Data dodania: 2025-11-27 (10:14)
Polski złoty pozostaje w dzisiejszy, czwartkowy ranek, jedną z bardziej stabilnych walut rynków wschodzących w regionie, podczas gdy Europejski Bank Centralny w najnowszym raporcie o stabilności finansowej ostrzega przed „podwyższonymi” ryzykami, a inwestorzy niemal jednomyślnie grają pod grudniową obniżkę stóp w USA. W efekcie ruchy na głównych parach są ograniczone, ale napięcie pod powierzchnią rynku rośnie.
W czwartek przed południem za euro płacimy w granicach 4,23 PLN, a za dolar amerykański około 3,65 PLN, w oparciu o średnie kursy NBP i bieżące kwotowania rynkowe. Euro jest więc wyceniane blisko 4,23 zł, przy relatywnie wąskiej konsolidacji z ostatnich tygodni, a USD/PLN oscyluje w rejonie 3,65, korzystając z lekkiego osłabienia dolara na szerokim rynku. Frank szwajcarski (CHF) kosztuje około 4,54 zł, funt brytyjski (GBP) około 4,8–4,83 zł, dolar kanadyjski (CAD) blisko 2,60 zł, a korona norweska (NOK) ok. 0,36 zł. Kursy walut są dziś spokojne, ale ich stabilność stoi w wyraźnym kontraście do ostrzeżeń banków centralnych dotyczących ryzyk dla globalnego systemu finansowego.
Na rynku głównej pary EUR/USD od rana widać lekkie cofnięcie po ostatnim umocnieniu wspólnej waluty. Euro jest notowane w okolicy 1,16 USD, utrzymując się blisko najwyższych poziomów z ostatnich tygodni. To efekt kombinacji: słabszego dolara po serii gołębich wypowiedzi przedstawicieli Fed oraz oczekiwań, że w grudniu dojdzie do kolejnej obniżki stóp w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie inwestorzy mają świadomość, że ewentualne pogorszenie nastrojów – czy to przez dane makro, czy politykę – może szybko znów wzmocnić dolara jako bezpieczną przystań.
Z perspektywy Warszawy kluczowe jest to, że rynek złotego wciąż korzysta z globalnego środowiska niskiej awersji do ryzyka i oczekiwań na grudniową obniżkę stóp w USA. Ostatnie dni przyniosły wyraźny spadek rentowności obligacji skarbowych na świecie oraz poprawę nastrojów na giełdach, co tradycyjnie sprzyja walutom rynków wschodzących, w tym PLN. Inwestorzy portfelowi utrzymują ekspozycję na polskie aktywa – zarówno dług, jak i akcje – co stabilizuje złotówkę w relatywnie wąskim przedziale wobec euro i dolara.
Nowym elementem układanki jest jednak wczorajszy raport o stabilności finansowej EBC. Nowy raport o stabilności finansowej EBC wprost mówi o „podwyższonych” ryzykach dla systemu, wskazując przede wszystkim na „rozciągnięte” wyceny aktywów – szczególnie w segmencie dużych spółek technologicznych i związanych ze sztuczną inteligencją – a także na utrzymujący się wysoki poziom długu publicznego w części gospodarek rozwiniętych, z wyraźnym wskazaniem na Francję. Według banku centralnego, przy tak wysokich wycenach nawet niewielki szok – choćby rozczarowanie wynikami spółek AI lub gorsze dane o wzroście – może doprowadzić do gwałtownej korekty na rynkach.
EBC zwraca uwagę także na strukturę rynku finansowego. W raporcie podkreślono, że poważnym źródłem ryzyka są niedopasowania płynności w funduszach inwestycyjnych i wysoka dźwignia w części funduszy hedgingowych. W praktyce oznacza to, że w razie nagłego spadku cen aktywów fundusze mogą być zmuszone do wymuszonej wyprzedaży, co jeszcze przyspieszy i pogłębi spadki. Szczególny niepokój budzi sektor tzw. non-bank financial intermediation, w którym rośnie ekspozycja na aktywa denominowane w USD, co zwiększa wrażliwość na wahania dolara i polityki Fed.
Wiceprezes EBC Luis de Guindos ostrzegł, że rynki mogą zbyt optymistycznie wyceniać przyszłość. W jego ocenie „środowisko wysokich wycen i koncentracji ryzyka oznacza, że nawet niewielkie rozczarowanie może wywołać gwałtowny zwrot sentymentu”. To ważny sygnał również dla Polski: korekta na Wall Street czy w europejskim segmencie AI szybko przełożyłaby się na odpływ kapitału z rynków wschodzących. Kluczowym ryzykiem dla PLN pozostaje nagłe przejście globalnych inwestorów w tryb „risk-off”, które tradycyjnie prowadzi do osłabienia złotówki i umocnienia walut takich jak dolar amerykański czy frank szwajcarski.
