Rynek złotego balansuje pomiędzy lokalną stabilnością a presją ze strony globalnych trendów politycznych i gospodarczych. Zmienność na kursach walut widoczna jest zwłaszcza wobec dolara i euro, gdzie wahania notowań wynikają bezpośrednio z decyzji i zapowiedzi największych światowych banków centralnych, rosnącej niepewności co do przyszłej polityki FED oraz EBC i trwających negocjacji handlowych. Ostatnie dni przyniosły wiele nowych bodźców. Przewodniczący amerykańskiej Rezerwy Federalnej w swoim wystąpieniu podkreślił, że bank pozostaje otwarty na elastyczne działania dotyczące stóp procentowych, oczekując na wyraźniejsze sygnały ze strony gospodarki. Słowa „musimy być gotowi reagować na fakty, nie deklaracje polityczne” stały się mottem tej sesji.
Dolar amerykański wciąż pełni rolę głównej waluty rezerwowej, wokół której orbitują najważniejsze decyzje finansowe. Obecne notowania USD/PLN utrzymują się w przedziale 3,64-3,65 zł, potwierdzając stabilizację amerykańskiej waluty po ubiegłotygodniowych spadkach związanych z obawami o skutki potencjalnej recesji i przesunięcia polityki FED. Sektor bankowy USA mierzy się z konsekwencjami wyższych kosztów obsługi zadłużenia, a sporadyczne korekty na rynku obligacji podtrzymują ostrożność inwestorów oraz generują niepewność co do dalszej dynamiki dolara. Z kolei kurs euro świadczy o tendencji konsolidacyjnej, gdzie EUR/PLN w środowy poranek osiągnął poziom 4,2461 zł i rośnie bardzo powoli, nie przynosząc inwestorom zaskakujących impulsów. Brak nowych danych makroekonomicznych ze strefy euro oraz neutralne stanowisko Europejskiego Banku Centralnego sprawiają, że wspólna waluta pozostaje pod wpływem czynników globalnych, a nie lokalnych.
Frank szwajcarski od kilku miesięcy cieszy się statusem „bezpiecznej przystani”, do której napływa kapitał w momentach globalnej niepewności. Kurs CHF/PLN wynoszący dziś rano ponad 4,57 zł potwierdza ten trend, a inwestorzy z segmentu surowcowego i portfelowego nadal traktują franka jako kluczowy instrument zabezpieczający. Podobna sytuacja dotyczy złota, które – mimo krótkoterminowych spadków – zachowuje siłę w strukturze portfeli międzynarodowych funduszy inwestycyjnych.
Końcówka października przynosi również istotne zmiany w sektorze rozrywkowym oraz technologii, co potwierdzają dane o wynikach Netflixa za trzeci kwartał 2025 roku. Spółka odnotowała rekordowe przychody na poziomie 11,5 mld USD oraz znaczny wzrost zaangażowania użytkowników, jednak zysk netto na akcję znalazł się poniżej konsensusu rynkowego – 5,87 USD wobec oczekiwanych 6,94 USD – głównie za sprawą jednorazowej opłaty podatkowej w Brazylii. Netflix wypracował wolne przepływy pieniężne na poziomie 2,66 mld USD, przewyższając oczekiwania analityków, ale inwestorzy zareagowali wyraźną korektą kursu akcji, która na zamknięciu notowań sięgnęła aż 7,5%. Warto podkreślić, że mimo wysokiego zaangażowania użytkowników, czas spędzany na platformie nie wzrasta, a rosnąca konkurencja ze strony darmowych usług, takich jak YouTube czy Roku, wciąż stanowi kluczowe wyzwanie dla Netflixa. Spółka zapowiada kolejne premiery, nowe inwestycje w kontent oraz możliwe przejęcia aktywów Warner Bros Discovery, podkreślając swoją finansową niezależność i mocną pozycję operacyjną.
Wracając na krajowy grunt, warto podkreślić rolę Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej w kształtowaniu stabilności PLN. Decyzja RPP o utrzymaniu głównych stóp procentowych na dotychczasowym poziomie utrzymuje atrakcyjność polskiego długu, jednak kapitał portfelowy z zagranicy napływa powoli – inwestorzy wyczekują silniejszych impulsów makroekonomicznych. Sytuacja na rynku walutowym odzwierciedla powszechne wyczekiwanie: złotówka broni stabilności, lecz realnym ryzykiem pozostaje wpływ globalnych szoków, zwłaszcza w kontekście napięć polityczno-handlowych i możliwych decyzji głównych światowych banków centralnych.
Funt brytyjski wciąż wykazuje ruchy w przedziale 4,86–4,89 zł wobec polskiego złotego, a zmienność kursu coraz mocniej zależy od sentymentu wokół euro oraz kondycji rynków kapitałowych w Europie. Kryzys energetyczny i prognozy gospodarcze dla Wielkiej Brytanii hamują dynamikę funta, lecz nie wywołują gwałtownych spadków wobec złotego. Z kolei dolar kanadyjski oraz korona norweska – waluty o dużym znaczeniu dla segmentu surowcowego – odzwierciedlają globalne trendy na rynkach ropy i gazu. Obecne notowania NOK/PLN na poziomie około 0,3648 zł oraz stabilizacja USD/CAD pokazują, że popyt na surowce energetyczne stabilizuje kursy walut powiązanych z tym sektorem.
Analitycy podkreślają, że w najbliższych dniach rynek złotego pozostanie pod silnym wpływem czynników globalnych, a decyzje dotyczące stóp procentowych w USA i strefie euro mogą zintensyfikować ruchy kapitałowe w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Nie warto pomijać również możliwości nagłych zwrotów w polityce fiskalnej oraz wyzwań związanych z nowymi modelami inwestycyjnych portfeli opartych o alternatywne aktywa.
Podsumowując, środa na rynku walutowym przynosi wyraźną stabilizację kursów podstawowych par z polskim złotym, a bieżące notowania euro, dolara, franka szwajcarskiego, funta brytyjskiego oraz korony norweskiej utrzymują się w wąskich przedziałach. Rynek wyczekuje nowych informacji z głównych światowych banków centralnych, a przedsiębiorcy oraz importerzy i eksporterzy coraz aktywniej monitorują potencjał do zabezpieczania ryzyka walutowego. Zarówno polski złoty, jak i złotówka jako instrument wymiany regionalny, zachowują wysoką płynność i stabilność, co odgrywa istotną rolę w strategii zarządzania finansami na przełomie trzeciego i czwartego kwartału bieżącego roku.