W obliczu tych wydarzeń globalne centra finansowe — od Nowego Jorku, przez Londyn, aż po Frankfurt — przygotowują się na niezwykle zmienne i trudne poniedziałkowe otwarcie giełd. Reakcja rynków i gwałtowne ruchy na surowcach, choć początkowo widoczne głównie na terminalach giełdowych, z dużym prawdopodobieństwem przełożą się w nadchodzących tygodniach na koszty życia konsumentów na całym świecie, uderzając w ceny paliw, koszty ogrzewania oraz wysokość rat kredytowych.

Co wiemy na pewno (stan na sobotę, 21:00 CET)

  • USA i Izrael przeprowadziły wspólne uderzenia na Iran — operacja trwa (Washington Post)
  • Iran odpowiedział rakietami na Izrael i cele w kilku państwach regionu (Al Jazeera)
  • Irańskie media państwowe podają co najmniej 201 zabitych i 747 rannych w 24 prowincjach
  • Przez Cieśninę Ormuz przepływa ok. 20% światowej ropy — część firm wstrzymała transporty (Bloomberg)
  • Główne giełdy są zamknięte — pierwsze reakcje rynkowe dopiero w niedzielę i poniedziałek
  • OPEC+ spotyka się w niedzielę (Yahoo Finance/Bloomberg)

Co się dzisiaj wydarzyło?

W sobotę rano czasu irańskiego Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły wspólną operację wojskową. Amerykańska część nosi kryptonim Operation Epic Fury, izraelska — Roaring Lion. Uderzenia objęły Teheran, Isfahan i Kom — celami są, według Washington Post, infrastruktura rakietowa, obiekty nuklearne i instalacje militarne. Prezydent Trump ogłosił „duże operacje bojowe" i wezwał irańską ludność do obalenia reżimu.

Iran odpowiedział dziesiątkami pocisków balistycznych. Według relacji Al Jazeera i CNBC, ZEA, Bahrajn i Kuwejt potwierdziły trafienia na swoim terytorium, a Arabia Saudyjska, Irak, Jordania i Katar informują o przechwyceniu pocisków. Washington Post zweryfikował co najmniej jeden atak na kwaterę główną amerykańskiej 5. Floty w Bahrajnie.

Cisza przed burzą na rynkach

Główne giełdy są zamknięte. Nikt nie może jeszcze wycenić tego, co się dzieje. Ale rynki nigdy nie śpią całkowicie.

Platforma detaliczna IG Group — to nie są oficjalne kontrakty futures, ale wskaźnik nastrojów — wyceniała WTI nawet na 75,33 USD za baryłkę, co stanowiłoby skok o ok. 12% od piątkowego zamknięcia (67,02 USD, dane Yahoo Finance). Złoto, które w piątek zamknęło się na poziomie 5 261 USD za uncję (FXStreet), w sobotę według wstępnych danych wzrosło o ok. 1,75% — choć skala ruchu wymaga potwierdzenia na rynku kasowym.

Pierwsze realne sygnały nadejdą w niedzielę, gdy otworzą się giełdy na Bliskim Wschodzie — Tadawul w Arabii Saudyjskiej i Katar. Potem, późnym niedzielnym wieczorem czasu europejskiego, ruszą rynki azjatyckie. W poniedziałek rano — Europa. Po południu — Wall Street (Jak działają sesje i dlaczego kolejność otwarcia ma znaczenie).

Między jednym a drugim — 48 godzin, w których może wydarzyć się wszystko.

Co mówią ludzie, którzy zarządzają pieniędzmi świata

Alicia García-Herrero, główna ekonomistka Natixis na Azję i Pacyfik, powiedziała CNBC, że spodziewa się globralnych akcji niżej o 1–2% lub więcej, spadku rentowności obligacji USA o 5–10 punktów bazowych i wzrostu cen ropy o 5–10%. Dodała jedno zdanie, które warto zapamiętać:

„Żadnych bohaterskich zakładów. Inwestorzy powinni poczekać na rozwój sytuacji po stronie Iranu."

— Alicia García-Herrero, główna ekonomistka Natixis Asia-Pacific, dla CNBC

Florian Weidinger z Santa Lucia Asset Management ocenił w rozmowie z CNBC, że konsekwencje tego wydarzenia są „zdecydowanie większe" niż niedawne przechwycenie byłego prezydenta Wenezueli czy podwyżka ceł do 15%. Dlaczego? Bo na stole leży Cieśnina Ormuz.

