wyznaczyć da się je tylko wokół zdarzenia o znanym terminie. Zdarzenia spoza harmonogramu, omówione w sekcji 1, wpadają do grupy „poza oknem" i podnoszą jej średni koszt o wielkość, której ten artykuł nie szacuje.

Skutek jest dwustronny i warto zobaczyć oba kierunki. Koszt spoza okna, przyjęty jako 1,0 pipsa, jest przez to zaniżony — o ile, zależy od tego, jak często takie zdarzenia występują na danym instrumencie. Jednocześnie premia okna, policzona jako różnica obu kosztów, jest z tego samego powodu zawyżona. Kierunek obu zniekształceń jest znany, ich wielkość nie — i jest to uczciwsze stwierdzenie niż podanie poprawki, której nikt nie policzył.

Dla wniosków jakościowych z tego artykułu zmiana ta niczego nie odwraca: różnica między jednym pipsem a dziesięcioma pozostaje różnicą rzędu wielkości, nawet jeżeli pierwsza liczba jest w rzeczywistości nieco większa. Dla wniosków ilościowych — dla konkretnej wartości progu przy konkretnej regule — zmiana ta ma znaczenie i wymaga policzenia obu grup z własnej ewidencji, a nie przyjęcia liczb z tekstu.

Od pipsów do waluty rachunku

Wszystko powyżej jest wyrażone w pipsach i w odsetkach. Przełożenie na walutę rachunku wymaga wartości pipsa, a więc wolumenu — i to jest osobne zagadnienie, którego ten dział nie rozwija. Reguły ustalania wielkości pozycji, w tym decyzje o jej zmianie przed publikacją danych, należą do działu 9. Rachunek progowej trafności jest od nich niezależny: zmiana wolumenu nie zmienia ani jednej liczby w tym artykule, o ile prowizja jest naliczana proporcjonalnie.

Osobno warto powiedzieć, czego z wysokości progu nie wolno wyprowadzać. Próg 69,6% nie oznacza, że handel w oknie publikacji jest trudniejszy od handlu poza nim — oznacza, że jest to handel, w którym jeden parametr, koszt, decyduje o wykonalności reguły w stopniu większym niż gdziekolwiek indziej w dobie. Nie oznacza też, że okno publikacji jest bardziej ryzykowne w sensie pojedynczej transakcji: ryzyko to wynika z odległości wyjścia obronnego i z wielkości pozycji, a nie z pory dnia. Zmienia się natomiast prawdopodobieństwo, że wyjście obronne zostanie wykonane po cenie odbiegającej od zapisanej — i to jest zdanie o wykonaniu, a nie o ryzyku.

10. Zadanie samokontrolne i przejście dalej

Sprawdzian tego artykułu polega na wskazaniu, co w oknie publikacji zawodzi po stronie wykonania, i na policzeniu tego. Poniższy zestaw używa innego instrumentu i innych parametrów niż rachunki w tekście, więc rozwiązanie wymaga przejścia całej drogi, a nie odszukania liczby.

Zadanie.

Reguła handluje na GBP/USD, gdzie jeden pips to 0,0001. Zakładany zasięg ruchu Z = 30 pipsów, wyjście obronne S = 20 pipsów, oba liczone od ceny wykonania. Parametry kosztowe — wartości ilustracyjne:

  • Poza oknem: spread 0,6 pipsa, prowizja za obrót zamknięty 0,4 pipsa, poślizg wejścia 0,3 pipsa, poślizg wyjścia 0,5 pipsa.
  • W oknie publikacji: spread 3,2 pipsa, prowizja 0,4 pipsa, poślizg wejścia 2,5 pipsa, poślizg wyjścia 3,5 pipsa.
  1. Policz koszt K jednej zamkniętej transakcji w obu wariantach i premię okna.
  2. Policz koszt jako odsetek zakładanego zasięgu ruchu w obu wariantach.
  3. Policz progową trafność bez kosztu, poza oknem i w oknie oraz różnicę między dwiema ostatnimi w punktach procentowych.
  4. Policz wartość oczekiwaną przy trafności 55% w obu wariantach i rozstrzygnij znak każdej z nich przed wykonaniem rachunku.
  5. Wariant ze zleceniem oczekującym: poziom aktywacji 1,26000, cel zapisany jako cena 1,26300, wyjście obronne jako cena 1,25800. Wykonanie nastąpiło po 1,26120. Policz odległości do obu poziomów po wykonaniu, ich sumę, faktyczną relację zysku do straty oraz progową trafność z kosztem okna.
  6. Wróć do kosztu użytego w punkcie 5 i zestaw go z kosztem z punktu 1. Wskaż składnik, który do K′ nie wszedł, i podaj powód. Policz następnie, o ile punktów procentowych zawyżony byłby próg, a o ile pipsów zaniżona wartość oczekiwana, gdyby ten składnik doliczyć mimo to.
Rozwiązanie wzorcowe.

