Złoty pod presją wydarzeń z USA? Kursy walut w poniedziałek 12 stycznia 2026

Złoty pod presją wydarzeń z USA? Kursy walut w poniedziałek 12 stycznia 2026
Komentarz walutowy MyBank.pl
Data dodania: 2026-01-12 (10:45)

Poniedziałkowy poranek, 12 stycznia, zaczyna się na rynku Forex w tonie pozornej normalizacji: Polski złoty (PLN) utrzymuje mocną pozycję wobec euro, a jednocześnie obserwujemy wahnięcia na dolarze, które w ostatnich godzinach bardziej wynikają z polityki i instytucji niż z klasycznych danych makro. W praktyce oznacza to, że notowania mogą wyglądać stabilnie w tabelach kursów, podczas gdy rynek emocjonalnie pozostaje w trybie czujności: każda nowa informacja z USA lub z geopolityki potrafi przesunąć kapitał między walutami w ciągu minut.

Przed godziną 11 czasu polskiego dolar amerykański (USD) jest notowany w okolicach 3,5994–3,6007 zł, co wpisuje się w narrację o powrocie USD/PLN w okolice 3,60 po ostatnich wahaniach. Euro kosztuje 4,2088–4,2105 zł, a frank szwajcarski (CHF) pozostaje drogi na poziomach 4,5230–4,5248 zł. Kluczowy punkt sporny dla wielu czytelników, czyli funt brytyjski, jest dziś wyceniany wyraźnie niżej niż poziomy z początku roku: GBP/PLN to 4,8449–4,8479 zł. Te kwotowania pokazują, że złotówka nie jest w fazie panicznego osłabienia – raczej porusza się w wąskim korytarzu, w którym inwestorzy ważą ryzyko i płynność.

To, co wyróżnia ostatnią dobę, to zmiana akcentów w temacie dolara. Jeszcze po piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy część największych instytucji przesuwała oczekiwania co do cięć stóp Fed na później, co w normalnym układzie bywa paliwem dla USD. Tym razem mechanizm zadziałał mniej książkowo, bo na rynek nałożył się wątek polityczno-instytucjonalny. Doniesienia o dochodzeniu dotyczącym szefa Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella, związanym z kosztami remontu siedziby Fed, stały się dla dolara obciążeniem wizerunkowym i ryzykiem dla narracji o niezależności banku centralnego. Z perspektywy uczestników rynku walutowego nie chodzi wyłącznie o sam spór prawny, tylko o to, czy presja polityczna może w kolejnych miesiącach ograniczać swobodę decyzyjną Fed.

W tym samym czasie pojawił się ważny element „bezpiecznika” dla tych obaw. W amerykańskiej debacie wybrzmiały głosy, że temat nie powinien być narzędziem do politycznego rozgrywania banku centralnego, a część republikańskich polityków sygnalizowała gotowość do blokowania nominacji do Fed do czasu wyjaśnienia sprawy. To istotne, bo rynek często reaguje nie na sam skandal, lecz na ryzyko „ciągu dalszego”: czy zacznie się długi konflikt instytucjonalny, który podbije premię za ryzyko w USA, czy też historia szybko wygaśnie. Jeżeli inwestorzy uznają, że niezależność Fed nie jest realnie zagrożona, obecna słabość dolara może okazać się krótkim epizodem.

Drugą warstwą ostatnich dni jest geopolityka, która wbrew wielu oczekiwaniom nie wywołała gwałtownego tąpnięcia na walutach regionu. W Wenezueli doszło do nagłych, szeroko komentowanych wydarzeń politycznych po działaniach USA wobec otoczenia Nicolása Maduro. Rynki – przynajmniej na starcie tygodnia – zachowały się tak, jakby uznały temat za „przetrawiony”, ale jednocześnie natychmiast widać było klasyczne przesunięcia w aktywach wrażliwych na ryzyko. Najbardziej czytelny ślad napięć pojawił się na metalach szlachetnych, a nie na PLN, co sugeruje, że globalny kapitał traktuje obecne ryzyko bardziej jako „szum podwyższający premię” niż jako scenariusz skrajny.

