Rynki akcji spadają ponieważ inwestorzy antycypują znaczące pogorszenia się wyników korporacji. Spadki szerokiej gamy aktywów przełożą się w bardzo konkretny sposób na konsumpcję w USA. Od kilku miesięcy wyraźnie spada dynamika kredytów udzielanych przez banki oraz zaciąganych przez konsumentów. W gospodarce uzależnionej od kredytu taki proces ma bardzo deflacyjny charakter i będzie wpływał negatywnie na gospodarkę. Spadek popytu wewnętrznego w USA pogorszy wyniki producentów eksportujących na rynek amerykański i zmniejszy popyt na surowce na całym świecie. Oczywiście w pewnym momencie będziemy świadkami większego odbicia ze względu na generalne wyprzedanie rynków. Taki moment może być już bliski - rynki często zachowują się mocno w okresie październik - grudzień.

Dolar od kilku dni przestał się umacniać do euro, być może ze względu na konsekwencje uchwalonego planu Paulsona. Sceptycyzm inwestorów co do skuteczności 700 mld pakietu ratunkowego dla banków wynika m.in. z gigantycznej wartości aktywów w których posiadaniu są banki. Część analityków spodziewa się, że w ostatecznym rozrachunku koszt planu będzie musiał wzrosnąć do kilku bilionów dolarów. Będzie to miało negatywne konsekwencje dla dolara i amerykańskiego długu. Ostatnio zwraca uwagę nietypowe zachowanie kontraktów na 10 letnie obligacje amerykańskie (ZNZ8). Zazwyczaj przy panicznych wyprzedażach na akcjach kontrakty te rosły - rentowności spadały, bo inwestorzy kupowali obligację jako bezpieczną alternatywę. Wczoraj kontrakty na obligacje gwałtownie spadły w reakcji na ogłoszoną obniżkę stóp. Jest to być może kolejny sygnał, że inwestorzy obawiają się skokowego wzrostu inflacji w USA ze względu na obecną politykę amerykańskiego banku centralnego oraz rządowych interwencji.

Złoty kolejny raz obronił poziom 3,50 do euro. Słabszy dolar poprawił nieco sentyment na

rynku. Szerokie zakresy powinny utrzymać się jeszcze przez dłuższy czas.

EURPLN

Notowania eurozłotego w dalszym ciągu utrzymują się w kanale wzrostowym, który zaczął kształtować się na wykresie godzinowym od połowy września bieżącego roku. Złoty zareagował pozytywnie w dniu wczorajszym na informacje o skoordynowanej obniżce stóp procentowych o 50pb przez niektóre z banków centralnych. Z technicznego punktu widzenia jest szansa na korektę ostatnich silnych wzrostów na EURPLN w okolice dolnej linii kanału wzrostowego, z którym zbiega się 38,2% zniesienia fib całości ostatnich wzrostów z poziomu 3,2676. Mowa o poziomie 3,4110 który obecnie wyznacza najbliższe wsparcie.

EURUSD

Wczorajszy dzień był potwierdzeniem na to, że EURUSD wyhamował spadki. Od dwóch dni nie widzimy nowych minimów, a kurs utrzymuje się powyżej linii wsparcia. W dalszym ciągu widzielibyśmy możliwość większej korekty na tej parze po pokryciu luki, które nastąpi, gdy kurs wzrośnie powyżej poziomu 1,3770. Pierwszym celem potencjalnej korekty byłby poziom 1,3900, gdzie znajdują się marcowe maksima lokalne. Najbliższe wsparcie wyznaczają zbiegające się ze sobą średnia 50- i 100- okresowa na wykresie godzinowym w rejonie 1,3630.

GBPUSD

W dniu wczorajszym kurs GBPUSD wyłamał się z formacji trójkąta na wykresie godzinowym i kontynuował spadki na skutek spekulacji, że więcej obniżek stóp procentowych będzie potrzebnych by uchronić gospodarkę przed dalszym spowolnieniem. Kurs zbliżył się w okolice minimum z końca 2005r., które wyznaczają istotną strefę wsparcia w rejonie 1,7050-1,7120. Bardzo prawdopodobny jest test od dołu poziomu 1,7477 przed kontynuacją spadków. Najbliższe wsparcie wyznacza linia poprowadzona po ostatnich minimach lokalnych.

USDJPY

W dniu wczorajszym, Bank Japonii był jednym z głównych banków centralnych, który nie zdecydował się na obniżkę stóp procentowych. Główna stopa procentowa i tak pozostaje na bardzo niskim poziomie, tak więc nie było zbyt wielkiego pola do manewru. Dolarjen w dalszym ciągu wspiera się na linii poprowadzonej po ostatnich minimach lokalnych. Uspokojenie sytuacji na giełdach powinno sprzyjać odreagowaniu na tej parze. Silny opór wyznaczają obecnie rejony 103,50.