1. Koszt. Poza oknem: K = 0,6 + 0,4 + 0,3 + 0,5 = 1,8 pipsa. W oknie: K = 3,2 + 0,4 + 2,5 + 3,5 = 9,6 pipsa. Premia okna: 9,6 − 1,8 = 7,8 pipsa, czyli 9,6 ÷ 1,8 ≈ 5,3 raza tyle, ile kosztuje ta sama transakcja poza oknem.

2. Koszt wobec zasięgu. Poza oknem: 1,8 ÷ 30 = 0,060 = 6,0%. W oknie: 9,6 ÷ 30 = 0,320 = 32,0%. Żeby zostało 30 pipsów netto, cena musi przejść 31,8 pipsa poza oknem i 39,6 pipsa w oknie.

3. Progowa trafność. Bez kosztu: p* = S / (Z + S) = 20 / 50 = 0,400 = 40,0%. Zwróć uwagę, że próg bez kosztu nie wynosi tu 50,0%, ponieważ zasięg jest o połowę większy od wyjścia obronnego, więc relacja zysku do straty wynosi 1,50. Poza oknem: p* = (20 + 1,8) / 50 = 21,8 / 50 = 0,436 = 43,6%. W oknie: p* = (20 + 9,6) / 50 = 29,6 / 50 = 0,592 = 59,2%. Różnica: 15,6 punktu procentowego. Sprawdzenie przez przyrost: Δp* = ΔK / (Z + S) = 7,8 ÷ 50 = 0,156 — oba sposoby dają ten sam wynik.

4. Wartość oczekiwana przy trafności 55%. Znaki da się rozstrzygnąć przed rachunkiem: 55% leży powyżej progu 43,6% i poniżej progu 59,2%, więc poza oknem wynik musi być dodatni, a w oknie ujemny. Rachunek to potwierdza. Poza oknem: E = 0,55 × 30 − 0,45 × 20 − 1,8 = 16,5 − 9,0 − 1,8 = +5,7 pipsa. W oknie: E = 16,5 − 9,0 − 9,6 = −2,1 pipsa. Ta sama reguła, ta sama trafność, przeciwne znaki.

5. Zlecenie oczekujące. Przesunięcie ceny wykonania: 1,26120 − 1,26000 = 0,00120 = 12,0 pipsa. Odległość do celu: Z′ = 1,26300 − 1,26120 = 0,00180 = 18,0 pipsa. Odległość do wyjścia obronnego: S′ = 1,26120 − 1,25800 = 0,00320 = 32,0 pipsa. Suma: 18,0 + 32,0 = 50,0 pipsa, czyli tyle samo co przed wykonaniem — poziomy zapisane jako ceny zachowują sumę. Faktyczna relacja zysku do straty: 18,0 ÷ 32,0 = 0,56 zamiast zapisanych 1,50. Koszt: poślizg wejścia jest już zawarty w przesunięciu, więc K′ = 3,2 + 0,4 + 3,5 = 7,1 pipsa. Progowa trafność: p* = (32,0 + 7,1) / 50 = 39,1 / 50 = 0,782 = 78,2%. Wartość oczekiwana przy trafności 55%: E = 0,55 × 18,0 − 0,45 × 32,0 − 7,1 = 9,9 − 14,4 − 7,1 = −11,6 pipsa.

