Ostatnie kilkanaście godzin handlu na rynkach przyniosło lekkie uspokojenie nastrojów. Globalne
indeksy odreagowały, chwilowo oddalając perspektywę głębszej korekty. W konsekwencji również
nastroje na FX nieznacznie poprawiły się. Globalnie jesteśmy w ciekawym miejscu – gdzie Fed stara się
umniejszać istotności ostatnich wskazań makro m.in. CPI, sugerując również dalsze przywiązanie do
polityki. Rynek rozgrywa już jednak nadchodzące podwyżki stóp i tzw. taper. Właśnie oczekiwaniami dot.
zbliżającego się zaostrzenia retoryki można tłumaczyć mocniejszego złotego. EUR/PLN notuje najniższe
poziomy od ponad miesiąca, a koszyk BOSSA PLN od lutego br. Dużo uwagi poświęcano wczoraj
zmianie stanowiska J. Żyżyńskiego z RPP, co odbierane jest jako sygnał budowania się „obozu” w
kierunku docelowego zaostrzenia polityki. Od kwietnia rentowności 10YT papierów benchmarkowych
podbiły o 40 bps. Co ciekawe część banków zagranicznych sugeruje, iż to w Polsce oraz na Węgrzech
będziemy mogli obserwować największe reakcje na ograniczanie działań stymulacyjnych.
W trakcie dzisiejszej sesji poznamy szybki szacunek GUS dot. PKB za I kw. 21'. Wedle oczekiwań
rynkowych ma to być ostatnie wskazanie ujemne (oczek. -1,3% r/r) w bieżącym, popandemicznym cyklu.
Dodatkowo otrzymamy finalne wskazanie CPI za kwiecień (flash 4,3% r/r).
Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy próbę rozegrania mocniejszego PLN, widoczną głównie na
parze z euro. Podbija to jednak koszyk PLN do najwyższych okolic od lutego br.