Za nami dane makro, ale dość egzotyczne, dla eurodolara może nieistotne. PKB w Japonii w ujęciu annualizowanym (za I kw. 2019) wyniósł 2,1 proc., a prognozowano tylko -0,2 proc. Produkcja przemysłowa w marcu spadła niestety o 4,3 proc. r/r oraz o 0,6 proc. m/m (jakkolwiek prognozy były jeszcze niższe).
O 10:00 poznamy bilans płatniczy Eurolandu, zaś po południu i wieczorem wypowie się trzech luminarzy z zarządu Fed: Harker, Williams i Clarida.
Na złotym
Jutro w programie dane z Polski o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniu za kwiecień. Przewidywane dynamiki to +6,6 proc. r/r oraz +3 proc. r/r. Z kolei w środę przyjdzie czas na kwietniową produkcję przemysłową, przewiduje się +9,1 proc. r/r.
USD/PLN klaruje się na poziomie 3,85, trochę poniżej wyraźnego oporu. Ogólny obraz to łagodny trend wzrostowy, ciągnący się od około roku. Z kolei na EUR/PLN widzimy 4,2980 - zakres obowiązujący z grubsza od wakacji 2018 to 4,2450 - 4,3460.