Dolar i euro: nuda na rynku
Spójrzmy na dolara. O 12:09 za amerykańską walutę trzeba było zapłacić 3,5832 PLN. To ruch w górę o symboliczną wartość rzędu pół grosza względem wczorajszego zamknięcia. Dzisiejszy fixing NBP wycenił dolara na 3,5780 PLN. Rynek kasowy trzyma się więc bardzo blisko oficjalnego kursu, co w praktyce oznacza jedno: jest stabilnie i bez nerwów.
Euro też nie dostarcza dziś adrenaliny. Kurs EUR/PLN to równe 4,2240 PLN (przy spreadzie bid/ask 4,2234/4,2246). Fixing NBP wyniósł 4,2220 PLN. To idealnie wpisuje się w schemat ostatnich tygodni – wspólna waluta utknęła w dość ciasnym przedziale cenowym i znajduje się w konsolidacji.
Mały detal dla uważnych: z dzisiejszych wycen wyraźnie wynika, że główna para walutowa świata, czyli EUR/USD, oscyluje w okolicach 1,179 (4,2240 / 3,5832). To bardzo spokojny poziom, który wprost tłumaczy, dlaczego na polskich parach walutowych widzimy w czwartek zaledwie kosmetyczne przesunięcia.
Frank: najdroższy z głównych walut
Tymczasem frank szwajcarski wciąż przyciąga uwagę. Kurs CHF/PLN wynosi obecnie 4,6312 PLN (fixing NBP: 4,6266 PLN).
Szwajcarska waluta niezmiennie pozostaje najdroższa w głównym koszyku wobec złotego. To czynnik bardzo ważny społecznie – to właśnie wysoki kurs CHF jest najbardziej odczuwalny w domowych budżetach. Biorąc pod uwagę ubiegłoroczne dołki, dzisiejsze poziomy oznaczają dla kilkuset tysięcy polskich frankowiczów odczuwalnie wyższe raty kredytów hipotecznych.
Z kolei funt brytyjski jest dziś prawie bez ruchu. Wyceniany na 4,8330 PLN (NBP: 4,8318 PLN) notuje zaledwie ułamkowe zmiany. Rynek funta raczej nie rozgrywa dziś żadnych większych scenariuszy, dając walucie odetchnąć po presji wywołanej niedawnymi, słabszymi danymi z brytyjskiego rynku pracy.
Co wspiera złotego? W tle wyższa inflacja
Skąd ta siła i spokój polskiej waluty? W tle cały czas grają świeże dane z krajowej gospodarki. Wstępny odczyt inflacji CPI za styczeń 2026 r. pokazał 2,2% rok do roku, przebijając rynkowy konsensus wynoszący 1,9%.
Dla złotego to sygnał dość jednoznaczny: skoro inflacja jest wyższa niż zakładano, rynek zakłada, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie bardzo ostrożnie podchodzić do cięć stóp procentowych. A perspektywa relatywnie wyższych stóp procentowych w Polsce to świetny argument dla zagranicznego kapitału, by trzymać złotego – zwłaszcza w dniach, gdy globalnie jest tak spokojnie jak dziś.
Na tę chwilę złoty trzyma się bardzo stabilnie. Patrząc na minimalne różnice między oficjalnymi kursami NBP a rynkiem Forex na żywo, wyraźnie widać, że nie ma dziś w inwestorach grama nerwowości.
Jeśli planujesz dziś wymianę waluty na wyjazd zagraniczny albo musisz przelać środki na spłatę raty, to masz do czynienia z najzwyklejszym, "normalnym" dniem. Nie uświadczysz dziś rynkowej superokazji, ale nie ma też najmniejszego powodu, by działać pod presją czasu. Można działać na spokojnie.