Podjęta 4 października br. przez Bank Anglii decyzja o pozostawieniu głównej stopy procentowej na poziomie 5,75 proc. została przegłosowana stosunkiem głosów 8-1. Taki wynik nieco zaskoczył, gdyż spodziewano się jednomyślnej decyzji. Ten jeden głos przeciwko zmianie kosztu pieniądza w Wielkiej Brytanii, był głosem zadeklarowanego „gołębia” David’a Blanchflower’a, który jednocześnie opowiedział się za obniżką stóp o 25 punktów bazowych.
Protokół z posiedzenia Banku Anglii może być odczytywany jako czynnik nieznacznie przyśpieszający przyszłe decyzje o złagodzeniu polityki monetarnej na Wyspach. Zupełnie inaczej jak równocześnie opublikowane raporty z rynku pracy, które wskazują na poprawę sytuacji. Stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii co prawda zgodnie z oczekiwaniami pozostała w sierpniu na poziomie 5,4 proc., jednak już ilość nowych bezrobotnych miesiąc później spadła o 12,8 tys., wobec oczekiwanego spadku o 5 tys. Ponadto skorygowano w dół do -8,5 tys. z 5,2 tys. sierpniowe dane.
Sytuacja techniczna na wykresie GBP/USD od początku miesiąca pozostaje niezmienna. Para ta stabilizuje się w szerokim przedziale, który obecnie na wykresie godzinowym można zamknąć od dołu poziomem 2,0245 dolara, a od góry 2,0450 dolara. Wybicie z tej stabilizacji wskaże kierunek zmian w perspektywie kolejnych tygodni. Aktualne szanse na wybicie górą i dołem są porównywalne.