Data dodania: 2020-09-09 (12:51)
Silna przecena spółek technologicznych w USA dyktowała ogólne nastroje na rynkach we wtorek, przekrzywiając optykę dla wszystkich napływających informacji. Jak w dobie hossy złe informacje były ignorowane, teraz nagle urasta ich ranga. Inwestorzy wciąż nie mają powodu, by oddalić obawy, że rajd ryzyka zaszedł za daleko.
Spór USA z Chinami, wzrost liczby zachorowań na COVID-19 na jesieni, odbicie ożywienia nieprzynoszące szybkiego powrotu do poziomów sprzed pandemii, burzliwy proces negocjacji warunków brexitu. Wymienione tematy nie zostały wymyślne w ostatnich dniach, ale od miesięcy są obecne jako czynniki ryzyka. Póki jednak aktywa ryzykowne zyskiwały na wartości, ryzyka były ignorowane, Teraz, gdyż hossa rynku akcji została zakłócona, a USD przerwał trend deprecjacyjny, każdy powód do zmartwień ma znaczenie. Szklanka cały czas jest do połowy pełna, rynek jednak zastanawia się, czy w szklance jest woda, czy trucizna? Jeśli pompowanie wycen ryzykownych aktywów odbywało się na mylnych założeniach, rewaluacja może być bolesna.
Psychika inwestorów, którzy chcą bronić wzrostów, potrafi jednak szybko znaleźć pretekst, by zagłuszyć pesymizm. Niezależnie, jak pokrętna będzie logika. I tak doniesienia od firmy medycznej AstraZeneca, że testy szczepionki na COVID-19 zostały wstrzymane po wykryciu u jednego z pacjentów nieokreślonych zaburzeń, są odbierane jako nadzieja dla sektora technologicznego. Im trudniej będzie pokonać wirusa, tym dłużej wymagana będzie praca z domu, a razem z nią konieczność postępu technologicznego. Etyczność nigdy nie była przyjacielem wysokich zysków.
W szerszym kontekście opóźnienia w opracowywaniu szczepionki (nawet jeśli przerwy w testach nie są niczym nadzwyczajnym) oraz obniżenie perspektyw globalnego ożywienia mogą być przeciwwagą dla gorączki związanej z windowaniem cen spółek technologicznych i biomedycznych, ograniczając kąt nachylenia hossy. O ile do całego procesu nie wmieszają się banki centralne, gdyż korelacja między nastrojami giełdowymi i sentyment wśród konsumentów i biznesu nie jest słaba. Jutrzejsza konferencja EBC nabiera nowego znaczenia dla rynków. Do posiedzenia FOMC pozostał zaledwie tydzień. Przekornie można dodać, że żaden prezydent USA nie życzy sobie spadków na giełdach na dwa miesiące przed wyborami. Łącząc to wszystko, nie jestem przekonany, aby pesymistyczny trend miał się utrzymać na dłużej.
Środowy kalendarz wydarzeń nie powinien odciągać uwagi od śledzenia nastrojów na rynku akcji w USA, który prawdopodobnie będzie dyktował warunki handlu dla innych klas aktywów. Jedyne wydarzenie warte uwagi to decyzja Banku Kanady. Rynek zgodnie oczekuje braku zmian w poziomie stóp procentowych i warunkach skupu aktywów. Wokół komunikatu przeważają jednak ryzyka bardziej gołębiego wydźwięku w ślad za złagodzeniem stanowiska Fed (przemówienie prezesa Powella w Jackson Hole). Rynek może nie być przygotowany na taki scenariusz, biorąc pod uwagę ostatnie dość optymistyczne wypowiedzi prezesa Macklema i wiceprezes Wilkins oraz dane świadczące o postępującej odbudowie ożywienia. Jednak BoC może podzielać obawy Fed o przyszłe trendy inflacyjne i w komunikacie podkreśli otwartość do bardziej ekspansywnej polityki. Obok zgaszenia apetytu na ryzyko i tąpnięcia cen ropy naftowej BoC może dostarczyć nowego impulsu do osłabienia CAD.
Psychika inwestorów, którzy chcą bronić wzrostów, potrafi jednak szybko znaleźć pretekst, by zagłuszyć pesymizm. Niezależnie, jak pokrętna będzie logika. I tak doniesienia od firmy medycznej AstraZeneca, że testy szczepionki na COVID-19 zostały wstrzymane po wykryciu u jednego z pacjentów nieokreślonych zaburzeń, są odbierane jako nadzieja dla sektora technologicznego. Im trudniej będzie pokonać wirusa, tym dłużej wymagana będzie praca z domu, a razem z nią konieczność postępu technologicznego. Etyczność nigdy nie była przyjacielem wysokich zysków.
