Wtorek był dniem skoncentrowania się inwestorów na wydarzeniach w UK. Brytyjski funt notował podwyższoną zmienność wpierw po informacjach o podjęciu głosowania nad przywództwem w partii Konserwatystów, a następnie po doniesieniach, iż May obroniła stanowisko. Powyższe wydarzenia nie zmieniają jednak większego obrazu, gdzie rząd T. May może w dalszym ciągu upaść, a temat umowy Brexit'owej utknął w martwym punkcie. W konsekwencji coraz większa grupa uczestników rynku zaczyna zakładać, że docelowo możemy być świadkami kolejnego referendum lub zawieszenia trwających procedur. Lokalnie obserwowaliśmy odbicie na wycenie złotego, który w dalszym ciągu pozostaje w ramach szerszej konsolidacji. Również w kraju byliśmy świadkami głosowania nad votum nieufności wobec rządu M. Morawieckiego, jednak lokalnie miało to raczej charakter wyprzedzający (wniosek złożył Premier) wobec zapowiedzi opozycji. O ile sam PLN pozostaje bez większych zmian to warto bliżej przyjrzeć się sytuacji an rynku długu, gdzie rentowności papierów 10YT spadły do najniższych poziomów od 2016r.
W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych publikacji makroekonomicznych z kraju. Na szerokim rynku uwaga inwestorów skoncentrowana będzie na EBC, który najpewniej zakończy program skupu obligacji oraz odniesienie się do gorszych perspektyw wzrostu, co docelowo może przyhamować proces normalizacji polityki monetarnej.
Z rynkowego punktu widzenia układy techniczne wokół PLN nie uległy większym zmianom. W dalszym ciągu kurs EUR/PLN oscyluje blisko 4,28 PLN, a USD/PLN 3,75 PLN. Inwestorzy czekają na mocniejszy impuls mogący wyrwać złotego z marazmu.