6. Składnik, którego w K′ nie ma. Pełny koszt okna z punktu 1 wynosi 9,6 pipsa, koszt użyty w punkcie 5 — 7,1 pipsa. Różnica 9,6 − 7,1 = 2,5 pipsa to poślizg wejścia i jest to jedyny składnik, który odpadł. Powód jest rachunkowy, nie uznaniowy: przesunięcie o 12,0 pipsa policzone w punkcie 5 jest różnicą między poziomem zapisanym w zleceniu a ceną faktycznego wykonania, więc odchylenie wykonania jest już w tej liczbie zawarte i weszło do rachunku przez S′ oraz Z′, a nie przez K. Doliczenie go po raz drugi dałoby p* = (32,0 + 9,6) / 50 = 41,6 / 50 = 0,832 = 83,2% zamiast 78,2%, czyli próg zawyżony o 5,0 punktu procentowego, oraz E = 0,55 × 18,0 − 0,45 × 32,0 − 9,6 = 9,9 − 14,4 − 9,6 = −14,1 pipsa zamiast −11,6, czyli wynik zaniżony o 2,5 pipsa. Obie liczby sprowadzają się do tego samego składnika: 2,5 ÷ 50 = 0,050 po stronie progu i 2,5 pipsa po stronie wartości oczekiwanej.

6a. Kierunek tej reguły, czyli czego z niej nie wolno wyprowadzić. Nie wynika stąd, że poślizg wejścia odpada z K zawsze, gdy w rachunku pojawia się jakiekolwiek przesunięcie ceny. Odpada wyłącznie wtedy, gdy przesunięcie jest zmierzone do ceny wykonania. W rachunku o cenie sygnału i cenie reakcji z sekcji 6 różnica d kończy się na cenie reakcji, a nie na cenie wykonania, i jest liczona po jednej stronie ceny — dlatego poślizg wejścia zostaje tam w K w całości, a odjęcie go byłoby błędem dokładnie symetrycznym do policzenia go dwa razy tutaj. Rozstrzyga zatem nie obecność przesunięcia w rachunku, tylko to, między którymi dwiema cenami zostało ono zmierzone; ewidencja z pięcioma polami wymienionymi niżej pozwala to sprawdzić za każdym razem, zamiast rozstrzygać z pamięci.

Kontrola. Progi z kosztem są wyższe od progu bez kosztu. Koszt okna nie przekracza zakładanego zasięgu (9,6 < 30). Znaki wartości oczekiwanej zgadzają się z położeniem trafności wobec odpowiednich progów. Suma Z′ + S′ równa się sumie sprzed wykonania. Koszt z punktu 5 powiększony o pominięty składnik daje pełny koszt okna z punktu 1: 7,1 + 2,5 = 9,6 pipsa, więc żaden składnik nie został ani zgubiony, ani policzony dwa razy. Wszystkie wielkości są w pipsach; przejście na walutę rachunku wymagałoby wartości pipsa i nie zostało tu wykonane. Wszystkie parametry kosztowe użyte w rozwiązaniu pozostają wartościami ilustracyjnymi — po podstawieniu własnych zmienią się wszystkie wyniki poza sumą Z′ + S′, która zależy wyłącznie od zapisanych poziomów.

Co z tym rachunkiem zrobić dalej

Cztery z sześciu liczb potrzebnych do jego wykonania odczytuje się przed decyzją: obie odległości z zapisu reguły, spread z platformy i prowizję z warunków rachunku. Dwie pozostałe — poślizg wejścia i poślizg wyjścia — trzeba zebrać z własnej ewidencji, osobno dla transakcji zawartych w oknie i poza nim, bo to właśnie ta różnica jest tematem całego artykułu. Zanim któraś z nich zostanie zebrana, próg policzony z pozostałych czterech jest oszacowaniem od dołu. Blokada ta nie jest jednak trwała i warto powiedzieć, czym się ją zdejmuje: zebranie obu rozkładów jest osobnym etapem sprawdzania reguły, a nie warunkiem wstępnym całego rachunku. Piąty etap ścieżki z artykułu 8.9 polega dokładnie na tym — na zestawieniu rozkładu poślizgu przyjętego w rachunku z rozkładem zaobserwowanym na danych napływających, wraz z liczbą zleceń odrzuconych i zrealizowanych częściowo, którą wszystkie rachunki tego artykułu przyjmują za zerową. Do tego czasu wniosek wolno wyprowadzać wyłącznie w jedną stronę, i ta jedna strona wystarcza do większości rozstrzygnięć: reguła, która nie przekracza progu policzonego z czterech znanych składników, nie przekroczy go także po dołożeniu dwóch pozostałych, bo każdy z nich koszt wyłącznie podnosi. Odwrotnie zaś — przekroczenie progu na czterech składnikach nie rozstrzyga niczego, dopóki dwa pozostałe nie zostaną zmierzone.