Na drugim biegunie jest Rezerwa Federalna. Seria wypowiedzi przedstawicieli Fed – w tym wiceprzewodniczącego Johna Williamsa – otworzyła drzwi do kolejnej obniżki stóp już na grudniowym posiedzeniu FOMC. Traderzy wyceniają obecnie około 80–85% szans na cięcie stóp Fed w grudniu, co w praktyce oznacza, że każdy sygnał z danych makro niezgodny z tym scenariuszem może wywołać nerwową reakcję na dolarze. Rynek stawia na to, że słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy i miększa inflacja producencka (PPI) przekonały większość członków FOMC, iż politykę monetarną można nieco poluzować bez ryzyka ponownego wystrzału inflacji.
Dla pary USD/PLN równowaga jest delikatna. Z jednej strony, oczekiwania na cięcia stóp w USA osłabiają USD na szerokim rynku, co sprzyja złotówce. Z drugiej, w razie mocniejszego tąpnięcia na giełdach inwestorzy znów szukaliby bezpiecznych przystani, a dolar tradycyjnie na tym korzysta. Najbardziej wrażliwe na globalne nastroje pozostają pary USD/PLN i GBP/PLN, a w tle wciąż istotną rolę odgrywają też CHF/PLN, ważny dla kredytobiorców, oraz NOK/PLN, na którą wpływają wahania cen ropy i globalne przepływy do walut skandynawskich.
Na rynku europejskim inwestorzy czekają dziś na publikację zapisu z ostatniego posiedzenia EBC, zaplanowaną na godziny popołudniowe. Dokument ma pokazać skalę różnic zdań w Radzie Prezesów po serii wcześniejszych cięć stóp oraz to, jak bank postrzega ryzyka związane z inflacją i wzrostem gospodarczym. EBC nie zamierza na razie iść śladem Fed i rynek zakłada utrzymanie stóp w strefie euro przynajmniej do wiosny 2026 roku, co przy jednoczesnych cięciach w USA sprzyja umiarkowanemu umocnieniu euro wobec dolara – a pośrednio stabilizuje także EUR/PLN.
Jeżeli spojrzymy szerzej na rynek złotego, obecne poziomy można uznać za kompromis między atrakcyjnością polskich aktywów a globalnymi ryzykami. Polski złoty, zarówno jako PLN na ekranach dealerów, jak i „złotówka” z perspektywy gospodarstw domowych, pozostaje w przedziale, który nie stanowi ani szczególnego zagrożenia dla eksporterów, ani dużego komfortu dla importerów. Przy EUR/PLN w rejonie 4,23 i USD/PLN ok. 3,65 marże eksporterów do strefy euro są nadal relatywnie przyzwoite, ale osłabienie złotego o kolejne kilka groszy znacząco poprawiłoby ich konkurencyjność.
Z punktu widzenia importerów sytuacja jest z kolei dość komfortowa. Z punktu widzenia importerów obecne kursy walut są relatywnie korzystne: stabilne euro i słabszy niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu dolar amerykański ograniczają wzrost kosztów zakupów z zagranicy. Warto jednak pamiętać, że wrażliwe pozostają szczególnie branże rozliczające się w funtach i frankach – tam zmienność potrafi być wyższa, a krótkotrwałe skoki GBP/PLN ponad 4,9 zł lub CHF/PLN w okolice 4,6 zł nie byłyby zaskoczeniem w razie gorszych wiadomości z rynków.
Osobnym wątkiem są waluty surowcowe i skandynawskie. Dolar kanadyjski z kursem w okolicach 2,60 PLN odzwierciedla mieszankę cen ropy, oczekiwań wobec Bank of Canada oraz globalnego sentymentu do ryzyka. Korona norweska, przy około 0,36 zł za 1 NOK, wciąż pozostaje słabsza niż historyczne średnie, co pomaga norweskim eksporterom, ale dla polskich firm kupujących towary z Norwegii stanowi istotne wsparcie kosztowe. Relacja PLN do takich walut jak dolar kanadyjski czy korona norweska pokazuje, że inwestorzy nie postrzegają Polski jako źródła najpoważniejszych ryzyk w regionie – ciężar obaw przesunął się dziś wyraźnie w stronę poziomu zadłużenia największych gospodarek i wycen spółek technologicznych.