Rynek walutowy zwykle reaguje najmocniej wtedy, gdy geopolityka uderza w surowce albo w transport i ubezpieczenie handlu. W tle wciąż jest ropa, ale ostatnie komentarze z rynku wskazywały, że infrastruktura wydobywcza i eksportowa Wenezueli miała pozostać nienaruszona, co ograniczało impuls do trwałego skoku cen. W takiej konfiguracji dolar kanadyjski (CAD) i korona norweska (NOK) – waluty „z ropą w tle” – często zachowują się niejednoznacznie: z jednej strony mają argument surowcowy, z drugiej przegrywają z globalnym ruchem w stronę płynności, gdy rośnie awersja do ryzyka. W rezultacie CAD i NOK pozostają zakładnikami jednocześnie dwóch sił: sentymentu risk-off oraz tego, czy rynek ropy dostanie realny impuls podażowy.

Z punktu widzenia polskich odbiorców (firm i gospodarstw domowych) kluczowe jest jednak to, że „siła złotego” nie jest dziś stanem absolutnym, tylko relacją do innych walut w danej godzinie. EUR/PLN pozostaje poniżej 4,22, co dla wielu importerów bywa ulgą, ale jednocześnie przedsiębiorstwa rozliczające się w USD widzą, że dolar nie jest już w rejonie dołków z końcówki poprzednich tygodni. Rynek złotego wchodzi w tydzień z wąskim marginesem błędu: wystarczy mocniejszy powrót dolara na szerokim rynku, by USD/PLN ponownie odjechał w górę, nawet bez słabych danych z Polski.

Istotna jest też relacja euro–dolar, bo to ona w praktyce „steruje” wieloma ruchami na koszyku walutowym. EUR/USD pozostaje wysoko, w rejonie 1,17, co ogranicza presję na EUR/PLN, nawet jeśli dolar próbuje okresowo odbijać. Gdy EUR/USD spada, USD/PLN potrafi rosnąć szybciej niż wynikałoby to z lokalnych informacji – i odwrotnie. Dla inwestorów to często najprostsze wyjaśnienie, dlaczego złotówka wobec euro wygląda stabilnie, a wobec dolara potrafi „zmienić zdanie” w ciągu jednej sesji.

Ważny element układanki pozostaje krajowy. W tym tygodniu rynek czeka na sygnały z polskiej polityki pieniężnej, bo każda zmiana nastawienia – nawet werbalna – wpływa na różnicę stóp procentowych między Polską a strefą euro czy USA. To właśnie oczekiwania dotyczące stóp w Polsce są jednym z powodów, dla których PLN potrafi być odporny na zewnętrzne „straszaki”, dopóki inwestorzy nie dostają jasnego sygnału o możliwym szybkim luzowaniu. Jednocześnie to czynnik, który może działać w drugą stronę: jeśli rynek zacznie poważniej wyceniać obniżkę, złoty zwykle traci część przewagi odsetkowej, a wtedy ruchy na USD/PLN i CHF/PLN potrafią przyspieszyć.

W tej chwili frank jest dobrym termometrem niepokoju. CHF/PLN utrzymuje się wyraźnie powyżej 4,52, co pokazuje, że popyt na „ubezpieczenie portfela” nie zniknął, choć nie jest to popyt paniczny. Frank szwajcarski pozostaje drogą polisą – i rynek to akceptuje, dopóki geopolityka i amerykańska polityka nie eskalują w stronę scenariuszy skrajnych.

Źródło: Jarosław Wasiński, MyBank.pl
Publikuj: Facebook Wykop Twitter
RSS - Wiadomości MyBank.pl Nasze kanały RSS

Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze

Polski złoty stabilny, dolar w natarciu. Rynek walutowy w cieniu globalnych napięć

Polski złoty stabilny, dolar w natarciu. Rynek walutowy w cieniu globalnych napięć

2026-01-09 Komentarz walutowy MyBank.pl
Rynek walutowy rozpoczyna piątkową sesję 9 stycznia 2026 roku w warunkach podwyższonej czujności, ale bez oznak paniki, mimo narastającego napięcia geopolitycznego i wyraźnego przesunięcia akcentów w globalnej polityce pieniężnej. Inwestorzy, którzy jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia reagowali impulsywnie na wydarzenia w Ameryce Południowej oraz zmiany oczekiwań wobec Rezerwy Federalnej, obecnie przyjmują bardziej selektywne podejście do ryzyka. Polski złoty pozostaje stabilny, choć wyraźnie widać, że jego dalszy los zależeć będzie nie od lokalnych czynników, lecz od siły dolara i zachowania rynków bazowych.
Rynek złotego 5 stycznia 2026 po wydarzeniach w Wenezueli: rynek zachowuje spokój