Z kolei Ryan Lemand z Neovision Wealth Management, pracujący na co dzień w regionie Zatoki, szacuje spadki na giełdach państw Zatoki Perskiej o 3–5%, jeśli działania wojenne będą kontynuowane. Saudyjski indeks Tadawul spadł już o 1,3% w ciągu pięciu sesji przed atakiem, według Globe and Mail.

Cieśnina Ormuz: 33 kilometry, od których zależy cena benzyny

Wąski pas wody między Iranem a Omanem. 33 kilometry w najwęższym miejscu. Każdego dnia przepływa tędy — według danych Bloomberg — około jednej czwartej światowego handlu morskiego ropą naftową. Według NPR — ok. 20 mln baryłek dziennie, czyli mniej więcej 20% globalnej konsumpcji.

W sobotę Reuters i Bloomberg informowały, że część dużych firm naftowych i domów handlowych wstrzymała transporty ropy przez Cieśninę, a dane śledzenia statków pokazują nagromadzenie jednostek w rejonie Fujairah. Iran nadawał ostrzeżenia radiowe o zamknięciu przejścia — choć, jak oceniła brytyjska marynarka, na razie nie mają one charakteru wiążącego.

Gdyby Cieśnina została rzeczywiście zablokowana, utknęłyby eksporty nie tylko Iranu, ale także Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, ZEA i Iraku. Istniejące rurociągi — w tym saudyjski Wschód-Zachód i emiracki port Fujairah — nie mają przepustowości, by przejąć te wolumeny.

Ropa: jak daleko mogą polecieć ceny

Brent, międzynarodowy benchmark, zamknął piątkową sesję na poziomie 72,87 USD za baryłkę — o ok. 19% wyżej niż na początku roku (RSM). Amerykański WTI — 67,02 USD. Rynki futures są teraz zamknięte. Konkretne skutki zobaczymy, gdy w niedzielę wieczorem otworzą się giełdy azjatyckie.

Ale analitycy już rysują scenariusze — i tu zaczyna się rozwidlenie, które zadecyduje o tym, czy ten kryzys będzie epizodem, czy punktem zwrotnym.

Jeśli operacja okaże się krótka i skoncentrowana, a Cieśnina Ormuz pozostanie drożna, rynki mają gotowy punkt odniesienia: w czerwcu 2025 roku, gdy Izrael uderzył w irańskie instalacje nuklearne, akcje spadły na otwarciu, ale szybko odbiły, gdy stało się jasne, że przepływ ropy nie jest zagrożony. W takim wariancie analitycy — w tym Rystad Energy i Barclays — wskazują na skok Brent w okolice 80 USD, po czym ceny powinny się cofnąć.

Problem zaczyna się, gdy konflikt się przeciąga. Jorge León, szef analizy geopolitycznej Rystad Energy, powiedział Yahoo Finance, że bez sygnałów deeskalacji ceny mogą skoczyć o 10–20 USD za baryłkę w momencie otwarcia rynków. William Jackson z Capital Economics szacuje w nocie badawczej, że przedłużający się konflikt mógłby wywindować ropę do ok. 100 USD — co dodałoby 0,6–0,7 punktu procentowego do globalnej inflacji.

A jest jeszcze scenariusz, o którym analitycy rynku ropy mówią ściszonym głosem: Iran atakuje infrastrukturę naftową sąsiadów — rafinerie, terminale eksportowe, jak w 2019 roku, gdy drony uderzyły w saudyjskie instalacje Abqaiq i Khurais. To mogłoby tymczasowo usunąć z rynku znaczącą część z 18 milionów baryłek dziennie nieirańskiego eksportu z Zatoki. Rynki nie muszą tego zobaczyć — wystarczy, że zaczną to wyceniać.

Waluty: pieniądze szukają schronienia

Gdy na świecie robi się niebezpiecznie, kapitał płynie w przewidywalnym kierunku. To scenariusz, który rynek zaczyna wyceniać jeszcze przed poniedziałkowym otwarciem.

Dolar amerykański — paradoksalnie — powinien się umocnić. USA są eksporterem netto energii, więc wyższe ceny ropy i gazu wspierają amerykańską walutę. Analitycy Commonwealth Bank of Australia, cytowani przez Globe and Mail, wskazują, że przy dłuższym konflikcie dolar umocni się wobec większości walut — z wyjątkiem jena i franka.

