Stany Zjednoczone: Amerykański prezydent Donald Trump nie zaskoczył inwestorów treścią swojego ostatniego przemówienia. Trump podtrzymał jednak negatywną retorykę w kwestii imigrantów oraz plany budowy muru na granicy z Meksykiem, co rozbudziło spekulacje na temat możliwości powrotu goverment shutdown.

Australia: Prezes Reserve Bank of Australia (RBA), Philip Lowe, ocenił, że kolejną decyzją banku centralnego Australii w zakresie stóp procentowych może być zarówno podwyżka stóp procentowych, jak i ich obniżka.

Chiny: W bieżącym tygodniu trwają obchody Nowego Roku Księżycowego w Chinach, co może osłabić aktywność inwestorów.

Niemcy: W Niemczech opublikowane zostały fatalne dane dotyczące zamówień w przemyśle, które wykazały wyraźnie negatywną dynamikę zarówno w ujęciu mdm, jak i rdr.

Naszym zdaniem: Dzisiaj rano notowania amerykańskiego dolara utrzymują ścieżkę wzrostową. Niemniej, umocnienie tej waluty nie jest tak dynamiczne jak wczoraj – przynajmniej o poranku. Nie ulega wątpliwości, że wczorajsze indeksy PMI i ISM dla usług nie wsparły dolara. Podobnie jest z przemową Donalda Trumpa, która z jednej strony nie zaskoczyła, ale z drugiej strony pokazała, że wewnętrzne konflikty polityczne w Stanach Zjednoczonych najprawdopodobniej wcale nie przebrzmiały. Jednocześnie, pojawiły się informacje o możliwej kolejnej rundzie rozmów na linii USA-Chiny zaplanowanej na kolejny tydzień, które wsparły optymistów na międzynarodowych rynkach finansowych.

Dzisiaj na nowo uwagę inwestorów przyciągnęła sytuacja w Australii. Wartość australijskiego dolara gwałtownie spadła po tym, jak szef tamtejszego banku centralnego, Philip Lowe, dał do zrozumienia, że RBA może zdecydować się na obniżkę stóp procentowych w Australii. Mimo że zaledwie dzień wcześniej bank pozostawił stopy na niezmienionym poziomie i inwestorzy nie wykluczali, że taki stan się utrzyma, to jednak nie zakładali, że obniżka stóp może w ogóle wchodzić w grę.

Tymczasem w Europie nieprzyjemnym zaskoczeniem okazały się fatalne dane dotyczące zamówień w niemieckim przemyśle, które rozczarowały nawet pesymistów. W obliczu słabych danych makro w tej kluczowej gospodarce strefy euro, Europejski Bank Centralny najprawdopodobniej szybko nie wycofa się z akomodacyjnej polityki, co może przełożyć się na negatywną presję na wartość euro.