Dziś proces ten wyraźnie przyśpieszył. O godzinie 13:58 kurs EUR/USD testował poziom 1,3638 dolara wobec odnotowanego we wtorek rekordu wszechczasów na poziomie 1,3651 i 1,3741 wczoraj pod koniec dnia. Funt kosztował natomiast 2,0291 dolara, wobec osiągniętego również we wtorek 26-letniego maksimum na poziomie 2,0651 i 2,0454 dolara na zamknięciu czwartkowych notowań.

Dodatkowym czynnikiem pomagającym dziś amerykańskiej walucie może być oczekiwanie na publikowane o godzinie 14:30, wstępne dane o wzroście amerykańskiego PKB w II kwartale br. Analitycy zakładają wyraźne przyśpieszenie w stosunku do I kwartału, kiedy wzrost wyniósł tylko 0,7 proc., oczekując odczytu na poziomie 3,2 proc.

Spadki EUR/USD i GBP/USD mają tylko i wyłącznie charakter korekcyjny. W istotny sposób bowiem nie zmienia się sytuacja ekonomiczna USA. W dalszym ciągu istnieje prawdopodobieństwo niekorzystnej dla dolara zmiany dysproporcji w poziomie stóp procentowych czołowych banków centralnych. W dalszym też ciągu można mieć obawy, że kryzys na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych o podwyższonym ryzyku i coraz gorsza sytuacja na całym rynku nieruchomości, niesie groźbę kryzysu finansowego i recesji. Ewentualne, dzisiejsze dobre dane o PKB, jakkolwiek będą miały korzystny krótkoterminowy wpływ na dolara, nie zmienią tej sytuacji.

Obecnie na forexie pierwszoplanową rolę grają emocje. Nie sposób więc jednoznacznie określić potencjalnych punktów zwrotnych dla trwającej korekty. W przypadku eurodolara takim poziomem może być potrójne wsparcie jakie na 1,3649 dolara tworzą szczyty z wykresu godzinowego, dziennego i tygodniowego. Bariera ta została obecnie wyraźnie naruszona. Powrót ponad nią będzie możliwy w przypadku słabych danych z USA.

Jeżeli jednak wspomniane naruszenie okaże się trwałe, kolejnym istotnym poziomem technicznym jest dopiero strefa 1,3480-1,3518 dolara.