Co prawda na rynku dominuje przekonanie, że BoJ wstrzyma się jeszcze z podwyżką stóp procentowych, jednak po dynamicznym, a przede wszystkim nerwowym ubiegłym tygodniu jest to dobry pretekst ażeby ostudzić nieco emocje i poczekać na kolejne sygnały, które rozjaśniły by nieco perspektywy dalszego rozwoju sytuacji na światowych rynkach, tym bardziej, że niepewność potęgowana jest przez zaplanowaną na piątek publikacje danych z amerykańskiego rynku nieruchomości.
O ile na rynek nie dotrą dziś jakieś negatywne informacje, które mogłyby znowu przestraszyć inwestorów i doprowadzić do kolejnej fali ich ucieczki od ryzyka obecna sytuacja techniczna wydaje się sprzyjać odreagowaniu ubiegłotygodniowych procesów, a więc przeceny akcji i walut krajów wschodzących, spadków eurodolara oraz umocnienia jena. Za takim scenariuszem przemawia trwająca na rynkach EURJPY i USDJPY wzrostowa korekta, która powinna zdjąć jeden z czynników ryzyka dla koniunktury na światowych rynkach akcyjnych, dzięki czemu zmniejszy się również presja na waluty krajów wschodzących. Z kolei na wykresie EURUSD prawdopodobnie mamy do czynienia z formowaniem się formacji flagi, z której wybicie powinno popchnąć kurs eurodolara w okolice 1,36-1,3630. Realizacja wzrostowego scenariusza na rynku eurodolara będzie sprzyjać złotemu, a zwyżka EURUSD powyżej 1,36 powinna skutkować spadkiem kursów EURPLN i USDPLN w okolice odpowiednio 3,8150 oraz 2,80-2,81.
Jeśli chodzi o stronę fundamentalną to dane, które poznaliśmy w tym tygodniu nie miały większego znaczenia dla rynku i nie wywołały większych reakcji rynku. Podobnie zapewne będzie wyglądać dzień dzisiejszy, gdyż jedyne informacje jakie mamy dziś poznać dotrą do nas ze Strefy Euro i będą dotyczyły salda bilansu płatniczego(10:00) oraz dynamiki zamówień w przemyśle(11:00). Rynek zapewne całkowicie zignoruje te publikacje, a handel będzie przebiegał w sposób spokojny i raczej niezakłócony. Wskazówek, co do kierunku w jakim podąża rynek inwestorzy będą szukać w zachowaniu się rynków akcyjnych, obligacji skarbowych oraz na rynku jena, gdyż te rynki są najlepszym wskaźnikiem skłonności do ryzyka.