Początek tygodnia na rynku PLN przyniósł podtrzymanie presji na złotego wraz z kolejnymi wskazaniami dot. zakażeń COVID19 w Polsce. Ponadto Minister Zdrowia poda informacje, że przy tym tempie rozwoju pandemii w przyszły tydzień możemy wejść z liczbą 15-20k dziennie. Pojawiły się rozwiązania w postaci otwierania nowych, tymczasowych szpitali. Europa (wczoraj 150k zakażeń) zmaga się z COVID19, co podbija ryzyko bardziej dotkliwych obostrzeń. Walia wprowadziła wczoraj 2-tygodniowy lockdown. W Polsce jesteśmy świadkami, jak dotąd, tzw. miękkiego lockdownu, niemniej rząd sugeruje reagowanie na dalsze sygnały dot. zachorowań. Wprowadzenie bardziej dotkliwych obostrzeń ograniczyłoby potencjał odbicia gospodarczego, sprowadzając nas bliżej do kształtu litery „W” w zakresie sytuacji gospodarczej. Same kwotowania PLN znajdują się w pewnej odległości od kluczowych oporów. Za taki poziom na 4,6 PLN wskazywać należy 4,6 PLN, a USD/PLN okolice 3,94 PLN. Wyjątek stanowi tu CHF/PLN gdzie wyznaczamy nowe maksima od maja br.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy dane dot. PPI i produkcji przemysłowej za wrzesień. Rynek spodziewa się odczytu na poziomie 3,8% r/r. (oraz -1,4% PPI). Ponadto warto bliżej przyjrzeć się posiedzeniu MNB na Węgrzech oraz trwającym negocjacjom dot. pakietu stymulacyjnego w USA.

Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy podtrzymanie podaży wokół PLN, jednak ciężko obecnie mówić o eskalacji ruchu. Dopiero sforsowanie ww. opór oznaczać będzie sygnał do dalszej wyprzedaży złotego.