Napiętej sytuacji rynkowej nie pomógł wczoraj Jerome Powell, który wyraził obawy, że podwójny mandat Fed jest zagrożony przez słabszą gospodarkę i wysoką inflację, przewidując górne odchylenia w bezrobociu i inflacji do 2025 r. Ta perspektywa osłabiła nastroje na giełdzie, ale podniosła ceny złota, które wzrosły o 3%, i zwiększyła rentowność amerykańskich obligacji skarbowych o 0,54%.
Z drugiej strony TSMC, światowy gigant branży półprzewodników odnotował imponujące wyniki za I kw. 2025 r., notując 60% wzrost przychodów do 361,5 mld USD i marżę zysku na poziomie 58,8%. Spółka powiadomiła, że obserwuje bardzo duży popyt na sztuczną inteligencję ze strony klientów z USA, takich jak Apple, więc musi zwiększyć moce produkcyjne w USA. Gigant branżowy podtrzymał prognozę podwojenie sprzedaży półprzewodników w tym roku. TSMC przewiduje sprzedaż w drugim kwartale z 28,4 mld USD do 29,2 mld USD (wcześniej szacowano 27,16 mld USD). Informacje z tej spółki oraz pozytywne negocjacje handlowe między Japonią a Stanami Zjednoczonymi wywołały entuzjazm w regionie Azji i Pacyfiku, ze wzrostem indeksów, takich jak chiński HSCEI i japoński Nikkei 225.
Na rynku walutowym waluty G10 doświadczają korekty spadkowej w stosunku do dolara, a indeks USD wzrósł o 0,18%. Najbardziej dotknięte są dolar australijski i jen japoński, po komentarzach Trumpa na temat rozmów handlowych z Japonią. Polski złoty również traci na wartości, co po części spowodowane jest wczorajszym, niskim odczytem CPI.
Dzisiejszym kluczowym wydarzeniem makroekonomicznym jest decyzja EBC w sprawie stóp procentowych w strefie euro, z oczekiwaniami obniżki o 25 punktów bazowych. W USA uwaga skupia się na publikacji indeksu Fed z Filadelfii, która ma wykazać spadek, oraz danych o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, interpretowanych w świetle ostatnich wypowiedzi Powella.