Inwestorzy, analizując czwartkowy pakiet danych, dochodzą do wniosku, że polska gospodarka pozostaje oazą stabilności na tle nieprzewidywalnego Zachodu, co skutecznie przyciąga kapitał spekulacyjny nad Wisłę.

Dolar słabnie mimo dobrych danych z USA

Kluczowym driverem piątkowych notowań pozostaje wczorajsza reakcja na dane z USA. Dolar amerykański (USD), który jeszcze w środę próbował bronić poziomu 3,61 PLN, dziś rano osuwa się w kierunku 3,58 PLN, testując psychologiczne wsparcia.

Czwartkowy raport Departamentu Pracy USA pokazał, że liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (Initial Jobless Claims) wyniosła 200 tys., co jest wynikiem lepszym od prognoz (oczekiwano ok. 210-212 tys.). Paradoksalnie, te „dobre” dane nie pomogły dolarowi – rynek zinterpretował je jako sygnał, że amerykańska gospodarka, choć stabilna, nie generuje już presji inflacyjnej, co utwierdza Rezerwę Federalną w przekonaniu o konieczności kontynuacji cyklu łagodzenia polityki monetarnej. Inwestorzy grają więc pod „miękkie lądowanie” w USA, co tradycyjnie sprzyja walutom rynków wschodzących (EM), takim jak PLN.

Podsumowanie najważniejszych wydarzeń ekonomicznych z ostatniego dnia (22-23 stycznia 2026):

  • USA (Rynek Pracy): Czwartkowy odczyt Initial Jobless Claims (wnioski o zasiłek) wyniósł 200 tys., co było wynikiem niższym od prognoz (210-212 tys.). Mimo "dobrych" danych, rynek zinterpretował je jako potwierdzenie stabilizacji, a nie przegrzania, co osłabiło dolara.
  • Strefa Euro (EBC/Davos): Prezes Christine Lagarde w Davos podkreśliła konieczność inwestycji i adaptacji technologicznej (AI), co rynki odebrały jako zapowiedź utrzymania luźnej polityki monetarnej wspierającej wzrost, a nie walkę z inflacją za wszelką cenę.
  • Polska (GUS): Dane o sprzedaży detalicznej za grudzień 2025 (wzrost o 3,1% r/r) potwierdziły solidne fundamenty polskiej konsumpcji, dając wsparcie notowaniom PLN.
  • Geopolityka (Davos): Uspokojenie nastrojów po środowych wystąpieniach polityków (w tym D. Trumpa) pozwoliło rynkom na powrót do strategii risk-on, co sprzyja walutom EM kosztem dolara i franka.
  • Forex (Piątek rano): Złoty umacnia się na szerokim rynku. USD/PLN testuje 3,58, EUR/PLN stabilnie przy 4,20, a CHF/PLN przy 4,53.

Europa w cieniu Davos, funt stabilny

Na europejskim podwórku wciąż rezonują słowa Christine Lagarde. Prezes Europejskiego Banku Centralnego, choć w oficjalnych komunikatach zachowuje dyplomatyczny dystans, w kuluarach forum w Davos dała do zrozumienia, że strefa euro potrzebuje stymulacji w obliczu konkurencji z Chinami i USA. Euro (EUR), wyceniane w piątek rano na około 4,20 PLN, pozostaje relatywnie słabe, co jest pochodną gołębiego nastawienia EBC i braku wyraźnych impulsów wzrostowych w niemieckiej gospodarce.

Wspólna waluta znajduje się w defensywie, a spread rentowności obligacji między Polską a strefą euro wciąż faworyzuje nasze aktywa, działając jak magnes na inwestorów typu carry trade.

GBP i CHF – różne bieguny sentymentu

Szczególną uwagę warto zwrócić na funta brytyjskiego (GBP), który w parze ze złotym oscyluje wokół 4,84 PLN. Brytyjska waluta, mimo braku spektakularnych danych w ostatnich 24 godzinach, zachowuje się stabilniej niż euro, co może sugerować, że rynek wycenia nieco bardziej jastrzębią politykę Banku Anglii w porównaniu do EBC.

Z kolei frank szwajcarski (CHF) traci swój blask bezpiecznej przystani – notowania przy 4,54 PLN wskazują, że w obliczu uspokojenia nastrojów geopolitycznych (mimo retoryki w Davos), kapitał odpływa z alpejskich schronów w poszukiwaniu wyższych stóp zwrotu w Europie Środkowo-Wschodniej.

Polska gospodarka daje wsparcie złotemu

W tle wydarzeń walutowych istotną rolę odgrywają dane z polskiej gospodarki. Opublikowane wczoraj (22 stycznia) przez GUS dane o sprzedaży detalicznej (odczyt za grudzień 2025 r. pokazał wzrost o 3,1% r/r w cenach stałych) zostały odebrane przez rynek neutralnie, z lekkim wskazaniem na pozytyw. Brak negatywnego zaskoczenia utwierdził graczy w przekonaniu, że konsumpcja prywatna w Polsce ma się dobrze, co oddala perspektywę gwałtownych obniżek stóp procentowych przez RPP. To właśnie ten dysonans – RPP wstrzymująca się z cięciami kontra Fed i EBC tnące stopy – stanowi fundament obecnej siły złotego.

Sytuacja na walutach surowcowych

W segmencie walut surowcowych obserwujemy ciekawe przetasowania:

  • Korona norweska (NOK) zyskuje na wartości, co widać w notowaniach pary NOK/PLN (ok. 0,36 PLN), co jest skorelowane z lekkim odbiciem cen ropy naftowej i gazu w reakcji na zimową aurę w Europie i USA.
  • Dolar kanadyjski (CAD) pozostaje stabilny w okolicach 2,60 PLN, nie wykazując większej zmienności w obliczu braku kluczowych danych z Kanady.
  • Podsumowując ostatnią dobę na rynkach, widać wyraźnie, że inwestorzy otrząsnęli się już z "efektu Trumpa" w Davos i wrócili do fundamentów makroekonomicznych. Rynek złotego korzysta z globalnego apetytu na ryzyko i słabości dolara, a piątkowa sesja, jeśli nie przyniesie niespodziewanych wstrząsów geopolitycznych, powinna upłynąć pod znakiem konsolidacji obecnych, korzystnych dla importerów poziomów.