Rynek złotego 5 stycznia 2026 po wydarzeniach w Wenezueli: rynek zachowuje spokój

2026-01-05 Komentarz walutowy MyBank.pl
Rynek walutowy wchodzi w nowy tydzień w cieniu wydarzeń, które jeszcze kilkadziesiąt godzin temu groziły gwałtowną eskalacją globalnego ryzyka. Weekendowa interwencja Stanów Zjednoczonych wobec władz Wenezueli oraz zatrzymanie Nicolasa Maduro wywołały krótkotrwały skok niepewności na rynkach finansowych, jednak Forex zareagował zaskakująco spokojnie, a złotówka uniknęła nerwowej wyprzedaży. Dolar lekko się umocnił, surowce poruszyły się w przeciwnych kierunkach, a inwestorzy szybko zaczęli dyskontować scenariusz ograniczonej operacji, bez zakłóceń w eksporcie ropy.
Kurs złotego PLN na starcie 2026 roku: stabilizacja czy cisza przed burzą?

Kurs złotego PLN na starcie 2026 roku: stabilizacja czy cisza przed burzą?

2026-01-02 Komentarz walutowy MyBank.pl
Piątkowy poranek, 2 stycznia, rozpoczyna się na rynku Forex umiarkowanymi nastrojami inwestorów, którzy po świątecznej przerwie ostrożnie wchodzą w pierwszy pełny dzień handlu 2026 roku. Dolar amerykański jest notowany blisko 3,60 zł, potwierdzając utrzymującą się presję spadkową z końca grudnia, euro oscyluje w rejonie 4,22 zł, a frank szwajcarski utrzymuje wysoką wycenę około 4,54 zł. Funt brytyjski kosztuje około 4,83–4,84 zł, podczas gdy korona norweska wciąż pozostaje słaba w stosunku do złotego i znajduje się poniżej 0,36 zł.
Złoty kończy rok spokojnie, ale styczeń 2026 może szybko zmienić sytuację na rynku walutowym

Złoty kończy rok spokojnie, ale styczeń 2026 może szybko zmienić sytuację na rynku walutowym

2025-12-29 Komentarz walutowy MyBank.pl
Spokojna końcówka roku może być myląca: Ostatnie dni handlu rynku walutowym w 2025 roku przebiegają w warunkach obniżonej płynności, typowej dla okresu świąteczno-noworocznego. Historycznie taki układ często sprzyja stabilizacji kursów, ale jednocześnie bywa zapowiedzią wzrostu zmienności wraz z powrotem pełnej aktywności inwestorów na początku stycznia. Wchodząc w 2026 rok, złoty znajduje się w punkcie równowagi pomiędzy solidnymi fundamentami krajowymi a globalnymi czynnikami ryzyka.
Przedświąteczny test złotówki: co zrobi PLN, gdy dolar słabnie?

Przedświąteczny test złotówki: co zrobi PLN, gdy dolar słabnie?

2025-12-22 Komentarz walutowy MyBank.pl
Poniedziałek, 22 grudnia 2025 r., rozpoczął się na rynku walut w atmosferze wyraźnie przedświątecznej: z jednej strony inwestorzy wciąż próbują domykać rok zgodnie z dominującymi trendami ostatnich tygodni, z drugiej – płynność wchodzi w typowo grudniowy tryb mało płynnego rynku, w którym nawet umiarkowane zlecenia potrafią na chwilę podbić zmienność. W takich warunkach polski złoty pozostaje w centrum uwagi lokalnych uczestników rynku, bo to właśnie końcówka roku bywa okresem, gdy przepływy związane z rozliczeniami handlowymi i „porządkowaniem” portfeli potrafią przeważyć nad sygnałami stricte makroekonomicznymi.
Kurs złotego PLN – piątek, 19 grudnia 2025: czy złotówka utrzyma przewagę?

Kurs złotego PLN – piątek, 19 grudnia 2025: czy złotówka utrzyma przewagę?