Frank szwajcarski zyskał już 3% wobec dolara od początku roku i prawdopodobnie będzie się dalej umacniał — co jest problemem dla Szwajcarskiego Banku Narodowego, od lat walczącego z nadmierną siłą franka. Jen japoński — klasyczny safe haven — również powinien zyskać.

Izraelski szekel niemal na pewno straci. Podczas czerwcowej wojny 2025 roku spadł o 5% na starcie. Podobne reakcje wystąpiły po ataku na irański konsulat w Damaszku w kwietniu 2024 i po irańskim ostrzale w październiku. Za każdym razem szekel szybko się odbijał — ale za każdym razem eskalacja była mniejsza niż dziś.

Złoty i euro mogą znaleźć się pod presją. Polska importuje praktycznie całą ropę — droższa baryłka to wyższe koszty importu, pogorszenie bilansu handlowego i ryzyko osłabienia złotego. To jeden z kanałów, którymi ten odległy konflikt dotrze bezpośrednio do polskich portfeli.

Złoto, srebro i bitcoin: co naprawdę jest bezpieczną przystanią

Złoto w 2026 roku zachowuje się jak król aktywów — wzrost o 22% od początku roku, rekord za rekordem. W piątek spot gold zamknął się na 5 261 USD za uncję. W sobotę pojawiły się wstępne dane wskazujące na dalszy wzrost, choć pełne potwierdzenie przyjdzie dopiero na rynku kasowym.

Srebro zyskało jeszcze mocniej procentowo — kontrakty COMEX według wstępnych informacji skoczyły o blisko 8%. Srebro pełni podwójną rolę: metal szlachetny i przemysłowy (elektronika, panele słoneczne). To sprawia, że potrafi gwałtownie rosnąć w kryzysie, ale też gwałtownie spadać, jeśli rynki zaczną wyceniać recesję.

Banki centralne zwiększały zakupy złota przez ostatnie kwartały, co wzmacnia długoterminowe wsparcie dla cen — niezależnie od bieżącej geopolityki.

A bitcoin? Spadł o kolejne 2% w sobotę i stracił ponad jedną czwartą wartości w ciągu dwóch miesięcy, według Reuters. Narracja o „cyfrowym złocie" znów nie wytrzymała zderzenia z rzeczywistością — choć, uczciwie, to nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz, gdy bitcoin zawodzi jako hedge.

Giełdy: co może spaść, co może wzrosnąć

Kontekst jest ważny: ostatni tydzień był już trudny. S&P 500 stracił prawie 1% w skali miesiąca, Nasdaq — 3,4%, najgorszy wynik od marca 2025. Powody? Obawy o wpływ AI na rynek pracy — Block (właściciel Square i Cash App) zwolnił ponad 4 000 pracowników, prawie połowę załogi, wprost wskazując na automatyzację jako powód. Do tego wyższy od oczekiwań wskaźnik cen producentów (PPI bazowy: 3,6% wobec prognozowanych 3%) i niepewność co do stóp procentowych.

Teraz dochodzi geopolityka.

Sektory, które mogą ucierpieć najbardziej: linie lotnicze (masowe odwoływanie lotów — według danych Cirium ok. 24% lotów na Bliski Wschód zostało odwołanych), transport, turystyka, spółki cykliczne. Tech, już osłabiony obawami o AI, może dalej tracić — pieniądze będą płynąć z ryzykownych aktywów do bezpiecznych.

Kto może zyskać? Sektor energetyczny, europejscy producenci uzbrojenia (już +10% w tym roku, według Globe and Mail), spółki wydobywcze złota i srebra.

Inflacja i stopy procentowe: co to oznacza dla twojego kredytu

Jeszcze przed atakiem rynki przesuwały oczekiwania co do pierwszej obniżki stóp Fed — z czerwca na lipiec. Bazowy PPI za styczeń (3,6%, wyraźnie powyżej prognoz) sygnalizował, że inflacja nie odpuszcza.

Jeśli ceny ropy utrzymają się na podwyższonym poziomie przez tygodnie, temat inflacji wróci na czołówki. Nota Capital Economics szacuje, że ropa na poziomie 100 USD mogłaby dodać 0,6–0,7 punktu procentowego do globalnej inflacji. To zwiększa ryzyko, że EBC, Bank Anglii, a może i polska RPP wstrzymają plany obniżek stóp — albo przynajmniej odłożą je w czasie.