Ewidencja musi przy tym zawierać pięć pól, których zwykły zapis transakcji nie ma: cenę wynikającą z reguły, czyli poziom zapisany w zleceniu albo cenę sygnału; cenę reakcji, czyli pierwszą cenę dostępną po spełnieniu warunku; cenę faktycznego wykonania; znacznik przynależności do okna publikacji; powód zamknięcia pozycji. Bez trzech pierwszych nie da się zmierzyć przesunięcia ani rozłożyć go na składnik konstrukcyjny i wykonawczy, bez czwartego nie da się rozdzielić obu wariantów kosztu, bez piątego nie da się wydzielić transakcji zamkniętych inaczej niż na poziomie. Zakres, jaki ewidencja musi mieć, żeby cokolwiek dało się z niej policzyć, wylicza artykuł 8.1.

Jeżeli po podstawieniu własnych liczb próg dla okna wypada wyraźnie powyżej trafności, jaką reguła wykazuje poza oknem, to nie jest jeszcze rozstrzygnięcie — rachunek z sekcji 3 pokazuje, jak dużej próby wymagałoby takie porównanie i jak długo trwałoby jej zebranie. Jest natomiast wskazaniem, że pierwszą rzeczą do rozstrzygnięcia jest nie kierunek reakcji ani wybór podejścia z sekcji 5, tylko to, czy reguła w oknie w ogóle ma z czego pokryć swój koszt.

Odpowiedź na to pytanie ma trzy możliwe postaci i warto je rozróżnić, bo prowadzą do różnych działań. Reguła przekracza próg z zapasem — wtedy pozostaje zwykła droga sprawdzania: jawna próba, wynik poza danymi, na których powstała, test wrażliwości na koszt i na szerokość okna. Reguła nie przekracza progu — wtedy dalsza dyskusja o kierunku reakcji i o wyborze konstrukcji z sekcji 5 jest bezprzedmiotowa, bo arytmetyka wyklucza regułę niezależnie od tego, jak trafnie odgadywałaby kierunek. Reguła leży blisko progu — i to jest przypadek najczęstszy oraz najtrudniejszy, ponieważ tabela z sekcji 3 pokazuje, że przy koszcie okna niewielka zmiana założeń przenosi wynik przez zero.

Kolejny artykuł działu zajmuje się tym, co się dzieje, gdy regułę — także tę z oknem publikacji w założeniach — przekazuje się do wykonania programowi. Zmienia to wierność i szybkość wykonania, nie zmienia znaku wartości oczekiwanej, a dokłada osobny zestaw sposobów, na jakie test potrafi pokazać coś, czego nie ma; kolejność wewnątrz interwału z sekcji 4 jest jednym z nich. Od tego zaczyna się artykuł 8.9.

FAQ — najczęściej zadawane pytania

O ile rozszerza się spread w oknie publikacji danych?

Nie ma jednej liczby i żadna podana bez wskazania instrumentu, pośrednika, publikacji i dnia nie byłaby daną. Wartość 2,5 pipsa użyta w rachunkach tego artykułu jest wielkością ilustracyjną przyjętą do pokazania mechanizmu. Własną da się zmierzyć: wystarczy zapisać spread bezpośrednio przed granicą wcześniejszą okna i w kolejnych chwilach po odczycie, dla tego samego instrumentu i tej samej publikacji, przez kilkanaście zdarzeń. Dopiero taki zestaw ma status danych — i dopiero wtedy rachunek z sekcji 2 mówi cokolwiek o konkretnej sytuacji.

Dlaczego moje zlecenie obronne wykonało się znacznie dalej, niż zostało zapisane?

Poziom obronny jest regułą, a nie gwarancją ceny: jego osiągnięcie uruchamia zlecenie wykonywane po pierwszej dostępnej cenie. Przy ciągłym strumieniu kwotowań ta cena jest praktycznie równa poziomowi, a przy przerwanej ciągłości leży tam, gdzie strumień się wznowił. W rachunku z sekcji 4 przesunięcie o 16 pipsów zmienia relację zysku do straty z 1,00 na 0,22 i podnosi progową trafność z 50,0% do 95,6% — bez jednej zmiany w zapisie reguły. Zlecenia z gwarancją wykonania po zadanej cenie istnieją w ofercie części pośredników, są zwykle odpłatne i obwarowane warunkami; opisuje je dział 11.