2025-12-19 Komentarz walutowy MyBank.pl
Rynek złotego w ostatnich kilkunastu godzinach jest raczej areną precyzyjnego ważenia dwóch sił: pogarszających się sygnałów z amerykańskiego rynku pracy oraz wzrostu premii za ryzyko geopolityczne w obszarze ropy. To połączenie tradycyjnie sprzyja dolarowi i bezpiecznym przystaniom, a jednocześnie potrafi szkodzić walutom rynków wschodzących. Tym razem reakcja polskiego złotego jest bardziej zniuansowana: PLN nie został „złamany”, ale też nie ignoruje zmian globalnego sentymentu.
Złotówka zaskakuje rynek: PLN mocny, gdy świat gra pod Fed i geopolitykę

Złotówka zaskakuje rynek: PLN mocny, gdy świat gra pod Fed i geopolitykę

2025-12-18 Komentarz walutowy MyBank.pl
W czwartek, 18 grudnia 2025 r., rynki wciąż trawią serię sygnałów, że amerykański cykl koniunkturalny chłodnieje, a geopolityka znów potrafi w kilka godzin przestawić wyceny surowców. Z drugiej strony – polski złoty pozostaje wyraźnie odporny na nerwowe impulsy z zagranicy, co widać zarówno w zachowaniu głównych par z PLN, jak i w relacji złotówki do walut powiązanych z ropą. To nie jest „spektakularna hossa” na PLN, ale raczej konsekwentne utrzymywanie przewagi w środowisku, w którym część walut rynków wschodzących zwykle traci.
Polski złoty PLN silny mimo widma kryzysu i napięć na linii USA-Wenezuela

Polski złoty PLN silny mimo widma kryzysu i napięć na linii USA-Wenezuela

2025-12-17 Komentarz walutowy MyBank.pl
W środowy poranek 17 grudnia 2025 uwaga inwestorów, zmęczonych wielomiesięcznym śledzeniem wskaźników inflacji i analizowaniem każdego słowa płynącego z banków centralnych, gwałtownie przesunęła się na temat, który przez długi czas pozostawał w uśpieniu – kondycję amerykańskiego rynku pracy. To właśnie fundamenty gospodarki USA, a nie tylko stopy procentowe, stały się nowym punktem odniesienia dla globalnego kapitału. Rosnące bezrobocie w USA zmienia sposób, w jaki inwestorzy patrzą na dolara amerykańskiego, a pośrednio także na rynek złotego, który jak dotąd zaskakująco dobrze znosi globalne zawirowania.
Rynek złotego na starcie tygodnia: dolar amerykański, funt brytyjski i frank w jednym kadrze

Rynek złotego na starcie tygodnia: dolar amerykański, funt brytyjski i frank w jednym kadrze

2025-12-15 Komentarz walutowy MyBank.pl
Poniedziałkowy poranek 15 grudnia przynosi na rynku walut mieszankę ostrożności i selektywnego apetytu na ryzyko, typową dla startu nowego tygodnia w końcówce roku. W handlu widać, że uczestnicy rynku „ustawiają” pozycje pod serię decyzji banków centralnych i paczkę danych makro, a jednocześnie reagują na świeże impulsy z rynków globalnych.
Kursy walut w piątek 12 grudnia 2025: USH, CHF, GBP, NOK kontra PLN

Kursy walut w piątek 12 grudnia 2025: USH, CHF, GBP, NOK kontra PLN

2025-12-12 Komentarz walutowy MyBank.pl
Polski złoty w piątek utrzymuje pozycję wypracowaną w ostatnich dniach, a handel na rynku złotego ma wyraźnie „techniczną” strukturę: inwestorzy w dużej mierze reagują na impulsy z rynków bazowych i na różnice w oczekiwaniach dotyczących stóp procentowych, zamiast dyskontować jeden dominujący lokalny temat. W centrum uwagi pozostaje relacja między globalnym dolarem a koszykiem walut rynków wschodzących, w tym PLN. W praktyce oznacza to, że złotówka porusza się w rytmie zmian rentowności obligacji USA i nastrojów wobec ryzyka, a dopiero w drugim kroku rynek dopina narrację o krajowej polityce pieniężnej i kondycji finansów publicznych.