Dla osoby spłacającej kredyt hipoteczny ze zmienną stopą — to zwiększa ryzyko późniejszych obniżek rat lub nawet ich wzrostu.

Głos rozsądku

Fisher Investments w analizie opublikowanej kilka dni temu przypomina, że podczas czerwcowej wojny 2025 roku — kiedy Izrael i USA uderzyły w irańskie instalacje nuklearne — globalne i izraelskie akcje wzrosły w trakcie walk. Konflikty regionalne, choć tragiczne, rzadko zmieniają globalny obraz gospodarczy na tyle, by trwale osłabić rynki.

Jest też kontekst podażowy: świat jest obecnie dobrze zaopatrzony w ropę. Arabia Saudyjska dysponuje nadwyżkową zdolnością produkcyjną 2–3 mln baryłek dziennie, ZEA rozbudowują moce do 4,5 mln. Chiny — główny odbiorca irańskiej ropy — przez ostatni rok intensywnie budowały zapasy strategiczne, jak wskazuje Amena Bakr z Kpler w rozmowie z The National.

Weidinger z Santa Lucia AM zauważa też, że pozycjonowanie defensywne budowało się od tygodni — ruchy na wielu klasach aktywów od pewnego czasu odzwierciedlały, jak to ujął, „delikatne środowisko kryzysowe". Rynki nie zostały złapane całkowicie z zaskoczenia.

Co powinien wiedzieć zwykły człowiek

Nie każdy z nas handluje kontraktami na ropę. Ale każdy tankuje, płaci rachunki i kupuje jedzenie. Właśnie w tych miejscach — z opóźnieniem kilku tygodni — ten konflikt może nas dotknąć. Kilka rzeczy wartych zapamiętania:

Oszczędności w funduszach lub OFE. Historia pokazuje, że paniczne wyjście z rynku w momencie szoku jest prawie zawsze gorszą decyzją niż poczekanie. Rynki reagują gwałtownie, ale też gwałtownie się odbijają, gdy najgorszy scenariusz się nie materializuje.

Kredyt ze zmienną stopą. Obserwuj komunikaty RPP i EBC w nadchodzących tygodniach. Wyższe ceny ropy mogą opóźnić obniżki stóp procentowych.

Podróże. Przestrzeń powietrzna nad Iranem, Izraelem, Irakiem, ZEA, Jordanią i Katarem jest zamknięta lub ograniczona. Ok. 24% lotów na Bliski Wschód zostało odwołanych. Nie planuj teraz.

Na co patrzeć w najbliższych godzinach

Niedzielne otwarcie Tadawul (Arabia Saudyjska). Pierwsza duża giełda, która otworzy się po ataku. Skala spadku powie dużo o nastrojach w regionie.

Ruch tankowców w rejonie Ormuz. Dane śledzenia statków (dostępne m.in. przez MarineTraffic) pokażą, czy firmy wracają do transportu, czy nadal czekają.

Otwarcie kontraktów Brent i WTI w niedzielę wieczorem — to klasyczny moment luki weekendowej, która tym razem może być wyjątkowo gwałtowna. Skok o 10% czy o 25%? To różnica między scenariuszem „jak w czerwcu 2025" a czymś zupełnie nowym.

Spotkanie OPEC+ w niedzielę. Krążą informacje, że kartel może zdecydować o większym wzroście wydobycia niż planowane 137 000 baryłek dziennie. Decyzja byłaby silnym sygnałem dla rynku.

Jakikolwiek publiczny sygnał życia od ajatollaha Chamenejego. Satelitarne zdjęcia zniszczonej rezydencji w Teheranie budzą pytania. Iran twierdzi, że żyje, ale nie pokazał go publicznie. Rynki wyceniają niepewność — a to jest ogromna niewiadoma.

Informacja

Artykuł ma charakter informacyjny i analityczny. Nie stanowi porady inwestycyjnej, finansowej ani prawnej. Wszystkie ceny rynkowe odnoszą się do zamknięcia sesji piątkowej (27.02.2026), chyba że zaznaczono inaczej. Sobotnie dane z platform detalicznych (IG Group) i wstępne notowania metali szlachetnych wymagają potwierdzenia na rynku kasowym.

Źródła cytowane w tekście: Washington Post, Al Jazeera, CNBC, Reuters (via Investing.com, Globe and Mail), Bloomberg, NPR, Yahoo Finance, FXStreet, The National, Fisher Investments, RSM, France24, Rystad Energy, Capital Economics, Natixis, CBA, Kpler, Cirium.