Umocnienie złotego do dolara było pochodną ogólnorynkowej tendencji osłabienia amerykańskiej waluty na świecie, co m.in. przełożyło się na wzrost kursu EUR/USD z poziomu 1,4110 rano do 1,4160 dolara. Ten proces jest następstwem opublikowanego wczoraj protokołu z wrześniowego posiedzenia FOMC (wówczas główna stopa w USA została obniżona o 50 punktów bazowych do 4,75 proc.), który utwierdził rynek w przekonaniu, że jeżeli tylko będzie taka konieczność, to amerykańskie władze monetarne nie zawahają się dalej ciąć stopy procentowe, pomagając w ten sposób gospodarce, ale jednocześnie też osłabiając dolara.
W kolejnych dniach zachowanie złotego będzie determinowane zachowaniem dolara oraz kształtowaniem się apetytu na ryzyko, na co główny wpływ może mieć sytuacja na światowych giełdach. Osłabienie dolara i wzrosty na giełdach będą polską walutę wzmacniać. Odwrotne relację będą ją osłabiać.
Gdyby w ocenie kondycji złotego kierować się analizą techniczną, to powinien on pozostać mocny, aczkolwiek jego wyraźne wzmocnienie będzie wymagało nowych silnych impulsów.