Obecnie ceny oscylują w okolicach 40 EUR/MWh, a magazyny gazu w krajach UE są znacznie wyższe niż w ostatnich kilku latach, głównie za sprawą znacznie zmniejszonego zużycia. Wobec tego spadek cen producenckich to głównie efekt niższych cen gazu oraz innych nośników energii. Inflacja PPI zaliczyła potężny spadek z 15,8% r/r za luty do 7,5% r/r za marzec, przy oczekiwaniu 9,8% r/r. Miesięcznie spadek wyniósł 2,6% m/m przy oczekiwaniu -0,6% m/m oraz przy poprzednim poziomie -0,3% m/m. Oczywiście są to bardzo dobre informacje, które będą miały przełożenie na niższą presję na ceny konsumenckie, ale jednocześnie trzeba pamiętać, że producenci wciąż nie przenieśli w pełni wcześniejszych wyższych kosztów na konsumentów. To widać w dalszym ciągu we wzroście inflacji bazowej w wielu rejonach na świecie. Co więcej, ceny benzyny zaczynają obecnie rosnąć! W Polsce jest to spory wzrost, przy ciągłym spadku cen baryłki w ujęciu polskiego złotego. Jednocześnie widać też oderwanie się cen w Niemczech od notowań ropy, co również może sugerować, że na koniec bieżącego roku powinniśmy doświadczyć odbicia inflacji.

Dzisiejszy odczyt nie przełożył się na euro w taki sposób jak niższa inflacja w Nowej Zelandii na NZD. Dolar nowozelandzki traci obecnie najmocniej wśród walut G10, natomiast euro nawet minimalnie zyskuje względem dolara. Z drugiej strony dzisiaj czeka nas sporo publikacji makroekonomicznych i wypowiedzi bankierów. O 13:30 poznamy minutes z ostatniego posiedzenia EBC, choć po nim nie powinniśmy oczekiwać zwiększonej zmienności. Ważniejsze z perspektywy EURUSD będą publikacje wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z USA czy regionalny indeks aktywności gospodarczej z Filadelfii. Wieczorem sporo wypowiedzi bankierów centralnych z USA, w tym Wallera, Mester czy Bowman.

Przed 10:00 za dolara płacimy 4,2146 zł, za euro 4,6169 zł, za funta 5,2373 zł, za franka 4,7005 zł.