Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD w sposób jednoznaczny wskazuje na przewagę popytu. Środowa silna zwyżka, sprowokowana przede wszystkim danymi o marcowej inflacji CPI w strefie euro (3,6 proc.), znacznie zmniejszającej szanse na obniżki stóp procentowych w Eurolandzie w tym roku, doprowadziła do przełamania szerokiej strefy podażowej ponad poziomem 1,58 dolara na wykresie dziennym EUR/USD. Wybicie to zapowiada atak na psychologiczną barierę 1,60 dolara. Jej test może mieć miejsce już dziś. Strona podażowa musiałaby bowiem wykazać bardzo dużo determinacji, żeby do tego nie dopuścić. Tymczasem tej determinacji na rynku nie widać.

Sprzyjające dalszym wzrostom nastroje na eurodolarze sprawiają, że publikowane w dniu dzisiejszym dane makroekonomiczne z USA, będą interpretowane na niekorzyść amerykańskiej waluty. Można więc przyjąć, że już nieznacznie gorsze od prognoz tygodniowe dane z rynku pracy (prognoza: 375 tys.) oraz niższe odczyty indeksu wskaźników wyprzedzających (prognoza: +0,1 proc.) i indeksu Fed z Filadelfii (prognoza: -14 pkt.), mogą stać się pretekstem do dalszego wzrostu EUR/USD. Natomiast lepsze dane nie muszą pomóc stronie podażowej.