Opisane wyżej czynniki wskazują, że rynek złotego jest dziś wypadkową sił globalnych, a nie lokalnych napięć makroekonomicznych. Dane z polskiej gospodarki – choć nie idealne – nie generują silnych impulsów osłabiających PLN; kluczowe pozostają komunikaty Fed i EBC, wyceny na giełdach oraz apetyt inwestorów na ryzyko. W tym sensie to, co dzieje się z dolarem amerykańskim, euro czy funtem brytyjskim, w coraz większym stopniu przesądza o krótkoterminowej ścieżce złotówki.
Na koniec warto podkreślić, że jeśli jednak zmaterializuje się scenariusz gwałtownej korekty na rynkach akcji, złotówka może w krótkim czasie stracić część ostatnich zysków. W takim otoczeniu klasyczne „bezpieczne” waluty – USD, CHF, a w mniejszym stopniu także JPY – zyskiwałyby kosztem walut rynków wschodzących oraz części walut G10, w tym GBP czy koron skandynawskich. Dla uczestników rynku oznacza to konieczność bacznego śledzenia nie tylko bieżących kwotowań, ale też komunikatów banków centralnych i sygnałów płynących z rynków akcji oraz długu.
Na rynku głównej pary EUR/USD od rana widać lekkie cofnięcie po ostatnim umocnieniu wspólnej waluty. Euro jest notowane w okolicy 1,16 USD, utrzymując się blisko najwyższych poziomów z ostatnich tygodni. To efekt kombinacji: słabszego dolara po serii gołębich wypowiedzi przedstawicieli Fed oraz oczekiwań, że w grudniu dojdzie do kolejnej obniżki stóp w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie inwestorzy mają świadomość, że ewentualne pogorszenie nastrojów – czy to przez dane makro, czy politykę – może szybko znów wzmocnić dolara jako bezpieczną przystań.
Z perspektywy Warszawy kluczowe jest to, że rynek złotego wciąż korzysta z globalnego środowiska niskiej awersji do ryzyka i oczekiwań na grudniową obniżkę stóp w USA. Ostatnie dni przyniosły wyraźny spadek rentowności obligacji skarbowych na świecie oraz poprawę nastrojów na giełdach, co tradycyjnie sprzyja walutom rynków wschodzących, w tym PLN. Inwestorzy portfelowi utrzymują ekspozycję na polskie aktywa – zarówno dług, jak i akcje – co stabilizuje złotówkę w relatywnie wąskim przedziale wobec euro i dolara.
Nowym elementem układanki jest jednak wczorajszy raport o stabilności finansowej EBC. Nowy raport o stabilności finansowej EBC wprost mówi o „podwyższonych” ryzykach dla systemu, wskazując przede wszystkim na „rozciągnięte” wyceny aktywów – szczególnie w segmencie dużych spółek technologicznych i związanych ze sztuczną inteligencją – a także na utrzymujący się wysoki poziom długu publicznego w części gospodarek rozwiniętych, z wyraźnym wskazaniem na Francję. Według banku centralnego, przy tak wysokich wycenach nawet niewielki szok – choćby rozczarowanie wynikami spółek AI lub gorsze dane o wzroście – może doprowadzić do gwałtownej korekty na rynkach.
EBC zwraca uwagę także na strukturę rynku finansowego. W raporcie podkreślono, że poważnym źródłem ryzyka są niedopasowania płynności w funduszach inwestycyjnych i wysoka dźwignia w części funduszy hedgingowych. W praktyce oznacza to, że w razie nagłego spadku cen aktywów fundusze mogą być zmuszone do wymuszonej wyprzedaży, co jeszcze przyspieszy i pogłębi spadki. Szczególny niepokój budzi sektor tzw. non-bank financial intermediation, w którym rośnie ekspozycja na aktywa denominowane w USD, co zwiększa wrażliwość na wahania dolara i polityki Fed.
Wiceprezes EBC Luis de Guindos ostrzegł, że rynki mogą zbyt optymistycznie wyceniać przyszłość. W jego ocenie „środowisko wysokich wycen i koncentracji ryzyka oznacza, że nawet niewielkie rozczarowanie może wywołać gwałtowny zwrot sentymentu”. To ważny sygnał również dla Polski: korekta na Wall Street czy w europejskim segmencie AI szybko przełożyłaby się na odpływ kapitału z rynków wschodzących. Kluczowym ryzykiem dla PLN pozostaje nagłe przejście globalnych inwestorów w tryb „risk-off”, które tradycyjnie prowadzi do osłabienia złotówki i umocnienia walut takich jak dolar amerykański czy frank szwajcarski.
