Pierwsze godziny obrotu, w nowym tygodniu, przynoszą próbę zainicjowania korekty wzrostowej mocnych spadków z ostatnich dni handlowych. Chińskie indeksy rosną po ok. 3%, a wycena juana wyznaczyła 3-tygodniowe maksima. Oczywiście jest to jedynie sygnał z rynku chińskiego, który zachowywał się ostatnio lepiej niż parkiety w Europie czy USA. W dużej mierze można jednak założyć, iż za popytem stoja te same czynniki które mogą wesprzeć nastroje w Europie – czyli oczekiwania wobec działań banków centralnych. Inwestorzy mają nadzieje, iż w świetle potężnego spowolnienia gospodarczego kluczowe banki centralne zainicjują dalsze działania stymulacyjne. Lokalnie trwa wyczekiwanie na informacje dot. pojawienia się wirusa w Polsce. W zakresie koszyka CEE potwierdzone przypadku mają miejsce w Czechach – należy jednak pamiętać, iż specyfikacja CZK (swoiste safe-haven) jest inna niż PLN czy HUF. Kluczowe dla PLN wydają się być jednak nastroje globalne oraz zachowanie dolara (co rzutuje na sentyment wokół walut EM).

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy dane dot. wskaźników PMI za luty. Dla Polski rynek oczekuje wskazania na poziomie 48 pkt. Warto w tym miejscu wspomnieć o oficjalnym (CFLP) wskazaniu dla gospodarki Chin, gdzie odczyt za luty wyniósł 35,7 pkt. wobec oczekiwanych 46 pkt., co jest najmocniejszym spadkiem w historii. Wskazanie przygotowanie przez Markit wyniosło już jednak 40,3 pkt.

Z rynkowego punktu widzenia na parach związanych z PLN widoczna jest chęć wygenerowania ruchu korekcyjnego. USD/PLN testuje 3,90 PLN wobec okolic 3,96 PLN w poprzednim tygodniu. EUR/PLN oddala się od lokalnego szczytu w rejonie 4,3370 PLN. Najciekawiej prezentuje się CHF/PLN, gdzie ograniczenie globalnego risk-off może być najbardziej widoczne.