Razem z indeksem ISM zostały opublikowane, budzące mniej emocji, dane o lutowych wydatkach na konstrukcje budowlane w USA. Dynamika wydatków spadła o 0,3 proc., wobec oczekiwanego spadku o 0,9 proc. i skorygowanego spadku z 1,7 proc. do 1 proc. w styczniu.
Dane wpisują się w obserwowane od rana silnie parodolarowe nastawienie rynku. Stąd też nie dziwi umocnienie amerykańskiej waluty po danych. O godzinie 16:08 kurs EUR/USD testował poziom 1,5593 dolara, wobec 1,5615 tuż przed publikacją.
Z punktu widzenia analizy technicznej istotne jest utrzymanie kursu EUR/USD poniżej poziomu 1,56 dolara do końca dnia. Takie zamknięcie oznaczałoby nie tylko wykreślenie długiej czarnej świecy na wykresie dziennym EUR/USD, czy powrót kursu poniżej szczytu z 17 marca br. (1,5714) oraz przełamanie wsparcia tworzonego przez połowę długiej białej świecy z 26 marca br. (1,5720), ale przede wszystkim przełamanie dwumiesięcznej linii trendu wzrostowego (1,5620). Ponadto zostałby odnowiony sygnał sprzedaży na MACD, którego znaczenie potwierdzałby negatywne dywergencje wykresu z dziennymi wskaźnikami.
Oczywiście w sytuacji, gdy nie ma silnych podstaw fundamentalnych wspierających spadek EUR/USD, tak wygenerowane sygnały nie oznaczałby jeszcze zmiany trendu na spadkowy. Realna natomiast byłaby perspektywa szerokiego trendu bocznego w przedziale wahań z ostatnich tygodni.