Czy zlecenia po obu stronach uniezależniają wynik od kierunku ruchu?

Od kierunku tak, od ceny wykonania nie — a to druga wielkość rozstrzyga. Zlecenie aktywowane przy przerwanej ciągłości wykonuje się daleko od poziomu, i to po cenie nie lepszej niż poziom, ponieważ aktywacja następuje z definicji po jego minięciu; odchylenie albo pogarsza relację zysku do straty, albo w przypadku granicznym pozostawia ją bez zmian. Do rozstrzygnięcia pozostają przy tym trzy rzeczy, których zapis takiej reguły zwykle nie zawiera: co dzieje się ze zleceniem przeciwnym po aktywacji pierwszego, jak daleko od ceny stoją oba zlecenia i co się dzieje, jeżeli do końca okna nie aktywowało się żadne. Rozbiera to sekcja 5.

Czy rezygnacja z handlu w oknie publikacji to unikanie problemu?

Jest to jedna z pięciu konstrukcji z tabeli w sekcji 5, z jawnym założeniem i jawnym warunkiem unieważnienia, więc podlega takiej samej ocenie jak pozostałe. Jej rachunkowa korzyść jest pewna: koszt spada z 9,8 do 1,0 pipsa, a próg z 69,6% do 52,0%. Nie załatwia natomiast dwóch rzeczy. Nie chroni pozycji już otwartej, którą okno zastaje — ten przypadek wymaga osobnego zapisu. I zmienia próbę: reguła sprawdzona na całym okresie, a następnie pozbawiona okien, jest inną regułą i wymaga policzenia od nowa. Oba wątki prowadzi sekcja 7.

Czy da się przetestować regułę handlu w oknie publikacji na danych OHLC?

Do postawienia twierdzenia o wartości oczekiwanej — nie. W oknie publikacji cel i wyjście obronne bywają osiągane w obrębie jednego interwału, a na danych OHLC kolejność tych zdarzeń jest nieokreślona, więc wynik takiej transakcji też. W przykładzie z sekcji 4 rozstęp między wariantem optymistycznym a konserwatywnym wynosi 50 pipsów na jednej transakcji, a przy dwunastu takich przypadkach w próbie osiemdziesięciu transakcji odpowiada 7,5 pipsa średnio — czyli więcej niż cała szacowana wartość oczekiwana. Dane tikowe czynią pytanie rozstrzygalnym, ale wtedy do opisu testu wchodzi ich źródło i wersja, bo strumienie tikowe różnią się właśnie w takich oknach.

Czy przy publikacji danych lepiej ustawić ciaśniejsze wyjście obronne?

Ciaśniejsze wyjście obronne poprawia relację zysku do straty i jednocześnie zmniejsza sumę Z + S, a przyrost progu wywołany kosztem wynosi K / (Z + S) — więc ten sam koszt podnosi wtedy próg o więcej punktów procentowych. Przy zasięgu 25 pipsów i koszcie okna 9,8 pipsa wyjście obronne 40 pipsów daje przyrost 15,1 punktu, a wyjście 10 pipsów — 28,0 punktu. W tym drugim przypadku koszt niemal dorównuje zapisanej odległości obronnej: transakcja stratna kosztuje łącznie 19,8 pipsa przy 10 pipsach zapisanych w regule. Zestawienie czterech ustawień podaje sekcja 3.

Czy szybsze wejście po odczycie poprawia wynik?

Skraca drogę, którą cena zdąży przejść przed wykonaniem, i jednocześnie podnosi koszt, bo spread jest najszerszy, a przesunięcie ceny wykonania największe bezpośrednio po odczycie. Który z tych dwóch efektów przeważa, zależy od reguły i rozstrzyga to rachunek, a nie zasada. Co jest natomiast pewne: czas reakcji nie jest parametrem strategii, tylko cechą uczestnika, więc nie da się go ustawić tak, jak ustawia się odległość celu. Reguła, której założenie brzmi „wejdę, zanim rynek się dostosuje", ma założenie niesprawdzalne; reguła, której założenie brzmi „po pierwszym dostosowaniu zostaje część ruchu pokrywająca koszt okna", ma założenie sprawdzalne. Różnicę rozbiera sekcja 6.

