Do mediów wysyłane są sygnały, że strony poczyniły postępy i są bliskie wypracowania kompromisowego porozumienia do końca tego tygodnia, ale nic poza tym. Dodatkowym czynnikiem ryzyka stają się same wybory. Pośrednio za sprawą faktu, że dzisiaj w nocy odbędzie się ostatnia debata telewizyjna Trumpa z Bidenem, która może wpłynąć na sondaże (teoretycznie skurczenie się przewagi Bidena w okolice 5-6 p.p. może wznowić obawy związane z przebiegiem samych wyborów). Preteksty rynek już dostał - to informacja z FBI, jakoby znaleziono dowody na to, że Rosja i Iran próbowały wpłynąć ten proces.

Amerykańska waluta zyskuje w czwartek do większości walut, chociaż zmiany nie są znaczące. Słabo wypada nasz region CEE, ale i też tracą rosyjski rubel, czy też chiński juan. W grupie G-10 najsłabsza jest korona szwedzka, która traci z dolarem 0,26 proc. Na drugim biegunie jest dolar nowozelandzki, który zyskuje 0,18 proc. Stabilny po wczorajszych szaleńczych wzrostach jest funt. Dzisiaj wieczorem mają zostać wznowione intensywne negocjacje w Londynie, gdzie ma się pojawić grupa negocjatorów z UE.

OKIEM ANALITYKA - Nerwowość narasta

Znów mamy przewagę negatywnych wątków nad pozytywnymi i zbyt wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. To generuje niepewność, której nikt nie lubi. W takiej sytuacji najlepiej pozostać z boku i obserwować sytuację. Ewentualnie zwrócić większą uwagę na tzw. bezpieczne przystanie. Ten schemat będzie się coraz częściej powtarzał w najbliższych dniach, a listopad to już temat na zupełnie inny wpis. Dynamicznie rosnąca liczba zakażeń (zwłaszcza w Europie) rodzi pytania o konieczność przywrócenia najbardziej rygorystycznych obostrzeń, nawet do czasu pojawienia się szczepionki na COVID-19 (czyli na dłużej). Na tym tle od dłuższego już czasu kontrastują doniesienia o politycznych przepychankach wokół pakietu fiskalnego, które sygnalizują też to, że ich potencjalne zwiększenie (a taka będzie potrzeba) nie będzie łatwe. I bynajmniej to, że teraz patrzymy głównie na USA, nie oznacza, że jeszcze większego problemu z tym nie będzie w UE. Wreszcie wątek związany z wyborami w USA. Trump nieoczekiwanie dostał wsparcie z FBI - dowody na próbę ingerencji Rosji i Iranu w wybory mogą być pretekstem do zaskarżenia ich wyniku - a dodatkowo na dzień przed debatą telewizyjną jego strata do Bidena zmalała do 7,5 p.p. To powoduje, że znów należy nastawić się na potencjalnie nieoczekiwany obrót spraw...