W szerszym kontekście opóźnienia w opracowywaniu szczepionki (nawet jeśli przerwy w testach nie są niczym nadzwyczajnym) oraz obniżenie perspektyw globalnego ożywienia mogą być przeciwwagą dla gorączki związanej z windowaniem cen spółek technologicznych i biomedycznych, ograniczając kąt nachylenia hossy. O ile do całego procesu nie wmieszają się banki centralne, gdyż korelacja między nastrojami giełdowymi i sentyment wśród konsumentów i biznesu nie jest słaba. Jutrzejsza konferencja EBC nabiera nowego znaczenia dla rynków. Do posiedzenia FOMC pozostał zaledwie tydzień. Przekornie można dodać, że żaden prezydent USA nie życzy sobie spadków na giełdach na dwa miesiące przed wyborami. Łącząc to wszystko, nie jestem przekonany, aby pesymistyczny trend miał się utrzymać na dłużej.
Środowy kalendarz wydarzeń nie powinien odciągać uwagi od śledzenia nastrojów na rynku akcji w USA, który prawdopodobnie będzie dyktował warunki handlu dla innych klas aktywów. Jedyne wydarzenie warte uwagi to decyzja Banku Kanady. Rynek zgodnie oczekuje braku zmian w poziomie stóp procentowych i warunkach skupu aktywów. Wokół komunikatu przeważają jednak ryzyka bardziej gołębiego wydźwięku w ślad za złagodzeniem stanowiska Fed (przemówienie prezesa Powella w Jackson Hole). Rynek może nie być przygotowany na taki scenariusz, biorąc pod uwagę ostatnie dość optymistyczne wypowiedzi prezesa Macklema i wiceprezes Wilkins oraz dane świadczące o postępującej odbudowie ożywienia. Jednak BoC może podzielać obawy Fed o przyszłe trendy inflacyjne i w komunikacie podkreśli otwartość do bardziej ekspansywnej polityki. Obok zgaszenia apetytu na ryzyko i tąpnięcia cen ropy naftowej BoC może dostarczyć nowego impulsu do osłabienia CAD.
Źródło: Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski TMS Brokers
Dom Maklerski TMS Brokers
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Rynek złotego 5 stycznia 2026 po wydarzeniach w Wenezueli: rynek zachowuje spokój
12:04 Komentarz walutowy MyBank.plRynek walutowy wchodzi w nowy tydzień w cieniu wydarzeń, które jeszcze kilkadziesiąt godzin temu groziły gwałtowną eskalacją globalnego ryzyka. Weekendowa interwencja Stanów Zjednoczonych wobec władz Wenezueli oraz zatrzymanie Nicolasa Maduro wywołały krótkotrwały skok niepewności na rynkach finansowych, jednak Forex zareagował zaskakująco spokojnie, a złotówka uniknęła nerwowej wyprzedaży. Dolar lekko się umocnił, surowce poruszyły się w przeciwnych kierunkach, a inwestorzy szybko zaczęli dyskontować scenariusz ograniczonej operacji, bez zakłóceń w eksporcie ropy.
Kurs złotego PLN na starcie 2026 roku: stabilizacja czy cisza przed burzą?
2026-01-02 Komentarz walutowy MyBank.plPiątkowy poranek, 2 stycznia, rozpoczyna się na rynku Forex umiarkowanymi nastrojami inwestorów, którzy po świątecznej przerwie ostrożnie wchodzą w pierwszy pełny dzień handlu 2026 roku. Dolar amerykański jest notowany blisko 3,60 zł, potwierdzając utrzymującą się presję spadkową z końca grudnia, euro oscyluje w rejonie 4,22 zł, a frank szwajcarski utrzymuje wysoką wycenę około 4,54 zł. Funt brytyjski kosztuje około 4,83–4,84 zł, podczas gdy korona norweska wciąż pozostaje słaba w stosunku do złotego i znajduje się poniżej 0,36 zł.
Złoty kończy rok spokojnie, ale styczeń 2026 może szybko zmienić sytuację na rynku walutowym
2025-12-29 Komentarz walutowy MyBank.plSpokojna końcówka roku może być myląca: Ostatnie dni handlu rynku walutowym w 2025 roku przebiegają w warunkach obniżonej płynności, typowej dla okresu świąteczno-noworocznego. Historycznie taki układ często sprzyja stabilizacji kursów, ale jednocześnie bywa zapowiedzią wzrostu zmienności wraz z powrotem pełnej aktywności inwestorów na początku stycznia. Wchodząc w 2026 rok, złoty znajduje się w punkcie równowagi pomiędzy solidnymi fundamentami krajowymi a globalnymi czynnikami ryzyka.
Przedświąteczny test złotówki: co zrobi PLN, gdy dolar słabnie?
2025-12-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałek, 22 grudnia 2025 r., rozpoczął się na rynku walut w atmosferze wyraźnie przedświątecznej: z jednej strony inwestorzy wciąż próbują domykać rok zgodnie z dominującymi trendami ostatnich tygodni, z drugiej – płynność wchodzi w typowo grudniowy tryb mało płynnego rynku, w którym nawet umiarkowane zlecenia potrafią na chwilę podbić zmienność. W takich warunkach polski złoty pozostaje w centrum uwagi lokalnych uczestników rynku, bo to właśnie końcówka roku bywa okresem, gdy przepływy związane z rozliczeniami handlowymi i „porządkowaniem” portfeli potrafią przeważyć nad sygnałami stricte makroekonomicznymi.
