W rezultacie eurodolar zanurkował z rejonu 1,4810 do poziomu 1,4760 a przez resztę dnia pozostawał poniżej 1,48.
Zgodnie z oczekiwaniami dane na temat deficytu handlowego USA, których publikacja miała miejsce w dniu dzisiejszym nie wywołały większej reakcji inwestorów, nawet pomimo negatywnego wyniku. Nierównowaga w handlu zagranicznym powiększyła się w porównaniu z wynikami sprzed miesiąca o ponad 4 mld USD i podskoczyła z 58,7 mld USD do 63,2 mld USD.
Jeśli chodzi o sytuację na krajowym rynku, to dzięki wczorajszemu wzrostowi kursu EURUSD złotówka rozpoczęła dzisiejszą sesję mocniejsza. EURPLN otworzył się dziś w okolicy 3,57, natomiast USDPLN zanurkował w rejon ubiegłorocznego dołka z okolic 2,41. W dalszej części dnia złotówka oddała nieco pola, względem tych walut, jednak jej osłabienie było znikome. Inaczej natomiast wyglądała sytuacja na parze GBPPLN, gdyż koniec tygodnia to kontynuacja silnych spadków kursu tej pary walutowej. Dość powiedzieć że kurs otarł się dziś o poziom 4,70, czyli w przeciągu ostatniego roku spadł on niemal 1,3 złotego (ponad 21,5% !!!).
Na warszawskim parkiecie wyprzedaż nadal trwa w najlepsze, co jest niezwykle negatywnym sygnałem biorąc pod uwagę wczorajsze umiarkowane wzrosty na giełdzie w NY. Akcjom notowanym na GPW w Warszawie ciążą fundusze inwestycyjne, które są zmuszone do wyprzedawania swoich aktywów w celu pozyskania środków na pokrycie kapitału z umarzanych jednostek. W rezultacie WIG20 pokonał sierpniowy dołek i dołożył jeszcze ponad 50 pkt., by zatrzymać się dopiero na poziomie 3199 pkt. Lekkie odbicie pozwoliło ograniczyć straty o 10 punktów, jednak i tak indeks „blue chipów” zamknął się dziś na 1,4% minusie.