Na drugim biegunie jest Rezerwa Federalna. Seria wypowiedzi przedstawicieli Fed – w tym wiceprzewodniczącego Johna Williamsa – otworzyła drzwi do kolejnej obniżki stóp już na grudniowym posiedzeniu FOMC. Traderzy wyceniają obecnie około 80–85% szans na cięcie stóp Fed w grudniu, co w praktyce oznacza, że każdy sygnał z danych makro niezgodny z tym scenariuszem może wywołać nerwową reakcję na dolarze. Rynek stawia na to, że słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy i miększa inflacja producencka (PPI) przekonały większość członków FOMC, iż politykę monetarną można nieco poluzować bez ryzyka ponownego wystrzału inflacji.
Dla pary USD/PLN równowaga jest delikatna. Z jednej strony, oczekiwania na cięcia stóp w USA osłabiają USD na szerokim rynku, co sprzyja złotówce. Z drugiej, w razie mocniejszego tąpnięcia na giełdach inwestorzy znów szukaliby bezpiecznych przystani, a dolar tradycyjnie na tym korzysta. Najbardziej wrażliwe na globalne nastroje pozostają pary USD/PLN i GBP/PLN, a w tle wciąż istotną rolę odgrywają też CHF/PLN, ważny dla kredytobiorców, oraz NOK/PLN, na którą wpływają wahania cen ropy i globalne przepływy do walut skandynawskich.
Na rynku europejskim inwestorzy czekają dziś na publikację zapisu z ostatniego posiedzenia EBC, zaplanowaną na godziny popołudniowe. Dokument ma pokazać skalę różnic zdań w Radzie Prezesów po serii wcześniejszych cięć stóp oraz to, jak bank postrzega ryzyka związane z inflacją i wzrostem gospodarczym. EBC nie zamierza na razie iść śladem Fed i rynek zakłada utrzymanie stóp w strefie euro przynajmniej do wiosny 2026 roku, co przy jednoczesnych cięciach w USA sprzyja umiarkowanemu umocnieniu euro wobec dolara – a pośrednio stabilizuje także EUR/PLN.
Jeżeli spojrzymy szerzej na rynek złotego, obecne poziomy można uznać za kompromis między atrakcyjnością polskich aktywów a globalnymi ryzykami. Polski złoty, zarówno jako PLN na ekranach dealerów, jak i „złotówka” z perspektywy gospodarstw domowych, pozostaje w przedziale, który nie stanowi ani szczególnego zagrożenia dla eksporterów, ani dużego komfortu dla importerów. Przy EUR/PLN w rejonie 4,23 i USD/PLN ok. 3,65 marże eksporterów do strefy euro są nadal relatywnie przyzwoite, ale osłabienie złotego o kolejne kilka groszy znacząco poprawiłoby ich konkurencyjność.
Z punktu widzenia importerów sytuacja jest z kolei dość komfortowa. Z punktu widzenia importerów obecne kursy walut są relatywnie korzystne: stabilne euro i słabszy niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu dolar amerykański ograniczają wzrost kosztów zakupów z zagranicy. Warto jednak pamiętać, że wrażliwe pozostają szczególnie branże rozliczające się w funtach i frankach – tam zmienność potrafi być wyższa, a krótkotrwałe skoki GBP/PLN ponad 4,9 zł lub CHF/PLN w okolice 4,6 zł nie byłyby zaskoczeniem w razie gorszych wiadomości z rynków.
Osobnym wątkiem są waluty surowcowe i skandynawskie. Dolar kanadyjski z kursem w okolicach 2,60 PLN odzwierciedla mieszankę cen ropy, oczekiwań wobec Bank of Canada oraz globalnego sentymentu do ryzyka. Korona norweska, przy około 0,36 zł za 1 NOK, wciąż pozostaje słabsza niż historyczne średnie, co pomaga norweskim eksporterom, ale dla polskich firm kupujących towary z Norwegii stanowi istotne wsparcie kosztowe. Relacja PLN do takich walut jak dolar kanadyjski czy korona norweska pokazuje, że inwestorzy nie postrzegają Polski jako źródła najpoważniejszych ryzyk w regionie – ciężar obaw przesunął się dziś wyraźnie w stronę poziomu zadłużenia największych gospodarek i wycen spółek technologicznych.
