Ostatnie godziny handlu na rynku walutowym przyniosły skupienie się na dolarze. Wpierw stimulus Bidena okazał się nieco mniejszy niż zakładano (1,4k USD vs oczek. 2,0k USD). Następnie inwestorzy wysłuchali call'a z udziałem Powella, gdzie potwierdził, iż FED nie planuje normalizacji polityki w najbliższym czasie. Ostatecznie obserwujemy nieco mocniejszego dolara, który próbuje odbijać z 3-letnich minimów. Lekkie schłodzenie widoczne jest również na rynku akcyjnym. Wspiera to scenariusz osłabienia PLN, w myśl zasady im mocniejszy USD (nawet w formie korekty wzrostowej, a nie nowego trendu) tym większa presja wokół walut EM. Dodatkowo w przypadku PLN należy pamiętać o dość agresywnej retoryce i działaniach NBP, co ogranicza atrakcyjność pozycji zakładających umocnienie złotego.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy dane dot. CPI za grudzień. Rynek spodziewa się finalnych danych na poziomie 2,3% r/r. Ponadto NBP opublikuje dziś minutes z ostatniego posiedzenia. Globalnie warto bliżej przyjrzeć się danym makro z USA (PPI, sprzedaż detaliczna, produkcja) za grudzień.

Z rynkowego punktu widzenia ciekawie prezentuje się m.in. zestawienie z USD, gdzie USD/PLN testuje okolice 3,75 PLN, który wyraźne wybicie otwierałoby drogę do testu 3,8 PLN.