Podczas gdy teoretycznie oczekiwano, że taryfy wzmocnią dolara poprzez zmniejszenie importu i wsparcie wzrostu krajowego, nieprzewidywalny charakter tych polityk zachwiał zaufaniem inwestorów i stworzył niejasne perspektywy dla gospodarki USA. Ta niepewność skłoniła wielu zagranicznych inwestorów do zmniejszenia swojego zaangażowania w aktywa amerykańskie, co przyczyniło się do prawie 10% spadku indeksu dolara amerykańskiego w stosunku do głównych walut w tym roku.
W rezultacie indeks dolar jest obecnie w najsłabszym punkcie od 2022 roku, a skala i tempo spadków oznacza jeden z najtrudniejszych momentów od dziesięcioleci.
Innym czynnikiem podważającym dolara jest rosnący sceptycyzm co do ogólnego stanu zdrowia i stabilności gospodarki USA. Obawy o spowolnienie wzrostu gospodarczego, rosnącą inflację i rosnący deficyt fiskalny USA odegrały rolę w erozji atrakcyjności dolara. Agencje ratingowe obniżyły nawet ocenę kredytową USA, co jeszcze bardziej zmniejszyło zaufanie inwestorów i skłoniło do ucieczki do alternatywnych walut, takich jak euro i jen. Nieprzewidywalność polityki fiskalnej i pieniężnej USA, w połączeniu z obawami o trwałość „podwójnych deficytów” kraju (budżet i handel), sprawiły, że globalni inwestorzy stali się ostrożniejsi w kwestii posiadania aktywów amerykańskich. Kwestie te przyczyniły się do szerszego kryzysu zaufania do USA jako bezpiecznej przystani dla globalnego kapitału.
Wreszcie, względna odporność innych gospodarek, zwłaszcza w Europie i Azji, pogłębiła spadek dolara. Podczas gdy dane gospodarcze USA wykazały oznaki słabości, gospodarki zagraniczne wykazały zaskakującą stabilność, co uczyniło ich waluty bardziej atrakcyjnymi dla inwestorów. Oczekiwania dotyczące wzrostu gospodarczego w USA były początkowo znacznie wyższe niż w strefie euro, jednak w 2025 roku prognoza dla USA została znacząco obniżona, podczas gdy prognoza dla strefy euro lekko się poprawiła. Obecnie prognozy dla obu gospodarek są znacznie bliższe sobie: 1,4% dla USA i 1,0% dla strefy euro.