Natomiast kurs USD/PLN testował poziom 2,6641 zł, rosnąc o 0,3 grosza. Wpływ na takie zachowanie miał przede wszystkim wzrost apetytu na ryzyko ze strony globalnych inwestorów, sprowokowany opublikowanymi w piątek dobrymi danymi z amerykańskiego rynku pracy. To wpłynęło na wzrost atrakcyjności operacji carry trade, polegających na pożyczaniu środków w walutach nisko oprocentowanych i inwestowaniu w instrumenty, które mogą dać większą stopę zwrotu.

Polska waluta mogła dziś nieco zaskoczyć swą siłą, bowiem jej umocnienie do euro i stabilizacja w relacji do dolara miało miejsce pomimo spadku kursu EUR/USD z 1,4130 do 1,4060 dolara, co zwykle przekłada się na osłabienie złotego do amerykańskiej waluty i stabilizacji lub osłabienia do euro. Dlatego też dzisiejsze zachowanie może sugerować wzmocnienie złotego w kolejnym dniach. Zwłaszcza, że teza ta znajduje uzasadnienie, w preferującej stronę podażową, sytuacji technicznej na wykresach EUR/PLN i USD/PLN.

Tej tezie przeczy jednak perspektywa pogłębienia, rozpoczętej przed tygodniem, spadkowej korekty na EUR/USD. Zwłaszcza, że równocześnie rośnie zagrożenie realizacją zysków na głównych światowych giełdach, co może nieco ograniczyć apetyt na ryzyko i przywrócić dotychczasową korelację złotego z eurodolarem. Dlatego też najbliższe dni raczej powinny przynieść stabilizację lub lekkie osłabienie polskiej waluty, niż jej wzmocnienie.