Ostatnie godziny handlu na globalnych rynkach przyniosły próbę ograniczenia spadków na wycenach bardziej ryzykownych aktywów. W trakcie sesji kasowej w USA tamtejszy Nasdaq spadał 4% aby zakończyć handel na „plusie”. O ile byliśmy świadkami ciekawej sesji „odwrotu” tak wydaje się iż rynek pozostaje nerwowy. Z jednej strony mamy w dalszym ciągu napiętą sytuację na linii Rosja – Ukraina. Z drugiej jutro zakończy się posiedzenie Fed. Rynek nie oczekuje zmian stóp aż do marca niemniej przekaz najpewniej będzie jastrzębi co będzie rzutować na rentowności (i umacnia dolara). W obydwóch przypadkach są to czynniki działające na niekorzyść PLN. Widoczne to było wczoraj gdy koszyk BOSSA PLN spadł najmocniej od listopada. Zarówno napięcie geopolityczne w regionie jak i mocniejszy dolar są argumentami aby niedoważać pozycję w złotym.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych wskazań z rynku krajowego. Globalnie będziemy śledzić publikację niemieckiego indeksu IFO oraz decyzję dot. stóp procentowych na Węgrzech.

Z rynkowego punktu widzenia rynek pozostaje dość ostrożny, szczególnie przed jutrzejszym Fedem. Zarówno EUR/PLN jak i USD/PLN wygenerowały impuls wzrostowy.