Ostatnie godziny obrotu na globalnych rynkach były relatywnie spokojne. Inwestorzy w USA skupili się na drugiej debacie prezydenckiej w USA, która okazała się nieco bardziej wyważona od pierwszego „starcia”. W konsekwencji obserwujemy odbicie poparcia dla Trumpa w sondażach. W tle widać pozycjonowanie się pod nowy pakiet wsparcia dla amerykańskiej gospodarki, co ruszyło nieco np. rynkiem długu. Niemniej globalnie eurodolar pozostaje blisko 1,18 USD. Lokalnie wydaje się, iż złoty złapał poziom równowagi pod 4,6 PLN za euro. Kolejne rekordy zakażeń COVID19 w Polsce (wczoraj ponad 12k) nie wywołują już istotniejszych zmian na wykresach.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych wskazań makro z rynku krajowego. NBP przeprowadzi jedynie emisje bonów pieniężnych.

Z rynkowego punktu widzenia ustabilizowanie EUR/PLN pod 4,60 PLN daje generuje potencjał korekty spadkowej na parach. Niemniej przy mocniejszym dolarze oraz kolejnych wysokich liczbach zakażeń (ryzyko dalszych obostrzeń) bardziej prawdopodobnym wydaje się lokalna stabilizacja.