Wydarzeniem ostatnich kilkunastu godzin na rynku walutowym jest dynamiczna przecena dolara amerykańskiego w reakcji na wypowiedzi D. Trump'a. Amerykański prezydent odniósł się do ostatniej siły USD na rynku (koszyk dolara oscylował blisko 1-rocznych maksimów), co stawia USA w „niekorzystnej sytuacji” podczas gdy wycena chińskiego juana „spada jak kamień”. W trakcie sesji w Azji fixing PBOC dla CNY ustalony został na najniższym poziomie od roku. Trump ponadto wyraził niezadowolenie z powodu polityki podwyższania stóp przez FED. W kolejnych godzinach Biały Dom opublikował jednak stanowisko, iż prezydent USA respektuje niezależność FED oraz nie wpływa na decyzje odnośnie stóp. Na rynku obserwowaliśmy już jednak ucieczkę od USA, co teoretycznie powinno pozytywnie przełożyć się na notowania walut EM. Ostatnie 3-sesje charakteryzowały się spadkami również na PLN, gdzie kwotowania EUR/PLN odbiły z okolic 4,30 PLN do 4,3450 PLN. Dzisiejsza słabość dolara może przynieść wyhamowanie tej tendencji.

W trakcie dzisiejszej sesji poznamy dane dot. sprzedaży detalicznej za czerwiec. Rynek szacuje dynamikę na 7,9% r/r. Ponadto GUS poda dane dot. koniunktury w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach za lipiec. Na szerokim rynku oczy inwestorów zwrócone będą w kierunku G20.

Z rynkowego punktu widzenia na większości zestawień związanych z PLN widoczny jest już wpływ wczorajszych spadków USD. Potencjalnie możemy więc liczyć na 2-3 gr korektę spadkową na parach.