Osłabienie polskiej waluty, które ma swe źródła w spadku kursu EUR/USD oraz dzisiejszych spadkach na głównych europejskich parkietach, może nieco zaskakiwać. Jeszcze rano wydawało się, że wczorajsza zaskakująca obniżka stóp procentowych przez Fed o 75 punktów bazowych, przynajmniej na kilka dni wzmocni rynki akcji, jednocześnie podnosząc kurs eurodolara. Tak się jednak nie stało. Owszem notowania w Europie rozpoczęły się na wyraźnych plusach, ale w miarę upływu czasu sytuacja systematycznie się pogarszała. I tak np. niemiecki indeks DAX, który krótko po otwarciu zyskiwał 1,7 proc., przed godziną 13-tą tracił 3,5 proc.

W ślad za spadającymi cenami akcji, zaczęły spadać notowania euro, a wraz z nim przyszło osłabienie złotego, który wciąż jest zaliczanych do walut rynków wschodzących i który jest wrażliwy na wzrost awersji do ryzyka.

W najbliższych dniach polska waluta, podobnie jak i inne waluty regionu, powinna podążać przede wszystkim ścieżką wyznaczoną przez sytuację na giełdach i notowania EUR/USD.