Źródła i bibliografia

  1. MetaQuotes Software Corp., „Chart Settings", dokumentacja MetaTrader 5 — metatrader5.com. Dla instrumentów kwotowanych w modelu pozagiełdowym wykres jest domyślnie budowany z ceny Bid, podczas gdy transakcja kupna jest zawierana po cenie Ask; linia Ask jest widoczna dopiero po jawnym włączeniu. Przywołane wyłącznie dla wskazania strony ceny w założeniach rachunku z sekcji 2.
  2. Andersen, T.G., Bollerslev, T., Diebold, F.X., Vega, C., „Micro Effects of Macro Announcements: Real-Time Price Discovery in Foreign Exchange", American Economic Review, Vol. 93, No. 1, 2003 — dostosowanie kursów walutowych do zaskoczenia w publikowanych danych makroekonomicznych następuje bardzo szybko po odczycie. Praca dotyczy rynku hurtowego i nie dokumentuje warunków wykonania u pośrednika detalicznego; przywołana w sekcjach 5 i 6 wyłącznie dla stwierdzenia o szybkości dostosowania.
  3. Chaboud, A.P., Chernenko, S.V., Wright, J.H., „Trading Activity and Macroeconomic Announcements in High-Frequency Exchange Rate Data", Journal of the European Economic Association, Vol. 6, 2008 — aktywność transakcyjna i zmienność na rynku walutowym rosną wyraźnie w oknie publikacji danych makroekonomicznych. Analiza dotyczy danych o wysokiej częstotliwości z rynku hurtowego; przywołana w sekcjach 5 i 6 jako podstawa stwierdzenia, że warunki w oknie różnią się od zwykłych, a nie jako źródło jakiejkolwiek wartości kosztowej użytej w rachunkach.
  4. Bank for International Settlements, Markets Committee, The sterling „flash event" of 7 October 2016, styczeń 2017 — bis.org. Raport opisuje mechanizmy gwałtownego ruchu kursu funta: cienką płynność poza głównymi godzinami handlu, ograniczenie aktywności przez dostawców kwotowań, kaskadę zleceń obronnych oraz różnice zakresu ruchu między platformami. Przywołane w sekcji 8 wyłącznie dla wskazania, że rozkład przesunięcia ceny wykonania ma ogon, którego średnia nie opisuje; raport dotyczy rynku hurtowego i nie dokumentuje warunków wykonania u konkretnego pośrednika detalicznego, a opisane zdarzenie nie było publikacją danych.
  5. Bailey, D.H., Borwein, J.M., López de Prado, M., Zhu, Q.J., „The Probability of Backtest Overfitting", Journal of Computational Finance, Vol. 20, No. 4, s. 39–69, 2017 — wynik uzyskany na tych samych danych, na których reguła powstała, nie stanowi dowodu przewagi; im więcej wariantów sprawdzono, tym słabsza jest wymowa najlepszego z nich. Przywołane w sekcji 9 przy rozgraniczeniu progu jako warunku koniecznego od twierdzenia o przewadze.

Jarosław Wasiński LinkedIn

Redaktor naczelny MyBank.pl • Analityk finansowy i rynkowy

mgr Jarosław Wasiński — niezależny analityk i praktyk z ponad 20-letnim doświadczeniem w sektorze finansowym. Twórca i redaktor naczelny portalu MyBank.pl, dostarczającego rzetelną wiedzę o finansach osobistych, bankowości i inwestycjach od 2004 roku.

  • Bankowość i produkty finansowe: porównania kont osobistych i firmowych, analiza taryf opłat, testy aplikacji mobilnych, recenzje kredytów, lokat i kart kredytowych — z naciskiem na realne koszty i ukryte opłaty.
  • Rynki finansowe i makroekonomia: analiza fundamentalna rynków walutowych (Forex) i makroekonomicznych od 2007 roku, zarządzanie ryzykiem kapitału, struktura rynków OTC.
  • Kryptowaluty: analiza rynku kryptowalut, mechanizmów blockchain i tokenizacji aktywów w kontekście portfela inwestycyjnego.

Autor setek komentarzy rynkowych, analiz porównawczych produktów bankowych i materiałów edukacyjnych. Zwolennik transparentności — każdy ranking i recenzja na MyBank.pl opiera się na jawnej metodologii i zweryfikowanych źródłach (taryfy banków, regulaminy promocji, dane NBP).

Treści mają charakter edukacyjny i informacyjny — nie stanowią porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty. Decyzje finansowe podejmuj na podstawie własnej analizy i konsultacji z doradcą.