Początek nowego tygodnia na rynku walutowym nie przyniósł większych emocji. Główna para walutowa teoretycznie weszła w korektę, niemniej skala inicjacji spadku jest relatywnie ograniczona. W konsekwencji brak jest wyraźnego sygnału dla walut EM. W tle rozgrywa się „dramat” tureckiej liry, która testuje historyczne minima – sytuacja na TRY nie wpływa jednak znacząco na transfery i nastroje wokół pozostałych walut EM. Sam PLN pozostaje stabilny wyczekując pretekstu do ruchu korekcyjnego ze strony eurodolara. Okolice 3,74 PLN (po spadku z ok. 4,22 PLN) premiują ewentualnych ruch korekcyjny w kierunku 3,83-3,88 PLN.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych wskazań makro z rynku krajowego. Globalnie poznamy dane dot. PPI z USA oraz odczyt indeksu ZEW dla gospodarki niemieckiej.

Z rynkowego punktu widzenia – początek tygodnia nie przynosi istotniejszych ruchów na PLN. Wydaje się, iż złoty czeka na pretekst do korekty (wskazana wyżej strefy 3,83-3,88 na USD/PLN). Klasycznie ewentualny ruch musiałby zostać wsparty scenariuszem spadku EUR/USD.