Według prognoz dynamika sprzedaży powinna zwolnić do 10,1 proc. w ujęciu rocznym wobec 12,6 proc. w listopadzie a stopa bezrobocia wzrośnie do 12,5 proc. z 12,1 proc. miesiąc wcześniej. Raporty te nie będą jednak miały wpływu na kurs walutowy, gdyż od dawna obserwowana jest tendencja braku reakcji złotego na krajowe dane makro. Istotny może okazać się odczyt dynamiki PKB za 2011 r., o ile będzie się wyraźnie różnił od prognoz. Dynamika na poziomie 4,2 proc. była już w poniedziałek powtórzona przez wiceministra finansów Ludwika Koteckiego i taka też jest mediana prognoz analityków. Trzeba pamiętać, że wynik za zeszły rok nie jest tak istotny jak perspektywy na przyszłość, a te nie wyglądają źle, skoro potencjalne spowolnienie gospodarcze w coraz mniejszym stopniu martwi członków Rady Polityki Pieniężnej i są oni bardziej skłonni do zacieśniania polityki monetarnej. Zdaniem członka Rady Andrzeja Kaźmierczaka okres wyczekiwania dobiegł końca i nie widać żadnych powodów, by w tym okresie utrzymać stopy na niezmienionym poziomie. W jego opinii ryzyko utrzymywania się inflacji na podwyższonym poziomie przeważa nad ryzykami związanymi ze spowolnieniem gospodarczym. W bardziej stonowanym tonie wypowiadał się wczoraj inny członek RPP Andrzej Bratkowski, który optuje za utrzymaniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie do połowy tego roku. Dyskusja na temat kształtu polityki pieniężnej w kolejnych tygodniach może być jedynym ważnym, lokalnym czynnikiem wpływającym na złotego. Podwyżka stopy procentowej będzie oznaczać wzrost premii odsetkowej lokat w złotym i przyczyni się do napływu kapitału zagranicznego. Nie jest to jednak sprawa przesądzona, gdyż przy ostatniej aprecjacji złotego możemy mieć do czynienia z silnym spadkiem inflacji importowej i zacieśnianie polityki monetarnej może okazać się zbędne.
Oprócz danych z Polski w kalendarzu najmocniej wyróżnia się wstępny raport z USA o dynamice PKB w czwartym kwartale. Po umiarkowanym trzecim kwartale, kiedy dynamika wyniosła 1,8 proc. w ujęciu zannualizowanym, w ostatnich trzech miesiącach 2011 r. oczekuje się przyspieszenia do 3,0 proc. Oficjalny odczyt poznamy o 14:30. Tydzień zamyka odczyt indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan o 15:55, ale wpływ jego na rynek będzie ograniczony, gdyż jest to tylko rewizja wstępnych danych sprzed dwóch tygodni.