Równowaga między euro a dolarem zaczyna się jednak lekko przesuwać. Obserwujemy stopniowe umacnianie się euro wobec dolara na tle niestabilnej sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych i przedłużającego się government shutdown. Niepewność co do terminu przywrócenia pełnej funkcjonalności amerykańskiej administracji oraz niejasność w zakresie przyszłej polityki fiskalnej obniżają zaufanie do dolara i przekładają się na umiarkowany napływ kapitału do stabilniejszych aktywów europejskich. Jak ocenił jeden z analityków bankowych: „Europa wygrywa przede wszystkim stabilnością instytucjonalną i przewidywalnością, co w czasach politycznych napięć okazuje się cenniejsze niż szybkie tempo wzrostu gospodarczego”.

Polski złoty w relacji do dolara pozostaje zasadniczo stabilny, co jest odzwierciedleniem niewielkiej premii za ryzyko kraju w oczach globalnych inwestorów. Utrzymuje się pozytywna percepcja polskich fundamentów, a wycena krajowej waluty na tle innych rynków wschodzących potwierdza status Polski jako bezpiecznej przystani w regionie. Złoty lekko zyskał do euro, co związane jest zarówno z relatywną nadwyżką handlową, jak i optymizmem co do tempa ożywienia krajowej gospodarki na tle unijnej średniej.

Azjatyckie waluty wciąż pozostają pod presją, choć nie ze względu na pogorszenie fundamentów. Spadek wartości japońskiego jena to efekt trwałej zmiany paradygmatu polityki gospodarczej w Japonii i próby przyspieszenia wzrostu nominalnego PKB poprzez ekspansyjną politykę fiskalną. Rynek zdaje sobie sprawę, że taki eksperyment niesie krótkoterminowe koszty w postaci słabszej waluty, choć nie przekreśla potencjału japońskich aktywów w dłuższym horyzoncie. Ważnym wydarzeniem była dziś publikacja informacji o podpisaniu umowy gospodarczej USA–Japonia, z akcentem na dostęp do metali ziem rzadkich, co nieco wzmocniło jena na szerokim rynku i wywołało krótkotrwałą korektę USD/JPY poniżej 150.

Waluty surowcowe wciąż wykazują słabość. Szczególnie dotyczy to dolara australijskiego i korony norweskiej, które tracą na wartości na skutek słabego popytu na surowce przemysłowe, głównie z Chin. Inwestorzy offsetują ryzyko przez rotację do walut o stabilniejszych fundamentach oraz defensywnych aktywów, czego przykładem jest frank szwajcarski. CHF umacnia się względem euro i dolara, korzystając z roli "safe haven" w portfelach inwestorów detalicznych i instytucjonalnych. Ruch ten napędzają nie tylko spekulacje wokół polityki SNB, ale także globalna niepewność – wzrost notowań złota i nieco wyższa zmienność na rynku kryptowalut akcentują rozgrywanie tematów bezpieczeństwa finansowego ponad krótkoterminowe szanse do zysków.

Na wyspach brytyjskich narasta niepokój o tempo rozwoju gospodarczego. Funt szterling osłabia się względem euro i złotego. Gospodarka Zjednoczonego Królestwa coraz wyraźniej odstaje od kontynentu pod względem dynamiki wzrostu i wskaźników konsumpcyjnych, a perspektywy polityczne nie przynoszą inwestorom optymizmu. Z kolei frank szwajcarski pozostaje w trendzie wzrostowym – inwestorzy chronią kapitał na wypadek pogorszenia klimatu inwestycyjnego i konsekwencji zakończenia cyklu podwyżek stóp na świecie.

Coraz więcej emocji wywołuje temat nominacji nowego szefa FED. Według amerykańskich źródeł lista kandydatów została zawężona do kilku nazwisk o wyraźnie łagodnym podejściu do polityki monetarnej. Rynek oczekuje, że nawet następca Jerome Powella może wprowadzić FED w fazę systematycznych obniżek stóp procentowych, co miałoby zauważalny wpływ na globalny przepływ kapitału i kursy walut, zwłaszcza w odniesieniu do dolara amerykańskiego. Komentarze prezydenta Trumpa z ubiegłego tygodnia sugerują, że decyzja zapadnie jeszcze przed końcem roku, ale inwestorzy przygotowują się na okres zwiększonej niepewności, dopóki nie będzie jasności co do skład personalny nowego kierownictwa Banku Rezerwy Federalnej.

Polski złoty pozostaje stabilny względem euro, dolara i franka szwajcarskiego, choć inwestorzy zwracają uwagę na możliwy wzrost presji wokół nadchodzących decyzji banków centralnych oraz kształtowania polityki budżetowej po obu stronach Atlantyku. Dolar amerykański balansuje wokół istotnych wsparć i oporów wobec głównych walut, a najbliższe dni pokażą, czy rynek FX zdecyduje się na wyraźniejszy trend, czy pozostanie w okresie konsolidacji. Zmienność notowań może wzrosnąć w reakcji na komunikaty po jutrzejszym posiedzeniu FED oraz czwartkowym spotkaniu Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem, które zdefiniuje nie tylko transatlantycki sentyment, ale wpłynie na szeroką sytuację gospodarczą na świecie.