Powell nie zmienił oczekiwań rynku, co do tego, że zobaczymy jeszcze dwie podwyżki po 25 punktów baz. (w marcu i maju). Powtórzenie argumentacji o procesie dezinflacyjnym podbiło oczekiwania, co do tego, że pivot i tak jest bliski - plus dla "gołębi". Z kolei sformułowanie dotyczące tak naprawdę tego, że będziemy uważnie obserwować bieżące dane makro, jest w pewnym sensie zapobiegawcze i ma pokazać, że "jastrzębie" kontrolują sytuację. To powoduje jednak, że rynek będzie zwracał ogromną uwagę na dane, jakie pojawią się przed marcowym posiedzeniem FED (zwłaszcza te za luty). Odczyty styczniowe, w tym inflacja CPI, które poznamy w przyszłym tygodniu, mogą mieć tu mniejsze znaczenie.
Rynki odetchnęły - dolar się cofnął, a giełdy odbiły w górę. Przez kilka (kilkanaście) dni możemy mieć powrót do starych schematów rajdu ryzyka. Tyle. że według prawideł analizy technicznej może być to korekta. Sytuacja może ponownie się pogorszyć w ostatniej dekadzie lutego (jeżeli świat zacznie znów spoglądać na Ukrainę), a cały marzec będzie dość nerwowy.
W środę dolar traci na wartości na szerokim rynku. Najlepiej zachowują się te waluty, które były ostatnio słabe - korony skandynawskie, Antypody, oraz funt i frank. Mniej zyskują euro i frank. Dzisiaj w kalendarzu mamy wysyp wystąpień członków FED - głos zabiorą Barr, Williams, Cook, Bostic, Kashkari i Waller.
EURUSD - powrót do schematu wzrostów?
EURUSD zareagował odbiciem na wczorajsze słowa Powella, które doprowadziły do powrotu słabszego dolara i wzrostów na giełdach. Powróciliśmy ponad poziom 1,0735 (dawne maksimum z grudnia) i w zasięgu jest styczniowy dołek przy 1,0765, który w ostatnich dniach był naruszony. Rynek wraca do schematu wzrostów EURUSD, co może sugerować próbę powrotu ponad okolice 1,09, a nawet zmierzenie się z maksimum przy 1,1032 - to ostatnie być może zobaczymy w przyszłym tygodniu w kontekście publikacji danych o styczniowej inflacji CPI w dniu 14 lutego.
Wsparciem dla tej koncepcji pozostaje też retoryka przedstawicieli ECB - wczoraj Joachim Nagel i Isabelle Schnabel podkreślali, że problem wysokiej inflacji w strefie euro jest daleki od rozwiązania.