Kurs złotego PLN – piątek, 19 grudnia 2025: czy złotówka utrzyma przewagę?
2025-12-19 Komentarz walutowy MyBank.plRynek złotego w ostatnich kilkunastu godzinach jest raczej areną precyzyjnego ważenia dwóch sił: pogarszających się sygnałów z amerykańskiego rynku pracy oraz wzrostu premii za ryzyko geopolityczne w obszarze ropy. To połączenie tradycyjnie sprzyja dolarowi i bezpiecznym przystaniom, a jednocześnie potrafi szkodzić walutom rynków wschodzących. Tym razem reakcja polskiego złotego jest bardziej zniuansowana: PLN nie został „złamany”, ale też nie ignoruje zmian globalnego sentymentu.
Złotówka zaskakuje rynek: PLN mocny, gdy świat gra pod Fed i geopolitykę
2025-12-18 Komentarz walutowy MyBank.plW czwartek, 18 grudnia 2025 r., rynki wciąż trawią serię sygnałów, że amerykański cykl koniunkturalny chłodnieje, a geopolityka znów potrafi w kilka godzin przestawić wyceny surowców. Z drugiej strony – polski złoty pozostaje wyraźnie odporny na nerwowe impulsy z zagranicy, co widać zarówno w zachowaniu głównych par z PLN, jak i w relacji złotówki do walut powiązanych z ropą. To nie jest „spektakularna hossa” na PLN, ale raczej konsekwentne utrzymywanie przewagi w środowisku, w którym część walut rynków wschodzących zwykle traci.
Polski złoty PLN silny mimo widma kryzysu i napięć na linii USA-Wenezuela
2025-12-17 Komentarz walutowy MyBank.plW środowy poranek 17 grudnia 2025 uwaga inwestorów, zmęczonych wielomiesięcznym śledzeniem wskaźników inflacji i analizowaniem każdego słowa płynącego z banków centralnych, gwałtownie przesunęła się na temat, który przez długi czas pozostawał w uśpieniu – kondycję amerykańskiego rynku pracy. To właśnie fundamenty gospodarki USA, a nie tylko stopy procentowe, stały się nowym punktem odniesienia dla globalnego kapitału. Rosnące bezrobocie w USA zmienia sposób, w jaki inwestorzy patrzą na dolara amerykańskiego, a pośrednio także na rynek złotego, który jak dotąd zaskakująco dobrze znosi globalne zawirowania.
Rynek złotego na starcie tygodnia: dolar amerykański, funt brytyjski i frank w jednym kadrze
2025-12-15 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek 15 grudnia przynosi na rynku walut mieszankę ostrożności i selektywnego apetytu na ryzyko, typową dla startu nowego tygodnia w końcówce roku. W handlu widać, że uczestnicy rynku „ustawiają” pozycje pod serię decyzji banków centralnych i paczkę danych makro, a jednocześnie reagują na świeże impulsy z rynków globalnych.
Kursy walut w piątek 12 grudnia 2025: USH, CHF, GBP, NOK kontra PLN
2025-12-12 Komentarz walutowy MyBank.plPolski złoty w piątek utrzymuje pozycję wypracowaną w ostatnich dniach, a handel na rynku złotego ma wyraźnie „techniczną” strukturę: inwestorzy w dużej mierze reagują na impulsy z rynków bazowych i na różnice w oczekiwaniach dotyczących stóp procentowych, zamiast dyskontować jeden dominujący lokalny temat. W centrum uwagi pozostaje relacja między globalnym dolarem a koszykiem walut rynków wschodzących, w tym PLN. W praktyce oznacza to, że złotówka porusza się w rytmie zmian rentowności obligacji USA i nastrojów wobec ryzyka, a dopiero w drugim kroku rynek dopina narrację o krajowej polityce pieniężnej i kondycji finansów publicznych.
Fed tnie stopy, dolar słabnie. Co na to złotówka i rynek złotego?
2025-12-11 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartek na rynku walutowym upływa pod znakiem "trzeźwienia" po decyzji Rezerwy Federalnej i jednoczesnego szukania nowego punktu równowagi przez główne waluty. Po trzeciej z rzędu obniżce stóp w USA dolar pozostaje pod presją, ale nie ma mowy o gwałtownym odwrocie. Na tym tle na rynku Forex złotówka pozostaje stabilna, a zmienność na głównych parach z PLN jest wyraźnie niższa niż kilka tygodni temu. Inwestorzy próbują zrozumieć, czy rosnąca niezgoda wewnątrz Fed będzie jedynie „szumem w tle”, czy początkiem poważniejszego sporu o przyszłość amerykańskiej polityki pieniężnej.









