Opublikowane w nocy dane mają również nienajlepszy wydźwięk dlatego, że okazały się gorsze od prognoz, które zakładały ich rewizję do -0,2 proc. kwartał do kwartału oraz -0,7 proc. rok do roku.
W trwającym już 10-tą godzinę procesie wzrostu USD/JPY, pomagają również nadzieje na zahamowanie spadków na światowych giełdach. Widać to porównując zachowanie tej pary z zachowaniem kontraktów terminowych na główne amerykańskie indeksy.
Ewentualna poprawa na giełdach, zmniejszyłaby awersję do ryzyka i wpłynęła na osłabienie jena. Takie oczekiwania nie są bezzasadne. Jakkolwiek piątkowe dane z rynku pracy w USA był tragiczne i budzą słuszne obawy o pogłębienie kryzysu na rynku kredytów hipotecznych, co w konsekwencji przyniesie recesję, to równocześnie zwiększyły nadzieję na obniżkę stóp procentowych przez Fed na najbliższym posiedzeniu.
Wiara w wręcz zbawienne działanie obniżki kosztu pieniądza w USA może w najbliższym czasie uchronić giełdy przed bardzo silnymi spadkami, a może nawet przynieść próby wzrostu, co musiałoby wpływać przynajmniej na osłabienie jena. Czy tak faktycznie będzie, rozstrzygnie dzisiejsza sesja w USA i dlatego obecna ostrożność w sprzedaży USD/JPY jest w pełni uzasadniona.
Z punktu widzenia analizy technicznej, 10-cio godzinny wzrost kursu USD/JPY jest tylko ruchem korekcyjnym, który jeżeli tylko kierować się samą techniką, powinien być wykorzystywany do sprzedaży. Analiza wykresów wyraźnie bowiem wskazuje na spadki w kolejnych dniach i tygodniach. Tak należy interpretować dwukrotne odbicie wykresu dziennego od 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego lipcowo-sierpniowych spadków (116,40). Wskazuje ono na duża średnioterminową siłę trendu spadkowego.
Na dalsze spadki wskazuje również zachowanie MACD. Piątkowy powrót poniżej linii sygnalnej potwierdza korekcyjny charakter wzrostów rozpoczętych w połowie sierpnia br. Podobnie zresztą jak mające miejsce tego samego dnia, zejście poniżej dołka z 28 sierpnia br. (114,14).
Gdyby chcieć szukać dalszych sygnałów przewagi podaży, to wystarczy sięgnąć do wykresu godzinowego, czy tygodniowego. I tak np. w przypadku tego ostatniego, jest pełen wybór średnioterminowych sygnałów sprzedaży, a korpusowa przewaga niedźwiedzi jasno wskazuje na kierunek w jakim kurs USD/JPY powinien podążać w kolejnych tygodniach. Dlatego spadki w okolice 110 jenów, gdzie na wykresie tygodniowym i dziennym silną barierę popytową tworzy dołek z maja 2006 roku i który to poziom może stanowić potencjalny punkt zwrotny, wydają się w tej chwili oczywiste.
Sytuacja techniczna pary USD/JPY zmieni się wraz z jej powrotem ponad poziom 115,30 jenów, czyli powyżej obecnie 2,5-miesięcznej linii bessy na wykresie dziennym. Do tego czasu, wszelkie wzrosty trzeba traktować tylko i wyłącznie jako ruch korekcyjny.
O godzinie 12:59 kurs USD/JPY testował poziom 113,69 dolara.
Wall Street zdecyduje o losach jena w krótkim terminie
Waluty
X-Trade Brokers - Puls Rynku
Źródło: Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.
Opublikowano:
W nocy kurs USD/JPY spadł do poziomu 112,58 jenów i był najniższy od 17 sierpnia br. Kolejne godziny upływają pod znakiem wzrostów. Impulsem do tego stała się dzisiejsza rewizja w dół danych o japońskim PKB w II kwartale br. Gospodarka Kraju Kwitnącej Wiśni skurczyła się w II kwartale br. o 0,3 proc. w relacji kwartalnej i 1,2 proc. w relacji rocznej, wobec w obu przypadkach wstępnie szacowanego wzrostu odpowiednio na poziomie 0,1 proc. i 0,5 proc.