W okolice 1,37 proc., gdzie można zlokalizować techniczny opór, wzrosły rentowności 10-letnich obligacji rządu USA. Cały czas dobrze zachowują się giełdy w USA i Europie, ignorując tym samym obawy związane z polityką FED, czy też szerzącą się w Azji kolejną falą pandemii COVID.
Kluczowym punktem kalendarza będzie dzisiaj wspomniana inflacja CPI o godz. 14:30. Wieczorem poznamy jeszcze wypowiedzi członków FED (Bostic i George). Niewykluczone, że inflacyjny odczyt stanie się swoistym krótkoterminowym game changerem dla dolara. Rynek zdyskontował już wysoki odczyt (5,3 proc. r/r i wyżej), uznając, że będzie on "kropką nad i" dla scenariusza wrześniowej decyzji FED nt. taperingu. Tym samym w przypadku niższego odczytu, reakcja w postaci cofnięcia się dolara, może być wyraźna.
EURUSD - na ważnym wsparciu przy 1,17
Notowania głównej pary walutowej zeszły w okolice ważnego wsparcia przy 1,17. Nie zostało ono naruszone i widać, że rynek czeka na publikację danych CPI o godz. 14:30. Od interpretacji odczytu może zależeć to, czy dojdzie do złamania w/w rejonu. Niewykluczone jednak, że rynek zdyskontował odczyt zgodny z szacunkami lub wyższy (CPI >=5,3 proc. r/r), podczas kiedy jest pole do zaskoczenia niższym odczytem. W przypadku wystąpienia korekty EURUSD opory to okolice 1,1750 i 1,1800. Wyraźne wybicie 1,17 to z kolei perspektywa maszerowania w stronę 1,16.
OKIEM ANALITYKA - ryzyko polityczne w notowaniach złotego
Najbliższe dni pokażą, na ile wczorajsze wyrzucenie z rządu wicepremiera Gowina, rzeczywiście doprowadzi do osłabienia koalicji Zjednoczonej Prawicy i przybliży wizję przedterminowych wyborów parlamentarnych. Kluczowym aspektem będzie jednak dopiero głosowanie w parlamencie nad tzw. Nowym Ładem, chociaż już debata nad ustawami tzw. lex TVN może pokazać na ile szabel w parlamencie może liczyć PIS i jego zwolennicy. Tło polityczne może kreować jednak nie wizja przedterminowych wyborów, a pogarszających się relacji Polski z USA i Brukselą. W tym ostatnim przypadku może być to powiązane z wypłatami środków z funduszu pomocowego z którego mieliśmy sporo skorzystać. Jakakolwiek dyskusja nt. zamrożenia części funduszy, jaka może pojawić się w najbliższych miesiącach może dawać negatywne tło wokół wyceny złotego. Swoje robi też bierność RPP w kwestii odniesienia się w polityce monetarnej do rekordowo wysokiej inflacji. Oczekiwania wyrażane na rynku pieniężnym, że rok 2022 może przynieść w tym względzie przełom, mogą okazać się niewystarczające. Być może do tego, aby zatrzymać obserwowane osłabienie złotego, które może być kontynuowane na jesieni, konieczna będzie interwencyjna podwyżka stóp przez RPP w październiku o 15 p.b.