W centrum uwagi pozostaje amerykański dolar, który znowu potwierdza swój status głównej waluty rezerwowej. Inwestorzy wyczekują spóźnionego odczytu inflacji CPI za wrzesień, który ma zostać opublikowany dzisiaj o 14:30 czasu polskiego przez Bureau of Labor Statistics. Oczekiwane wartości rzędu 3,1% rocznie dla wskaźnika bazowego CPI mogą podbić zmienność szerokiego rynku FX i umocnić dolara na finiszu tygodnia. Ekonomiści zwracają uwagę, że nie tyle sama publikacja, ale jej wpływ na przyszłotygodniową decyzję FED jest kluczowa — nikt nie oczekuje zaskoczenia, ale wyższy odczyt może zwiększyć nerwowość inwestorów i skłonić do dalszego umocnienia dolara amerykańskiego wobec złotówki. Kurs USD/PLN utrzymuje się przed publikacją danych w okolicach 3,65 zł, potwierdzając krótko- i średnioterminowy trend.
Równolegle, w Europie uwaga skupiona jest na franku szwajcarskim. Mocny frank, wyceniany dziś przez NBP na 4,5790 zł, ponownie pełni rolę klasycznej bezpiecznej przystani. Szwajcarski Bank Narodowy utrzymuje stopy procentowe na niskim poziomie i sygnalizuje gotowość do interwencji walutowej w przypadku presji kursowej. Silna pozycja franka wynika z niestabilnego otoczenia międzynarodowego — rosnące napięcia handlowe między USA a Chinami, kolejne sankcje na Rosję i niepewność dotycząca przyszłych ruchów globalnych banków centralnych sprzyjają przenoszeniu kapitału na rynek szwajcarski. Eksporterzy tego kraju coraz głośniej przyznają, że aprecjacja CHF już zaczęła odbijać się na wynikach sektora luksusowego i farmaceutycznego.
Solidność funta brytyjskiego odnotowywana jest na poziomie 4,8745 zł. Zmiany kursu GBP/PLN są w ostatnich dniach wyraźnie ograniczone, a zmienność zależy bardziej od sentymentu wobec euro oraz lokalnych problemów energetycznych w Wielkiej Brytanii niż od fundamentalnych odczytów makroekonomicznych z Wysp. Sytuacja jest paradoksalnie korzystna dla polskich importerów i eksporterów — przewidywalność sprzyja optymalizacji kosztów walutowych w bieżących kontraktach handlowych.
Korona norweska utrzymuje względną stabilność, ze średnim kursem NBP na poziomie 0,3659 zł. Norweska waluta korzysta z pozytywnych trendów w sektorze surowcowym — sankcje na rosyjską ropę i ograniczenie importu przez Indie oraz Chiny wywołały wzrost cen ropy, co wzmocniło notowania NOK wobec złotego. Analitycy z Oslo podkreślają, że ten kierunek utrzyma się do końca października, o ile nie wystąpią silne szoki polityczne w makroregionie.
Na Dalekim Wschodzie uwagę przykuwa japoński jen, który w piątek tracił do dolara, przebijając psychologiczną barierę 153 USD/JPY. Nowa premier Japonii, Sanae Takaichi, programowo zapowiedziała mocną ekspansję fiskalną, co budzi niepokój o przyszłość polityki monetarnej tego kraju. Obietnice wzrostu wydatków obronnych i gigantycznych pakietów stymulacyjnych każą rynkom zrewidować oczekiwania co do podwyżek stóp przez Bank Japonii. Dane z OIS wskazują, że rynek wycenia najwyżej dwa ruchy w ciągu roku, a analitycy nie spodziewają się zmian na najbliższym posiedzeniu banku centralnego. Przyszłotygodniowa wizyta prezydenta Trumpa prawdopodobnie przyćmi krajowe dane i skupi uwagę na rozgrywkach globalnych.
Dane PMI ze strefy euro z października okazały się nieco lepsze od prognoz — przemysł osiągnął 50,0 pkt, a sektor usług 52,6 pkt. Mimo tego EUR/USD nie zanotował znaczących wzrostów, co tylko podkreśla, jak dużą wagę rynek przykłada do amerykańskiej inflacji oraz kolejnych ruchów Rezerwy Federalnej. Euro wyceniane przez NBP na 4,2347 zł pozostaje względnie neutralne wobec złotego w przededniu publikacji danych z USA.
Ropa naftowa notuje jeden z najlepszych tygodni od dłuższego czasu. Wysokie ceny wspierają zarówno dolara kanadyjskiego (CAD), którego NBP wycenił dzisiaj na 2,6097 zł, jak i korony norweskiej. Inwestorzy obserwują ponadto tendencje na rynku kryptowalut, gdzie ostatnie wzrosty mogą sugerować techniczne ukształtowanie dna cyklu, ale sektor nadal cechuje się wysoką zmiennością.
Kapitał płynie w stronę walut rezerwowych, szczególnie USD i CHF, a rynki nerwowo wyczekują amerykańskiego CPI oraz politycznych rozstrzygnięć, które mogą nadać nowy kierunek rynkom w ostatnim tygodniu października. Krajowa gospodarka pozostaje odporna, a fundamenty fiskalne polskiego złotego nadal stwarzają barierę dla gwałtownych korekt — choć każda decyzja globalnego banku centralnego lub nagłe wydarzenie polityczne może błyskawicznie skorygować kursy.