Presję widać również na funcie brytyjskim (4,9009 PLN) oraz walutach skandynawskich. To cofnięcie się złotego jest korektą po wcześniejszej serii wzrostów, jednak jego dynamika sugeruje, że inwestorzy z uwagą śledzą nie tylko lokalne podwórko, ale przede wszystkim skomplikowaną układankę geopolityczną w Azji i dane z USA.
Japoński jen najsłabszym ogniwem – polityka ponad ekonomię
Głównym tematem globalnym dnia jest jednak dramatyczna słabość jena (JPY). Japońska waluta jest dziś najsłabsza w zestawieniach G10, co jest bezpośrednią reakcją rynku na perspektywę niedzielnych wyborów parlamentarnych. Sondaże wskazują, że koalicja rządząca LDP-JIP może zdobyć ponad 2/3 mandatów w izbie niższej. Dla rynków to jasny sygnał: premier Sanae Takaichi otrzyma silny mandat polityczny do forsowania swoich reform, które – delikatnie mówiąc – nie cieszą się zaufaniem inwestorów finansowych. Rynek długu może wystawić rządowi "czerwoną kartkę", obawiając się dalszego poluzowania fiskalnego. Co więcej, Takaichi w ostatnim wywiadzie otwarcie przyznała, że słaby jen wsparł gospodarkę w obliczu amerykańskich ceł. To sugeruje, że Tokio nie będzie bronić waluty, chyba że zostanie do tego przymuszone przez Waszyngton. Ostatnie "sprawdzanie kursu" (rate-check) przez nowojorski FED było ostrzeżeniem, ale fundamentalnie wciąż więcej argumentów przemawia za dalszą wyprzedażą jena.
Dolar, "shutdown" i dziura w danych z rynku pracy
Na szerokim rynku dolar amerykański zachowuje się niejednoznacznie – jest nieco słabszy wobec głównych konkurentów (poza jenem), ale zyskuje do walut rynków wschodzących, w tym PLN. Ważnym tłem jest zamknięcie tematu częściowego government shutdown w USA, który trwał od weekendu. Ma to jednak swoje konsekwencje: BLS poinformował, że z powodu przestoju nie opublikuje w tym tygodniu kluczowych danych z rynku pracy (Payrolls). Oczekiwania rynkowe przesuwają się teraz w stronę polityki Fed. Jerome Powell kończy kadencję w kwietniu, a rynki dopiero będą "uczyć się" retoryki jego następcy, Kevina Warsha, którego przesłuchania w Kongresie planowane są na marzec. Obecnie szanse na obniżkę stóp przez Powella na "pożegnanie" wyceniane są nisko.
Mieszane dane makro: Chiny, Strefa Euro i kalendarium
W tle wydarzeń politycznych spływają istotne dane makroekonomiczne. Pozytywnym zaskoczeniem okazał się chiński wskaźnik PMI dla usług (liczony przez RatingDog), który wzrósł do 52,3 pkt., co kontrastuje ze słabymi danymi rządowymi. Z kolei Europa rozczarowuje – PMI dla usług w strefie euro spadł do 51,6 pkt., głównie za sprawą gorszego odczytu z Niemiec (52,4 pkt.). To negatywne zaskoczenie może być jednym z czynników hamujących ewentualne umocnienie euro wobec dolara, co rykoszetem uderza też w złotego (pary EUR/USD i USD/PLN są ze sobą ujemnie skorelowane).
Co warto obserwować w najbliższych godzinach?
Inwestorzy czekają na szacunki inflacji CPI ze strefy euro (godz. 11:00) oraz popołudniowy pakiet z USA: raport ADP (14:15) oraz wskaźniki PMI i ISM dla usług (15:45 i 16:00). Napięcie geopolityczne również nie opada – rynki monitorują reakcję USA na incydenty z Iranem, choć na razie Waszyngton podtrzymuje wolę rozmów atomowych.