Poranek na rynku Forex przynosi umiarkowane wahania głównych par walutowych. Dolar amerykański jest obecnie notowany w rejonie 3,60–3,62 zł, kontynuując ruch umocnienia widoczny od końcówki poprzedniego tygodnia. Siła USD pozostaje pochodną globalnego przepływu kapitału w stronę bezpiecznych aktywów oraz utrzymujących się oczekiwań, że Rezerwa Federalna będzie ostrożna w dalszym luzowaniu polityki pieniężnej. Jednocześnie euro utrzymuje się w pobliżu 4,20–4,22 zł, a frank szwajcarski pozostaje wysoko, oscylując w przedziale 4,45–4,52 zł. Funt brytyjski jest wyceniany w okolicach 4,80–4,85 zł, natomiast korona norweska pozostaje słaba, poruszając się w rejonie 0,35–0,36 zł.
Obraz rynku złotego jest obecnie wypadkową kilku nakładających się czynników. Z jednej strony inwestorzy doceniają relatywnie solidne fundamenty krajowej gospodarki, stabilność sektora finansowego oraz utrzymujące się zainteresowanie polskim długiem. Z drugiej jednak strony globalne przepływy kapitału coraz wyraźniej faworyzują dolara amerykańskiego, który korzysta zarówno z niepewności geopolitycznej, jak i z narracji o ostrożniejszym tempie luzowania polityki pieniężnej w USA.
W centrum uwagi pozostaje amerykańska gospodarka i sygnały płynące z rynku pracy. Ostatnie dane makroekonomiczne, publikowane z opóźnieniem, wzmocniły przekonanie, że proces schładzania koniunktury postępuje, ale nie przybiera jeszcze formy gwałtownego załamania. To stawia Rezerwę Federalną w trudnym położeniu. Z jednej strony Fed nie chce dopuścić do nadmiernego osłabienia aktywności gospodarczej, z drugiej obawia się przedwczesnego luzowania warunków finansowych. Taki układ sprzyja utrzymywaniu się dolara na podwyższonych poziomach, co ogranicza potencjał umocnienia walut rynków wschodzących, w tym złotówki.
Na rynku europejskim sytuacja wygląda bardziej statycznie. Strefa euro wciąż zmaga się z niską dynamiką wzrostu, a Europejski Bank Centralny wysyła sygnały ostrożności, unikając jednoznacznych deklaracji dotyczących tempa dalszych decyzji monetarnych. To sprawia, że kurs EUR/PLN pozostaje w relatywnie wąskim przedziale, a zmienność na tej parze jest wyraźnie niższa niż na USD/PLN. Dla przedsiębiorców rozliczających się w euro obecny poziom kursu oznacza stabilne, choć kruche warunki planowania.
Znacznie więcej emocji generuje rynek funta brytyjskiego. Brytyjska waluta pozostaje podatna na wahania nastrojów związane z kondycją tamtejszej gospodarki, inflacją oraz polityką Banku Anglii. Choć GBP nie doświadcza obecnie gwałtownych ruchów, jego relacja do złotówki pokazuje, że inwestorzy wciąż wyceniają ryzyko strukturalne związane z Wielką Brytanią. Funt brytyjski nie jest dziś beneficjentem globalnej awersji do ryzyka, co odróżnia go od franka szwajcarskiego.
Frank pozostaje jednym z kluczowych punktów odniesienia dla nastrojów inwestycyjnych w regionie. Utrzymujące się napięcia geopolityczne oraz niepewność dotycząca dalszego rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Ameryce Południowej sprawiają, że kapitał defensywny nadal znajduje drogę do aktywów denominowanych w CHF. Dla polskich kredytobiorców oznacza to utrzymanie presji na wysokie raty, mimo relatywnej stabilizacji złotego wobec innych walut.
Szczególną uwagę zwraca sytuacja na rynku walut surowcowych. Dolar kanadyjski i korona norweska, które historycznie korzystały na wzrostach cen ropy, obecnie nie potrafią odzyskać dawnej siły. W przypadku NOK dodatkowym obciążeniem pozostaje polityka Norges Banku oraz strukturalne problemy norweskiej gospodarki w warunkach transformacji energetycznej. Słabość korony norweskiej wobec złotówki jest jednym z najbardziej trwałych trendów ostatnich kwartałów.
Z perspektywy rynku złotego kluczowe pozostaje pytanie o dalszy kierunek globalnego sentymentu. Jeżeli dolar utrzyma swoją przewagę, a rentowności amerykańskich obligacji pozostaną wysokie, potencjał umocnienia PLN będzie ograniczony. Jednocześnie brak gwałtownych odpływów kapitału sugeruje, że złotówka nie znajduje się obecnie w strefie podwyższonego ryzyka. Rynek wyraźnie rozróżnia krótkoterminowe impulsy spekulacyjne od długoterminowej oceny fundamentów.
Warto również odnotować, że krajowe czynniki makroekonomiczne nie generują obecnie istotnych napięć. Polityka fiskalna, choć pozostaje wyzwaniem w średnim terminie, nie jest dziś głównym tematem dla uczestników rynku walutowego. Znacznie większe znaczenie mają decyzje i komunikacja banków centralnych na świecie oraz rozwój sytuacji geopolitycznej. Złotówka funkcjonuje dziś bardziej jako element globalnej układanki niż samodzielny temat inwestycyjny.
Najbliższe dni mogą przynieść wzrost zmienności, zwłaszcza w przypadku publikacji kolejnych danych z USA oraz ewentualnych nowych informacji dotyczących sytuacji międzynarodowej. Inwestorzy będą uważnie obserwować, czy obecna stabilizacja nie okaże się jedynie przejściową pauzą przed silniejszym ruchem. Rynek złotego pozostaje w stanie równowagi, ale jest to równowaga podatna na zewnętrzne wstrząsy.
Na tym etapie scenariuszem bazowym pozostaje utrzymanie kursów walut w szerokich przedziałach, bez jednoznacznego trendu kierunkowego. Zarówno przedsiębiorcy, jak i osoby prywatne planujące wymianę walut, powinny brać pod uwagę możliwość nagłych, choć krótkotrwałych ruchów, wynikających z impulsów zewnętrznych. Obecne warunki sprzyjają ostrożności i elastycznemu podejściu do zarządzania ryzykiem walutowym.