Z tej perspektywy dość problematycznie wyglądają kolejne próby wzrostów, choć z drugiej strony nie można też przekreślać możliwości kształtowania się obecnie przedziału konsolidacji o szerokości ok. 1 centa. W takim przypadku kolejna fala wzrostowa nie powinna przekroczyć okolic 1,3670.

Złotówka nieco słabsza

Jeśli chodzi o rynek krajowy to w ślad za umacniającym się dolarem na wartości traciła złotówka, co przełożyło się na wzrost kursów par złotowych odpowiednio w okolice 3,8280 w przypadku EURPLN oraz 2,8215 na wykresie USDPLN. Oznacza to, że złotówka w dalszym ciągu pozostaje raczej stabilna a krótkoterminowy trend spadkowy tych kursów, który obserwujemy od drugiej połowy sierpnia nie został jeszcze naruszony. Z drugiej strony niepewność towarzysząca inwestorom jest wciąż duża, co przeszkadza złotówce w odrabianiu strat w ciągu spokojniejszych dni oraz zwiększa prawdopodobieństwo dalszego jej osłabienia. Dalszy rozwój sytuacji na rynku złotego jest jednak niezależny od czynników lokalnych, a decydować o losach złotówki będzie atmosfera panująca na światowych rynkach.

Dane makro bez większego wpływu

Od strony fundamentalnej dzisiejszy dzień nie przyniósł większych niespodzianek może za wyjątkiem słabszej od oczekiwań dynamiki wydatków budowlanych (-0,4% zamiast oczekiwanych 0%). Opublikowane dziś dane makro nie miały tym samym większego wpływu na poczynania inwestorów, którzy realizowali dziś scenariusz wynikający z technicznego sygnału sprzedaży eurodolara wygenerowanego w dniu wczorajszym. Inwestorzy oczekując na decyzję EBC oraz na raport z rynku pracy USA zaniechali podejmowania odważniejszych decyzji, co przyczyniło się do spokojnego przebiegu sesji. Podobny charakter będzie też pewnie miała sesja jutrzejsza, przy czym nieco ożywienia może wnieść publikacja zatrudnienia krajowego ADP, gdyż inwestorzy potraktują ją pewnie jako prognostyk piątkowego zatrudnienia w sektorze pozarolniczym.