Opisane wyżej czynniki wskazują, że rynek złotego jest dziś wypadkową sił globalnych, a nie lokalnych napięć makroekonomicznych. Dane z polskiej gospodarki – choć nie idealne – nie generują silnych impulsów osłabiających PLN; kluczowe pozostają komunikaty Fed i EBC, wyceny na giełdach oraz apetyt inwestorów na ryzyko. W tym sensie to, co dzieje się z dolarem amerykańskim, euro czy funtem brytyjskim, w coraz większym stopniu przesądza o krótkoterminowej ścieżce złotówki.
Na koniec warto podkreślić, że jeśli jednak zmaterializuje się scenariusz gwałtownej korekty na rynkach akcji, złotówka może w krótkim czasie stracić część ostatnich zysków. W takim otoczeniu klasyczne „bezpieczne” waluty – USD, CHF, a w mniejszym stopniu także JPY – zyskiwałyby kosztem walut rynków wschodzących oraz części walut G10, w tym GBP czy koron skandynawskich. Dla uczestników rynku oznacza to konieczność bacznego śledzenia nie tylko bieżących kwotowań, ale też komunikatów banków centralnych i sygnałów płynących z rynków akcji oraz długu.
Źródło: Jarosław Wasiński, MyBank.pl
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Fed tnie stopy, dolar słabnie. Co na to złotówka i rynek złotego?
11:28 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartek na rynku walutowym upływa pod znakiem "trzeźwienia" po decyzji Rezerwy Federalnej i jednoczesnego szukania nowego punktu równowagi przez główne waluty. Po trzeciej z rzędu obniżce stóp w USA dolar pozostaje pod presją, ale nie ma mowy o gwałtownym odwrocie. Na tym tle na rynku Forex złotówka pozostaje stabilna, a zmienność na głównych parach z PLN jest wyraźnie niższa niż kilka tygodni temu. Inwestorzy próbują zrozumieć, czy rosnąca niezgoda wewnątrz Fed będzie jedynie „szumem w tle”, czy początkiem poważniejszego sporu o przyszłość amerykańskiej polityki pieniężnej.
Złotówka czeka na Fed: czy trzecia obniżka stóp w USA wstrząśnie rynkiem złotego?
2025-12-10 Komentarz walutowy MyBank.plW środę 10 grudnia 2025 roku rynek walutowy działa w trybie wyczekiwania. Inwestorzy na całym świecie patrzą przede wszystkim na wieczorną decyzję Rezerwy Federalnej i jutrzejszy komunikat Banku Kanady, a polski złoty korzysta z tego tła, pozostając relatywnie stabilny wobec głównych walut. Na rynku Forex w środowy poranek za euro płacono w okolicach 4,23 zł, za dolar amerykański (USD) około 3,63 zł, za franka szwajcarskiego (CHF) około 4,51 zł, a za funt brytyjski (GBP) około 4,84 zł, co dobrze koresponduje z bieżącymi poziomami ze średnich tabel NBP.
Czy polski złoty utrzyma mocną pozycję wobec dolara i euro w 2026 roku?
2025-12-09 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorek rano, 9 grudnia 2025 roku, polski złoty pozostaje relatywnie mocny wobec głównych walut świata. Po serii spokojnych dni i ograniczonej zmienności inwestorzy na nowo koncentrują się na globalnych danych z USA oraz na skutkach niedawnej decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Na razie jednak nastroje wokół PLN pozostają wyraźnie lepsze niż jeszcze rok wcześniej, gdy rynek złotego musiał mierzyć się z gwałtownymi skokami inflacji i wyższą nerwowością na rynkach globalnych.
Polski złoty broni pozycji lidera regionu. Jak wypada na tle NOK, CHF i CAD?
2025-12-08 Komentarz walutowy MyBank.plW poniedziałek rano, 8 grudnia 2025 roku, polski złoty wchodzi w nowy tydzień w relatywnie stabilnej formie, pozostając jedną z mocniejszych walut regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Po serii umiarkowanych wahań na przełomie listopada i grudnia notowania głównych par na rynku Forex oscylują w wąskich przedziałach, a rynek złotego uważnie śledzi zarówno świeżą decyzję Rady Polityki Pieniężnej, jak i globalne nastroje wokół dolara amerykańskiego.
