Dla złotego kluczowe pozostaje dziś połączenie dwóch sił: lokalnie mocnych danych z polskiej gospodarki oraz globalnie słabszego apetytu na ryzyko. Ten drugi czynnik jest ważniejszy dla dolara, który korzysta na napięciach geopolitycznych i ostrożniejszym nastawieniu inwestorów. Bankier.pl zwraca uwagę, że EUR/USD zszedł poniżej 1,17, a mocniejszy dolar zwykle nie pomaga walutom rynków wschodzących, w tym złotemu.
Na korzyść polskiej waluty działały natomiast dane krajowe. Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła w marcu o 8,7 proc. rok do roku, podczas gdy konsensus PAP Biznes zakładał 5,9 proc. wzrostu. Miesiąc do miesiąca sprzedaż była wyższa o 18,1 proc. To sygnał, że konsumpcja pozostaje mocnym punktem polskiej gospodarki, choć część marcowego odbicia mogła mieć charakter jednorazowy.
Euro stabilne, ale bez mocnego impulsu dla złotego
Kurs euro pozostaje w pobliżu 4,25 zł. To poziom, który w ostatnich dniach wyznaczał górną część krótkoterminowego przedziału wahań EUR/PLN. Europejski Bank Centralny podał dla 23 kwietnia referencyjny kurs euro na poziomie 4,2428 zł, a wcześniejsze odczyty z kwietnia wskazują na relatywnie wąski zakres zmienności wokół 4,23–4,29 zł.
Dla osób planujących wymianę euro oznacza to rynek bez jednoznacznego wybicia. Złoty nie traci gwałtownie, ale też nie ma obecnie wystarczająco mocnego impulsu, aby szybko zejść wyraźnie poniżej 4,23 zł za euro. Najbliższe dni pokażą, czy krajowe dane gospodarcze będą w stanie zrównoważyć presję płynącą z mocniejszego dolara.
Dolar pozostaje najważniejszą walutą tygodnia
Dolar jest dziś notowany na MyBank.pl po 3,6321 zł. To poziom, który dobrze pokazuje zmianę nastrojów z ostatnich dni: jeszcze niedawno USD/PLN schodził niżej, ale powrót popytu na amerykańską walutę zatrzymał umocnienie złotego.
Dla kredytobiorców, importerów i osób kupujących towary rozliczane w dolarze oznacza to wyższe ryzyko kosztowe. Dopóki dolar globalnie pozostaje mocny, przestrzeń do szybkiego spadku USD/PLN jest ograniczona.
Frank i funt nadal wysoko
Frank szwajcarski jest notowany po 4,6318 zł, a funt brytyjski po 4,9046 zł. W obu przypadkach mówimy o poziomach istotnych dla gospodarstw domowych: frank pozostaje ważny dla części kredytobiorców, a funt dla osób pracujących lub rozliczających transfery z Wielkiej Brytanii.
Na rynku franka uwagę zwraca podwyższona wrażliwość na globalne ryzyko. Jeśli napięcia geopolityczne będą się utrzymywać, bezpieczne waluty mogą pozostawać relatywnie mocne. Funt z kolei pozostaje blisko psychologicznej bariery 4,90 zł, co ogranicza atrakcyjność zakupów GBP dla osób, które mogą poczekać z wymianą.
Co to znaczy dla Państwa?
Dla osób kupujących waluty najważniejszy wniosek jest prosty: złoty pozostaje stabilny wobec euro, ale słabszy wobec dolara. Przy większych kwotach warto unikać wymiany „na raz”, szczególnie jeśli zakup waluty nie jest pilny. Rozłożenie transakcji na kilka części może ograniczyć ryzyko wejścia w kurs po lokalnym szczycie.
Najbliższe sesje będą zależały przede wszystkim od dolara, nastrojów globalnych i kolejnych danych z polskiej gospodarki. Jeżeli napięcie na rynkach osłabnie, złoty może próbować odzyskać część strat. Jeżeli dolar pozostanie mocny, EUR/PLN może utrzymywać się blisko 4,25 zł, a USD/PLN może nadal testować okolice 3,63–3,65 zł.