Inflacja w Polsce spadła w styczniu do 2,2% r/r, co jest najniższym odczytem od niemal roku. Ekonomiści w dużej mierze wskazywali na to, że wskaźnik może znaleźć się poniżej 2%, ale ostatecznie, ze względu na nieco większy od oczekiwań wzrost cen energii czy żywności, inflacja spadła „jedynie” do 2,2% r/r. Warto wspomnieć, że ceny paliw obniżyły się aż o 7,1% r/r, co było głównym motorem spadkowym. Ceny żywności wzrosły jednak o 2,4% r/r, natomiast energii o 3,4% r/r.

Niemniej wszystkie te kategorie są ekstremalnie zmienne i nie zależą w dużym stopniu od polityki banku centralnego. Wobec tego nieco większy przyrost cen żywności nie powinien drastycznie zmieniać nastawienia RPP co do potencjalnego ruchu na stopach procentowych na początku marca. Z drugiej strony, nieco podwyższony odczyt za styczeń może sprawić, że członkowie Rady będą chcieli poczekać na opublikowanie przez Główny Urząd Statystyczny zaktualizowanego koszyka inflacyjnego. Zazwyczaj ma to miejsce w połowie marca, czyli już po najbliższej decyzji RPP i publikacji najnowszego raportu o inflacji.

Sama projekcja inflacyjna oraz prawdopodobna aktualizacja koszyka GUS powinny dać lepszy obraz sytuacji w kolejnych miesiącach. To oznacza, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami niektórych członków RPP, nie powinniśmy czekać z kolejną obniżką aż do kwietnia. W lutym również nie poznamy szybkiego szacunku inflacji, wobec czego niepewność utrzyma się do najbliższego posiedzenia, które odbędzie się w dniach 3 i 4 marca.

Kontrakty na stopę procentową (stawki FRA 1x4) w pełni wyceniają obniżkę stóp. Również stawki 3-miesięcznego WIBOR-u znajdują się wyraźnie poniżej 4%, czyli obecnego poziomu stopy referencyjnej, co sugeruje dużą pewność rynku co do nadchodzących cięć.

Niemniej termin najbliższej obniżki nie wydaje się w tym momencie aż tak kluczowy jak perspektywy dalszych ruchów, które wyraźnie się zmniejszyły. Rynek wycenia obecnie maksymalnie dwie obniżki stóp z obecnego poziomu, co utrzyma realne stopy procentowe w Polsce na dość wysokim poziomie. W tym momencie jedynie trwałe i wyraźne zejście poniżej 2% lub poważne kłopoty w gospodarce mogłyby wywołać potrzebę głębszych cięć. Biorąc pod uwagę solidny wzrost gospodarczy w IV kwartale 2025 roku oraz perspektywy ożywienia inwestycji w drugiej połowie bieżącego roku, stopy procentowe prawdopodobnie zatrzymają się ostatecznie na poziomie 3,5% lub 3,75%.

Na godzinę 11:00 za dolara płacimy 3,5453 zł, za euro 4,2060 zł, za franka 4,6067 zł, za funta 4,8367 zł.