Dolar amerykański zwalnia, euro rośnie, a rynek złotego pozostaje spokojny
2025-12-05 Komentarz walutowy MyBank.plPiątek 5 grudnia przynosi na globalnym rynku waluty mieszankę lekkiej ulgi i wyraźnego wyczekiwania. Po serii spokojnych sesji w Europie polski złoty utrzymuje się w okolicach najmocniejszych poziomów tego roku, podczas gdy dolar traci część wcześniejszej przewagi, a inwestorzy coraz śmielej wyceniają obniżki stóp procentowych w USA w 2026 roku. Na tle tego pejzażu rynek złotego wyróżnia się stabilnością – PLN nie jest gwiazdą globalnych nagłówków, ale konsekwentnie korzysta z poprawy sentymentu do rynków wschodzących.
Stopy w dół, złotówka w górę. Co dalej z kursem PLN po grudniowej decyzji RPP?
2025-12-04 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty pozostaje relatywnie mocny, mimo że Rada Polityki Pieniężnej po raz szósty w tym roku obniżyła stopy procentowe, sprowadzając stopę referencyjną NBP do 4,00 proc. Na pierwszy rzut oka to układ, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się mało prawdopodobny: inflacja spadła poniżej celu, gospodarka przyspiesza, a jednocześnie złotówka jest stabilna wobec głównych walut.
Silna złotówka, słabszy dolar. Co mówią aktualne kursy walut o kondycji PLN?
2025-12-03 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty w ostatnich dniach zachowuje się tak, jakby rynki postanowiły nagrodzić stabilność i przewidywalność – nawet jeśli globalne otoczenie wcale nie sprzyja spokojowi. Na głównych parach z udziałem PLN nie widać gwałtownych załamań ani euforycznych rajdów, raczej żmudne dostosowanie do miksu czynników: oczekiwań wobec decyzji banków centralnych, zmian nastrojów na rynkach obligacji oraz sygnałów z realnej gospodarki. Złotówka w tym otoczeniu nadal wygląda solidnie, choć w tle cały czas wisi pytanie, jak długo uda się utrzymać tę równowagę, jeśli globalna awersja do ryzyka znów wzrośnie.
Silny polski złoty na starcie grudnia: co dalej z USD, EUR, CHF i GBP wobec PLN?
2025-12-02 Komentarz walutowy MyBank.plNa rynku walutowym wtorkowy poranek upływa pod znakiem stabilnej, ale wciąż wyraźnie mocniejszej pozycji, jaką polski złoty wypracował wobec głównych walut w ostatnich tygodniach. W centrum uwagi inwestorów pozostają dziś zwłaszcza pary USD/PLN, EUR/PLN, CHF/PLN, GBP/PLN oraz NOK/PLN, które wyznaczają nastroje wokół rynku złotego na starcie grudnia.
Lew bułgarski tylko do końca roku. Co oznacza wprowadzenie euro w Bułgarii dla Polaków i regionu?
2025-12-01 Komentarz walutowy MyBank.plLew bułgarski (BGN) wchodzi w swoje ostatnie tygodnie jako oficjalna waluta Bułgarii, a rynek walutowy już dziś traktuje go raczej jak „euro w przebraniu” niż w pełni niezależną walutę narodową. Od lat sztywnie powiązany z euro i zakotwiczony w mechanizmie ERM II, lew przestanie istnieć w obiegu gotówkowym z początkiem przyszłego roku, kiedy Bułgaria formalnie wejdzie do strefy euro. Dla gospodarki, która od dawna żyje w warunkach de facto europejskiej izby walutowej, będzie to raczej domknięcie długiego procesu integracji niż nagła rewolucja. Emocje są jednak realne – to koniec całej epoki w historii bułgarskiego pieniądza.
Silna złotówka na starcie grudnia: słaby dolar amerykański, niska inflacja i nerwowe rynki wokół Fed
2025-12-01 Komentarz walutowy Oanda TMS BrokersPolski złoty wchodzi w nowy miesiąc w bardzo dobrej formie, pozostając jedną z najsilniejszych walut rynków wschodzących w regionie. Początek tygodnia przyniósł dalsze umocnienie PLN na tle koszyka głównych walut, mimo że dane o inflacji z Polski teoretycznie zwiększają szanse na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej już na najbliższym posiedzeniu. Rynek jednak wycenia taki ruch dość ostrożnie, a inwestorzy koncentrują się przede wszystkim na kombinacji dwóch czynników: solidnych fundamentów krajowej gospodarki oraz utrzymującej się słabości dolara amerykańskiego w skali globalnej.









