Wczoraj miesięczne dynamika majowej produkcji przemysłowej w Niemczech wyniosła +0,3 proc. m/m, co było zgodne z prognozą. Rozczarował jednak indeks Sentix - oczekiwano wyniku w okolicach zera, co byłoby wzrostem z poprzedniego poziomu -3,3 pkt, a otrzymano -5,8 pkt.

Dziś o 10:00 poznamy sprzedaż detaliczną we Włoszech. O 14:15 i 14:30 przyjdą dane z Kanady na temat budów domów i pozwoleń na budowę, acz będą one istotne tylko dla dolara kanadyjskiego. Po południu wystąpią publicznie przedstawiciele Rezerwy Federalnej: Powell (o 14:45), Bullard (o 16:10), Quarles (o 20:00) i Bostic (o 20:20).

Polski złoty

USD/PLN wzbił się w ciągu paru dni do 3,7950, a wczoraj był chwilami nawet wyżej. Przypomnijmy, że pod koniec czerwca kreślono ok. 3,7270.

Na EUR/PLN widzimy 4,2540. Oznacza to, że od dołu wstępnie wracamy do dawnej konsolidacji, albo też balansujemy na jej dolnym pograniczu.

Na funcie mamy leniwą wędrówkę po niskich poziomach. Od kilkunastu sesji zakres to 4,7150 - 4,7650. Obecnie widzimy ok. 4,74. Dla porównania, na początku maja mieliśmy szczyt na 5,0350.