Potencjalnym pretekstem do wybicia poniżej 1,4611 lub powyżej 1,4689, mogą być publikowane o godzinie 16-tej amerykańskie indeksy wskaźników wyprzedzających (prognoza: -0,1 proc.) i nastroju Uniwersytetu Michigan (prognoza: 74,5 pkt.).
W obu przypadkach rynkowe prognozy wydają się być dość ostrożne i publikowane dane mogą negatywnie zaskoczyć, a więc i osłabić dolara. Przynajmniej teoretycznie. Zachowanie notowań EUR/USD w ostatnich dniach, gdy na rynek spływała cała grupa niekorzystnych raportów z USA, co jednak nie przekładało się na osłabienie „zielonego”, przeczy takiej zależności.
Jeżeli zestawić to z silną środową wyprzedażą EUR/USD, dla której pretekstem była średniej wagi wypowiedź członka Europejskiego Banku Centralnego, to można odnieść wrażenie, że rynek przygotowuje się do silniejszego spadku. Brak mu tylko konkretnego pretekstu. Dlatego też wzrost EUR/USD w sytuacji gdy dzisiejsze dane z USA okażą się słabsze od oczekiwań, stoi pod pewnym znakiem zapytania.
O godzinie 15:03 kurs EUR/USD testował poziom 1,4677 dolara.