Początek tygodnia na rynku walutowym mijał pod znakiem mocniejszego dolara, co bezpośrednio rzutowało na nastroje wokół walut EM. W centrum zainteresowania graczy znajdują się trudne rozmowy handlowe na linii USA-Chiny, gdzie inwestorzy liczą, iż uda się wypracować porozumienie przed 1 marca, kiedy miały wejść kolejne obostrzenia ze strony USA. Z punktu widzenia PLN brak było istotniejszych wydarzeń makro, stąd zakładać należy, że ostatnie ruchy wynikają przede wszystkim z zachowania eurodolara. Lokalnie inwestorzy czekają na zbliżające się publikacje makro w postaci czwartkowego wskazania PKB za IV kw. oraz piątkową inflację CPI za styczeń. Skala spadków PLN wydaje się być jednak dość duża (3,71 USD/PLN do 3,8388 PLN), co sugeruje możliwe wygaszenie impulsu.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych wskazań z gospodarki krajowej. Na szerokim rynku warto bliżej przyjrzeć się wystąpieniom Weidmann'a (Buba), M. Carneya (BoE) oraz J. Powell'a (FED).

Z rynkowego punktu widzenia wydaje się, iż okolice 3,8388 USD/PLN stanowić mogą istotniejszą strefę oporu na parze, co oznaczałoby próbę „złapania” wsparcia również na BOSSA PLN (90pkt.).